- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1298 Culés
Gorące dyskusje
Zoker
17
Dobrze, że Anka ma wsparcie, bo też nie wiem co zrobiłbym w tak trudnej... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
Sysia11
9
5 spotkań w 16 dni no to nieźle. (Oczywiście jeżeli będziemy przechodzić do kolejnych... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
EzioAuditoreDF
2
Nie rozumiem fenomenu Haalanda. Czy według Was jest technicznie jakiś gorszy piłkarz od niego?... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1298 Culés
14
Jeden z najlepszych dryblerów lat 90-tych:
Kiedy hiszpański kibic piłki nożnej nieco starszego pokolenia zostaje zapytany o nazwisko jednego z najlepszych dryblerów z dzieciństwa, jedno nazwisko natychmiast przychodzi na myśl: Onésimo Sánchez, „hiszpański Garrincha”. Co prawda, z jakiegoś powodu ten utalentowany i szybki skrzydłowy nie zrobił kariery w największych klubach Hiszpanii ani Europy, ale bez wątpienia był jednym z najlepszych w swojej epoce. Urodzony w Valladolid w 1968 roku, Onésimo szybko wyróżnił się w młodzieżowych szeregach swojego rodzinnego klubu. W wieku zaledwie 18 lat zadebiutował w La Liga w barwach „Puceli”, gdzie spędził dwa sezony. W wieku 20 lat został wypożyczony do Cádiz CF, również grającego w La Liga. Tam zwrócił na siebie uwagę samego Johana Cruyffa, który sprowadził go do FC Barcelony. W katalońskim klubie grał na zmianę w rezerwach i pierwszym składzie. To naprawdę niezwykłe osiągnięcie. Jego czas w Barcelonie był spektakularny, jak sam wspomina w wywiadach. Zagrał w Superpucharze Europy przeciwko Milanowi Sacchiego, pojawiając się na boisku przez kilka minut i bez strachu stawiając czoła niejakiemu Paolo Maldiniemu, który padł ofiarą sztuczek tego młodego i utalentowanego prawego skrzydłowego. Jednak pod koniec sezonu wrócił do Valladolid, gdzie rozegrał trzy bardzo udane sezony. W sezonie 1993/94 podpisał kontrakt z Rayo Vallecano. W Vallecas ponownie cieszyli się obecnością zawodnika, który potrzebował piłki w trudnych momentach, który potrafił odwrócić losy meczu. Zawsze był niesamowitym rozgrywającym i katalizatorem, gdy jego drużyna musiała odrobić straty. W koszulce Rayo doświadczył spadku i natychmiastowego awansu, zostawiając drużynę dokładnie tam, gdzie ją zastał. To właśnie wtedy, w 1996 roku, dostał szansę podpisania kontraktu z drużyną z europejskimi aspiracjami, Sevillą FC. Nic nie mogło być dalsze od prawdy. Klub z „Nervión” miał fatalny sezon, który zakończył się spadkiem do Second Division a Onésimo miał bardzo mało czasu na grę. Po raz kolejny Rayo Vallecano, Burgos i Palencia były ostatnimi drużynami, które miały okazję grać z tym wyjątkowym zawodnikiem, którego na zawsze zapamiętają wszyscy kibice, którzy mieli go w swoich drużynach, jak i ci, którzy cierpieli z jego powodu. Jeden z najlepszych dryblerów, z tym stylem w stylu Maradony, który zawsze nas oczarowywał i sprawiał, że podskakiwaliśmy z miejsc.
@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@Kapitan hawk
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@MoralnyKarzel
@Ogorinho1974