PJ777
Dołączył/a: sierpień 2014
Warszawa
7 obserwujących
1 obserwowany
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
To i ja :D Dzięki za ogłoszenie się na forum
4
Cholerny Neymar... 1-1 :/
0
A Mundo Deportivo to co? Robi dokładnie to samo w drugą stronę. Obie gazety prezentują wysoki poziom hipokryzji. Najlepiej je olać i skupiać się tylko na ciekawych wywiadach.
0
Od roku to chyba jednak przesada. Jeszcze w pierwszej fazie sezonu 16/17 dobrze grał. A co do Twojej analizy - w punkt. Też lubię oglądać Semedo, ale ufam Valverde, że wie co robi. Lepiej dla samego Semedo, żeby był głodny gry i pamietał swoje występy jako tylko udane, niż grał cały czas, przeplatał lepsze mecze z gorszymi, a w marcu fizycznie spuchł. I fajny punkt o Roberto. To jest chyba najbardziej inteligenty piłkarz jeśli chodzi o łączenie kilku pozycji w meczu, w zalezności od fazy gry.
W ogóle czasem to wygląda tak, jakby Vaverde cały czas próbował nowych rozwiązań i to jest dla mnie wielka sprawa. Wydaje mi się, że podchodzi do piłkarzy bardzo indywidualnie i próbuje dobrać do każdego z nich ich własną rolę. Dlatego tak dużo gra Roberto - bo sprawdza go z Deulo na skrzydle, z Vidalem na skrzydle, bez żadnego skrzydła, etc. I podobnie z innymi. To ogromna zmiana w stosunku do Lucho, który wymyślił dobrą taktykę, ale potem próbował na siłę dopasować do niej piłkarzy. Stąd jego gra od razu byłą efektowna, choć z czasem straciła element zaskoczenia i nikt nie potrafił się w tej grze odnaleźć. U Valverde efektowności jest póki comniej, ale trener z meczu na mecz uczy się każdego z zawodników coraz lepiej.
1
Widziałem powtórkę akcji Roberto i zmarnowanej akcji Luisa. Ja nie wiem co się z nim dzieje. Nie wiem, czy on kiedykolwiek w karierze był aż tak nieskuteczny.
0
Ten mecz musiał być wyjątkowo tragiczny, skoro tyle osób daje tak silne porównania :P
7
Tak się zastanawiam - nie przesadzamy trochę z tymi oczekiwaniami? Dużo negatywnych opinii słyszę ostatnio po prawie każdym meczu odnośnie stylu. Ja rozumiem, że Barcelona Pepa grała tak, że nie można było oderwać oczu, ale może czas pogodzić się z tym, że Barcelona już prawdopodobnie nigdy nie będzie miała sezonu z tak przytłaczającą przewagą I JEDNOCZEŚNIE aż takim pięknem gry. I powołam się na słynne piłkarskie porzekadło "grasz, na ile Ci rywal pozwala". Gdy Pep stworzył tiki-takę w 2008, rywale byli w szoku. Kompletnie nie potrafili sobie radzić. I to nie tylko ogóry, ale i Real. Po prostu tak szybka wymiana piłek był niespotykana dotychczas. Ale rywale się w końcu nauczyli i Pep do tego stopnia zmienił futbol, że dziś obrońcy są znacznie szybsi, taktyka defensywna bardziej dopieszczona i pressing bardziej agresywny. To wszystko sprawia, że nawet jak byśmy wystawili Barcę Pepa to miałaby ogromne problemy tak czarować przeciwko nawet Realowi Sociedad. Nie wspominając o obu Madrytach. Naprawdę - cieszmy się tymi wygranymi. Fakt - nie widziałem meczu z Malagą, ale nawet jak zagrali jak totalne kasztany, to wygrali. Ewidentnie nie są w stanie czarować w każdym meczu, więc cieszmy się z tego co mamy. Poza tym czuję, że na magię przyjdzie jeszcze czas w tym sezonie.
0
Oj, to w ogóle się nie dziwię :/
0
Oczywiście i Cavani jest fantastycznym napadziorem, ale nie ma takiej zuchwałości Suareza. A wydaje mi się, że to sporo zmienia. Bo jedną rzeczą jest utrzymać krycie świetnie ustawiającego się piłkarza, a inną powstrzymywanie się przed faulami, nie przejmowanie prowokacjami i trzymać koncentrację.
2
Dobra wiadomość dla kibiców Barcy, za to nieco gorsza dla Polski. Bo naszym defensorom przydałby się taki napadzior, który non-stop nęka, walczy, przepycha się, prowokuje, nakłada pressing. Póki co żadna z drużyn nie miała takiego zawodnika, a przed mundialem musimy się naprawdę solidnie zapoznać z najwyższym poziomem piłki. No ale mówię - jako kibic Barcy to jestem bardzo szczęśliwy, że nie jedzie.
0
Czy ja dobrze zrozumiałem? Pique jużdrugi raz w ty sezonie dostaje żółtą za zagranie ręką w ataku? Oj, potrzebna mu ława lub trybuny na kilka meczów.
3
W ogóle wszyscy mówią o 5 pkt przewagi nad Realem, a bardzo mało mówi się o Valencii, która póki co pruje jak burza. Tylko 4 pkt za nami, trzeba znów wpisać ich na listę "bardzo ciężkich dwumeczów". Marcelino jest naprawdę kapitalnym szkoleniowcem. Villareal grało u niego piękną piłkę i potrafili utrzeć nosa najlepszym. A teraz przyszedł do Valencii i w 3 miesiące zrobił więcej, niż kilku szkoleniowców przez 2 lata. Wow. Widzę, że gramy z nimi pod koniec listopada, parę dni po meczu z Juve. No nieźle. Na razie wyglądamy dobrze, ale czy wytrzymamy takie natężenie ciężkich rywali do końca sezonu? Miejmy nadzieję :D
0
No i jest w końcu odpowiedzialny na swojej pozycji. Tego mu brakowało. Widać nawet po obronie, że daje większy spokój.
0
A co, źle zagrał na środku?
13
A ja Wam powiem, że choć nie lubię Lahoza, to wg mnie to co widział gwizdał dziś bardzo dobrze. Problemem nie są sędziowie - problemem jest tak naprawdę ten pajac Tebas, któremu ewidentnie nie na rękę jest wprowadzić technologię do futbolu hiszpańskiego. Weźmy np. taki faul na Messim (czyli pierwszy potencjalny karny). Messi wbiegł w gąszcz rywali, a wiecie jak on umie prowadzić piłkę. I w ciągu 0,5 sekundy znalazł się na ziemi. Nam jest łatwo krytykować, bo oglądamy powtórki. Ale spójrzmy nawet na powyższe zdjęcie. Lahoza nie ma w pobliżu, mógł równie dobrze zobaczyć piłkę wybitą Messiemu. O liniowym nawet nie wspominam - mógł byś zwyczajnei zasłonięty przez Suareza i Gomesa. Kolejna rzecz - oni mają krótką chwilę na podjęcie decyzji, a decyzja o karnym to nie błahostka - tu po prostu działa podświadomość człowieka, instynkt. Można mówić, że to ich praca, ale nie wolno od nich wymagać więcej, niż człowiek jest w stanie zrobić. Koniec końców to zwykli ludzie. To nie przypdek, że w ostatnich latach liczba błędów sędziowskich w topowych ligach znacznie wzrosła. Futbol jest tylko szybszy, a magicy tacy jak Messi, Neymar, Ronaldo, Iniesta, tylko zwiększają poziom trudności szybkością swojego dryblingu. Właśnie dlatego VAR jest niezbędny. I bez niego z roku na rok będzie tylko gorzej.
1
Przerwa reprezentacyjna swoje zrobiła. Generalnie w całej Europie - sporo remisów, mało bramek. Widać było np. po Messim, że fizycznie troszkę odstawał od, dajmy na to, Saula. Jednak podróże przez Atlantyk robią różnicę. A co do meczu - Valverde chyba jednak zrobił błąd wystawiając Gomesa na skrzydle. To, jak ten chłopak zaczął grać w środku pola spowodowało szczerą radość u mnie. Cały zeszły sezon go broniłem, a on dziś, kiedy już miałem się poddać z tym trzymaniem jego strony, zagrał chyba najlepsze minuty odkąd przyszedł do Barcy. Teraz już nikt mi nie wmówi, że to niewypał - on ma spory potencjał, tylko niech gra na środku. No i sam Ernesto się zrehabilitował zmianami. Gdy je przeprowadzał, to wydawały mi się bez sensu, ale to właśnie zmiennicy i zmiana niektórych pozycji sprawiły, że wsiedliśmy na Atletico. Ogromnie szkoda sytuacji z 89 minuty Gomes-Suarez. To był nasze 3 punkty.
0
I okazałosię, że jednak Valverde jest lepszym trenerem ode mnie :p kto by pomyślał... A tak serio, to niesamowicie spodobał mi się Gomes w środku pola. Chyba najlepiej zagrał odkąd do nas przyszedł.
5
Inna sprawa, że dzisiaj anty-bohatrem jest dla mnie Alba. Gra tragicznie.
4
Co to za zmiany, WTF ?! Potrzebujemy Semedo. Denis gra dobrze - nie wchodzi w ogóle, Gomes zostaje. O co chodzi ?
10
Ekstra ! Piękny gest w stronę Iniesty, a dla nas chyba potwierdzenie gdzie chce karierę zakończyć :D
1
Masz rację i to jest smutne. Przykro mi to mówić, ale z jakiegoś powodu to akurat piłkarzom Legii spuścili wpierdziel ich wierni "kibice". Nie słyszy się o takich cyrkach w innych krajach. Wyjątkowo łatwo przychodzi nam, Polakom, wylewanie żółci. Taka ciekawostka - poznałem niedawno kibica Arsenalu. Wiernego, chodzi na mecze, chyba nawet w rodzinie ma kibiców tego klubu, no i jest Londyńczykiem. Zapytałem go o Wengera, o obecną sytuację jego klubu i byłem w szoku, z jakim spokojem i trzeźwym umysłem podszedł do sprawy. Zero zbędnego hejtu. A uważam, że kibice Arsenalu mają znacznie większe prawo jęczeć na swój klub, trenera i piłkarzy, niż my na Suareza.
2
Co ten sędzia odwala. Las Palmas zasłużyło na dwie lub trzy żółte, skoro dał jedną Paulinho, a tymczasem tylko my dostajemy. Co do formy piłłkarzy to słabo to wygląda, ale też skłąd nietypowy. Myślę, że i tak wygramy ten mecz, a Valverde szuka alternatywnych rozwiązań,żeby w razie kontuzji któregoś z pomocników nie zostać na lodzie.
0
Nie widziałem meczu. Jak poszło Roberto, Semedo i zmiennikom? Kto wszedł w ogóle?
1
Trzeba przyznać, że Girona faulowała sporo ale ani razu zbytostro czy brutalnie. Jasne - dwa wejścia mogły być dość ostre, ale oba były przypadkowe. To był naprawdę czysty mecz w atmosferze wzajemnego szacunku. Maffeo, jak dla mnie, na dużym propsie za to, jak miejscami radził sobie z Leo.
0
Biedny Roberto, znów na PO. Myślę, że kibice, jak i on sam, chcieliby w końcu na stałe widzieć go w środku pola. No i ciekawe, czy wejdzie dzisiaj Gomes.
4
Neymar po prostu musi błyszczeć. On jednak nie potrafi być częścią drużyny. Będzie brylował w lidze francuskiej, bo jest tam od każdego o klasę lepszy, ale moim zdaniem jego geniusz nie wystarczy, aby zrobić z PSG maszynę.
0
No spoko są. AS Roma 2.0 :P ze strojów ostatnich lat nic mi nie przebija zeszłorocznych domowych.
0
Dobra, dajmy już spokój. Z tym nic nikt nie zrobi, ale można jeszcze wywalić zarząd. Więc jeśli czegokolwiek brakuje, to nowego prezydenta Barcy.
14
Piękna sobota. Real traci kolejne punkty, łapie czerwień, ale co najważniejsze - my wygrywamy w cudownym stylu. Alba MVP obok Leo, Deulofeu na plus, Semedo mistrz, solidna defensywa, świetna i odważna gra Rakitica (zwłaszcza pierwsza połowa), każdy zmiennik coś wniósł, Messi w gazie, Dembele zadebiutował z asystą, Luisito ładuje bramę - czego chcieć więcej ! Do tego wrócił stary dobry Busi i nie łapaliśmy głupich kartek ani fauli, obyło się bez symulek - no naprawdę nic dodać, nic ująć.
0
Niestety, myślę że takie ograniczenia są nie tyle bardzo trudne do osiągnięcia, co wręcz niemożliwe. Federacje, które wymieniłeś działają pod jednym krajem (w każdym nazwa zawiera nawet NATIONAL czyli krajowy). Przez to regulacje są bardzo łatwe do nałożenia. W przypadku UEFA, a tym bardziej FIFA, tych federacji i krajów są dziesiątki. Każda ma swoje zasady i ograniczenia w oparciu o możliwości finansowe ligi, ogólnego bogactwa kraju, czy potencjału marketingowego. Idealnym przykładem jest system goal-line i VAR. W tym momencie jedni mają cały pakiet, inni chcą, ale ich nie stać, a jeszcze inni nie mają żadnej z tych technologii z wyboru. To sprawia, że różne ligi grają tak naprawdę na innych zasadach. Także skoro nie byli w stanie wyegzekwować tak fundamentalnych wymogów, salary cap jest niemożliwe, niestety.