Herbert
Dołączył/a: sierpień 2020
7 obserwujących
0 obserwowanych
Komu kibicujesz w finale mundialu?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Jako zawodnik też czuł się prześladowany przez zawsze i wszędzie, więc w sumi wszystko nadal w normie. :)
Choćby i miał sporo racji, swoimi „metodami” kieruje uwagę tylko na siebie i właściwie sabotuje słuszną nieraz sprawę.
0
@totalcrack Zawsze jeszcze mają argument, że Madryt jest znacznie bardziej „w środku” w stosunku do innych miast. Tyle że przy mistrzostwach granych na trzech kontynentach i w sześciu krajach to akurat argument średnio udany. :P
0
@totalcrack Trochę się jednak nie dziwię, bo nie ma przypadku, że po raz ostatni Hiszpania grała o punkty na Camp Nou za czasów... generała Franco.
Wszystkie późniejsze mecze Hiszpanii w Barcelonie to albo towarzyskie na Camp Nou (i to chyba ostatnie w latach 80.), albo jakiekolwiek o stawkę na starym stadionie Espanyolu, ewentualnie na Montjuïc, gdy tam przeniósł się Espanyol...
Boją się puścić Hiszpanię na Camp Nou, to i w świetle Mistrzostw Świata też patrzą na to nieprzychylnie.
0
@reloaded Dobre pytanie, bo tu naprawdę trzeba się nagłowić. Głównie pewnie chodzi o to, że po prostu będzie siłą rzeczy „świeższe”. Poza tym trudno coś wskazać. ;)
10
Tak za dwa miesiące przeczytamy o nowych terminach, a pani wiceprezydent Font czy inny tam dyrektor Espai Barça będzie opowiadać, że przecież żadnych nie podawali.
Bo w sumie to tylko doniesienia z gazet. :)
0
Daję jakieś 2% szans na finał na Camp Nou. Ale w sumie co innego ma mówić minister sportu Katalonii...
0
@kejdzi Przede wszystkim i tak nie zdążyliby tego Estadi rozbudować. :P
Do dziś nie rozumiem, po co tak szybko zburzyli dużo większe Mini Estadi, skoro i tak się tam nic nie dzieje, a już wtedy nie było finansowania na budowę w tym miejscu nowego Palau. Inna sprawa, że to był akurat genialny pomysł ekipy Bartomeu...
3
Brak dziejowego wyczynu Sawe na okładce „Sportu” to jakiś żart.
4
@SirChuck Najśmieszniejsze jest to, że kilka tygodni wcześniej Laporcie i spółce zupełnie to nie przeszkadzało, a wręcz przytulali się i rączki sobie potrząsali, a do tego sami Xaviego namówili, żeby został, choć chciał odejść. Cyrk na kółkach. :)
3
@VinDiesel Nie no, prawdziwy rozgrywający to tylko Były Szwagier Laporty. Tylko akurat z nim Xaviemu wyjątkowo nie po drodze. :)
2
@turhiay I myślisz, że odeszliby, gdyby akurat wracał Messi? :)
4
@turhiay Koeman jako grający asystent trenera i Deco jako grający dyrektor, ale by to śmigało!
26
To jest coś niesamowitego, co Xavi plecie. Dramat Legendy, robi z siebie coraz większe pośmiewisko.
Najbardziej rozwaliły mnie opowieści, jak to Messi nie wrócił tylko dlatego, że Laporta powiedział „nie”, ale nie było warunków finansowych... na Pedro. Ludzie kochani, co to są za opowieści dziwnej treści...
0
„W ostatniej kolejce Barça Atlétic zagra na wyjeździe z przedostatnim w tabeli Torrentem, a bezpośredni rywal - Reus - musi stracić punkty z 8. w tabeli Terrasą, także na wyjeździe”.
No niekoniecznie musi. Alcoyano przegrywa, a Barça Atlétic i Reus wygrywają swoje mecze i obie ekipy wyrzucają Alcoyano z baraży. ;)
0
@waletpl Może mu powiedzieli, a on nie odpowiedział, więc to jeszcze nie rozmowa. :P
0
@trolownik Arabię to widziałyby gdzieś za płotem zamkniętej dzielnicy.
3
Arabia Saudyjska ligą chyba jednak nie jest. Hiszpania też i Polska również. Jakaś nowomowa czy coś w ten deseń. :)
1
No to teraz będą pewnie nowe doniesienia pismaków o tym, co to znaczy „zaraz po zakończeniu LaLigi”. Dzień, dwa, tydzień, miesiąc? :P
4
Niesamowity tekst, Pulitzer się należy. :)
0
@Awedi Ale już poza Barceloną...
0
@Asteniu Na tym obrazku widzisz to wysunięcie barku Torresa? Ja po zobaczeniu tego jakieś 50 razy nadal nie mam przekonania.
Musieli mieć widocznie inne ujęcie, bo z tego, no przepraszam, ja wysunięcia nie widzę.
0
„Mając na koncie 185 meczów, Koundé wciąż ma szansę piąć się w górę w historycznym rankingu. Kolejnym celem na tej drodze jest pozycja lidera, którą zajmuje Éric Abidal, który rozegrał 193 mecze w barwach Barçy. Środkowy obrońca jest zaledwie osiem spotkań od wyrównania tego wyniku, więc jeśli utrzyma swoją formę, może stać się Francuzem z największą liczbą rozegranych meczów w historii Barçy”.
Typowe kataloński podręcznik pisania wiele o tym samym i wierszówka wlatuje (drugi wariant – tradycyjne traktowanie czytelnika jak idioty).
Skoro jeden ma 193 mecze, a drugi 185, to chyba każdy piśmienny człowiek umie obliczyć, że brakuje mu ośmiu. Potrzebuje też zapewne jakiejś formy, żeby do tych 193 meczów dobić.
I cyk – wleciało prawie 30 zbędnych słów i jakieś 180 zbędnych znaków. Tak to się robi w tym zawodzie. :)
9
Nie mam przekonania, czy dr Ripoll może mieć stuprocentowe przekonanie, że Yamala bolało to już przed karnym. Może tylko przypuszczać z me sporą dozą niepewności.
Inna sprawa, że chłopak jest tyleż ambitny, co na tyle niedoświadczony z pewnymi urazami (mimo wszystko), że mógł tego tak nie odebrać.
0
@Asteniu Nie no, to ja rozumiem, że taka animacja nie jest jedynym wyznacznikiem podejmowania tej decyzji, tylko jest raczej efektem całej procedury. Ale skoro jest jej wynikiem, to taka animacja dla „ciemnego ludu” nie może ani o milimetr odbiegać od tego, co wybadał sędzia z kanciapy.
A RFEF tworzy takie wrażenie, jak by to były dwa różne obrazy sytuacji – ten dla nas swoje, a ten dla sędziów to swoje, „nieco” być może inne.
Obraz podany tutaj „ciemnemu ludowi” spalonego nie wykazał, więc nie wiem, jak sędzia z kanciapy go jednak dojrzał.
Osobna sprawa to chaos z podchodzeniem do VAR-u samego w sobie. Skoro sędzia asystent nie podniósł chorągiewki i główny nie stwierdził spalonego, to jeśli dostajemy obraz, który nijak nie pokazuje jednoznacznie, że popełnili błąd, to nie powinno być zmiany decyzji. VAR ma służyć do zmiany oczywistego i jednoznacznego błędu sędziów z boiska. Ja tego błędu tu za cholerę nie dostrzegam. Co innego, gdyby sędzia gwizdnął spalonego – wtedy uważałbym, że analiza nie wykazuje jednoznacznie błędu i decyzję o spalonym trzeba podtrzymać.
A tak mamy jakieś pomieszanie z poplątaniem zależne od meczu, zestawu sędziowskiego, zachmurzenia lub bezchmurnego nieba i diabli wiedzą, czego jeszcze.
Tyle lat mamy VAR, półautomatyczny spalony też nie jest nowością, a nadal trudno mieć czasem do tego podstawowe zaufanie.
16
A co z Bernalem, którego powrót Romero i niektórzy inni pismacy zapowiadali na rewanż z Atlético, a teraz ominie prawdopodobnie nawet mecz z Getafe?
Coś komuś nie pykło z taką niby „błahą” sprawą.
0
Jeśli Monfort przypomni sobie jeszcze o kimś, to zaraz będziemy mieli tu hat-trick trzech kolejnych tekstów o spotkaniach Deco z kimś tam. :)
11
„Proces decyzyjny nie odbywa się na podstawie wirtualnej rekonstrukcji, jaka jest przedstawiana widzom podczas transmisji”.
Zatem na podstawie czego się odbywa, nieomylni mistrzowie transparentności i profesjonalizmu z RFEF? Czy my, ciemny lud, moglibyśmy doznać łaski poznania tego sekretu?
0
@Coveta Zaraz jeszcze ktoś napisze, że o uraz przyprawiła go dieta z McDonalda. :P
1
I co, gdyby miał kontuzję w meczu reprezentacji (ważnym czy mniej ważnym, jeden kit), to byłoby wycie i jazgot do oporu, a jak „tylko” w jakimkolwiek meczu klubowym, to mimo wszystko dla niektórych pół biedy, bo to klub mu płaci...
Na szczęście takie głosy to mniejszość. A kontuzja to kontuzja, po prostu. Dla samego Yamala zapewne tak samo przykra i bolesna.
1
Panie Bartomeu, spokojnie, to pewnie jeszcze nie ostatni pana proces...