La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1423 Culés

5


Jest od 15:30 o tej lewicowej mistrzyni, która chce, by praca była tylko dodatkową aktywnością, a nie koniecznością. :D
Mądrze to Stanowski wyjaśnił.

1

@Ojciec5tkidzieci Akurat z wszystkich lewicowo-socjalistyczych pomysłów dochód gwarantowany wspieram - biorąc pod uwagę, że 1% bogaczy ma więcej hajsu, niż 99% pozostałych, każdy człowiek na Ziemi powinien mieć jakieś minimum egzystencjalne od państwa, żeby normalnie żyć, a nie zarzynać się w korpo po 14h dziennie albo robić na 2 etaty.

2

@Ojciec5tkidzieci Dochód podstawowy to był jeden z pomysłów Miltona Friedmana, a sam Keynes obiecywał, że kiedy już osiągniemy pewien próg wzrostu, będziemy mogli żyć pracując dla rozrywki. Także historyczni wielcy kapitaliści wspierali go, nie rozumiem dlaczego współcześni uważają za herezję.
Co więcej jest dużo danych z badań socjologicznych, że dochód podstawowy mógłby akurat rozwiązać problem biedy, czego nie są w stanie zrobić zasiłki.
Istnieją zresztą miejsca z jakąś formą takiego dochodu, np. należąca do tego strasznego kapitalistycznego USA Alaska i to już od jakiś 40 lat ;)

0

@wroclawianin89 na czym miałby polegać ten dochód podstawowy?

0

@YeastMoss @wroclawianin89 dochód podstawowy może rozwiązać w jakimś stopniu problem biedy (gdyż nie byłoby jak z 500+, gdzie po tyłku dostają bezdzietni chociażby), ale tak jak na przykładzie Alaski nie wystarcza do pokrycia minimalnych kosztów życia, więc pracować trzeba. Ja w tej kwestii jestem raczej staroświecki i uważam, że praca sprawia, że mamy jakiś cel lub sens dla naszej codzienności, nie popadamy w problemy typu rozleniwianie się, a nawet używki z powodu nadmiaru wolnego czasu i nudy. To także kształtuje nasz charakter. :)
Dlatego dochód podstawowy by pomógł w tym stopniu, że pieniądze te można by przeznaczyć na jakieś przyjemności, zamiast robić na 2 etaty (uważam, że pracować należy, ale nie po 14h jak pisze kolego @wroclawianin89 ). Do wszystkiego podchodzić z zdrowym rozsądkiem.

0

@Ojciec5tkidzieci @michal26 Można to jakoś wypośrodkować - czyli dostajesz jakieś minimum, żebyś miał za co kupić sobie jedzenie, dzieciom wyprawkę do szkoły i ubrania czy pojechał raz na rok chociaż na urlop. A pracują niech dalej ci, co się chcą rozwijać czy zarabiać więcej, by pozwolić sobie na rarytasy i bardziej luksusowe życie.

0

@wroclawianin89 "dostajesz jakieś minimum, żebyś miał za co kupić sobie jedzenie, dzieciom wyprawkę do szkoły i ubrania czy pojechał raz na rok chociaż na urlop."
Rozumiem, że tylko jedna, no może dwie z wymienionych pozycji do wyboru, a nie wszystko ?
Bo jeśli taki dochód podstawowy wystarczałby Ci na jedzenie, wyprawke do szkoły dla dzieci, ubrania i na urlop, to - patrząc na realia polskie - jestem ciekawy jak bardzo wzrosłyby podatki. :D
Jak napisałem wyżej - mnie by to nie przeszkadzało, ale korzystanie z dochodu podstawowego nie zwalniałoby z podjęcia pracy, tzn. jego wysokość nie byłaby za wysoka. Bo to jednak pogłębia nierówności społeczne. A przy takiej pomocy dana osoba mogłaby podjąć pracę na 1/2, a nie pełny etat, jeśli wystarczy jej to do godnego dla niej życia. I nie ma potrzeby tyrania na 2 etaty, czy po 14h dziennie.

1

@Ojciec5tkidzieci Alaska nie jest naturalnie przykładem całkowitego dochodu podstawowego, tylko faktu, że nie trzeba być "lewicowo-socjalistycznym" państwem, żeby wcielać takie pomysły w życie.

Homo sapiens przed rewolucją agrarną pracowali prawdopodobnie 2-4 godziny dziennie i jakoś wątpię, żeby popadali w depresję z nudów ;) To, że nie jesteśmy sobie w stanie czegoś wyobrazić, nie znaczy że jest to niemożliwe, a szukanie sensu życia w pracy już dawno Frankl opisywał jako neurotyzm. Sam kiedyś myślałem, że bez szkoły/studiów/pracy nie miałbym po co wstawać rano, ale okazało się, że bardzo się myliłem. Teraz mam milion pomysłów co bym robił, gdybym nie musiał pracować tyle godzin. Człowiek jest gatunkiem tak kreatywnym, że nie ma szans na nudę, jeśli nie da mu się poczucia, że tylko praca wyznacza sens jego życia.
Poza tym jeśli to kształtuje charakter, to chyba 99% ludzi miałoby mocne charaktery, w co śmiem wątpić.

Jest więcej sensu w dochodzie podstawowym, niż tylko przyjemności. Dla przykładu polecam ten TED Talk, jeśli znalazłbyś chwilę



konto usunięte

2

@wroclawianin89 Dlaczego bardziej zaradny, ten który się kształcił i inwestował w siebie ma utrzymywać tego, dla którego sensem życia jest harnaś na ławce pod blokiem? Dochód gwarantowany wspiera osoby leniwe, które za nic nie robienie będą dostawały pieniądze, podobnie jak teraz dostają socjal. Świadczenia socjalne powinny zostać w całości zlikwidowane (pozostawić jedynie renty dla osób niezdolnych do pracy) i zastąpione ulgami itp.

1

@YeastMoss "Alaska nie jest naturalnie przykładem całkowitego dochodu podstawowego, tylko faktu, że nie trzeba być "lewicowo-socjalistycznym" państwem, żeby wcielać takie pomysły w życie".
A, o to Ci chodziło. Okej, nie zajarzyłem na początku. :D

Ok, później zerknę na filmik, jak wrócę do domu.
Dzięki za podlinkowanie. :)

0

@against_modern_football Dochód podstawowy wspiera osoby biedne, którym z biedy bardzo trudno się wygrzebać i zwykle nie wynika to z braku wiedzy i umiejętności, a urodzenia się w tej biedzie i braku pomocy z zewnątrz. Ilu jest tych harnasiujących na ławce? Chciałbyś zlikwidować fundusze wspierające miliony osób, bo nie możesz znieść, że 0,000001% społeczeństwa dostanie na piwo?

konto usunięte

0

@YeastMoss Często bieda finansowa idzie niestety w parze z biedą umysłową i brakiem jakiejkolwiek zaradności życiowej. Prosty przykład czasem w TV migną mi nasz nowy dom, ten program co dama z miasta zamienia się z tą ze wsi, jakieś reportaże o biednych rodzinach że trzeba pomóc - klucz często jest ten sam, dorośli dwie lewe ręcę do roboty jakiejkolwiek tylko zasiłek, brak warunków mieszkalnych na odpowiednim poziomie i funduszy to co trzeba zrobić? Napykać tak z 5 dzieci żeby było jeszcze ciężej. Tutaj jest problem bieda biedą, ale brak logicznego myślenia bardzo często jest największym problemem dlaczego ludzie są biedni. Nie chodzi o to, czy dostaną na piwo czy nie, moim zdaniem świadczenia socjalne na które składać muszą się wszyscy rozleniwiają społeczeństwo, które zamiast iść do pracy żyje z zasiłków z mopsu, dla bezrobotnych, 500+ czy innych rzeczy. Zdajesz sobię sprawę jakie jest niedobór pracowników fizycznych w PL w fabryce? Ogromny i nie mają ludzi do pracy mimo, że dookoła były tereny po pgrach. Żeby się z tej biedy wygrzebać trzeba chcieć - znam trochę takich chłopaków którzy wychowali się w biedzie, ale nie widząc dla siebie tutaj perspektyw wyjechali do Anglii, pracują i żyją jak ludzie, nie na państwowym garnuszku.

0

@against_modern_football To jest popularny mit, który łatwo jest bezwiednie powtarzać, ponieważ brzmi logicznie. Podważa go jednak nauka. Ciebie również zachęcam do wysłuchania tego TED Talku, jeśli jesteś ciekaw tematu



Również znam ludzi, którzy wyrwali się z biedy wyjeżdżając z Polski (co umówmy się, jest mocno suboptymalnym rozwiązaniem), ale wielu nie mogło np. z powodu chorującej rodziny, którą musieli się zajmować.

Nie wszystko ma tak proste rozwiązania.

0

@wroclawianin89 No to nie ma takiej opcji. W życiu bym się na to nie zgodził. Promowanie nieróbstwa. Jestem natomiast powiedzmy za tym, by otrzymać łatwą pożyczkę lub ewentualnie leasing osób. Państwo dawałoby takie pożyczki, nawet za zerowy procent. Pożyczkę dawano by albo jednorazowo, a najlepiej miesięcznie. Okres zwrotu jest np. po 24 miesiącach. Osoba ta może odpracować lub po prostu spłacić.
A leasing? Zwyczajnie jak osoba nie może znaleźć zatrudnienia, to zgłasza się do urzędu i zostaje mu przydzielona praca społeczna. W zamian dostaje wynagrodzenie w formie "minimalnej".
Lepiej to niż żyć na garnuszku Państwa (czyt. dostawać hajs za nic).
Oczywiście osoba pracująca w takiej formie może w każdej chwili zrezygnować z pracy.
Moim zdaniem jest to świetne rozwiązanie i zachowujące godność człowieka.

0

@YeastMoss Tylko przed tą rewolucją agrarną, to jak wyglądała gospodarka oraz jak żyli ludzie?
Dobrze Stanowski powiedział. Tego typu poglądy, zastosowane na globalną skalę. prędzej czy później doprowadziły by nas do epoki kamienia łupanego

0

@michal26 Wydaje mi się, że człowiek, który chce w życiu osiągnąć więcej, niż dostawanie minimum socjalnego, będzie pracował tak czy siak. Jakieś kryteria też można ustalić.

0

@michal26 Przed ewolucją agrarną byliśmy już tym samym gatunkiem. Kultury i cywilizacji musimy się nauczyć od urodzenia, naturalnie jesteśmy nadal przystosowani do tworzenia niewielkich społeczności i zajmowania sobie czasu niekończącą się kreatywnością.
Zresztą poszukajmy przykładów - przypomina mi się niekończący się rząd arystokratów, którzy ciężko pracować de facto nie musieli, a przynajmniej nie po to, żeby zapewnić sobie byt. Chcąc jednak wykorzystać potencjał swojego intelektu albo przynajmniej dowieść swojej wartości na tle innych dołożyli swoją cegiełkę do ludzkiego poznania, czy rozwoju sztuki. Ci geniusze, jak Kartezjusz, czy Wolter nie zajmowali się kilkunastoma dziedzinami z wielkim powodzeniem dlatego, że zarabiali na tym pieniądze, a dlatego że chcieli i mogli.

Podaj mi tok rozumowania, dlaczego miałoby to nas doprowadzić do epoki kamienia łupanego? Zresztą co masz na myśli pod tym terminem? Może pod pewnymi względami byłoby to dla nas dobre. Mieliśmy wtedy zdrowsze relacje społeczne, większy kontakt z przyrodą.
Stanowisko to wydaje mi się absurdalne, a samo stanowisko przypomina opisaną przez Frankla "nerwicę niedzielną".

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?