La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 611 Culés

15

Jako że La Rambla jest od wszystkiego, chciałbym, abyście skrytykowali wstęp do mojego kolejnego opowiadania. Liczę na nieprzychylne komentarze. I błogosławię tych, którym się chciało doczytać oraz przepraszam tych, którym zabrałem tyle przestrzeni do ważnych rozmów.



W monumentalnej gotyckiej katedrze panował półmrok. Niewielkie źródło światła pochodziło od kilkunastu dopalających się świeczek rozstawionych w różnych miejscach świątyni. Migotały cienie przy zdobnych obrazach. Delikatnie pulsował główny ołtarz. Stalle były puste. Ani żywej duszy. Nikt nie siedział w tych drewnianych, czekoladowych ławach. Hen, gdzieś wysoko, pajęczyny zalegały przy sklepieniach. Oberwane linki od sygnaturek dygotały jak wisielcze sznury. Gdyby ktoś wszedł do środka, w płucach poczułby średniowieczny kurz przemieszany z zapachem drewna i mistyczną samotnością. Wyżej, barwne witraże trąciły groteską. Przedstawiały aniołów gorejącym mieczem powalających do swych stóp żołnierzy samego Księcia Piekieł. Gdzieś piszcząc przeleciał jakby zmutowany nietoperz. Najpierw jeden, potem w sukurs przyszedł mu drugi i zaczęły niby to w tańcu wirować. Zdaje się, że walczyły ze sobą, lecz wyglądało, iż biorą udział w jakichś bliżej nieokreślonych godach. Z impetem nurkując, potem wznosząc się i robiąc koła, rozpylały kurz zalegający na betonowych parapetach najwyżej umieszczonych okiennic. Nagle, potężna błyskawica rozświetliła wnętrze katedry. Lunął rzęsisty deszcz. Zadudniło o pokryty pateną dach, a potem tak samo niespodziewanie oberwanie chmury zamilkło. Sekunda milczenia, i znowu huknęło jak z armaty i wyładowanie atmosferyczne na krótką chwilę rozświetliło gotycki majstersztyk niczym stroboskop. Przed ołtarzem leżała skulona w rytmicznych konwulsjach postać. Szeptała. Ruch warg był praktycznie niedostrzegalny, lecz zdaje się, że wypowiadała inkantacje. Echo słów jak dogorywającego chorego mroziło posadzkę. Szczelnie nasunięty na głowę lniany kaptur przysłaniał drgającą postać. Z każdą sekundą coraz mocniej wpadała w rezonans. Jej członki falowały – miały swój przypływ i odpływ. Tyle że straszny, na pozór bezsensowny, katatoniczny. I mogłaby tak leżeć, wsiąkając w ten kruczoekstatyczny krajobraz, gdyby nie uderzenie w wielki witraż centralnie umieszczony ponad głównym ołtarzem. Nadciągająca coraz śmielej burza wraz z audiofonią zdawałaby się być niczym przy tym rąbnięciu. Gong wojenny to za mało. Odgłos trzęsienia ziemi to za mało. Największy na świecie dzwon to za mało. Łomotnęło tak że katedra zadrżała w posadach. Tajemnicza persona uniosła z szyderczym uśmiechem lekko głowę. Spojrzała na witraż. Rozcapierzona sylwetka w grymasie bólu, a jednak pełna ufnego zrozumienia i litości, Jezusa Chrystusa zadrżała. Wyglądało na to, że przyjęła cios. Ucichło. Minęło kilka sekund i uderzenie jak taran się powtórzyło. A potem znowu i znowu. Okutany w brązowy habit mężczyzna zawył z bólu. Wykręciło nim dookoła i spocony uderzył czołem w zimną posadzkę. A potem przyszedł kolejny cios. Jeszcze mocniejszy, jeszcze donioślejszy, jeszcze bardziej dewastujący. Wzdłuż krzyża, na którym wisiał Jezus pojawiła się rysa. Teraz łomotnięcia niby jakąś demoniczną pięścią następowały coraz szybciej. Niby to drapieżnik już dopadł ofiary i szykował się do rozerwania tętnicy, rozszarpania skóry i pod swymi krwiożerczymi kłami chciał stłamsić istnienie. Uderzało i uderzało. Kolejne rysy zdobiły wizerunek bolejącego Zbawiciela. Krzyż zdawał się być podzielony na setki mniejszych części. Zatracał swoje jestestwo. Już nie był tak oczywisty. Mężczyzna już nie leżał. Zaczynał lewitować, wykręcać się na wszystkie strony. Opadł mu kaptur. Jego twarz wykręcał nieznośny grymas bólu. I wtem nastąpił ostateczny huk. Wystrzał niczym z potężnej armaty. Witraż posypał się w drobny mak i wyfrunęła zeń chmara dziwnie zniekształconych nietoperzy. Frunęły przed siebie wypełniając niemal po brzegi katedrę. Ubranego w habit człowieka podniosło do pionu niczym Jezusa. Rozpięty na niewidzialnym krzyżu zaczął krzyczeć:
- To są grzechy moje! Wszystkie! Z…. życia całego. Zapłacę za nie. Chodźcie, chodźcie tu do mnie przeklęte, ja nie….
Zmutowane, pokraczne stworzenia wystrzeliły w jego stronę, lecz żaden z nich nie zrobił mu krzywdy. Przeleciały przez niego na wskroś jakby był widmem. Upiorem w katedrze. Fantomem. Wciąż zbitą grupą wyłaniały się z witraża… Gdy ostatni z nich wyfrunął, na samym końcu pojawiły się zakrwawione palce, które zręcznie chwyciły poszczerbione szklane ranty wybitego witraża. Najpierw przeszedł ułamany róg. Tuż za nim ukazał się ognisty ogon, obwisłe piersi i przeraźliwy smród. Coś a la sukkub. Gdy tylko cała sylwetka wyłoniła się na światło cienistej katedry, mężczyzna przyciągany jak magnesem zbliżył się do niej oko w oko. Przez głowę przeleciała mu myśl: Patrząc w oczy Bestii, nią się stajesz. Między zębami poleciała mu piana, a gałki oczne zaświeciły się na biało. Zemdlał.

Eltron Rasky się obudził. Ponad jego głową poruszały się napięte jak struna przewody. Paliły się kontrolki, a ogromny komputer piszczał. Dźwięczało mu w uszach. Był oszołomiony.
- Witam Pana, Panie Rasky. Właśnie wyłowiliśmy Pana z Niebytu. Do usług! - sardonicznie zaharczał siwy, o rozbieganych oczach i słusznej konstytucji bezczłowiek.

1

@Cochise Taktyczny komentarz.

konto usunięte

2

@Cochise Fajny sugestywny obraz, choć to nie moje klimaty. Jedną rzecz polecałbym zmienić- "coś a la sukkub", raczej nie spotykam się z takimi zwrotami, a często widz/czytelnik odnosi wrażenie, że autor nie potrafił oddać wyobrażenia. Nie zmienia to faktu, że bardzo fajny i na pewno na poziomie tekst. Myślę, że spokojnie poziom Piekary, także brawo :)

1

@Cochise Ciezko krytykowac, skoro wiekszosc Twoich tekstow jest napisana bardzo dobrze. Eltron Rasky - jakbys go zapozyczyl u Lema.

3

@Cochise Fuck, jak wydasz książkę, daj znać. Biere w ciemno.
„Patrząc w oczy bestii, nią się stajesz” brzmi mi bardzo jak z jakiegoś kawałka Bisza. Szacun wielkie za to!

0

@MikusBarca mOzna jeszce dorzucic; Ciekawe doświadczenie, żyć w strachu, czyż nie? Tak właśnie czuje się niewolnik.

2

@Cochise Tak na szybko: "Zmutowane, pokraczne stworzenia wystrzeliły w jego stronę, lecz żaden z nich nie zrobił mu krzywdy."

powinno być "żadne z nich nie zrobiło mu krzywdy"

Zupełnie nie moje klimaty, ale tekst super, bardzo bogaty i sugestywny język.

konto usunięte

0

@MikusBarca Albo i Kinga lub też: Jeżeli długo patrzysz się w otchłań, otchłań zaczyna patrzeć się na Ciebie,

1

@JimMorrisonFCB Pisałem na szybko. Bardzo dziękuję za poprawkę!

0

@Cochise Hej. Z mojej strony, to bardzo mocno zaciąga Sapkowskim.
Zgadzam się też z tekstem A la sukkub. Trochę nie pasuje donforny, która presentujesz. Tu i ówdzie brakuje przecinka..

2

@Cochise O ala sukkubie kolega wyżej napisał, też z jakiegoś powodu mi tam nie pasuje.
Od siebie dodam że trochę wydaje mi się że przesadzasz z kropkami w miejscach, w których przecinek "zrobiłby robotę". Rozumiem że to zabieg celowy ale np ten :"Krzyż zdawał się być podzielony na setki mniejszych części. Zatracał swoje jestestwo. Już nie był tak oczywisty. Mężczyzna już nie leżał. Zaczynał lewitować, wykręcać się na wszystkie strony. Opadł mu kaptur." fragment prezentuje się dosyć topornie.
No i inna sprawa, trochę niejasne mi się wydaje na początku to:
"Hen, gdzieś wysoko, pajęczyny zalegały przy sklepieniach. Oberwane linki od sygnaturek dygotały jak wisielcze sznury. Gdyby ktoś wszedł do środka, w płucach poczułby średniowieczny kurz przemieszany z zapachem drewna i mistyczną samotnością. Wyżej, barwne witraże trąciły groteską."
Hen wysoko przy sklepieniu pajęczyny, wszystko spoko, a zaraz wyżej barwne witraże?
Też z układem tego zdania jest coś nie tak:
"Rozcapierzona sylwetka w grymasie bólu, a jednak pełna ufnego zrozumienia i litości, Jezusa Chrystusa zadrżała"

0

@kerouac Dlaczego Bisz jest tak niedocenionym raperem w pl? Przecież on pisze wspaniałe teksty. A kolega @Cochise serio mógłby książkę napisać :)

0

@LaLigaFan Nigdy nie czytałem Sapkowskiego, choć mam go w planach.

0

@Colon Tego nie znam, mam trochę zaległości

konto usunięte

0

@MikusBarca Bo Bisz składa bardzo złożone wersy i metafory, a żeby go zrozumieć trzeba przysiąść i poskładać to w całość. Nie każdemu się chce, ale zgadzam się, że zasługuje na znacznie większą popularność.

0

@Cochise Bardzo się dogadacie.

Wystarczy Ci pierwszy rozdział Wiedźmina, to zobaczysz same podobieństwa w stylu.
Oczywiście bpolecam. Co do twojego tekstu, też zachęca do zagłębienie się w temacie. Trzymam kciuki.

3

@Cochise Tak na szybko, to trochę męczące są powtarzające się informacje w tych zdaniach. W sensie:
"Stalle były puste. Ani żywej duszy. Nikt nie siedział w tych drewnianych, czekoladowych ławach." - Okej. Drugie zdanie jeszcze okej, bo ktoś mógł nie siedzieć w ławkach, ale po w takim razie 1 i 3? Stalle są puste, to raczej logicznym jest, że nikt w nich nie siedzi, więc któreś z nich jest niepotrzebne.

"Z impetem nurkując, potem wznosząc się i robiąc koła..." - To można śmiało skasować, bo wcześniej nas informujesz, że to robią w tym fragmencie: "Najpierw jeden, potem w sukurs przyszedł mu drugi i zaczęły niby to w tańcu wirować. Zdaje się, że walczyły ze sobą, lecz wyglądało, iż biorą udział w jakichś bliżej nieokreślonych godach."

"Lunął rzęsisty deszcz. Zadudniło o pokryty pateną dach, a potem tak samo niespodziewanie oberwanie chmury zamilkło. " - Nie lepiej napisać, że deszcz deszcz zadudnił? Trochę niepotrzebnie tą informacje rozbijać na dwa zdania.

" i znowu huknęło jak z armaty i wyładowanie atmosferyczne na krótką chwilę rozświetliło gotycki majstersztyk niczym stroboskop." - To "wyładowanie atmosferyczne" jest imo trochę niepotrzebne. Z kontekstu łatwo się domyśleć, że to błyskawica.

"Łomotnęło tak że katedra zadrżała w posadach" - Wcześniej mamy, że coś łomotnęło. Wystarczy fragment z katedrą.

A tak to okej.

2

@NGTRX To jest prototyp napisany na freestyle'u w pół godziny. Na pewno postaram się uwzględnić Twoje uwagi. Dzięki!

2

@sebasek99 Dziękuję sebasku99, drogi kolego, za uwagi! Jak już wcześniej napisałem, był to freestyle. Celowo wrzuciłem bez żadnych poprawek, aby zasięgnąć opinii.

0

@kerouac Myśle, ze większość polskich słuchaczy nie jest na to gotowa jednak. Dla mnie to jeden z lepszych w Polsce, ale mam trochę zaległości w jego twórczości. Ale jestem dumny z Wilka Chodnikowego na półce

konto usunięte

1

@sebasek99 Myślę, że dobrą książkę być napisał. Fajne myślenie prezentujesz, tniesz nadmierne opisy, wodolejstwo, wydajesz się być zręczny w słowie. Jesteś jeszcze młody (99 to rocznik?). Szlifuj talent. Oceniam na podstawie licznych konwersacji z tobą i powyższych uwagach:)

0

@Cochise Spoko. Jak na tekst bez późniejszego ślęczenia nad nim, to bardzo dobry.

1

@kerouac Nie no. Prawie 20 lat. To staro. Niektórzy w tym wieku już się do Złotych Piłek łapią ;p

konto usunięte

0

@sebasek99 A jaką literaturę czytasz?

0

@GenerałXavi Napisałem kilkanaście krótszych form. Za niedługo zakładam bloga i tam będę wrzucał opowiadania. Jak już go stworzę, w swoim profilu wrzucę do niego linka. Niestety nie znam się na sprawach "informatycznych", więc nie wiem ile mi to zajmie czasu.

konto usunięte

0

@Cochise Nie chwytam, ale zgaduje że to jakaś książka

konto usunięte

0

@Cochise Przyznam, że nie przeczytałem całego - jestem młodym człowiekiem, długie teksty odstraszają w internecie ;), jednak baardzo mi to przypomina film Tomka Bagińskiego "Katedra" - polecam obejrzeć, jeśli nie widziałeś. (Nagradzana animacja, trwa chyba z 6(?) minut, będzie na YT) :)

Swoją drogą szanuję, że spędzasz czas na pisaniu opowiadania. Ja (typowy matematyk dzieciak - właśnie będę przez ferie napieprzał zadanka z matmy na finał konkursu wojewódzkiego, rzucając nieskromnie ;D) też piszę, ale głównie wiersze. Ależ to pomaga się odstresować i rozwinąć, mimo tego, że jak wspomniałem bardziej czuję się ścisłowcem.

Największa frajda, jak widzę me autorskie wierszyki miłosne sprzed trzech lat, typu: "moja przyjaciółka najbliższa, jest ode mnie o głowę wyższa, sprawa oczywista, jest zarąbista" *aż kłuje w oczy, sorry* i to jaki progres zrobiłem do dzisiaj i powoli zaczynam się elegancko bawić słowem (och, ale nieskromny dzisiaj jestem!). W każdym razie życzę powodzenia i pisz dalej kolego (a może powinienem się zwracać 'proszę pana' ;D)! Edit: Rocznik 99'? Teraz doczytałem - to zostańmy na kolego :D

1

@kerouac Dużo tego. Wiele kryminałów, ale tych pierwszych, czyli Christie i Holmes. Dobre polonistki podrzucały ciekawe rzeczy z fantasy (oprócz Tolkiena, to Guinn, Lovecraft, Pratchett) i klasyki, czy amerykańskiej literatury. Teraz planuje pójść bardziej w hiszpańskojęzyczną (w tłumaczeniach oczywiście) albo dokończyć Nabukova lub Dostojoswkiego. Bardzo mi się spodobali, a mam na koncie, tylko dwie pozycje od nich. No i też rozwijam pasje - historycznych chyba najwięcej przeczytałem.

konto usunięte

0

@Cochise Bardzo mi się podoba, jakbyś wydał książkę to kupię od razu. Dużo ciekawych słów, dobrze się czyta. A teraz błędy:
"Sekunda milczenia, i znowu huknęło jak z armaty i wyładowanie atmosferyczne na krótką chwilę rozświetliło(...)" Mi się wydaje, że to drugie "i" nie bardzo pasuje, lepiej gdyby był przecinek a potem litera "a" albo "jak z armaty, wyładowanie atmosferyczne".

Fajnie, że jest mieszanka stylów itp., "a la sukkub" mi akurat pasuje, ale zastanowiłbym się nad "rezonansem". Mogę dodać, że sprawdzałem w słowniku słowo "inkantacja".

Dzięki za wzbogacanie serwisu i powodzenia w tworzeniu! :)

0

@Filip_10 99 to nie mój rocznik. Tak się zwróciłem do sebaska :) Jestem niestety dużo starszy :) Bardzo Ci dziękuję za opinię i liczę najlepszego w pisaniu wierszy. Osobiście stworzyłem ich dziesiątki. Jeśli masz chęć, podrzuć mi na PW. Z chęcią przeczytam :)

2

@Cochise Cześć chłopaku :)
Niezłe, ciekawi mnie co dalej.
W odpowiedzi na Twoją prośbę...
Wyłapałam literówkę - dach pokryty pAtyną zapewne.
Zdanie "Rozcapierzona sylwetka w grymasie bólu, a jednak pełna ufnego zrozumienia i litości, Jezusa Chrystusa zadrżała.", pozwoliłam sobie zredagować w ten sposób: Rozcapierzona w grymasie bólu, a jednak pełna ufnego zrozumienia i litości, sylwetka Jezusa Chrystusa zadrżała.
Te krótkie zdania nieco mnie drażnią, czasem wolałabym przecinek, ale taki jest być może Twój styl pisania, więc pisz jak czujesz.
Chętnie przeczytam więcej.

konto usunięte

0

@sebasek99 Świetny kierunek, w międzyczasie zahacz sobie o Kerouaca, Opowieści z malazanskiej księgi poległych (ostatnio napocząłem i imo podobny poziom co Tolkien), wiadomo klasyki Orwell, Steinbeck czy Dicka (xD, tak wiem, karczemny humor). Guinna polecasz?

1

@Lidian Oooo jest Lidian!!! Dawno nie pisaliśmy razem :) Bardzo Ci dziękuję za korektę! Wiesz co? Kiedyś pisałem bardzo długie zdania z mnogością przecinków, ale pewny osoby stwierdziły, że to przesada, a teraz możliwe, że poszedłem w drugą stronę i napisałem zbyt wiele krótkich zdań. Wciąż szukam złotego środka. Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna, bo zdaję sobie sprawę, że wiesz, co w trawie piszczy. Także każde wytknięcie mojego błędu od Ciebie jest dla mnie jak złoto.

P.S. Szkoda, że już nie piszemy ze sobą tyle co dawniej! Serdecznie Cię pozdrawiam i z mojej strony płyną ukłony :)

P.S. 2 Oczywiście, że patyną. Chodziło mi o zaśniedziałą miedź. Typowa literówka :)

0

@Cochise Od dłuższego czasu mam jakiś wycof i ciężko mi się gada, ale często o Tobie myślę. Wrócimy do pisania, obiecuję. Może teraz nastąpi przełom, dzięki Twojemu opowiadaniu... :)
Ściskam.

0

@Lidian Trzymam Cię za słowo! I czekam na nasze wspaniałe konwersacje :)

1

@kerouac Panią Guin, jak najbardziej. Chociaż mogę ręczyć, tylko za serie o Czarnoksiężniku z Archipelagu. Niezbyt lubię scf-fi, więc nie ruszałem jej książek z tej dziedziny. A tak, to ma bardzo ciekawe spojrzenie na niektóre sprawy. Fajnie się rysuje feminizm, gdzie to kobieta współpracuje z mężczyzną. Nikt w tych relacjach nie jest lepszy, czy gorszy. Takie wzajemnie wypełnianie się.
Steinbeck i Opowieści (z Orwella dwie najważniejsze pozycje odhaczone już dawno, Dick odpada ze względu na niechęć do sci-fi, lecz kojarzę mniej więcej twórczość, genezę Blade Runnera itp.) są tam gdzieś na liście do przeczytania. Jak wykonam mniej więcej te swoje plany, to pewnie jakoś się za zabiorę.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: