- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 609 Culés
Gorące dyskusje
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
BorzyKrzys
16
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Bez reprezentacji Polski do drugiej połowy września.Troszkę smutno.
15 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 609 Culés
9
Agustí Montal y Galobart, wielki powojenny prezydent:
Można słusznie powiedzieć o nim, że był pierwszym wielkim prezydentem FC Barcelony ery powojennej, który przejął stery klubu w trudnym czasie, gdy wszechmocna władza polityczna ściśle monitorowała i kontrolowała wszystkie demonstracje obywatelskie, nawet te teoretycznie najmniej nieszkodliwe, o ile uznała za stosowne ich nie zakazywać. Enrique Piñeyro y de Queralt, markiz Mesa de Asta, narzucony przez Narodową Delegację Wychowania Fizycznego i Sportu, której przewodniczył wówczas generał Moscardó, słynny obrońca Alcázaru w Toledo, nie był złym przywódcą, biorąc pod uwagę jego pochodzenie (był osobą z zewnątrz w Barcelonie a nawet nie kibicem piłkarskim) a jego następca, pułkownik Vendrell, były delegat porządku publicznego w A Coruña, również zaprezentował obiektywnie pozytywny dorobek, ale postać Agustí Montala miała reprezentować innowację w kilku kluczowych aspektach. Przede wszystkim Montal był pierwszym prezesem od 1939 roku, którego nie mianowały bezpośrednio władze wyższego szczebla, lecz wybrano w samym Klubie. Oczywiście nie przez członków (co było dozwolone dopiero w 1978 roku, w trakcie transformacji ustrojowej, z dziwnym wyjątkiem wyborów z 1953 roku, które wyniosły do władzy Francesca Miro-Sansa), ale przynajmniej przez członków Rady Dyrektorów, którzy awansowali go we wrześniu 1946 roku, stawiając na czele grupy, w której znalazły się tak wybitne postacie o niezachwianej tożsamości Barcelony, jak Narcís De Carreras, Enric Martí i Carreto, Francesc Naudón, Josep Deop i Antoni Tamburini. Wraz z nim zainaugurowana zostanie tradycja, która ma szansę przetrwać w Barcelonie na długie lata: prezydenturę obejmie wybitny przedstawiciel katalońskiej burżuazji włókienniczej, sektora społecznego, którego dominująca pozycja utrzyma się do 1978 r., kiedy to wybór magnata rynku nieruchomości Josepa Lluísa Núñeza zerwie z tego rodzaju niepisanym prawem, co będzie wyraźnym odzwierciedleniem utraty znaczenia cechu włókienniczego w katalońskiej gospodarce i społeczeństwie oraz jego stopniowego znikania ze sceny. Poza tym Agustí Montal Sr. miał być główną osobą odpowiedzialną za pewną normalizację wewnętrznego życia klubu, tchnąc nową energię w sportowy byt, który odzyskiwał już zarówno przedwojenny poziom przynależności (26 000 członków w 1946 r.), jak i zajmował ponownie uprzywilejowane miejsce w elicie krajowej piłki nożnej, co stało się oczywiste wraz ze zdobyciem drugiego tytułu mistrzowskiego w historii Barcelony w sezonie 1944-45, dzięki drużynie, w której znajdowały się już takie mityczne nazwiska jak Velasco, Curta, Elías, Calvet, Gonzalvo II, Gonzalvo III, Seguer, César, Martín czy Bravo, obok weteranów Raicha lub Escolá, tych dwóch ostatnich wygodnie „oczyszczonych”. Świetna drużyna grająca na niedawno rozbudowanym stadionie Les Corts, z nową trybuną, której zgrabna konstrukcja wspornikowa pozbawiona jakichkolwiek kolumn wspierających stanowi niesamowite dzieło inżynierii lądowej. Pod przewodnictwem Montala, w 1948 roku odbyło się pierwsze po wojnie domowej walne zgromadzenie członków hiszpańskiego klubu piłkarskiego, choć jedynie na szczeblu delegatów. Ponadto odzyskano symbole ukochane przez klub, takie jak brązowe popiersie Joana Gampera, które powróciło do loży prezydenckiej „Les Corts”(miejsca, które dziś nazywamy „strefą szlachecką”) czyli dawnej nazwy ulicy poświęconej założycielowi w pobliżu stadionu przez Radę Miasta Barcelony w czasach Republiki, która po wojnie przyjęła aseptyczną nazwę „Crisantemos”. Ale Montal będzie również prezesem, który stanie u steru okrętu Blaugrany w triumfalnym momencie (dwa kolejne mistrzostwa ligi w sezonach 1947-48 i 1948-49), i tym, który zorganizuje obchody Złotego Jubileuszu klubu w listopadzie 1949 roku, dla upamiętnienia 50. rocznicy Barcelony. Obchody te odbyły się z wielkim rozmachem i przy udziale publiczności, stając się pierwszym ważnym wydarzeniem obywatelskim w Barcelonie od zakończenia wojny domowej. Aby uczcić te uroczystości, odbył się trójkątny turniej piłkarski – w którym wzięli udział brazylijscy Palmeiras, kopenhaski Boldklubben i oczywiście sama Barça a także różne mecze i testy w innych dyscyplinach sportowych oraz seria uroczystych wydarzeń, w tym masowy taniec sardany. Uhonorowano również pierwszego prezesa klubu, Anglika Waltera Wilda, a także nieśmiertelnego Joana Gampera, którego wnuk dokonał uroczystego rozpoczęcia meczu przed pierwszym meczem Barcelony z duńską drużyną.
Tymczasem kibice Blaugrany rozpoczęli szeroką debatę na temat tego, czy ponownie rozbudować Les Corts, którego pojemność wyraźnie stawała się niewystarczająca, czy też, przeciwnie, postawić na budowę nowego stadionu, czego wymagała rosnąca pozycja Barcelony, podobnie jak zrobił to Real Madryt, otwierając pod koniec 1947 roku obiekt, który później nazwano Santiago Bernabéu. W międzyczasie Montal, pod czujnym okiem „Magika” Samitiera, wykonał genialny ruch, pozyskując w czerwcu 1950 roku Ladislao Kubalę, rosłego, blondwłosego węgierskiego piłkarza, który uciekł przed „Czerwonym Terrorem”. Kubala wkrótce stał się prawdziwym fenomenem w Barcelonie, rewolucjonizując stagnację w klubowym futbolu. W rezultacie debata na temat stadionu stanie się bardziej intensywna i chociaż tak kluczowa decyzja nie zostanie podjęta za jego kadencji, to on będzie tym, kto roztropnie nabędzie teren na końcu „Travesera de Les Corts”, w sąsiedztwie cmentarza i szpitala położniczego, graniczącego już z granicami gminy „Hospitalet de Llobregat”, gdzie ostatecznie powstanie Camp Nou. W ostatnim roku urzędowania Montal Senior był uprzywilejowanym świadkiem wspaniałego sezonu „Pięciu Pucharów” (1951-52), w którym wspaniała drużyna z Ramallets, Seguer, Bioscą, Segarrą, Gonzalvo III, Boschem, Basorą, Césarem, Kubalą, Vilą i Manchónem, którą wszystkie dzieci znały na pamięć, zdobyła Ligę, Puchar, Puchar Latynoski(o który rywalizowali mistrzowie ligi z Portugalii, Hiszpanii, Francji i Włoch) oraz „Trofeum Duwarda” dla drużyny z największą liczbą bramek i „Trofeum Martini Rossi” dla drużyny, która straciła najmniej bramek. Z satysfakcją z wypełnienia obowiązku i pozostawieniem Barcelony na niekwestionowanym szczycie hiszpańskiej piłki nożnej, Montal przekazał swoje stanowisko 16 lipca 1952 roku innemu wybitnemu przedstawicielowi przemysłu tekstylnego, Enricowi Martí i Carreto, swojemu wiceprezesowi i prawej ręce w zarządzie. Nie minęło wiele czasu, zanim Martí i Carreto musiał zmierzyć się z prawdziwym „gorącym kartoflem”: słynną „aferą Di Stefano” z jej zawiłą siecią interesów sportowych, ekonomicznych a nawet politycznych. Ale to, jak mawiał wielki Rudyard Kipling, to już zupełnie inna historia.
@1LY0
@Adran360
@Bernard777
@Gary
@Kapitan hawk
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@MoralnyKarzel
@Ogorinho1974
1
@FCBparasiempre Zmarł 8 kwietnia 1964r. w Barcelonie
0
@Ogorinho1974 Wiedziałem! Specjalnie nie podałem tej informacji żebyś się "wykazał":)
0
@FCBparasiempre Po prostu czytam Twoje ciekawostki z uwagą i zrozumieniem.