La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1283 Culés

15

Na prośbę jednego z userów chcialbym rozpocząc dyskusję na temat związany z Lucho. Minęło kilka miesięcy od jego odejścia, więc warto przeanalizowac jego dokonania. Nie w kwestii trofeów, zmian składu, a narazie jedynie taktyki.
Co takiego pozytywnego wprowadził Lucho z manewrów taktycznych w ciągu trzech lat? jakie błędy taktyczn popełniał? Czy cokolwiek zmienił w grze Barcelony pod tym względem oprócz końcówki ubiegłego sezonu gdzie z powodu pogoni za Realem i (udanych i nie udanych) remontad w LM zmienił 4-3-3 na 3-4-3?

2

@pax Z błędów taktycznych to czasem brak zmian i jakiejkolwiek reakcji w trakcie meczu.

konto usunięte

7

@pax Co zmienił tymczasowo na dobre:

- przejście z defensywy do ofensywy
- pressing
- stałe fragmenty gry, zachowania podczas ich wykonywania

Co się zepsuło:

- wszystko to, co na górze
- tragiczne zmiany
- odczucie, że cała robotę za niego robiło tridente
- fatalne decyzje kadrowe
- odejście od stylu Barcy

2

@pax Tak moze byc ciekawa dyskusja senior pax.Wedlug mnie Lucho w pierwszym sezonie w pełni wykorzystał potencjal jaki miał w pilkarzach. Zmienił oblicze gry zespolu, częściej graliśmy pomijając drugą linie i szybciej organizowaliśmy ataki. Co do samej taktyki nie wydaje mi się żeby lucho byl wybitnym strategiem. Co do zmian taktycznych to pamiętne el classico i 442 z roberto grajacym na pp i wygrana 4:0. Bierność Enrique byla widoczna gdy Barcelonie nie szło, mało rotacji, mało zmian systemu gry. Co ciekawe pierwszy sezon lucho mi się widzial taka gra szybka płynna z pressingiem i fantazją no ale potem jednak klapa i powrót do smutnych czasow Taty pistacjowe polo(chociaż Tata potrafił ograć taktycznie Carlo 2:1 po fantastycznym trafieniu Alexisa). Ustawienie z 3 obrońców i tak było ciekawe bo w roli prawego wahadła widzieliśmy środkowe pomocnika Rafinhe ale to raczej brak odpowiedniego piłkarza a te pozycje niz pomysl sztabu. Blamaz z Juve pierwszy mecz z Psg pokazuja defintywnie jego braki taktyczne moze brakło mu astystenta dobrego...takiego jakiego mial Pep? Byly zalążki na prawde senior pax coś świeciło ale zgaslo jak dzis swiatlo w Bytowie.

1

@pax Z reszta trafil tez na dziwny i trudny okres w środku pola. Przeplatne miesiące busiego, Iniesta tez juz troche gorzej wytrzymuje trudy sezonowe a Rakitic pierwszy sezon fajny dobry a potem cienizna z mizeria. Brak alternatywy i tak to musialo wyglądać tez to ze Umtiti okazal sie lepszy od Masche w jego tatkyce nie pomoglo bo Jefetico ma najlepszy przerzut w naszej drużynie z obrońców. Co jednak dawało płynność gry i szybkość przechodzenia z obrony do ataku.

4

@BorówaNT Właśnie przygotowując się do felietonu muszę sprawdzić "totalną" liczbę przerzutów między liniami. pamiętam pierwsze konferencje Lucho i tak jak u pijaczków spod butki z piwem co drugie słowo to k...., tak u Lucho co drugie słowo odmieniane przez wszystkie przypadki to "wertykalność". Przypominam tez że początki miał średnie i na początku stycznia była afera z Messim i innymi. Fatalnie Lucho ustawił Luisa na prawym skrzydle i jego decyzje wyprostował Messi. Pomysły Lucho z grą Ivana się skończyly i Xavi go wyrzucil na grzanie ławy.

3

@al Fayed Przejście z defensywy do ofensywy musze sprawdzić, bo on zakąłdał grę z pominięciem drugiej linii, ale jak to dokładnie wyszło to trzeba sprawdzić np. przerzuty, czy bramki i jak to sie ma do wcześniejszych sezonów. Pressing? hmmm, różnie z tym bywało.

4

@BorówaNT W środku pola zmniejszyła się intensywność od ostatniego sezonu Pepa, (doszło wciskanie do składu Cesca) ale w kolejnych Iniesta miał najlepszy sezon w karierez za Tito, Xavi też grał na dobrym poziomie. Co do Rakiety to nie sposób mi się do niego odnosić, po pierwszym sezonie napisałem że zagrał bardzo słaby sezon, całkowicie zatracił sie w ofensywie a w defensywie stracił na intensywności, że ze składu w połowie seonu wygryzł go półemerytowany wyjadacz Xavi, a wszyscy pisza jakby pierwszy sezon Ivana był super. To co mam sądzic o jego koeljnych sezonach?



http://www.fcbarca.com/65757-okiem-kibica-rakieta-jeszcze-nie-odpalila-houston-czy-mamy-problem.html



Umtiti to nowa śpiewka, ale taktyka Lucho az tak bardzo się nie zmieniła z wprowadzeniem Francuza bo Pique zaczął sie udzielać w przerzutach.



Mi za Lucho np. brakowało wejść pomocników, ogólnie prostopadłych podań, Xavi czy Iniesta tak strzelali bramki Realowi, wchodząc z drigiej linii i przebiegając obok stoperów którzy zajęci byli pilnowaniem napastników. Lucho mam wrażenie zaniedbał całkowicie drugą linię, Iniesta dostał dodatkowe zadania defensywne a Rakieta robił za drugiego pivota.

8

@pax Rok 2015, zmiana gry i lekkie odejście od stylu Barcy. Zaczęliśmy grać bardziej bezpośrednio z pominięciem drugiej linii, a MSN w gazie robiło robotę. Pomoc bardziej skupiała się na defensywie i szybkim oddawaniu piłki do przodu, a nie na rozgrywaniu. Do tego doszły długie piłki z obrony do ataku. Wszystko było dobrze, dopóki ten system działał, niestety z meczu na mecz było coraz gorzej, a Lucho okazał się trenerem jednowymiarowym. Nie miał innego pomysłu na ten zespół i doszło do tego, że połowę meczów spędzaliśmy na własnej połowie klepiąc z bramkarzem, kiedy MSN było dokładnie kryte. Nawet w sezonie trypletu bywały mecze, że gra wyglądała tragicznie, ale jeszcze wtedy mieliśmy Xaviego, którego wejście nieraz kompletnie zmieniało obraz gry. Xavi dawał nam możliwość gry w innym systemie i taka zamiana w trakcie meczu dawała skutki. W drugim sezonie zabrakło Generała, ale wciąż mieliśmy świetną prawą flankę. Nie ma chyba lepiej współpracujących i rozumiejących się zawodników niż Messi i Alves. Dani mógł sobie latać w ataku, kiedy Rakitić zajmował się zabezpieczaniem jego pleców. W trzecim sezonie dla Lucho zostało już tylko MSN i to było zdecydowanie za mało. Prawa strona kompletnie siadła, Messi grał bardziej za Suarezem, a pomoc i obrona dalej klepała piłkę na własnej połowie, nie potrafiąc regulować tępa gry, jak to robił Xavi. Do tego dochodzą fatalne transfery i często kompletny brak reakcji na wydarzenia boiskowe. Mój wniosek jest taki, że Lucho sukces zawdzięcza przede wszystkim MSN, Xaviemu i Alvesowi. To co miał potrafił wykorzystać i chwała mu za to, ale kiedy z Barcy odchodzili najważniejsi zawodnicy, Erique zażyczył sobie m.in Gomesa, czy Ardy, a na obronę postawił Roberto... Trofea go bronią, ale trenerem był średnim.

konto usunięte

4

@kLVeB W pełni się zgadzam:) dodałbym do tego sprzyjające okoliczności (Benitez w Realu, City w rozsypce za Pellegriniego itd.).

1

@pax Bardzo fajny temat, pax. Mi się wydaje, że Lucho nie był genialnym taktykiem. Był co najwyżej dobry, ale przy tym inteligentny i charymatyczny, co sprawiało, że był bardzo dobrym szkoleniowcem naszej ekipy. Jednak taktykiem nie był wybitnym. Już mówię, czemu.

Uważam, że dostając Suareza do duetu Ney-Messi wykorzystał idealnie to czym dysponował. Stworzył bardzo solidną taktykę, w której pomoc pracuje na bramki tridente. I pierwszy sezon był dzięki temu kapitalny. W drugim rywale zaczęli to rozumieć, a Barcelonie brakowało świeżej krwi przez ban transferowy. Arda do końca sezonu nie dawał nic, Vidal to już w ogóle był u Lucho stracony.

W trzecim sezonie najbardziej dało się zobaczyć pewną indolencję Enrique. Pozyskaliśmy kilku nowych, młodych i perspektywicznych zawodników. Problem był taki, że Lucho nie próbował być elastyczny w taktyce, nie podchodził indywidualnie do swoich piłkarzy (w każdym razie nie na tyle, by wykrzesać z nich maksimum ich potencjału). I dlatego jeśli Denis grał na pozycji Iniesty, miał poruszać się jak Iniesta. Jeśli z kolei grał na pozycji Rakitica, miał poruszać się jak Rakitic, walczyć. I podobnie z innymi piłkarzami pomocy (i trochę też ataku). Wyjątkiem może był Arda Turan na skrzydle, ale on zastępował Neymara, więc ciężko, żeby miał identyczne zadania. Innymi słowy uilne dopasowywanie piłkarzy do taktyki, zamiast taktyki do posiadanych piłkarzy.

Miało to też, w mojej opinii, drugie dno. Otóż - jak już kiedyś pisałem - Messi, Iniesta, Neymar i inni magicy, którymi się zachwycamy, w swoich najmłodszych latach dostawali wolność w grze. Piłka była nie tylko zlepkiem poleceń taktycznych - była frajdą. I to pozwoliło im wejść na ten poziom. Gdyby Inieście kazano tylko odbierać piłkę i przenosić ją jak najszybciej pod nogi trójki napastników, jestem pewien, że nie wyrósłby na geniusza jakim jest. A dokładnie to działo się z Denisem i Gomesem. Oczywiście - Ci dwaj poziomu Iniesty pewnie nie osiągną (i nie oni jedni), ale nie zmienia to faktu, że skutecznie mogło ich to zniechęcać do gry w piłkę. A już na pewno wysysało radość z futbolu.

Oczywiście miał swoje momenty pomysłowości, jak 3-4-3, ale to na dłuższą metę też nie zdało egzamiu. I prawdę mówiąc myślę, że gdyby Neymar nie odszedł, dalej mielibyśmy ten problem. A tak Valverde pokazuje taktyczną klasę.

2

@kLVeB Ok, fajne spostrzeżenia. Wyciagam z tego wniosek taki, że: :Lucho chciał prowadzić grę powiedzmy w szybkim ataku (jak nie z kontry) z pominięciem pomocy, ale na takie założenie taktyczne musiał odpowiedzieć przeciwnik odslaniając się i prowadząc otwarty futbol. Jednak przeciwnicy znając umiejetności zawodników Barcelony bardzo rzadko decydowali się na ataki wiekszą ilością zawodników, przez co przerzuty w wolne strefy Barcelony były utrudnione lub niemozliwe, a zestawiając drugą linie defensywnie (Busi i Ivan jako pivoty i Iniesta operujacy na środku) nie dawało możliwości przyspieszenie gry w ataku pozycyjnym. Zostały więc indywidualne akcje MSN i przerzuty z środka do wchodzącego Alby który jednak nie miał wykończenia.

konto usunięte

1

@pax Mi brakowało za Lucho przede wszystkim ataku totalnego, czyli tego - co Pep nie zdazyl dopracowac. Mielismy tak potezny zespol, ze spokojnie moglismy grac trzema obroncami, niekoniecznie zaburzając rownowage miedzy defensywa, a ofensywą. Barca za Lucho, to przede wszystkim Barca przewidywalna. Opieralismy sie na tym co zrobi MSN. Pomoc przestala miec znaczenie w ofensywie, a skrzydła (rowniez obrony) byly niezrownowazone.

1

@pax Ja za to uważam tak teraz ogólnie ze brakowało nam dominacji i podjecia ryzyka. Za czasów Pepa caly zespół byl na połowie rywala i wszyscy angazowali sie w pressingu ogólnie u Lucho obrońcy czesto wycofywali sie i opozniali ataki rywali co też często powodowalo wielma dziurę w srodku pola. Nie poruszylismy też jeszcze jednej dla mnie waznej sprawy mianowicie szybkości drugiej lini Barcelony, przecież nie raz.brakowało powrotu Busquetsa Ivana czy Mascherano jak gral jako defensywny. Po prostu przestaliśmy grac totalnym pressingiem gdzie srodkowi obroncy przerywają ataki rywala już na połowie rywala dlatego tak uwazam jest Rakieta w zespole ktory gra ciut wyżej niż Busi a ten asekurowal to wszystko. Do tego brak pomysłu na rozwiązanie sytuacja na lewym skrzydle gdzie Alba na sto obiegow dostawal jedna piłkę. Mało O o gry w trójkątach ktora tak nas charakterystyzowala.A nie mówię już o wejściach z drugiej linii czy wymianie pozycji to w ogóle nie miało miejsca.

4

@pax Z tych wpisów z którymi sie zapoznałem wynika jedno i tez takie miałem spostrzeżenia od dawna. Lucho zabił styl Barcelony, nie tylko tiki-take, ale i futbol totalny, presing. Barcelona przestał być Barceloną a stała się topowym klubem jak inne z europejskiej elity, ale juz nikt niemówił o najlepszej druzynie świata.

0

@pax Dokładnie. Krotko i na temat. Kiedy ukaże się dzieło?

2

@BorówaNT Z tego co mówił Lucho i co jest tu obecnie pisane to właśnie chodziło o to aby nie stosowac presingu na rywalu, aby sie cofać i wciagac przeciwnika i dopiero wtedy odebrac piłkę przy naszym polu karnym i zrobic 50 metrowy przerzut. Z Alba bywało róznie, bo wiesz że często zestawiałem Albę i Alvesa w porównaniach. Alba dostawał mało piłek od Neymara, ale od Messiego często dostawał przerzuty zza obrońców i miał kilkanaście sytuacji sam na sam.
pomoc źle asekurowała to fakt, chociaż po jednym z meczów z realem zrobiłem analizę i oceny. I pamietam że nie tyle nie wracali ale taktycznie byli fatalnie poinstruowani. Grali jak dziewczyny w meczu koszykarskim na wfie. Tam gdzie była piłka tam podbiegało trzech pomocników Barcelony, zostawiając całe odsłoniete strefy boiska.

2

@BorówaNT Dopiero zaczynam, bo inne zawodowe sprawy mnie przytrzymały, ale myślę że w ciągu 2 tygodni wysle do redakcji a jak sie uda to jeszcze dwa w tym roku.

1

@pax Lucho doprowadził do tego, że na boisku były rozgrywane dwa mecze. Jeden na naszej połowie, gdzie obrońcy rozgrywali piłkę z bramkarzem, a pomocnicy niezdarnie starali się pomagać. To wszystko oczywiście pod stałym pressingiem przeciwnika, który nie był bardzo wymagający fizycznie, w końcu podania ograniczały się do linii środkowej boiska i z powrotem. Drugi mecz rozgrywało MSN z 4-5 obrońcami przeciwnika. Jeśli grali swoje, to zwycięstwo zazwyczaj szło na konto Barcy i gra wyglądała znośnie, ale wystarczyło ich odciąć od podań i byliśmy skazani na oglądanie tylko tego pierwszego meczu. Zazwyczaj kończyło się to głupią stratą gola, dwóch, ewentualnie czterech, jak w meczu z Celtą i odruchami wymiotnymi.

3

@kLVeB Czyli brak zrównoważenia w formacjach i współpracy pomiędzy pomocą a atakiem. Do tego przy ataku pozycyjnym bez prób zrobienia przewagi liczebnej w poszczególnych sektorach, bo pomocnicy przyklejeni byli do lini środkowej.

0

@pax Na +
Postawienie Messiego na skrzydle gdzie Argentyńczyk gra najlepiej
Wyciągnięcie z tridente tego co najlepsze (chodzi o to że każdy asystował, strzelał i rozgrywal).
Wprowadził element zaskoczenia którym były szybkie ataki.
Stale fragmenty gry

Na -
Brak zmian
Brak reakcji na wydarzenia boiskowy
Fatalne decyzję kadrowe
Wymienianie połowy składu z meczu na mecz
Zniszczenie drugiej linii i postawienie wszystko na tridente

0

@pax Właściwie wszystko już zostało powiedziane, ale osobiście jako "firmowe" zagranie Barcelony Lucho zapamiętałem Messiego przerzucającego piłkę z głębi pola na Neymara wbiegającego za plecy obrońców ze swojego skrzydła. Nie wiem czemu nie próbowali tego choćby w ostatnim sezonie Lucho, z tego tworzyła się masa groźnych okazji i całkiem sporo bramek :)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: