- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 2185 Culés
Gorące dyskusje
michal26
33
W ogóle jeden z największych mitów, jaki się narodził ostatnio to to, że liga arabska jest... » Czytaj dalej
37 odpowiedzi
LAMC_10
25
Nic dodać, nic ująć. Leo poprowadź Albicelestes po puchar Mistrzów... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Arkon
4
Tu napiszę, bo jakoś nie chce mi się z @draxidox dyskutować w tamtym temacie. Jakim trzeba być... » Czytaj dalej
30 odpowiedzi
Media
Sonda
Komu kibicujesz w finale mundialu?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 2185 Culés
6
Może zabrzmię jak debil, ale ja bardzo emocjonalnie podchodzę do niektórych wydarzeń sportowych. Przy dużym stresie dosłownie bladnę, chce mi się wymiotować, kołacze mi serce i mam mroczki przed oczami.
Na ostatnim mundialu nerwowo nie wytrzymałem i przed dogrywką Argentyny z Francją wyłączyłem transmisję, ustawiłem budzik na 1h i leżałem w łóżku bez ruchu patrząc się w sufit. Jak zadzwonił budzik szybko sprawdziłem flashscore'a, rozpłakałem się i obejrzałem powtórkę cały w euforii.
Dzisiaj miałem podobnie. Nie wiem nawet czemu, być może mieszanka różnych spraw osobistych i paru ciężkim tygodni, ale strasznie się spiąłem. Jeszcze poszedłem do strefy kibica, zmarzłem, zlało mnie niemiłosiernie, wokół mnie darli mordę jacyś debile, etc. Więc stwierdziłem, że to dla mnie za dużo i poszedłem do domu w trakcie HYDRATION BREAK w drugiej połowie. W tramwaju sprawdzam flashscore, jest 2:2, odpalam szybko transmisję na telefonie i dosłownie mam akcję z Salahem w polu karnym i gola Enzo.
No nie wiem. Jakoś czuję się teraz zobligowany, że jak Argentyna ma cięższy moment to chyba muszę przestać oglądać. To nie tak, że przestawałem wierzyć w wygraną - po 6:1 z PSG nigdy nie jestem pewien końcowego wyniku przed ostatnim gwizdkiem. Po prostu tak mnie ścina emocjonalnie, że muszę przestać to oglądać, bo po prostu nie mogę wytrzymać tego napięcia. Albo to jakieś czary, albo nie radzę sobie z emocjami.
W sobotę mam zamiar oglądać gdzieś w barze ćwierćfinał. Ale jak nie będzie szło, albo będzie dogrywka i karne to obiecuję dopić piwo i iść spać do domu. Wtedy rano będę się mógł obudzić i nie wiem jak ani dlaczego ale Argentyna będzie grała dalej.
Ja nie żartuję. Ja po prostu jestem dalej cały w emocjach, jak baba przy porodzie. Jestem mężczyzną i nie pytajcie ile mam lat, bo aż wstyd się przyznać. Pozdrawiam.
P.S. Ja to się wcale nie dziwię Messiemu, że dzisiaj tak płakał, mimo 20 lat kariery, setek goli i porażek i wygrania wszystkiego co tylko się da. Ja się tylko dziwię, czemu tak mało płakał.
4
@Stagiryta Konsultacje u specjalisty wskazane
2
@Stagiryta Lecz się człowieku
3
@Stagiryta idź do lekarza i piszę to bez grama złośliwości, bo to nie brzmi dobrze.
2
@Stagiryta Takie niepokojące objawy ale może to nic groźnego, po prostu tak reaguje twój organizm.Powodzonka i więcej spokoju.
1
@Stagiryta Te reakcje nie są za zdrowe. Warto poradzić się specjalisty. Byle nie Nany Kwaku Bonsama, okazało się, że to szarlatan.
0
@Dari0G polecem posłuchać
A tak ogólnie no to nie są zdrowe reakcje,ja miałem naprawdę stresa mimo przyjętych % na finale poprzednich MŚ,ale to była naprawdę wyjątkowa sytuacja,zwłaszcza jak Argentyna przez 70 min kompletnie zdominowała Francuzów a tam do karnych doszło aż