La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 754 Culés

konto usunięte

1

Pytanie do osób wierzących. Bez negatywnych emocji i sarkazmu.

Jak postrzegacie modlitwę? Bo tak na luźno oceniając, to jest to forma zwiększenia sobie umiejętności, szczęścia, boostowanie siebie w danej sytuacji. Jednocześnie jak postrzegać kontekst wiary np w futbolu? Czy dany piłkarz robiąc znak krzyża, albo dziękując za bramkę, jednocześnie wyraża sprzyjanie Boga? A więc... nierówne traktowanie?

konto usunięte

2

@kerouac Nie wiem, ale zastanawiałem się zawsze, jak to było w MŚ 2014, gdzie w finale zmierzyli się Niemcy z Argentyną, czyli rodzinne kraje papieża Benedykta XVI i Franciszka. Obaj interesują się futbolem, więc pewnie modlili się do Boga, aby sprzyjał konkretnej nacji w meczu.

Jednego musiał nie posłuchać, w tym przypadku Franciszka. Chyba, że to całkowicie olał i stwierdził, że piłkarze niech sami sobie radzą :-)

2

@kerouac Osobiście modlitwę postrzegam jako dialog. Dialog z kimś, kogo staram się szukać, kto wyrasta ponad wszelkie ludzkie schematy. W tym dialogu mogę zawrzeć wszystko: smutek, szczęście, gniew, nawet krzyk, rozpacz, czy śmiech. Jeśli Bóg jest rzeczywiście istotą doskonałą, to On każdą emocję rozumie. A modlitwa pozwala mi się w pewien sposób zbliżyć do Boga, poznać Go poprzez refleksje które często mnie potem nachodzą. Ogólnie to bardzo głęboki temat i niejednoznaczny.

Myślę, że dany piłkarz wyraża nie sprzyjanie, a czyste podziękowanie.

1

@kerouac Takie modlitwy raczej nie są wysłuchiwane, ponieważ no niejako modlimy się o coś złego (przegraną) dla innych. Biblia mówi, że wysłuchiwane są modlitwy zgodne z wolą Bożą a Bóg raczej nie kibicuje jakiejś konkretnej drużynie xD. Co innego cieszynki, które właśnie mogą być formą oddania czci czy też dziękczynienia (nie w sensie "dziękuje CI że mi dałeś ich pokonać" tylko "dziękuje za to że moge grać i robić to co lubię"). Ogólnie współzawodnictwo w jakiejkolwiek formie raczej nie jest czymś co mogłoby się Bogu podobać.

konto usunięte

2

@kerouac Ja to modlitwę rozumiem zupełnie inaczej. Dla mnie modlitwa to jak budowanie realcji. Wiadomo, czasami modlisz się w pewnej intencji, czasem za coś dziękujesz, ale dla mnie najważniejsze jest to, aby dzięki modlitwie jak najbardziej zbliżyć się do Boga i jak najlepiej go poznać. Myślę, że traktowanie modlitwy jako formy zwiększenia sobie szczęscia, umiejętności, czy "boostawanie" siebie jest całkowicie mylnym postrzeganiem. W końcu jak spotykasz się ze swoim przyjacielem to nie po to, aby zaspokoić swoje ego i tylko egoistycznie czerpać korzyści z tej znajomości, ale po to aby oddać mu część siebie, kawałek swojego życia, dalej budować relację z nim która będzie was obojga wspierać w życiu. Przynajmniej ja to tak widzę.

3

@kerouac Może zamiast bezpośredniego sprzyjaniu mu przez Boga, piłkarz wyraża w ten sposób podziękowanie za całokształt bożej pomocy. Czyli nie dziękuje bezpośrednio za to że bramkarz miał gorszy dzień i wpuścił babole, tylko za to że Bóg dał mu możliwość strzelenia tego gola, dał mu karierę piłkarską itd.
Część osób, które znam zniechęciła się do Boga czy wiary (raczej w młodym wieku) bo mimo modlitwy zdarzyły im się niepowodzenia, czyli według nich Bóg ich nie wysłuchał. Ja unikam problemu prosząc o konkretne rzeczy - np. przed egzaminem modlę się o to by rzeczy, których się nauczyłem wystarczyły do zdania. Wtedy jeśli zdam mogę być wdzięczny Bogu, że trafiłem dobre pytania, jeśli nie zdam to znaczy że nie nauczyłem się dostatecznie. W ten sposób nigdy nie obwiniam Boga i zawsze przed trudnymi sytuacjami w życiu mam w nim jakieś oparcie.
Bo ostatecznie tym powinna, a przynajmniej może być, modlitwa i wiara - szukaniem wsparcia ze strony Boga. Jeśli stresuję się jakimś wydarzeniem to mogę zarzucić benzo lub się pomodlić - a modlitwa ma jednak mniej skutków ubocznych.

1

@kerouac rozmowa z Bogiem. Po prostu.

1

@kerouac Modlitwa to podziękowanie Bogu, zrzucenie swoich problemów, wyznanie czego się pragnie. Takie coś w stylu oczyszczenia duszy i zawierzeniu mu jej. A co do modlitwy przed meczem, czy tam robieniem znaku krzyża, to powiem na własnym przykładzie. Ja nigdy nie proszę o zwycięstwo, tylko dziękuję za to że mogę grać (czyli to co kocham najbardziej) i proszę by obyło się bez kontuzji. To tyle, ja tak to postrzegam, jeśli Cię to ciekawi. :)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: