- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1199 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1199 Culés
42
Zdaniem Andy'ego Duncana, amerykańskiego twórcy powieści science-fiction i fantasy, J.R.R Tolkien zawarł we "Władcy Pierścieni" przekaz nawołujący do nienawiści wobec obcych. Według niego sposób w jaki zostali sportretowani orkowie jest krzywdzący i że są to po prostu postacie nierozumiane przez otoczenie, jak dzisiejsi imigranci i uchodźcy. W podcaście „Geek’s Guide to the Galaxy” magazynu Wired powiedział:
"Mogę sobie łatwo wyobrazić, że wielu z tych ludzi, którzy wykonywali polecenia Władcy Ciemności, robiło to, by przeżyć. Wiele tych kreatur, które wyrosły pod okiem Saurona, nie miało innego wyboru. Ja dostrzegam w tym bardzo skomplikowaną kwestię polityczną."
XD
7
@Ratamahatta Ten pan zapewne za długo przebywał z Antonim M. i ogarnęła go paranoja.
3
@Ratamahatta Co?
27
@Ratamahatta I w ten oto sposób świat usłyszał o Andym Duncanie. Stanął obok Wielkiego Mistrza i "w jego obecności" zrobił z siebie idiotę.
4
@Ratamahatta #OrcsLivesMatter
0
@Ratamahatta Jeszcze jakiś wątek feministyczny o Eowinie, albo seksistowski o Galadriel i Frodo i mamy komplet. A no i tak naprawdę to ludzie zajęli terytorium orków i dlatego musieli dokonać aneksji części Śródziemia.
0
@Ratamahatta A ja tam pykam właśnie w Middle-Earth: Shadow of War i tam to dopiero orkowie są sportetowani :P
7
@Yakoob Przecież wątek feministyczny o Eowinie jest w samej książce i filmie. Księżniczka, która chwyta za miecz, i idzie walczyć na wojnie zamiast siedzieć w Rohanie i dzieci robić. W dodatku zabija drugiego po Sauronie najpotężniejszego gościa w Śródziemiu. Znakiem naszych cudownych czasów byłoby raczej zrobienie murzynki z Eowiny, czy lesbijki z Galadrieli.
0
@Ratamahatta Zamiast pisać xd i cisnąć bekę, lepiej byłoby napisać, dlaczego niby to takie śmieszne i absurdalne. Nie wiem, czy zgadzam się z taką interpretacją, ale w 100% rozumiem, skąd się bierze i da się ją uzasadnić. Może tak któryś mądraliński spróbuje na serio podyskutować?
1
@oonter Po pierwsze jest to fantastyka. Wizja Tolkiena. Nikt poza nim nie wie, co dokładnie miał na myśli. Sztuka ma to do siebie, że można ją interpretować na różne sposoby i pan Duncan również może. Ok. Stawiamy znak równości uchodźcy = orkowie. Kto włada tymi uchodźcami i wysyła ich na Europę, żeby biedni niszczyli nasze pola Rohanu, czy próbowali wysadzać się w Minas Tirith? Kim jest ten mroczny Sauron, który tak sprał im mózgi? W takim wypadku chodzi o Allaha? A równie dobrze Sauronem w innych czasach mógł być Hitler i jego naziści. Po co się babrać w takich paralelach? Czemu to służy? Jeszcze z Hitlerem rozumiem, bo on wtedy to pisał i mógł rozpatrywać prozę pod tym kątem, Hitler mógł go niejako "inspirować". Ale orkowie przedstawieni w sposób krzywdzący? Bo to miały być takie kreatury. I kropka.
0
@Cochise Ok, w takim razie tłumaczę. Zakładam, że Duncan wychodzi z następującego założenia: jasne, to fantastyka i nikt przecież nie bierze "Władcy..." na serio. Jednocześnie książka ta ufundowana jest na pewnym archaicznym obrazie świata, w którym toczy się konflikt dobra (jasności) i zła (ciemności), a w ten sposób utwierdza ludzi w przekonaniu, że taki stan rzeczy jest naturalny. Co więcej, kiedy już przedstawia siły zła, to niebezpiecznie przypominają one cywilizacje pozaeuropejskie. Bądź co bądź, dobrzy (krasnoludy, czarodzieje, hobbici, elfy) mają swoich "rasowych" odpowiedników właśnie w Europie. Jasne - nikt nie mówi, że to metafora i Tolkien miał złe intencje (trudno to rozstrzygać, ale intencje kompletnie się tutaj nie liczą!), ale skądś się to skojarzenie w jego głowie wzięło, a popularność książki i filmów tylko utrzymuje w mocy uprzedzenia autora.
A na koniec ciekawostka, terroryści Al-Kaidy zapytani o to, jaki jest ich ulubiony film odpowiadali zazwyczaj, że Star Wars. Zdziwieni Amerykanie pytali, ale jak to możliwe, a ci odpowiadali, że to przecież film o dobrych bojownikach o wolność, którzy gotowi są poświęcić swoje życie w walce ze złą cywilizacją. Kurtyna.
0
@oonter To jest sztuka. Literatura. Zgadzam się. Opisał prosty schemat dobro - zło. Dla jednego dobro wygląda tak a tak... Dla drugiego inaczej... Podobnie jest ze złem...
No i wśród Czarodziejów są też źli. Wśród elfów są obojętni, którzy chcą się udać do Szarej Przystani... Wśród ludzi są tacy, których opanowuje żądza władzy...
Strasznie to wszystko naciągane. Nałóżmy na autorów kajdany, niech piszą według podziałki - tyle a tyle jest procent dobrych białych, tyle czarnych, tyle żółtych = przecież to rasizm ewidentny!
Polecam przeczytać opowiadanie Vonneguta "Harrison Bergeron" i zobaczyć do czego prowadzi potrzeba absolutnej równości. Karykatura i wykrzywienie to za mało powiedziane.
0
@Cochise Zgadzam się, że w takiej formie jak zostało przedstawione w polskiej prasie, to brzmi to nieprzekonująco.
Ale też trzeba pamiętać, że literatura ma pewną sprawczość w świecie i nie opisuje schematów, ale tworzy je bądź umacnia. Nie trzeba zaraz palić książek Tolkiena na stosie, ale warto mieć świadomość, gdzie fantazja ma swoje źródła. Żaden mityczny czy literacki stwór nie bierze się przecież znikąd, a stanowi wariację na temat prawdziwego świata, prawdziwych lęków i prawdziwych uprzedzeń.
Aha, i jedna rzecz - to, że ktoś przestrzega, iż świat nie musi być podzielony na tych lepszych i tych gorszych nie oznacza od razu jakiegoś dyktatu równości (rozumianej chyba przez Ciebie jako brak różnorodności). To raczej samo pragnienie, by dzielić ludzi na kategorie i budować między nimi podziały wyrasta z chorej potrzeby zniszczenia różnorodności. A Tolkien przedstawia przecież świat, w którym niektórzy są po prostu źli z racji swojego pochodzenia - czy to nie jest właśnie rasistowski światopogląd.
Pozdro!
0
@oonter Myślę, że Tolkien przede wszystkim chciał opisać zło wynikające samo przez się, nie takie, które stało się złem w rezultacie pewnej ścieżki życia, lecz jest złem bezwzględnym, jamą, czeluścią, otchłanią. Tym jest Sauron i jego dzieci, podwładni, których tworzy. To marionetki, kukiełki, nieracjonalne stwory, łaknące krwi, pragnące śmierci, zabijania, zaspokajania trywialnych instynktów. Oczywiście, są też i bardziej świadome postacie, Nazgule - upadli. Są i tacy, których werbuje, zza mórz, obietnicą zwycięstwa, łupów, krain. Ale pamiętam też Umarłych, którzy pomagają ludziom. Tolkien sięga tutaj głęboko, do podstaw historii ludzkości, zaratusztrianizm, manicheizm, potem elementy chrześcijaństwa. Naprawdę, nie doszukiwałbym się w orkach np. ludzi o innym kolorze skóry. Autorzy sci-fi nierzadko wymyślają rasy stworzeń, które w żaden sposób nie przypominają jakichkolwiek "ras ludzkich". Masz przecież Golluma, sumę wszystkich wyborów, stał się tym, bo tak postępował. Są zniewoleni jak Gadzi Język, jak król Rohanu, zaślepieni jak król Gondoru, jego syn. Dawno czytałem Władcę Pierścieni, ale wiem też, że są Majarowie, którzy dzielą się na dobrych i złych. Złymi są np. Balrog oraz Sauron, a dobrymi np. Gandalf. To nie jest takie proste. Nie da się w jego prozie przyłożyć linijki i podzielić świata na dwie części, choć dysproporcje są gołym okiem widoczne.
0
@Cochise W 100% zgadzam się z takim odczytaniem Tolkiena. Tylko tutaj właśnie dostrzegam pewien problem z jego wizją świata: czy istnieje "czyste" absolutne zło? Wątpię - zło jest kategorią, którą stworzyli sami ludzie, by porządkować sobie świat. To jednak bardzo prosta, redukcjonistyczna opowieść, która właśnie - mimo takich pozorów - nie pozwala rozumieć świata w jego złożoności. To, co nazywamy absolutnym złem - zawsze ma pozamoralne przyczyny. Nie jesteśmy wcale skazani na taką optykę i powinniśmy się domagać od kultury bardziej złożonych opowieści, które pozwolą odmalowywać świat w jego skomplikowaniu. Żeby nie mnożyć oczekiwań i przejść do konkretów: taka jest właśnie literatura fantastyczna Ursuli Le Guin, bardzo polecam.
1
@oonter Cieszę się, że doszliśmy do porozumienia. Jak widać, poprzez konstruktywną rozmowę można rozpleść węzeł, który na początku zdawał się nie do rozsupłania. Czytałem Dicka, Lema, Asimova, Heinleina, Herberta, Clarke'a i wielu innych, ale tej Pani jeszcze nie ruszałem :)