- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 649 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
24
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Roobo
2
Najlepszy mundial według was w 21 wieku?Zdecydowanie RPA i Katar.W 2010r był mega klimat, otoczka... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
MirusAmisz
46
Nigdy nie wrzucałem zdjęć swojego pieska to proszę bardzo:https://zapodaj.net/plik-PT9Veh9Pw4htt... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 649 Culés
18
Ciekawy tekst o Juninho Pernambucano
„Kiedy latem 2001 roku trafił do Lyonu żaden kibic "Les Olympiens" nie powitał go na lotnisku. Nikt nie prosił go autografy, a w lokalnej prasie więcej miejsca zajmowały nekrologi niż informacje o Brazylijczyku. Co ciekawe w tym samym czasie media we Francji oszalały na punkcie widowiskowo grającego Ronaldinho Gaúcho, który trafił do Paris Saint-Germain z Gremio. Piłkarski magik z Porto Alegre zachwycał sztuczkami i porywał tłumy swoim niekonwencjonalnym stylem gry, lecz jego popisy nie przekładały się na wyniki klubu z Paryża. Tymczasem Juninho Pernambucano wywalczył z Olympique Lyonem mistrzostwo Francji już w swoim debiutanckim sezonie we Francji. Od rozgrywek 2001/2002 rozpoczęła się era dominacji "Les Olympiens" w Ligue 1.
Kulisy transferu Juninho Pernambucano z Vasco da Gamy do Olympique Lyonu są arcyciekawe. Urodzony w Recife Juninho wypromował się właśnie w klubie z Rio de Janeiro. To właśnie w barwach Club de Regatas Vasco da Gama wywalczył mistrzostwo Brazylii w 1997 i 2000 roku oraz Copa Libertadores w 1998 roku. Miał zaszczyt grać m.in. z Romário i Edmundo. Dzięki pięknym golom strzelanym dla "Almirante" został ulubieńcem kibiców, którzy nadali mu przydomek "Reizinho de São Januário", czyli "Mały Król São Januário" (São Januário - stadion Vasco da Gamy). Niestety po tłustych latach CR Vasco da Gama wpadła w tarapaty finansowe. Piłkarze nie otrzymywali wynagrodzeń i w końcu Juninho poprosił o możliwość opuszczenia klubu. Mówiło się nawet o wielkiej Barcelonie, ale ostatecznie Brazylijczyk wybrał Lyon (ogromna w tym zasługa jednego ze skautów OL, który przekonał brazylijskiego pomocnika do gry na Stade de Gerland).
Szybko okazało się, że był to strzał w dziesiątkę! Juninho Pernambucano stał się liderem "Les Olympiens" i wokół niego Jean-Michel Aulas budował drużynę OL. Kibice w Lyonie i całej Ligue 1 zapamiętali go przede wszystkim z perfekcyjnie wykonywanych rzutów wolnych. Słynny dziennik "L'Equipe" wyliczył, iż Lyon w sezonie 2005/2006 strzelił aż 45% bramek po jego strzałach lub dośrodkowaniach z rzutów wolnych, a to jeszcze nie koniec. W 2006 roku Brazylijczyk został najlepszym piłkarzem Ligue 1. Ponadto otrzymał wyróżnienie dla najlepszego sportowca 2006 roku we Francji, wyprzedzając niezwykle popularne w tamtym czasie Amelie Mauresmo oraz Laurę Manadou.
Mistrz rzutów wolnych spędził w ekipie ze Stade de Gerland osiem długich sezonów. W tym czasie udało mu się zdobyć siedem mistrzostw Francji z rzędu i strzelić 100 goli dla OL w 343 meczach (44 bramki bezpośrednio z rzutów wolnych, kosmos!).
Karierę zakończył 2 lutego 2014 roku jako piłkarz CR Vasco da Gama.
Juninho Pernambucano był graczem genialnym i jednocześnie niedocenianym. Poza swoim rodzinnym Recife i Francją nie cieszył się dużą popularnością, a trenerzy Canarinhos wykorzystywali jego talent bardzo rzadko. Wielka szkoda, ponieważ ten nietuzinkowy piłkarz zasłużył na o wiele więcej, lecz w życiu nie można mieć wszystkiego. Tak czy inaczej, Juninho Pernambucano zapisał się złotymi zgłoskami na kartach historii futbolu. Strzelił 77 goli z rzutów wolnych, co daje mu pierwsze miejsce na liście wszech czasów w tej kategorii. Michael Platini, Zico, Diego Maradona, Ronald Koeman, Shunsuke Nakamura, Pierre van Hooijdonk, Alvaro Recoba, Roberto Baggio, Alessandro Del Piero, Roberto Carlos, Gheorghe Hagi, Andrea Pirlo, David Beckham, Ronaldinho, czy Siniša Mihajlović, każdy z nich wykonywał rewelacyjnie rzuty wolne, lecz niekwestionowanym mistrzem tego elementu gry w piłkę nożną był Juninho Pernambucano. Odległość nie miała dla niego znaczenia. Brazylijczyk potrafił strzelać gole z rzutów wolnych zarówno z 20 jak i 40 metrów. Na liście upokorzonych przez niego bramkarzy znaleźli się m. innymi Fabien Cool, Steve Mandanda, Oliver Kahn, czy Petr Čech. Zresztą to nic dziwnego, bo jak powiedział kiedyś golkiper Grégory Coupet: "Juninho uderza i nie podkręca piłki ani jej nie pieści, a mimo to trajektoria lotu jest strasznie dziwna. Nie sposób przewidzieć, w którą stronę poleci piłka, po prostu trzeba się z tym pogodzić". Coupet wiedział co mówi, ponieważ wiele lat trenował z Juninho w Lyonie i w znakomitej większości przypadków był bezradny przy jego strzałach z rzutów wolnych.
Brazylijczyk był prawdziwym skarbem Lyonu. Być może nie tańczył na boisku capoeiry jak Ronaldinho Gaúcho, nie biegał tak szybko jak „Il Fenomeno” Ronaldo i nie balansował ciałem tak jak Denilson, czy Robinho, za to był do bólu skuteczny. To głównie dzięki niemu Olympique Lyon zawitał w piłkarskim raju o nazwie Liga Mistrzów i zdobył siedem mistrzostw Francji z rzędu.
Po prostu Pan piłkarz!”
via Nieobiektywny kibic na fb
1
@DaPi transfer Ronniego do PSG to dziś byłby transfer Neymara to Realu Betis
5
@DaPi O Brazylijczyku najlepiej mówi jedna statystyka:
Lyon przed Juninho: 0 mistrzostw
Lyon z Juninho: 7 mistrzostw
Lyon po Juninho: 0 mistrzostw
2
@DaPi legenda , świetny piłkarz .
1
@jeyx77x PSG w tamtych czasach nie było jakąś słabą drużyną. Regularnie byli w czołówce Ligue 1, grali w Lidze Mistrzów. Ronaldinho przychodził do zespołu kilka lat po ich do dziś największych sukcesach w europejskich pucharach.
Dopiero mniej więcej dwa lata po odejściu Ronaldinho osunęli się w środkowe rejony tabeli, z których odbili się po tym jak pojawiły się katarskie pieniądze.
0
@DaPi Nam też potrafił strzelić z wolnego