- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1501 Culés
Gorące dyskusje
Aragorn33
7
Nie wiem jak to się stało, że po 4 latach wojny ruscy mają w Polsce w sondażach prawie 8%. To... » Czytaj dalej
30 odpowiedzi
Safrani
48
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
48 odpowiedzi
Giwera
19
Witam. Sen wygrał ze mną i przyznaje się bez bicia, że gdy La Rambla żyła meczem Korea... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1501 Culés
4
Z naukowego punktu widzenia odnośnie dzisiejszych dyskusji na temat adopcji przez pary homoseksualne: Homoseksualizm jest dysfunkcją psychiczną lub biologiczną, a więc nieoficjalnie mówi się że to choroba. Kwestia adopcji dzieci jest sprawą delikatną, ponieważ dotyczy osób pokrzywdzonych przez los w najważniejszej sferze życia, ma wpływ na najintymniejsze sfery psychiki dziecka, oczywiście daje ogromną wiarę i nadzieję, dziecku świadomemu adopcji, a w tej kwestii najważniejsze jest czerpanie naturalnych bodźców, punkt patrzenia na świat przekazywany z pokolenia na pokolenie. Homoseksualizm był zawsze, lecz tolerancja ludzka sprawiła że zaprzestano to ukrywać, i słusznie gdyż te osoby mają prawo do normalnego funkcjonowania wedle uczucia, nie ma na to lekarstwa. Lecz wątpliwe aby te osoby mogły mieć prawo do adopcji, gdyż nadal to nie akceptowalne przez społeczeństwo, a dobro dziecka najważniejsze, świat od zawsze jest i będzie heteroseksualny bo to istota ludzkości, a sami homoseksualisci rzadko mówią o tym że powinni mieć prawa adopcyjne, temat został stworzony przez polityków którzy z tą orientacją seksualna mają wspólnego niewiele.
4
@barpol11 Nie mam zamiaru już dyskutować o aborcji. Nikt nikogo nie przekona. Ale to co piszesz o homoseksualizmie to są tak piramidalne bzdury że muszę zaprotestować. Konsensus naukowy jest taki, że to nie jest choroba ponieważ nie stwierdzono żadnych podstaw do tego, żeby to chorobą nazywać. A badano to latami i nadal się bada. Żaden naukowiec nie mówi też "nieoficjalnie" że to choroba.
"Nie ma na to lekarstwa" jest kolejnym totalnym powielaniem bredni pseudonaukowców.
4
@barpol11 Lubię gdy ktoś zaczyna wypowiedź "Z naukowego punktu widzenia..." a potem pisze coś kompletnie sprzecznego z obecną wiedzą naukową. ;)
0
@barpol11 aby uznać "coś" za dysfunkcyjne, należy najpierw wprowadzić standaryzację zjawiska, które w opozycji do tego "czegoś" jest normą. Proszę, wskaż mi teorię, która pokusiła się o standaryzację zjawiska miłości i zakochiwania się. Poruszasz temat, który w swoim spektrum zawiera: filozofię, psychologię, biologię, kognitywistykę i chemię. Nobla temu, który opisze "miłość"; chociaż w moim mniemaniu, niech ta sztuka pozostanie zarezerwowana dla poetów i artystów :)
PS. Miłość jest zjawiskiem semantycznie pustym! To ludzie nadają mu sens. Dzięki nam miłość jest piękna i ponadczasowa.
4
@Bykunn Uwazam, ze z tak zwanego grona lewicy na tej stronie czesto dazysz do zgody oraz do tego, by ludziom zylo sie lepiej, czyli do naturalnej od poczatku czlowieka jego cechy - ktora jest niezalezna od rasy, jezyka itd. Bowiem (David Bowie) ludzie daza do poprawy swojego losu.
Czesto jednak nie znaczy zawsze. I tu musze napisac:
"Konsensus oznacza ogólną zgodę, jednak nie zawsze jednomyślność." Jesli nie jest to jednomyslnosc, to jako ktos, kto nauke uwaza za swoja mysls przewodnia, nie powiniem pisac - o naukowcach, ktorzy moge miec (np na potrzeby dyskusji ) inne zdanie - pseudonaukowcy.
"Zaden naukowiec" - tez nie powinno sie takich okreslen uzywac, o czym chyba wspominla @Bartek22 w swoim manifecie. Zaden - w sensie nikt.
0
@Colon Hmm no pewnie tak. Tylko, że te stwierdzenia które podał kolega to jest pseudonauka. Podobna do leczenia raka witaminą c lewoskrętną. Pod pozorem nauki próbuje przemycić totalnie nienaukową treść. Jak naukowiec może pisać o tym, że nie ma lekarstwa na homoseksualizm? Konsensus naukowy to zawsze w nauce znaczy przytłaczająca część badaczy na podstawie danych i badań zgadza się, że. W nauce 100% jest nieosiągalne bo tak działa nauka. Mam wrażenie, że wiele osób tego nie wie, ale nie będę przy każdej swojej wypowiedzi umieszczał odnośników i tłumaczeń pojęć, których używam.
Co do homoseksualizmu jako choroby, tak tutaj nauka doszła do konsensusu i nie ma to nic wspólnego z wykreśleniem z listy chorób. To był tylko punkt, który stał się przedmiotem ataków pewnych środowisk nienaukowych. Po tej dacie a więc już prawie 40 lat, prowadzono badania i zbierano ogrom danych, które potwierdziły słuszność tej decyzji.
0
@Bykunn Kiedys napisales, ze jesli ktos potwierdze i dodajae "ale" to zaprzecza.
"Na pewno tak, tylko" rowna sie "na pewno tak, ale...." ?
Problemem wilelu dyskusji tutaj (i nie tylko tu) jest robienie z nauki kurtyzany, na potrzeby danej chwili. Wezmy na to ludzie zwiazanych z ekonomia austriciacka - co oni maja powiedziec - sa w ogromniej mniejszosci, mimo logicznosci , spojnosci oraz prakseologicznego podejscia do ekonomii.
Uwazam nawet, ze prowadzenie tutaj naukowej dyskusji nie jest mozliwe, to nie sa ramy do tego - nasze dyskuje sa raczej paranaukowe, nawet wtedy, gdy pada w nich termin nauuka, naukowcy, wiekszosc naukocow, niektore badania itd.
Dlatego tez manifest @Bartek22 bedzie bardzo trudnym do wprowadzenia.
0
@Colon Oczywiście, że to ramy nie do tego bo tu jest bardzo mało naukowców. Niestety nie jestem w stanie siedzieć i zrobić takiego researchu jak robi przed nagraniem filmiku SciFun czy Uwaga! Naukowy Bełkot (czy masę innych rzetelnych, popularyzujących naukę kanałów na YT). Oni na to poświęcają godziny, dni, czasami tygodnie. Nie jestem w stanie na tym poziomie tutaj dyskutować bo to nie moja praca, przede wszystkim. Ale możemy chociaż próbować do takiego poziomu dążyć. Rozumiem, że to ludzi wkurza, ale ja akurat spędzam sporo wolnego czasu na oglądanie takich filmów, z różnych dziedzin, wartościowych treści, podpartych danymi. Może dlatego jest jakieś mylne wrażenie, że próbuję się wymądrzać na różne tematy. Ja tylko jestem jakimś tam przekaźnikiem wiedzy innych, którą ja sobie nabyłem mniej lub bardziej dokładnie. To okraszone trochę zgryźliwym humorem i wychodzi wkurzający gość, który się mądruje.
1
@Bykunn Nie pamietam jak w psychologii to zjawisko sie dokladnie nazywa - ale gdy ktos jest zafascynowany danym tematem, to pierwsze co robi, probuje tym misjonowac innych - oczywiscie misja ma rozne stopnie - od lagodnego po bardzo nachalny.
Wczoraj natrafilem na ciekawy cytat:
“Religion and science, then, in my analysis are the two great sister forces which have pulled, and are still pulling, mankind onward and upward.”
— Robert Andrews Millikan
0
@Colon Hmm dobry cytat, niby dwa różne kierunki ciągnięcia, ale nie przeciwne. Coś w tym jest na pewno. Muszę się nad tą kwestią religijności naukowców jeszcze mocno zastanowić bo przyznam uczciwie, że nie do końca ją rozumiem :D