- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1584 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
2
Ale ludzie niektórzy mają problem z opcjonalnym uproszczeniem gry xD Ja się w nowym Goticzku... » Czytaj dalej
42 odpowiedzi
norbi77
10
Dla mnie to skandal, że Messi nie wyleciał z boiska. Przecież to jest ewidentna... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
NeroTFP1
42
Michał Wiśniewski potwierdził, że jest w trakcie sprawy rozwodowej ze swoją piątą... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1584 Culés
88
Gwoli wyjaśnienia pewnej sprawy, która chyba jest na opak odbierana. Kibicujemy im w trakcie meczu, między meczami trzymamy kciuki. Chyba niemal wszyscy tutaj kochają lub przynajmniej lubią Barcelonę. Jedni reagują obelgami, sprzedażą, inni się wygłupiają, jeszcze inni na spokojnie komentują. To wszystko są psychologiczne reakcje na rzeczywistość, uwarunkowane charakterami, ale mają podłoże emocjonalne, osadzone w kibicowaniu FC Barcelonie. Nawet te nerwusy, sypiące kwiecistymi wyrazami, posiadają w sercu Dumę Katalonii, inaczej nie powodowałoby to tu takiej frustracji, erupcji wrażeń. Strona ta powstała, żeby się wymieniać opiniami, uwagami i spostrzeżeniami. Od wielu użytkowników można się sporo nauczyć, czasami wpisy podnoszą na duchu, a czasami wyłuskują błędy. Jesteśmy obserwatorami! Jeśli wypowiedzi miałyby polegać tylko i wyłącznie na okazywaniu miłości i wiary w zawodników, to myślę, że istnienie tej witryny byłoby zbędne, gdyż przeistoczylibyśmy się w jakąś sportową sektę, niemającą nic do powiedzenia, poza kilkoma sloganami. Wiałoby tu nudą, a tak możemy się posprzeczać, ktoś kogoś może do czegoś przekonać, jakiś sposób patrzenia podsunąć pod nos. Nie twórzmy tutaj bezsensownej idolatrii. Jak trwa mecz i jesteśmy w zaciszu domowym, to nie reagujemy żywiołowo na poczynania piłkarzy? Nigdy nie zdarzyło Wam się zakląć, wkurzyć? Nie trafia Pique, jesteśmy w duchu wpienieni, roztrząsamy co mógł zrobić, ale za kilka sekund wraz z nim podnosimy się z płyty boiska i krzyczymy tak jak kibice na Camp Nou "Pique, Pique, Pique". To normalne i ludzkie zarazem.
9
@Cochise Świetnie wytłumaczone, oby tylko dotarło do niektórych opornych ludzi...
4
@Cochise Bardzo dobrze napisane, ale jako przedstawiciel obozu tych "spokojnie komentujących" muszę wtrącić swoje 3 grosze (szkoda, że tak późno zauważyłem Twój wpis, może więcej ludzi włączyłoby się do dyskusji po mojej odpowiedzi). Podam może nieco przejaskrawiony przykład, ale na pewno zrozumiesz co mam na myśli : gdy mąż bije żonę, to na tej samej zasadzie można go w pewien sposób wytłumaczyć że to jego eskalacja uczuć, czyż nie? A jednak oceniamy takie zachowanie jako złe. Tak samo tutaj - uważam, że pewne postawy należy piętnować. O ile rozumiem rozgoryczenie sytuacjami w których drużynie nie idzie o tyle nie pogodzę się z obelgami sypanymi w stronę zawodników i trenera (jeszcze wrócę do tego na koniec), sprzedawaniem tych którym idzie gorzej, zarażaniem innych userów swoim brakiem wiary w zespół i ogólnym sianiem marazmu na stronie. Zwłaszcza, że tacy ludzie później są pierwsi do obłapiania sukcesów w pięknych momentach i wypisywania jak to oni kochają klub. Owszem, tutaj jesteśmy tylko obserwatorami, ale nie sądzę że tacy "kochający inaczej" przeszliby cudowną metamorfozę gdyby poszli na stadion albo zostali socio.
W kwestii wyzwisk i nerwowych komentarzy - ja klnę jak szewc na meczu (czy na stadionie czy przed TV), to przecież normalne że człowiek się emocjonuje, ale później nie odpalam strony żeby wylać tutaj swoją złość. Zresztą zawsze się zastanawiam jak tacy ludzie to robią - czekają już z włączonym oknem komentarza, czy po prostu są tak nerwowi że po spartaczonej akcji nie przechodzi im to w kilka sekund? Tak czy siak, uważam że wypowiadać się publicznie należy wtedy, gdy głowa się trochę schłodzi i emocje opadną, co by się potem za siebie nie wstydzić ani nie wystawiać świadectwa porządnym kibicom, wrzucanym później do jednego wora z nerwusami przez internetowych śmieszków. Pozdrawiam :)