La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1698 Culés

1

Słucham sobie tak na Youtube aktualnie Herbert Grönemeyer - Zeit, Dass Sich Was Dreht i przypomina mi się piękny mundial 2006 rozgrywany w Niemczech.
Chciałem Was zapytać - z którym mundialem macie najlepsze wspomnienia i dlaczego ? Mile widziane rozwinięcie swojej myśli.

Pozwolicie, że zacznę. Dla mnie mundialem, który na zawsze zapadnie mi w pamięć będzie bez wątpienia właśnie ten z 2006 roku. Dlaczego ? Cała otoczka zaczęła się kilka miesięcy przed jego startem. A to za sprawą wypuszczenia naklejek i coś w rodzaju "albumu" do ich kolekcjonowania dedykowanego Mistrzostwom Świata w Niemczech. Jak dobrze kojarzę, naklejki te można było znaleźć w Laysach. Pamiętam, że Laysów kupowało się wtedy na potęgę. Akurat miałem to szczęście, że miałem dwóch kumpli, którzy uwielbiali "cziperki", a naklejek nie zbierali, więc mi oddawali. Najbardziej pożądana karta na osiedlu ? Ronaldinho ! Ja go nie mam niestety do dzisiaj. Łącznie brakło mi jakieś 20, może 25 (ale to max.) kart jak tak przeglądam teraz ten album, gdyż mam go pamiątkowo zachowanego (liczbę brakujacych naklejek podałem na oko).
W kwietniu na rynek wypuszczono FIFĘ 2006 World Cup - dla mnie obok 05, 07 i 15 najlepsza odsłona gry. Tam można było rozegrać turniej kwalifikacyjny do Mistrzostw dowolną reprezentacją. A potem sam turniej. Pamiętam, że próbowałem różnych wariantów - zaczynając od Polski, kończąc na Australii, zaliczając po drodze Kamerun, któremu wtedy mocno kibicowałem przez wzgląd na Eto`o czy Danię, do której pałam sympatią od Euro2004.
Dziewiątego czerwca 2006 roku o bodajże 18.00 polskiego czasu miał miejsce mecz otwarcia. Pamiętam, że o 16 ze znajomymi graliśmy na boisku (wtedy nie było jeszcze u mnie orlików, zwykłe boisko gdzie murawą była trawa i piach). Około 17 zaczęło niesamowicie padać, ale grało się dalej. Przed 18, cały mokry wróciłem do domu i zasiadłem z ojcem do meczu otwarcia. Niemcy zwyciężyli 4:2 z Kostaryką. Wieczorem nieszczęsne 0:2 z Ekwadorem w wykonaniu Orłów Janasa.

Co do samego turnieju, tutaj mocno trzymałem kciuki za Australię, która w grupie mierzyła się z Brazylią, Japonią i Chorwacją. Remis z tymi ostatnimi pozwolił Kangurom wyjść z grupy i tam zagrać z Włochami, z którymi ulegli po rzucie karnym w doliczonym czasie gry wykonanym przez Tottiego.

Później jeszcze następne pół roku na Polsat Sport Extra można było oglądać powtórki najlepszych bramek tego turnieju, puszczanych w formie długiego spotu reklamowego, gdzie właśnie w tle leciał kawałek, który słucham w tej chwili, a tytuł napisałem w pierwszym zdaniu. :)

A u Was jak to wygląda ? :)

konto usunięte

1

@Ojciec5tkidzieci Zdecydowanie Mundial z 2010 roku.

Genialna Hiszpania, która pomimo porażki ze Szwajcarią w swoim pierwszym meczu, rozpędzała się z każdym kolejnym rywalem. Villa, który był jednym z czterech piłkarzy, którzy strzelili najwięcej goli, fantastyczni Xavi, Iniesta czy Busquets i Puyol, którego gol wyeliminował w półfinale Niemców.

Jeśli mowa o Niemcach to też grali znakomicie, zwłaszcza w meczach z Anglią i Argentyną. Świetnie wtedy grali Mueller i Ozil, którzy udowadniali wtedy, że nie trzeba mieć rozegranych wiele meczów, żeby grać na najwyższym poziomie.

Urugwaj z Forlanem, który przeżywal chyba swoje najwspanialsze chwile w karierze. Został zresztą wybrany piłkarzem turnieju, co robi wrażenie biorąc pod uwagę w jak świetnej formie był choćby Xavi.

Najlepsze wspomnienie z tamtego mundialu to chyba mecz Urugwaju z Ghaną i ta pamiętna interwencja Suareza, który nie ma co ukrywać poświęcił się wtedy dla wyniku, bo raczej nie zdołaliby już wtedy odrobić strat.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Kto wygra mistrzostwo świata?