0

„To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać"
Tak bym skomentował ten artykuł. Do jakiego DNA Barcy mamy wracać? Od 2016 roku gramy to samo. Od niczego nie odeszliśmy, na siłę staramy się utrzymać sposób gry, tylko wykonawcy już nie Ci sami co kiedyś. Ściągnęliśmy Xaviego ( tiki taka, la masia, tego typu mentalność), licząc na nowe efekty. Od dawna mocne europejskie kluby nauczyły się z nami grać i tylko Messi ciągnął nas za uszy zakłamując obraz naszej sytuacji. Czas mija, a okazuje się że nawet hiszpańskie podwórko wie jak z nami grać. Nikt nie mówi, że mamy wyrzucać do kosza wartości takie jak " Mes que un club", że mamy wstydzić się "DNA Barcy", czy twierdzić że tiki taka nic nam nie dała. Czas po prostu zostawić ten etap za sobą, rozpocząć nowy cykl. Niestety szukając rozwiązań tylko i wyłącznie w kręgu barcelonskim, niczego nie zmienimy.
Pozdro, Visca el Barca

2

Łatwiej się nie dało

0

@CPuyol Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Wyraziłem opinie o większości występów Ousmane w porównaniu do tego co pokazał wczoraj. Nie muszę czekać na mecze z Betisem czy United, żeby wyrazić swoją opinię. Ile takich meczów jak ten wczorajszy ma w koszulce Barcy Dembele ? A teksty o eksperckich wysrywach czy zamykaniu mordy to zostaw dla kumpli.

0

@Gappeq Tu nie chodzi o to, żeby był drugim Neymarem czy czternastym Maradoną. Ma być najlepszą wersją siebie, ale jego najlepsze mecze, to mecze z drużynami które co najwyżej mogą aspirować do czołówki. Z tym daniem mu czasu to też nie przesadzajmy, bo chłop gra u nas 6 lat, piłkarsko się nie rozwinął, a jedyne co poszło w górę to na pewno jego profesjonalizm. We Francji grał to samo i Deschamps w Finale WC pokazał co o takiej grze myśli, zdejmując go z boiska.

0

Dla mnie to wciąż jeździec bez głowy. Świetny ze słabymi, bardzo dobry z przeciętnymi i zdecydowanie przeciętny z zespołami klasowymi. Biega, robi zamieszanie, ale w kluczowych momentach zbyt często przetrzymuje piłkę. Ilość błędnych decyzji w jego wykonaniu jest zatrważająca.

3

Jedno z ważniejszych zwycięstw jak do tej pory. Takie "brudne zwycięstwo". Czas naprawdę na jakąś alternatywę, a nie wiarę w to, że imitowanie starej Tiki-Taki coś nam da. Obrona się powoli, ale to powoli cementuje. Powrót Araujo jest tutaj kluczowy. Potrzeba dać trochę wolności taktycznej De Jongowi. To wciąż kozak, tylko niestety zawalony psychicznie pogłoskami o sprzedaży, nagminnymi zmianami pozycji itp. Dembele mógł dostać patelnie od Lewego, ale na szczęście w końcu sam został "zDembelowany" i może zrozumie, że w polu karnym się podaje do lepiej ustawionego partnera. Teraz można przezimować spokojnie, analizować porażki i błędy, wyjść na styczeń z wyciągniętymi wnioskami i mimo wszystko z planami wzmocnienia drużyny.

0

Villareal żadnym przeciwnikiem poważnym nie jest, co pokazał wczorajszy mecz. Nadal przy możliwości wyprowadzeniu kontry przeważnie truchtamy i wymieniamy podania w środku boiska (w większości przypadków). Brakuje strzałów z daleka ( bramka Lewego to 16 metr więc nawet nie biorę tego pod uwagę), dzięki czemu moglibyśmy wyciągać trochę obronę przeciwnika z pola karnego. Nie widzę na razie żadnej poprawy, ale czas jeszcze może zdziałać cuda.

1

Kompletny brak pomysłu na grę widać było już w 1 połowie, gdzie po 6 próbach ataku z prawej strony, Dembele dokonał 6 złych decyzji, a my ciągle graliśmy przez niego. Dryblując bez sensu kiedy mieliśmy dobrze ustawionych zawodników przed lub w polu karnym, a to wrzucając piłkę w pole karnym gdzie Inter już był dobrze ustawiony. Dla mnie to jeździec bez głowy i w meczach z tego typu rywalami jest kompletnie nie przydatny. Sergi Roberto również nic do gry nie wniósł. Boli niestety wyrwa w obronie spowodowana kontuzjami, ale nie ma co zrzucać na to winy. Brakło zdecydowanie strzałów z dystansu, żeby trochę wyciągnąć obrońców Interu z pola karnego.

O decyzjach sędziowskich chyba już zostało powiedziane wszystko, dla mnie ci nieudacznicy powinni (każdy z wozu VAR, jak i główny) dostać solidnego bana w UEFA, ale skończy się to pewnie jak zawsze, czyli że nic się nie stało

Czas postawić na Balde z lewej strony, bo chłopak wygląda lepiej z każdym meczem, a my potrzebujemy trochę przebojowości z tej strony.

1

W jakiś sposób Barcelona jednak Bayernowi zagroziła. Trzeba oddać Nagelsmannowi, że bardzo dobrze zareagował na to co działo się w 1 połowie w środku pola. Bardzo szkoda niewykorzystanych sytuacji z 1 połowy. Lewy i Pedri mieli po prostu piłki na usadzenie Bayernu, a w 2 połowie to Bayern jednym golem usadził nas i mam wrażenie, że ten mecz musiał pójść dla drużyny która pierwsza strzeli gola. Dembele jest niestety hamulcowym w meczach z tego typu rywalami. Ilość nieudanych dryblingów, ilość piłek które za długo przytrzymał, ilość piłek które dograł za późno była zatrważająca. To samo mogę powiedzieć o Busim, jak dla mnie to nie wnosi nic już do tego zespołu. I nie przekonają mnie 2 czy 3 dobre jego odbiory w środku, skoro potem kuleje wyprowadzenie piłki. Mimo wszystko jest potencjał w tej drużynie, mam nadzieję, że nadal jesteśmy na etapie budowania i stabilizowania sposobu gry (ten mecz pokazał, że nawet kilka niedociągnięć nie przeszkadza w realizowaniu gry, a nie tylko przeszkadzaniu rywalowi). Potrzeba było takiego meczu, pokazał gdzie są braki, pokazał gdzie atuty, pokazał indywidualne błędy które się u niektórych zawodników uwidaczniają z każdym meczem i przede wszystkim pokazał, że można grać na równi z bardziej poukładanymi zespołami od nas.
VISCA EL BARCA

3

Dobra, przestańmy już tuszować rzeczywistość, bo to nie śmieszne, tylko żałosne. Widać ewidentnie, że paru zawodnikom z naszym klubem nie po drodze. Messi to największy i najlepszy zawodnik w historii tego klubu, ale gdzieś granicę przyzwoitości należy ustalić. Leo nic już temu klubowi sportowo nie doda, a nie można stać w miejscu bo to się zaraz skończy jak w Milanie, zapaścią na parę lat. Dla mnie Leo wczoraj zachował się tak frajersko, że jedyne co mu zostało to stanie z Najmanem i czekanie na Stanowskiego. Przebudowa albo stagnacja, innego wyboru nie ma.

8

Na liście dedensywnych nie ma Makelele, a jest Xabi Alonso. Cyrk

10

Żaden zawodnik nie jest większy niż klub. Doceniam co zrobił Messi dla Barcelony, ale puszczenie go za darmo gdziekolwiek, jest niedopuszczalne. Sprawa Ronaldo z jego transferem do Juve, wyraźnie pokazała, że pieniądze wydane na piłkarza zwracają się natychmiastowo (sprzedaż koszulek itp.). Napisze to nie po raz pierwszy i pewnie nie po raz ostatni : "Za Messiego hajs albo nara"

4

To, że zarząd daje ciała od paru lat, nie znaczy, że ma teraz dalej ciągnąć cyrk o sloganie "oddajmy wszystkich za darmo". Hajs za piłkarzy, albo zrywamy negocjacje. Piłkarzom jeśli się nie podoba, to niech z trybun oglądają jak inni w ich miejsce rozkręcają swoje kariery i nara. Niech ten klub w końcu zacznie działać po męsku.

0

Mogę powiedzieć to samo, stać mnie na kupno Leo jak przyjdzie za darmo.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

Dawno nie słyszałem takich idiotyzmów. Klub leży i kwiczy w aspekcie sportowym i organizacyjnym, a pan Gaspart uważa, że przed nami jakaś przyszłość. Juz dzisiaj powinny lecieć głowy, z piłkarzami włącznie. Sorry, ale Messi to od 2 lat człapie po boisku, od czasu do czasu zdarzało mu się zagrać dobry mecz. Nie kolorujmy rzeczywistości, Leo to już tej drużyny nie zbawi. Należy budować zespół na nowo.

9

Ludzie kochani, Barcelona gra słabo od 2 lat. Żaden trener tu nie pomoże, skoro nawet nasi piłkarzy myślą, że jest dobrze. Nie wiem czy oni ślepi są, czy coś takiego jak samokrytyka nie istnieje w tym klubie. Abidal powiedział prawdę, że nikt tu nie daje z siebie 100 %. Piszę to ciężką ręką, ale Leo Messi jest jednym z katalizatorów tego bagna które się robi z tej drużyny. Niestety, ale czas na poważne ruchy kadrowe, bo ta "miłość " do piłkarzy typu Pique, Busquets się skończy jak w A.C Milan kilkanascie lat temu który został z dziadkami po 35 lat.

Media

Sonda

Czy klub powinien sprzedać Alejandro Balde?