La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 840 Culés

9

Amerykańskie lasy skrywają wciąż wiele tajemnic. To setki kilometrów rzadko odwiedzanych terenów, zdała od siedzib ludzkich, gdzie człowiek rzadko się zapuszcza. Ciężko to porównać z czymkolwiek co znamy z naszego kraju. Jednym z bardziej tajemniczych i niewyjaśnionych zjawisk tych terenów jest zjawisko "nagłej ciszy", które w zależności od regionu jest różnie nazywane przez miejscowych. Pierwsze doniesienia o tym dziwnym zjawisku zaczęły pojawiać się w latach 50. i 60. i często było związane z zaginięciami ludzi.
Relacje świadków pochodzą głównie z takich miejsc, jak Great Smoky Mountains, Yosemite, Yellowstone, odludne tereny Alaski czy Kanady, a także okolic tzw. Apallah Trail. Główną cechą tego fenomenu jest nagła cisza, która ogarnia obszar, w którym znajduje się człowiek. Milknie wiatr, odgłosy przyrody, takie jak śpiew ptaków, jest przeraźliwie cicho, wszystko zdaje się zastygać w czasie. Świadkowie donosili, że ta cisza sprawia, że "aż dudni w uszach" lub "można odczuć w nich ból". Kolejnym elementem jest rosnący i trudny do wytłumaczenia niepokój, narastający z każdą sekundą. Wiele osób, które spotkały się z tym osobliwym zjawiskiem, mówiły o poczuciu zagrożenia, jakby ktoś lub coś ich obserwowało, podążało za nimi, śledziło i badało każdy ruch. W historiach świadków pojawia się też poczucie nienormalności tego wydarzenia. Po prostu, osoby te czuły, że coś jest nie tak, że to nie coś zwyczajnego.
Ciężko znaleźć jednoznaczne wyjaśnienie tego fenomenu. Najczęściej pojawiające się teorie to infradźwięki, pojawienie się w okolicy drapieżnika np. niedźwiedzia, omamy słuchowe, nagłe zmiany ciśnienia. Są też teorie bardziej paranormalne, powiązane z wierzeniami rdzennych mieszkańców Ameryki.
Od dawnych czasów, wiele plemion Indian, w relacjach ustnych przekazywało sobie podobne historie, które najczęściej były związane z obecnością w lasach duchów czy tzw. strażników lasu. Najbardziej znanym jest tzw. skinwalker, czyli zły czarownik, potrafiący przybierać postać każdej istoty, jakiej tylko zapragnie, sprowadzając na ludzi nieszczęście. W mitologii Algonkinów, szczególnie wśród plemion z terenu Wielkich Jezior i wschodnich lasów USA, Wendigo to zły duch lub istota związana z głodem, kanibalizmem i dziką przyrodą. Uważano, że Wendigo może pojawiać się w lasach, wywołując nagły lęk, ciszę i uczucie bycia ściganym. Jego obecność miała powodować, że las „zastyga”, a ludzie czują lodowaty chłód i paraliżujący strach. Natomiast Czirokezi z regionu Great Smoky Mountains wierzyli w „Yunwi Tsunsdi”, czyli Mały Lud – małe, duszopodobne istoty zamieszkujące lasy i góry. Uważano, że są strażnikami natury i mogą wywoływać uczucie niepokoju lub dezorientację u ludzi, którzy naruszają ich terytorium.
Niezależnie od podłoża i przyczyny tych dziwnych zjawisk, po dzis dzień od czasu do czasu pojawiają się nowe relacje osób, które doświadczyły tego niecodziennego incydentu.
@JimMorrisonFCB @Kondziubarca @messicocacola @Walker @DiSBlaDE @Ojciec5tkidzieci @michal26 @Karamba @esem91

0

@BorzyKrzys, kuźwa znowu taktyk :D

1

@BorzyKrzys Wendigo, powiadasz? Pograłoby się znów w Until Dawn :D

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: