0

Kur jasnaaa co oni grają teraz

2

Brazolowi bramkę przesuńcie.

0

Hansi zmiany! Bo brakuje kontroli przede wszystkim na bokach. Ferran też już przechodzi obok meczu.

5

Barcelona zrobiła potężny błąd - dała okrzepnąć Realowi. Gramy zbyt spokojnie, a Real się zaczął napędzać.

0

Kłócą się!!!!!!!

0

Wojtek jaka aura

3

Za łatwo Bellingham wchodzi. Któryś raz łatwo się obraca.

2

To jest rzut karny

6

Laporte z Perezem mylić xDDDD

3

Szpaku o Macie xDDD

1

Czerwona dla imigrantaaaa

1

Co, myślisz, że sięgniesz i wyciągniesz? To pa tera

0

Uszaty to w Lechu byłby jechany.

0

Rozegranie z piątki Realu - jedno z najbardziej prymitywnych jakie w życiu widziałem...

0

Nowy pseudonim w zespole unlocked - MOP

2

@Bocheno1 Spocony nago

9

Czego życzę sobie? Meczu najwyższego ryzyka, piekła na boisku, czerwonych kartek, awantur, prowokacji, bijatyk, twardej gry i puszczania hamulców. Tego nauczyła mnie BKlasa.

8

Jadę do DINO. Ktoś coś chce?

0

@takisobiektos A to dlatego w innych zawodach, jak nauczyciel nie ma pedofilów. Dzięki.

0

@Matan_Zajcev Ale o co tutaj chodzi, bo nie rozumiem?

4

Kurcze, miało wyjść inaczej xDDD

13

Hahaha showman się pojawił

3

Dawno nie było relacji, więc #jedziemy
Okolice miasteczka Matador, Texas.



Bardzo pyłowe tornado w okolicach miast Littlefield i Sudan, Texas. Zespół Reeda Timmera wypuścił rakietkę badawczą nieopodal trąby.

https://x.com/tornadotrx/status/1916003490033283199
Ujęcie na przepiękną superkomorke w okolicach Miami, Texas.
https://x.com/Joshwx/status/1915767955696046157
Silverton, Texas
https://x.com/tornadotrx/status/1915836523968184451

12

Dzwoniła do mnie właśnie Madison Beer. Była bardzo zdenerwowana całą sytuacją wokół finału. Powiedziałem spokojnym tonem "Madison, jest piątek, zjedz bigos na uspokojenie, napij się chłodnej Soplicy z sokiem żurawinowym, będzie dobrze". Odparła, że nie ma wyjścia, należy rozp... (f...ck up) Real Madryt.

3

Ciekawe co o tym wszystkim sądzi Ana De Armas

4

Celta gotowa na jutrzejszy finał. GRAAAAMYYY!

37

Real wchodzi do baru, a barman na to
-Wyp...ć

6

Podjąłem decyzję. Nie zagram w jutrzejszym finale o Puchar Króla.

9

Amerykańskie lasy skrywają wciąż wiele tajemnic. To setki kilometrów rzadko odwiedzanych terenów, zdała od siedzib ludzkich, gdzie człowiek rzadko się zapuszcza. Ciężko to porównać z czymkolwiek co znamy z naszego kraju. Jednym z bardziej tajemniczych i niewyjaśnionych zjawisk tych terenów jest zjawisko "nagłej ciszy", które w zależności od regionu jest różnie nazywane przez miejscowych. Pierwsze doniesienia o tym dziwnym zjawisku zaczęły pojawiać się w latach 50. i 60. i często było związane z zaginięciami ludzi.
Relacje świadków pochodzą głównie z takich miejsc, jak Great Smoky Mountains, Yosemite, Yellowstone, odludne tereny Alaski czy Kanady, a także okolic tzw. Apallah Trail. Główną cechą tego fenomenu jest nagła cisza, która ogarnia obszar, w którym znajduje się człowiek. Milknie wiatr, odgłosy przyrody, takie jak śpiew ptaków, jest przeraźliwie cicho, wszystko zdaje się zastygać w czasie. Świadkowie donosili, że ta cisza sprawia, że "aż dudni w uszach" lub "można odczuć w nich ból". Kolejnym elementem jest rosnący i trudny do wytłumaczenia niepokój, narastający z każdą sekundą. Wiele osób, które spotkały się z tym osobliwym zjawiskiem, mówiły o poczuciu zagrożenia, jakby ktoś lub coś ich obserwowało, podążało za nimi, śledziło i badało każdy ruch. W historiach świadków pojawia się też poczucie nienormalności tego wydarzenia. Po prostu, osoby te czuły, że coś jest nie tak, że to nie coś zwyczajnego.
Ciężko znaleźć jednoznaczne wyjaśnienie tego fenomenu. Najczęściej pojawiające się teorie to infradźwięki, pojawienie się w okolicy drapieżnika np. niedźwiedzia, omamy słuchowe, nagłe zmiany ciśnienia. Są też teorie bardziej paranormalne, powiązane z wierzeniami rdzennych mieszkańców Ameryki.
Od dawnych czasów, wiele plemion Indian, w relacjach ustnych przekazywało sobie podobne historie, które najczęściej były związane z obecnością w lasach duchów czy tzw. strażników lasu. Najbardziej znanym jest tzw. skinwalker, czyli zły czarownik, potrafiący przybierać postać każdej istoty, jakiej tylko zapragnie, sprowadzając na ludzi nieszczęście. W mitologii Algonkinów, szczególnie wśród plemion z terenu Wielkich Jezior i wschodnich lasów USA, Wendigo to zły duch lub istota związana z głodem, kanibalizmem i dziką przyrodą. Uważano, że Wendigo może pojawiać się w lasach, wywołując nagły lęk, ciszę i uczucie bycia ściganym. Jego obecność miała powodować, że las „zastyga”, a ludzie czują lodowaty chłód i paraliżujący strach. Natomiast Czirokezi z regionu Great Smoky Mountains wierzyli w „Yunwi Tsunsdi”, czyli Mały Lud – małe, duszopodobne istoty zamieszkujące lasy i góry. Uważano, że są strażnikami natury i mogą wywoływać uczucie niepokoju lub dezorientację u ludzi, którzy naruszają ich terytorium.
Niezależnie od podłoża i przyczyny tych dziwnych zjawisk, po dzis dzień od czasu do czasu pojawiają się nowe relacje osób, które doświadczyły tego niecodziennego incydentu.
@JimMorrisonFCB @Kondziubarca @messicocacola @Walker @DiSBlaDE @Ojciec5tkidzieci @michal26 @Karamba @esem91

3

@PatrychoO Pewnie liczy na większe kontrakty, bo jechanie po Rowling jest teraz w modzie.

Media

Sonda

Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?