- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1565 Culés
Gorące dyskusje
JanZagloba
147
Informowałem kilka miesięcy o ciąży mojej partnerki, później niestety o poronieniu...... » Czytaj dalej
58 odpowiedzi
FanVictoraIbarbo
27
Ludzie, po co cały ten hejt na Alvareza? Rozumiem że go nie chcecie tu, to normalne, że jednego... » Czytaj dalej
68 odpowiedzi
clyde
17
Życie po 30-stce mnie dopadło. Kupiłam piękne wiśnie na targu i będę mieć na dwa wielkie... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto wygra mistrzostwo świata?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1565 Culés
6
Ludzie narzekają na pokolenie zet czy teraz alfa, ale jaką dostają laurkę ich rodzice, czyli milenialsi i pokolenia lat 85-95? Ostatnio gadałem z kumplem - nauczycielem WF - ktory pracował w prywatnej i publicznej placówce. Rodzice to jest zmora. Większość ma w dupie, jak zachowuje się ich dziecko, jakie ma potrzeby czy charakter, ale mój syn na pewno by tego nie zrobił. Zamiast rowerów kupują im hulajnogi elektryczne, zamiast piłki czy skakanki kupują im smartfony, żeby tylko wynagrodzić im to, że w pogoni za hajsem siedzą od 7 fo 19 w robocie. Co dostaje taki dzieciak zamiast miłości i zainteresowania? Kłótnie starych, rozwody i przewożenie z jednego domu do drugiego co dwa tygodnie i poznawanie nowej "cioci" czy "wujka" na których z czasem będą musieli mówić "druga mama" czy "drugi tata". Już wiele razy miał sytuację, gdy skłóceni rodzice po rozwodzie wzajemnie nie informują się o wyczynach szkolnych swego dziecka i wzajemnie obarczają się winą za złe wychowanie. Potem zdziwienie, że nowe pokolenie jest egoistyczne, bez uczuć, nie myślące i bez wyobraźni.
5
@BorzyKrzys Szkoda tych wszystkich dzieciaków. Najcenniejsze co można im dać to swój czas. Wiadomo, że nie chodzi mi zaniedbanie finansowe, ale jak się decyduje na dzieci to praca nie może być na 1 miejscu. Ja czasem mam wyrzuty sumienia, że coś robię przy domu i w ciągu dnia się nie pobawię z dzieciakami, ale codziennie je przytulam, rozmawiam i mówię, że je kocham. Przepraszam za kazdym razem jak się wydrę lub coś zawalę. Mam nadzieję, że wartości, ktore im przekazuje za wiele wiele lat zaowocują. Czy będą nadal chciały spędzać ze mna czas jak wyrosną? Mam nadzieję. Zawsze będę dla nich póki jestem na tym świecie.