- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1023 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
LAMC_10
11
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
20 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1023 Culés
1
Świetnie podsumowanie napisał Marcin Chmielowski odnośnie prawyborów Konfederacji. Tekst zarówno skierowany do zwolenników jak i przeciwników partii.
'' Po pierwsze, dziwi mnie aż takie przeżywanie afery i wielkie zaskoczenie na sam jej koniec. Machinacje polityczne zdarzają się nawet tam, gdzie nie ma żadnych zasobów oprócz tych wydumanych przez uczestników gierek o tron. Tym bardziej więc można było założyć, że takie się zdarzą w przestrzeni, gdzie już jest o co grać. Gdzie są jakieś pieniądze, gdzie będzie można frymarczyć poparciem dla kandydatów wchodzących do drugiej tury, gdzie jest, lepsze lub gorsze, jakieś miejsce w historii politycznej Polski. Oczywiście, wiem doskonale o tym co pisali luminarze polskiej Prawdziwej Prawicy, że głosy się zsumują i że wszyscy są drużyną. Ale jeśli ktoś w to wierzył to naprawdę, niech się trzyma z dala od polityki, bo równie dobrze w swej naiwności mógłby wziąć chwilówkę na święta. Polityka ma scenę i kuluary, kupowanie tego co się dzieje na scenie jako całość polityki jest po prostu nieodpowiedzialne. Pomyślcie chwilę. Korwin uwielbiający nieprzejrzyste reguły, otoczony lizusami, do tego frakcje tak w jego środowisku jak i narodowym, na to wchodzi jakaś sensowna stawka o którą opłaca się grać nieczysto. Co mogło pójść nie tak?
Pamiętajcie też i o tym, że to Korwin uczył że nie warto ufać politykom. No nie warto. Jemu też nie warto.
Po drugie, cała ta sytuacja pokazała coś bardzo ważnego o czym niestety niekiedy tu zapominaliśmy. W Konfederacji są różni ludzie i wylewanie szamba na całość projektu jest równie błędne, co jego gloryfikacja. Wczorajsza historia pokazała kto zachował się w porządku, a kto źle, na kogo można liczyć a na kogo zwyczajnie nie warto stawiać złamanego grosza. To jest cenna wiedza. Nam, odbiorcom treści politycznych, udało się na chwilę zajrzeć za kuluary, bo w wyniku zamieszania na zapleczu ktoś nieopacznie i w złym momencie podniósł kurtynę.
Po trzecie, na naszych oczach doszło do bankructwa Korwina i zakończenia idei korwinizmu. Moja ocena sytuacji jest następująca, wyniki prawyborów były tak dla Korwina jak i Konrada zaskoczeniem, nie przypuszczali, że Dziambor będzie ich deklasował. Osobiście dla mnie to też było zaskakujące. Prawdopodobnie największą i chyba też jedyną realnie liczącą się zaletą Artura jest to, że nie ma on na koncie żadnych afer. To po prostu normalny gość, umiarkowanie merytoryczny, umiarkowanie mocny retorycznie, umiarkowanie dobrze stojący poza polityką, dobry sąsiad z bloku. Jednocześnie jednak, to właśnie ten kandydat potrafił zbierać najwięcej głosów, a Korwin szorował brzuchem po ziemi. Z perspektywy wolnościowców w polityce to bardzo dobrze, bo wyborcy pokazali że chcą wymiany pokoleniowej, nawet wprost dali do zrozumienia kto ma stać na jej czele. To prawdopodobnie był zapalnik pod cały plan wyrzucenia Artura z finałowej tury prawyborów i doprowadzenia do kuriozalnej sytuacji, w której najliczniejszy człon partii Konfederacja czyli korwiniści wybierali spośród dwóch kandydatów spoza swojego macierzystego obozu i w partii opartej o nich samych zajęli trzecie miejsce! No ale tak też musiało być w partii w której o wieniec lidera ubiegał się ktoś spoza ścisłego kierownictwa jakim jest Korwin i kilka innych nazwisk. I to by się wydarzyło w każdej innej partii, przynajmniej w Polsce, bo wszędzie jest tak, że rządzi kilka osób (w partiach dużych kilkanaście), a reszta ma się słuchać i ktoś niezblatowany z „zarządem” będzie na straconej pozycji. Co jest ewenementem Konfederacji to to, że „centrala” przespała włączenie Artura do siebie i zrobienie dla niego miejsca. Z własnej krótkowzroczności Korwin pozwolił nie tylko zmarginalizować sam siebie, co już się wydarzyło przed prawyborami, ale nawet swoje poglądy, które lepiej lub gorzej nosi po świecie wiele nazwisk ludzi z jego środowiska. Dziambor też. To będą pierwsze wybory od 1995 roku w których kandydatem nie będzie Korwin i nikt go nie zastąpi. Krzysiek Bosak, sprawny lider swojego ale na pewno niewolnościowego środowiska, nie jest i nie będzie przedstawicielem poglądów, które tutaj możemy określić jako „nasze”. Korwin był marnym, ale jednak jakimś tam reprezentantem. Artur byłby dużo, dużo lepszym. Ale nie będzie.
No dobrze, ale może tak naprawdę wcale nie o to toczy się gra? Przecież lepiej jest być pierwszym w małej wsi niż drugim w wielkim mieście. W Konfederacji są ludzie, którym zgadza się tak hajs jak i atencja jak i dobre samopoczucie. I będą tego bronić. Ryzyko, że ktoś mógłby ich wytrącić z pobierania politycznej renty zostało ukrócone, a ludzie zapomną o smrodzie wylewającym się z politycznej kuchni, bo wbrew ludowym klechdom wcale nie mówimy o najinteligentniejszym elektoracie.
Na koniec jeszcze uwaga natury trochę szerszej. Na własne oczy zobaczyliśmy do czego doprowadziło zapuszczenie struktur korwnistów i ich tak merytoryczna jak i organizacyjna słabość. Narodowcy byli lepiej widoczni więc ludzie uznali, że są widocznie lepsi. Narodowcy zjadają ten projekt i zjedzą go – mają do tego zresztą pełne prawo i nie mam żadnego żalu do nikogo z nich o to co robią. Nie ma w tej chwili w Polsce żadnej partii wolnościowej (efemerydy będące kontami na fb pomijam), jest za to polska wersja alt-rightu. O normalną, liberalną partię polityczną chyba będzie trzeba powalczyć szukając sojuszników gdzieś indziej, niż na prawym skraju sceny.''
2
@WoJjTas proszę Pana a wyjaśni pan o co chodzi tej całej konfederacji. Kłócą się o Bosaka i Dziambora (?) O co tam w ogóle chodzi?
0
@WoJjTas podbijam pytanie.
1
@Murazor @jeyx77x
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/82775834_3064847616905265_2741051345237704704_n.jpg?_nc_cat=100&_nc_ohc=BCQVY4jN5K8AX9HEM_U&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=140f6f8c7a1dd49f24613900c71a51b2&oe=5E8E64C3
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/s960x960/82517948_3422796697762079_3026306782227070976_o.jpg?_nc_cat=106&_nc_ohc=EPCY0TrjKgsAX8eVS4E&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&_nc_tp=1002&oh=68923f0796080385be4e5f22d1107f1d&oe=5E9B689B
Krótko mówiąc Berkowicz i Jkm oddali swoje głosy elektorskie Braunowi, a nie koledze z partii Dziamborowi, ponieważ obawiali się jego bardzo rosnącej rozpoznawalności i wygranej w prawyborach. Układy, układziki.. (:
0
@WoJjTas Normalna liberalna partia w Polsce - obawiam się, że nie w tym życiu.