- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 743 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
Co sądzicie o pomyśle, w którym piłkarze i kluby piłkarskie przeznaczaliby obligatoryjnie 5... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Kozinho.
8
Kurka, chyba jestem jedynym Polakiem z pokolenia lat 90, który nigdy nie odpalił Gotika :v
27 odpowiedzi
Luciano99
21
Na zmianę tematu już po razu drugi mój Tybetański Mastif, który specjalnie ma tak zakryte... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 743 Culés
7
Istnieje czy nie istnieje? Bóg. Heh. Moim skromnym, pierniczonym zdaniem istnieje i nie istnieje jednocześnie. Nie, nie naczytałem się żadnych filozofów, choć moje zdanie może być z nimi zbieżnie. Uwaga, uwaga - uważam, że istnieje większe niż nam się wydaje prawdopodobieństwo, iż żyjemy w idealnie wygenerowanej symulacji. W takim razie Bóg jednocześnie istnieje (bo odpowiada za kreację rzeczywistości) i nie istnieje (ponieważ jego dominium nie jest stricte boskie). Im bardziej się rozwijamy, tym np. tworzymy lepsze gry komputerowe. Ostatnio na PC zaiwaniam w Red Dead Redemption II. 10-15 lat temu grałem w pozycje, które ówcześnie były dla mnie oczojebnie wspaniałe, zachwycałem się nimi, przeżywałem ten świat. Obecnie są karłowate, pikselowate, śmieszne. Prawdopodobnie za lat 10-20-50 kolejne gry komputerowe będą wymagały takiego sprzętu i będą mogły przedstawić taki świat, że ich pomieszczenie na dysku nie będzie zawierało 2BG-20GB-150GB, lecz setki razy tyle. Nieprawdopodobny komputer, z dalekiej przyszłości, z takim przyspieszeniem lub większym, rozwijającej się cywilizacji mógłby stworzyć na własne usługi (gry) nasz mikrowszechświat. Głupie? Nieprawdziwe? Oczywiście, może takie być. Może tak być, że naszym Bogiem nie jestem programista, który napisał kod. Jezus nie był jego emanacją za pośrednictwem, której poruszał się w stworzonym przez siebie świecie, a Duch Święty kodem, działającym, tworzącym, zstępującym. Adekwatnie w innych religiach. Na pewno było inaczej. Na pewno nie było Boga, na pewno tylko przelatująca przez planety, wystrzelona przez nikogo sperma Wszechświata, która zapłodniła naszą Ziemię, bo trafiła w odpowiednio życiodajną macicę. Oczywiście, mogło być i tak. Nie deprecjonuję, nie śmieję się. Jednak mogło być inaczej. Czy udowodnię? Nie ma szans. Trzy po trzy gadam, chcę rozmawiać z Wami, rozkminiać, czytać.
9
@Cochise A może tamci programiści, którzy nas stworzyli też żyją w symulacji i zostali stworzeni przez programistów, którzy żyją w symulacji, z kolei tamci... Heh :D
3
@KamQiX Proste. Oczywiście, że tak może być. Nie optuję za żadną wersją. Chciałem tylko rozkminkowej rozmowy.
5
@Cochise Dla mnie to wszystko jest poje***. :D Tak na serio, ja uważam że jest jakiś byt. To czy to jest Bóg czy ktoś inny to druga sprawa każdego w co wierzy. Jednak wszystko działa tak idealnie, jakby ktoś dokładnie zaplanował ewolucję itp. Jedno zależne od drugiego i wiele, wiele innych zmiennych. :P
2
@Cochise Bóg Biblii istnieje i ma się dobrze. Mało tego, można mieć z nim osobistą realcję, jak dziecko z Ojcem, gdyż każdy kto narodził się z Ducha, staje się dzieckiem Bożym, a Jezus Chrystus jest nie tylko wtedy Panem i Bogiem, ale też naszym najlepszym przyjacielem. Zapytasz, jaki dowód na Jego istnienie? Jego działanie w moim osobistym życiu. Ja wiem, że to nigdy nie jest wystarczający dowód dla ludzi, którzy nie chcą Boga znaleźć, ani tak naprawdę nie potrzebują Go w swoim życiu, bo chcą żyć wedle własnej cielesności i swoich pragnień, jednak Boga można znaleźć kiedy szuka Go się całym sercem i ze wszystkich sił, sam to zapowiedział ' A gdy mnie będziecie szukać, znajdziecie mnie. Gdy mnie będziecie szukać całym swoim sercemoznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę' Jer 29:13 Poza tym należy pamiętać też na słowa Pawła 'Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę,' Rzym 1:20 Chcesz poznać Boga prawdziwego, Boga Biblii, to szukaj Go z całego serca, weź Pismo i czytaj, a On objawi Ci się przez Słowo, przez słuchanie którego przychodzi wiara, bo ona jest 'pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy.' Hebr 11:1 Zacznij już teraz, bo każda chwila bez Boga, to chwila stracona, a bez Niego nie ma dla nas nadzei, tylko czeka na nas gniew Boży, a przecież Jezus umarł za nas, abyśmy byli zbawieni, a nie potępieni, jeśli Mu prawdziwie uwierzymy :)
2
@Pilka_jest_okragla To w sumie współczuję Ci takiego gniewnego Boga.
3
@Cochise Teoria symulacji? Jest wiele fajnych źródeł, nawet kanałów na YT typu Sci-fun, czy z zagranicznych polecam szczerze Kurzgesagt, gdzie omawiają takie możliwości, bo z czystego prawdopodobieństwa to procentowo najpewniej żyjemy w symulacji, tak dobrej, że się o tym prawdopodobnie nigdy nie dowiemy. O dominium boskim ciężko mi dyskutować z obecną wiedzą nawet stawiając same domysły, ale osobiście uznałbym "admina" takiej symulacji za istotę boską, bo wiadomo w przełożeniu to jest po prostu istota przed mega-komputerem, ale skąd wiadomo, czy taką istotą nie jest np. właśnie taki komputer? Czy maszynę możnaby uznać za Boga? W takiej hipotetycznej sytuacji myślę, że tak, co więcej wydaje mi się, że idealna istota byłaby bardziej komputerowa niż ludzka w naszych standardach i nie wydaje mi się żeby to był zwykły organizm na bazie węgla. Z teorii mniej prawdopodobnych polecam też kiedyś przeczytać teorie jajka (googlnij egg theory i pasta winna wyskoczyć). Pozdrawiam !
5
@Cochise Nasze postrzeganie i rozumienie świata, granic poznania, naszych własnych możliwości, Boga i życia jest immanentnie związane z naszą perspektywą na ten świat, nie działamy ani w skali mikro ani makro, jesteśmy ograniczani przez własne zmysły i emocje, wydaje się nam że coś jest niewiarygodne i majestatyczne, jakieś odkrycie jest przełomowe i bezcenne, tylko dlatego, że wcześniej się z nim nie spotkaliśmy. Jednocześnie w swoich prognozach jesteśmy wyjątkowo nieskuteczni, bo nie potrafimy wziąć pod uwagę wszystkich czynników, większości nawet nie dostrzegamy, bo gdy się pojawią to będą dziełem tego co nazywamy przypadkiem - nic zresztą w tym dziwnego, nigdy nie musieliśmy prognozować co będzie za x lat do przodu.
Wracając jeszcze do naszego rozumienia świata - gdy myślimy rozwinięta cywilizacja pozaziemska (czy stwórca, Bóg, cokolwiek) to nakładamy swoją siatkę pojęciową, która przecież powstała w oparciu o nasze lokalne warunki i potrzeby. To jest nasza ułomność, nie potrafimy myśleć inaczej, wszystko musi mieć swój punkt odniesienia, a jedyne punkty odniesienia jakie znamy poznaliśmy w tym życiu. Problem w tym że moim zdaniem trudno oczekiwać, żeby taka pozaziemska cywilizacja (jeśli istnieje) miała wiele wspólnego z tym naszym rozumieniem świata, życia, jego celów, wiedzy, poznania i generalnie wszystkich tych pojęć, które uważamy za fundamentalne i bez których byśmy zostali uznani za wariatów.
0
@Nevermind Nie zrozumiałeś tego co napisałem, i wygląda na to, że nie znasz Boga Biblii. Widzisz, ponieważ Bóg jest miłością jest też Bogiem sprawiedliwym i odda każdemu to na co zasługuje, jeśli więc odrzucasz Jezusa Chrystusa i Jego doskonałą ofiarę na krzyżu oraz przebaczenie grzechów i zbawienie w Jego krwi, to pozostaje Ci tylko gniew Boga. Panu nie zależy na tym, żeby ludzi potępić, lecz zbawić dlatego posłał swego Syna, dając Mu ciało człowieka, żeby mógł ponieść na sobie samym gniew Boga, który miał spaść na nas, za nasze wstrętne grzechy i nasz upadek i odkupić nas ze śmierci, dać życie wieczne oraz pojednać nas z Ojcem. Bez Chrystusa nie ma drogi do Ojca, a wszystko co pozostaje to potępienie. Każdy z nas zaloguje na śmierć, bo każdy człowiek to grzesznik, lecz darem Bożym jest życie wieczne z wiary przez laskę Bożą.
„Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie zważaliśmy na Niego. Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni. Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich.” Iż 53:3-6
To jest mój Bóg, a czy znasz Boga Biblii?
0
@Pilka_jest_okragla „Jezus za nasze grzechy umiera. Tak uczy Kościół. Nie zsyła kary, pożaru, kataklizmu ale umiera. Bo odpowiedzią Boga na grzech jest miłosierdzie a nie potępienie. To jest ZNAK, który jako wierzący w Boga będącego Miłością musimy odczytać.”
Mój Bóg jest wyłącznie miłością, nie pała do mnie gniewem i nie karze mnie. Ja mogę wybrać życie z nim, lub mękę wieczności bez Jego obecności.