- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1379 Culés
Gorące dyskusje
Aragorn33
6
Nie wiem jak to się stało, że po 4 latach wojny ruscy mają w Polsce w sondażach prawie 8%. To... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Safrani
48
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
48 odpowiedzi
Safrani
6
Cześć OskiZ okazji rozpoczęcia Mistrzostw Świata w Piłce nożnej mam do Ciebie dwa pytania. 1.... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1379 Culés
11
Wrzuciłem to rok temu po finale LM na Rzeźników Kartomanii.
Nasze społeczeństwo Barcelońskie to wie, ale i tak wrzucę moje tamtejsze przemyślenia :D
#TEORIASPISKOWA
Czy ktoś jeszcze oprócz mnie zauważył, że Real w tej edycji Ligi Mistrzów to farciarze tysiąclecia?
W każdej rundzie działy się jakieś nadprzyrodzone, rzeczy pchające Real ku wygranej Ligi Mistrzów. Po kolei:
1/8 Finału. PSG prowadzi 1:0. Pan Sędzia Gianluca Rocchi gwizda rzut karny dla Realu po faulu na Kroosie, który w momencie podania był na spalonym… Końcówka meczu, wynik 1:1. Areola interweniuje tak pechowo, że piłka odbija się od Ronaldo, tak, że wpada do bramki. Potem zszokowane PSG traci bramkę na 3:1. W przerwie po między meczami z gry wypada Neymar i losy awansu są już rozstrzygnięte. Ćwierćfinał z Juventusem. Real prowadzi 1:0, Ronaldo po milionach prób w końcu trafia w piłkę i strzela bramkę przewrotką, potem durnie z boiska wylatuje Dybala a Real dobija zszokowany Juventus na 3:0. Rewanż: Od bramki Mandzukicia z początku spotkania Real miał nasrane w gaciach, 2:0 jeszcze bardziej, a po bramce Matuidiego na 3:0, jak pokazywali twarz Marcelo to było widać strach w jego oczach. No i oczywiście musiała nadejść ta chwila, gdzie Real przyfarcił, bo akurat,żeby w 94 minucie przeprowadzić akcję dającą im rzut karny(raczej zasłużony) ale mimo to, Juventus grał cały mecz,Real był zszokowany a jednak szczęście się uśmiechnęło, W dogrywce lub karnych Juve by to spokojnie wzięło. No i powoli dochodzimy do perełek. 1 półfinał z Bayernem. Real nie istnieje, Bayern prowadzi i ciśnie Los Blancos nie miłosiernie i piłka jakimś cudem trafia pod nogi Marcelo a ten uderza i doprowadza do wyrównania. 2 połowa: Bayern znów ciśnie ale Rafinha zdecydował ,że poda do Asensio ,który rozprowadził kontrę i strzelił na 1:2. Suma strzałów: 13-7 a wynik ? 1:2. Drugi półfinał, wynik do przerwy 1:1, więc sprawa otwarta, ale co robi Ulreich po podaniu Tolisso? Chyba tylko niebiosa wiedzą i Benzema o dziwo trafia do bramki na 1:2. Końcowy wynik 2:2 a bilans strzałow 9-20 dla Bayernu (EDIT: Ewidetnta ręka Marcelo w polu karnym i brak reakcji sędziego). 2 bramki z dupy dla Realu, podarowane im za darmo sprawiają, że Real zmierzy się w finale z Liverpoolem. I co się dzieje? Najlepszy zawodnik Liverpoolu, Salah schodzi koło 30 minuty z boiska z kontuzją. Morale spadły? Na pewno. Wynik do przerwy 0:0. Druga połowa: Karius popełnia taki błąd,że już nawet niebiosa nie mogą tego wytłumaczyć, potem Mane na 1:1 i fantastyczny gol Bale na 2:1. Wynik wciąż otwarty i wszystko się mogło wydarzyć, ale jednak los chciał inaczej i sprawił,że Karius znowu wpuszcza Babola. Po tak straconych bramkach motywacja i morale nie pomagają w grze, kompletnie. Nie wątpię w jakość Realu, jednak w tym roku w przeciwieństwie do zeszłego nie zasłużyli w ogóle nawet, żeby się znaleźć w finale a co dopiero go wygrać. W Lidze, takich okoliczności już nie było i skończyli sezon tam gdzie skończyli. I tytuł farciarzy nie roku,nie wieku a tysiąclecia otrzymuje ode mnie Real Madryt. Czekam na gównoburze.
1
@dzagos dużo szczęścia to na pewno, ale trzeba je mieć żeby wygrywać.
0
@arcziFCB
Klaskanie robi swoje
0
@dzagos To ten słynny pakt z diabłem
2
@dzagos Błędy sędziowskie, przekupstwo I fart to jest taktyka I geniusz zidana
7
@dzagos To wszystko prawda. A i tak znajdą się tacy którzy będą mówić że my jesteśmy frajerami bo mamy słabego trenera i to wszystko przez niego. A na odpowiedź że Ligę Mistrzów wygrywa się również szczęściem się oburzają. Ale jak inaczej to nazwać? Co gdyby w meczu z Juve nie było tego karnego? Zamiast tego jakaś akcja z dupy i robi się 0-4? To Real byłby tymi frajerami którzy przegrywają dwumecz pomimo wygranej 3-0. Ja już rozpisywałem się na temat rewanżu z Liverpoolem. Pierwsza połowa była świetna w naszym wykonaniu, zabrakło niewiele. A niektórzy piszą o gwałcie :D Gwałt to był od drugiej połowy gdzie szybko straciliśmy 2 gole i wszystkim włączyły się fleszbeki z Rzymu. Znowu brak szczęścia, przecież ten z Liverpoolu mógł trafić w poprzeczkę, mógł się pośligznąć, cokolwiek... A szczęście Realu to w ogóle temat na osobny felieton. To jest chyba nawet matematycznie niemożliwe żeby w jednej edycji dwóch bramkarzy rywali zaliczyli "mecze życia", tym bardziej na poziomie półfinału i finału LM. Różnica pomiędzy nami a Realem jest taka że my mieliśmy (ku rozpaczy wielu tutaj "zwolenników" Valverde) jakość sportową na boisku, zabrakło tylko troszeczkę szczęścia. Real jakości miał mało, za to miał kupę szczęścia. I jak widać to wystarczy żeby wygrać LM.
0
@Nano22 To wszystko prawda XDDDD, jak ja was kocham, z teorii robić fakty, niesamowite
2
@Nano22 Real mial malo jakosci? W formie, Kroos-Modric-Isco-Casemiro byli najlepszym srodkiem pola na swiecie, a majac z przodu Ronaldo mozna bylo grac jakakolwiek pilke czy wrzute i ten i tak ladowalby gole.
Zeby napisac, ze bez jakosci i tylko ze szczesciem wygryw sie 4xLM w 5 lat to trzeba ladnie miec w bani, lol.
1
@Chwytliwy Jakiej teorii?
@YoNoEntiendoNada Właśnie widzę że ty No Entiendo Nada, nigdzie nie napisałem że Real nie miał jakości.
0
@Nano22 Normalnej , dajcie fakty to wtedy pogadamy, fakt faktem oni mają 3 razy LM z rzędu mimo błędów arbitra, ale mają, a my mamy na tą chwilę 2 ogromne upokorzenia i zespół który potrzebuje wielu zmian
1
@Chwytliwy Ale jakie fakty? W komentarzu zostały opisane mecze Realu. Nic tam nie jest zmyślone.
1
@Nano22 “Różnica pomiędzy nami a Realem jest taka że my mieliśmy (ku rozpaczy wielu tutaj "zwolenników" Valverde) jakość sportową na boisku, zabrakło tylko troszeczkę szczęścia. Real jakości miał mało, za to miał kupę szczęścia. I jak widać to wystarczy żeby wygrać LM.“
Real ma malo jakosci i wygral 4 LM, twoje slowa, wiec... lol?
0
@Nano22 Twoim? Na pewno nie XD
0
@YoNoEntiendoNada Ale ja pisałem o edycji z 2018 a nie o magicznych 4 LM o których nawet słowem nie wspomniałem. I nawet w zacytowanym fragmencie napisałem że miał mało jakości, mniej niż my w poprzedniej edycji.
0
@dzagos ale dupsko boli.....
Tak samo mógłbym napisać o meczu Barca z Chelsea, z psg
0
@Nano22 Tej jakosci to potrzeba glownie wlasnie w srodku pola, zeby nie byc gnojonym przez Milnera, Hendersona i Wijnalduma, bo juz ten pierwszy mecz byl szczesliwy.
Busquets czy Rakitic nie nadazaja na arenie miedzynarodowej, do De Jonga i Artura trzeba jeszcze jednego gracza dolozyc i dopiero wtedy bedzie jakosc, bo w tej chwili, to srodek z Busim badz Rakiticem to 2x mniej jakosci niz ten z podstarzalym Modriciem czy leniwymi Kroosem badz Isco.
2
@Chwytliwy Ale gdzie tu teoria? OP napisał wersję "sportowo poprawną" z której wynikaj, że Real miał farta i strzelał a realia był dużo brzydsze.
Po pierwsze, jak wspomniano, z PSG bramka po faulu na zawodniku, którego akcja zaczęła się od spalonego, potem było jeszcze kilka sędziowskich baboli ale powiedzmy, że tu frajerskie PSG nie dałoby rady nawet bez złego sędziowania (bo w sumie czemu się dziwić, skoro przy wyniku 1:1 trener zdejmuje napastnika i wprowadza jakiegoś słabego obrońce). Ale kolejny ważny moment to mecz z Juventusem, pierwsze spotkanie kończy się wynikiem 3:0 więc mało kto zwrócił uwagę na ostatnią akcję meczu w której Carvajal wykosił Cuadrado oddającego strzał w polu karnym. Oczywiście bez gwizdka, gdzie ewidentnie Carva nie trafił nawet w piłkę. W drugą stronę już zadziałało i przy 3:3 podyktowano rzut karny w ostatniej minucie meczu.
Mecz z Bayernem to był już kompletny odjazd i aż mnie dziw bierze, że przechodzi to tak po cichu. Bayern potrzebował jednej bramki do awansu, tym czasem w najmniejszym możliwym wymiarze kary, Real powinien dostać 2 karne a sytuacji z których bez problemu można byłoby podyktować 11 i nie byłoby kontrowersji było łącznie z 4 czy 5. Przypomnę te najbardziej oczywiste: Lewandowski uziemiony przy próbie skoku do główki w polu karnym, bezczelnie trzymany w taki sposób, że nawet wyskoczyć nie mógł i sprawa druga i najbardziej obrzydliwa, bo była czysta, klarowna, nikt nie zasłaniał. Marcelo blokuje dośrodkowanie ręką, która nie przylegała do ciała a powiększała obrys, więc nie ma żadnego punktu zaczepienia, żeby umotywować nieracjonalną decyzję arbitra.
Mecz z Liv to już był czysty fart, choć na pewno w popisowym występie bramkarza pomogło mu kolano Ramosa który wywołało wstrząs mózgu.
0
@Tasde No, fart fart fart, wiadomo, no tak, tylko to XD
1
@Chwytliwy No, jeżeli wygrywasz z Juventusem po karnym bo sędzia nie odgwizdał ewidentnego karnego w poprzednim meczu, wygrywasz z Bayernem, który mimo połowy rezerwowego składu ciśnie cie cały mecz a dupe ratuje sędzia a potem wygrywasz finał po tym jak Liverpool traci na początku meczu głównego zawodnika a bramkarz doznaje wstrząsu mózgu po czym sam sobie dwa razy wsadza piłkę do bramki, to jak to nazwać? Real jakiś poziom umiejętności zaprezentował ostatni raz w pierwszym meczu z Juventusem gdy zdobywał 3 bramki, potem jako drużyna już nic nie prezentowali, jedynie indywidualne przebłyski a bardziej katastrofalne pomyłki przeciwników. Oczywiście można mówić, że tak nie było, cały zarząd Realu tak sobie mówił, tylu piłkarzy nominowanych do złotej piłki, wygrała lepsza drużyna no i dziś możemy oglądać tego efekty, skończyło się szczęście i nagle ci sami ludzie nie potrafią wygrać ze spadkowiczami z ligi.
0
@Tasde ale ty myślisz że to tylko fart, a to nieprawda, Real potrafił niejednokrotnie wziąć się w garść i miał lidera, a my tego nie umiemy kompletnie zrobić, taka była między nimi i nami różnica