La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1351 Culés

konto usunięte

0

Dzisiaj @sebasek99 wrzucał bardzo ciekawy wywiad z Dukajem, traktujący o sensie pracy, o tym jakie życie wybrał człowiek i czy aby na pewno żyjemy w zgodzie z własną naturą. Wszystkim egzystencjalistom, racjonalistom, nihilistom czy - w szerszej perspektywie - humanistom, jak najbardziej polecam i odsyłam.

Od siebie dorzucę kilka ciekawych pozycji, które może kogoś zainteresują. Pierwszą z nich jest postać Williama Godwina, uchodzącego swego czasu za anarchistę. Napisał on kilka traktatów, ale również książkę "sprawiedliwość". Jego podejście do instytucji państwa w sensie stricte (jaką rolę pełni) jest nadal oryginalne i chyba aktualne. Zwłaszcza, gdy spojrzymy na obecną sytuację w polityce.

Drugą pozycją, równie ciekawą, jest sama postać Williama Wordswortha. Początkowo wyznawał anarchizm, zwłaszcza w obliczu rewolucji francuskiej, jednak już po obaleniu monarchii, widząc stary porządek w nowych szatach, przepoczwarzył się w zatwardziałego konserwatystę. Napisał wtenczas kilka bardzo ciekawych książek, jak choćby "Stanowczość i niezawisłość" czy "Preludium".

Jeżeli ktoś lubi takie klimaty i nieraz, siorbiąc sake z ziomkami, rozważa sens życia, warto się tym zainteresować. Poszerzanie horyzontów humanizmu kształtuje również nasze zdolności techniczne i pragmatyzm. Na koniec zostawiam bardzo fajny, choć nieco trącący dekadentyzmem, cytat:

"I stałem, bezdomny, pośród tysiąca domów i pośród tysiąca stołów marniałem i łaknąłem strawy".

0

@kerouac Tu sie od razu nasuwa pytanie. Co to jest - natura czlowieka?

konto usunięte

0

@Colon Podobne pytanie zadał w kontrze Dukaj. Myślę, że jesteśmy hybrydą zwierzęcia i tego, co dopiero nadejdzie :)

1

@kerouac To sa bardzo ciekawe tematy. W sumie, jesli jestesmy zwierzetami lub hybrydami i istnieje tylko swiat materialny, to nad sensem zycia mozna sie wlasciwie tylko zasmiac i nawet dziwi mnie, ze instynkt przetrwania jest tak mocny.
Ma przetrwac gatunek, ale po co, tylko po to by przetrwac. I po co nam takie duze mozgi i co bedzie, gdy zaczniemy wykorzystywac np. 90 procent mozliwosci mozgu?

konto usunięte

0

@Colon prędzej się powybijamy na tej ziemi, niż zaczniemy korzystać z 90% możliwości tego organu :D

konto usunięte

0

@Colon ja pójdę jeszcze dalej i zadam pytanie czy ostateczna forma czlowieka będzie byt astralny tak jak w książce odyseja kosmiczna 2001. Czy ostatecznie będziemy tylko umysłami w przestrzeni, w kosmosie ?
Czy tak będzie wyglądać nasza ekspansja kosmosu czy może zawojujemy go fizycznie.

0

@Colon tylko ze my wykrozstujemy juz bardzo duza czesc mozgu. Nie wiem czy to 90% ale nie jest to bardzo maly procent jaki przewija sie w niektorych mitach.

0

@Lamora W sumie tez ciekawe pytanie.
Szkoda, ze Omar tego nie doczeka.

konto usunięte

0

@Colon myślę, że i McNuglty i Bunk też nie :p
Muszę przeczytać to co polecał @kerouac , w końcu coś mądrego ;)

0

@mekston Tenisa lepiej ogladaj. A tak na serio - no wlasnie, kiedys sie tak mowilo, czyli to juz jest w kwestiach mitu?
Zawsze sobie tak dodawalem - kurde , taki jestem madry, a to dopiero 5 % wykorzystuje, a tu sie okazuje, ze ja juz na maksie jade....oj.

konto usunięte

2

@Lamora myślę, że istnieje granica rozwoju i wyścig z czasem. Surowce są ograniczone, a rozwój wymaga wielkich tego pokładów. Żyjemy w epoce stali i robotyki. Sfera duchowa wymiera, zarówno poprzez postępujący ateizm (jestem tego ofiarą), jak i gasnącą wartość nauk humanistycznych. Albo mamy do czynienia z przewrotem na miare renesans/barok, i to tylko następstwo zmian, albo obralismy taki kierunek, z którego już nie wrócimy tacy sami. Uważam, że jakkolwiek by nie było, nasz los jest zamknięty i nigdy nie pokonamy pewnych barier. A gdzie są te granice? Tego nikt nie wie :)

2

@Lamora bo @kerouac to madry chopok jest, stara sie trzymac poziom LR, pod nieobecnosc @Cochise .

konto usunięte

1

@Lamora zacznij od wywiadu sebaska, wrzucał dzisiaj. Bardzo fajny. Z tych moich pozycji to chyba pozostaną ci tłumaczenia w necie, antykwariaty i reddit :)

konto usunięte

1

@Colon dżemkuje colonie, ale umówić się z tobą nie umowie^^

1

@kerouac na privie inna gadka byla...

2

@Lamora hmm, naszą świadomość możnaby w sumie uznać za ogromną liczbę danych, więc myślę, że kiedyś możliwe będzie skopiowanie jej do sieci. Moc obliczeniowa cały czas rośnie, ciekawe co przez to osiągniemy.

1

@Colon ogladam i pisze, moge sobie pozwolic gdyz uzywam sporej czesci mozgu ;)

konto usunięte

0

@kerouac może potrzeby jest jakiś bodziec, jakieś zagrożenie z zewnątrz celem zjednocznia ludzi i nakierowania ich działań na chęć przetrwania. Przy takim zagrożeniu mogłoby dojść do znacznego przyspieszenia nauk podstawowych i złożonych i wyewoluowania do formy wyższej- mam tu na myśli nie tak jak piszesz w sferze duchowej ale przy pomocy właśnie wspomnianej przez Ciebie robotyki. Może tędy droga.
E: dobranoc :)

0

@mekston ja albo pisze albo ogladam - nie umiem w multitasking

konto usunięte

2

@Lamora może tak być, ale jedynym zagrożeniem w skali globalnej wydaje sie byc meteoryt czy czarna dziura. Ale to też nie w bliskiej perspektywie.

Tak trochę odbiegając, uważam, że żyjemy w błędnym kole. Stworzyliśmy system, w którym od najmłodszych lat warunkuje sie dzieci do pracy. Przepracowujemy ponad połowę swojego życia, a jesli w prace włączymy edukacje, to juz w ogóle szmat czasu. Po co? Żeby się rozwijać? Żeby móc grzać jajka przy elektrycznym kominku? I twoje jednostkowe życie poświęcone na mrówczą pracę jest tego warte? Nauczono nas, że praca leży w naszej naturze. Myślę, że to błędne rozumowanie. W naszej naturze leży celowość działania, a nie praca w sensie czynnosciowym. Jeżeli potrafisz operować swoim czasem, wówczas nie potrzebujesz pracy do szczęścia. Inna sprawa, że praca determinuje nasz postęp,a bez niego nadal strzelalibysmy kamieniami w dinozaury, ups.

2

@kerouac niestety tak to wygląda, bo praca obecnie jest głównym sposobem, by legalnie zdobywać środki na przeżycie. Chociaż ja mam wrażenie, że zostałam wychowana w myśl celowości pracy właśnie. "Ucz się, będziesz miała dobrą pracę i, dzięki temu, wygodę i spokój". "Pracuj, żeby zarabiać pieniądze, bo wtedy będzie tobie oraz twoim bliskim dobrze." Chyba większości pracujących przyświeca taki cel. Chociaż faktycznie, z innej strony patrząc, za pozytywną, pożądaną wręcz cechę uznaje się pracowitość. Czy to element kultury pracy? Czy moze faktycznie, obiektywnie rzecz biorąc, lenistwo jest złe?

Co do postępu, to czy nie jest tak, że to nie praca sama w sobie determinuje postęp, a potrzeba, często wynikająca z chęci ułatwienia sobie życia?

3

@kerouac Swoją drogą nasz duch nienawidzi próżni. Mówi się o postępującej ateizacji. Słusznie, ponieważ nie ma się co dziwić. Islam jest zacofany. Kościoły i synagogi przestały już dbać o zaplecze intelektualne moim zdaniem. Okopały się w tradycji i głownie skupiają się na zabobonie. Wystarczy spojrzeć na popularność różnego rodzaju widzeń albo te akcje typu "różaniec na granicy". A najpopularniejsze media katolickie to fronda i te z okolic Torunia. Za to w Tygodniku Powszechnym publikują już nie zawsze ludzie w jakiś sposób związani z kościołem.
Są powody, więc i ludzie niby odchodząc od religii. Tymczasem swoją nową młodość zyskuje neopogaństwo. Bardzo popularny jest popbuddyzm. Ezoteryka się mocno trzyma. Sekty także nieźle egzystują.
Badałem sobie ostatnio temat "uzdrawiającej" muzyki. Już nie tylko ta grana przez "nastrojone" na 432 hz instrumenty ludziom wystarcza. Jest tego więcej. W repertuarze jest też, co sobie człowiek umyśli: na ból głowy, zęba, brzucha, mózgu (?), oczyszczająca system immunologiczny. Magicznie też obdarzy cię słuchem absolutnym (pakt z diabłem, bo wtedy usłyszysz dlaczego te strojenia są bzdurą). Polecam wpisać w youtubie "healhty music"lub popróbować z jakimiś przypadłościami. Można się uśmiać i przerazić. Jak dla mnie tylko pojedyncze przypadki potrafią sobie poradzić bez Boga/Jahwe/Allaha. Reszta sobie ten byt oraz tradycje zastąpi czymś innym. Czy mądrzejszym, dobrym dla rozwoju, czy uzyskania wewnętrznego spokoju i wystarczającym, to już inna kwestia.

konto usunięte

2

@sebasek99 a może potrzeba wiary wyrasta z naszego instynktu przetrwania? Oddać się w ręce wszechmocy, gdy wszystko inne zawodzi. Potrzebujemy opiekuna nad sobą, bo w morzu zawsze znajdzie się grubsza ryba. Innego wytłumaczenia nie widzę.

@Ermitano czemu nie? Albo zwyczajnie bez pracy przychodzą nam głupie myśli. Druga strona medalu: świat sklada sie z wielu prostych ludzi. Czym zająłby sie prosty chlop, jeśli nie polem?

2

@kerouac @sebasek99 I mimo proby analizy przczyn wiary, ciagle pozostaje ona zagadka. Zreszta, zapominamy czesto o zanczeniu slowa wiara, a dyskusje o wierze, jak wiekszosc z udzialem ludzi maja na celu dominacje, czyli kto ma racje. Czyli czlowiek jest nie tylko drapieznikiem w sferze fizycznej, ale i duchowej.
Najglebsza wiara to ta, o ktorej nie musimy dyskutowac.

konto usunięte

1

@kerouac ja pracę lubię, lubię pracować z pacjentem. Ale mimo wszystko na dluzsza metę traktuje ją jako środek do celu. Wolę rozwijać się czytając ciekawe książki, chodzić do teatru czy kina. Co do wiary, nigdy nie byłem mocno wierzący, ale poczucie obecności siły wyższej powodował poczucie "łatwiejszego życia" , poczucia, że jednak ktoś tak nade mną czuwa ;)

1

@kerouac Może. Jak dla mnie, to głównie chodzi o odpowiedź na pytanie: jaki jest sens życia? Religia, to daje. Te zastępniki także (ta magiczna muzyka często odwołuje się do buddyzmu i czakr, ewentualnie do jakichś pierwotnych wierzeń).
Ale dzięki temu też świat stał się dla nas mniej niezrozumiały i straszny. Daje iluzje celowości i tego, że się wie co robi, gdzie zmierza. A to pozwala przetrwać.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: