La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 784 Culés

29

48 lat temu ukazał się singel "We Are the Champions" grupy Queen. Należy do największych przebojów grupy i – obok „We Will Rock You” – regularnie pojawia się m.in. podczas wydarzeń sportowych


@Arkon @LucaMancini @arsenallondyn0 @Muszynianka @wlodek54 @DarkShen @kamyk_23 @aldewir @Klaudiaa8 @Konradowskyy oraz inne osoby zainteresowane

1

Również dla @Safrani i może @Gary

4

@kubix05 Uwielbiam Queen, uwielbiam tę piosenkę. Są takie, które w repertuarze Queen lubię bardziej, ale ta jest w top 10. Mam ją na playliście biegowej, na płycie w aucie i na normalnej playliście, więc słyszę ją często.

3

@Gary Co masz jeszcze w swojej topce Queenu z takich nieoczywistych kawałków bo u mnie to jest np. Ride The Wild Wind.

3

@JimMorrisonFCB Pozwól, że ja dorzucę swoją cegiełkę :) Bardzo lubię choćby The Millionaire Waltz - fantastyczna gitara basowa



Również Bijou jest znakomite - tam z kolei Brian May robi robotę

3

@JimMorrisonFCB Ja uwielbiam Under Pressure, ale to z Davidem Bowie

2

@fcbarcafan19 Oj tak, jest taka jedna fajna zremiksowana wersja, którą uwielbiam :)

3

@damianex10 Bijou jest genialne, a co do gitary basowej to bardzo lubię też My Baby Does Me

1

@JimMorrisonFCB Oznaczam @PatrychoO bo on też chyba lubi Queen z tego co kojarzę,

2

@JimMorrisonFCB Nie wiem co jest jeszcze "mainstreamem" a co już nieoczywistym utworem, ale moje top 3 to:
1. Too Much Love Will Kill You;
2. Barcelona (wiem, że to nie do końca Queen, tylko bardziej Freddie z Montserrat Caballe, no ale odkąd usłyszałem ten kawałek na Font Magica przy Plaza Espanya w 1997 r. jest w moim sercu);
3. Headlong.

Ten ostatni kawałek wydaje się mniej oczywisty.

A z takich jeszcze mniej znanych lubię "Mustafę".
@fcbarcafan19 Też lubię tę wersję z Bowiem.

1

@Gary Headlong też lubię, jest takie żywiołowe i daje energię do działania :)

3

@JimMorrisonFCB Jeszcze z nieoczywistych zapomniałem o "Seven Seas of Rhye".

@damianex10 Z takich gitarowych solówek to ja bardzo lubię po prostu tę z "Innuendo".

1

@Gary Ja jeszcze dodam od siebie "Cool Cat" i "Scandal" - prawdę mówiąc nie przychodzi mi do głowy piosenka Queenu, która by mi nie podeszła, co jest ewenementem.

1

@JimMorrisonFCB ja np. lubię Put out the fire

1

@JimMorrisonFCB Tak, ja w zasadzie mam tylko jedną, której nie trawię i omijam. Na płycie Queen Greatest Hits III jest wersja "Another One Bites the Dust" z jakimś raperem. Rapu nie znoszę, moja Żona też nie, więc rytuał wygląda tak, że jak tylko zacznie się ta piosenka i padnie "Are you ready, are you ready for this?" To z niesmakiem odpowiadamy "No!", po czym przełączam na "No-one But You" (jedyna piosenka z mojego top 10 bez Freddiego, to tak a propos nieoczywistych typów).

1

@Gary Chyba chodzi Ci o wersję z Wyclef Jeanem i też jej nie lubię :) A propos utworów bez Freddiego to ja jeszcze bardzo lubię "I'm in Love With My Car" zaśpiewane przez Rogera.
A propos a propos to szacunek za poprawne napisanie tego zwrotu, bo rzadko się to tutaj spotyka :)

1

@JimMorrisonFCB Ja jestem z tych raczej oczytanych i zwracających uwagę na pisownię, taki trochę Grammar Nazi, więc będziemy we 2 tropić źle napisane "a propos". Aczkolwiek odkąd piszę z telefonu, czego nie znoszę, od czasu do czasu po fakcie odkrywam jakieś literówki lub poprawki autokorekty i palę się ze wstydu. Tak więc jak zobaczysz u mnie jakiś błąd, to raczej jest to wina telefonu a nie mojego analfabetyzmu.

PS. Miałem czytać lub oglądać film a słucham piosenek Queen i o nich piszę. I nie żałuję. :P

0

@Gary Hehe no to witaj w klubie :D Też jestem takim Grammar Nazi i też sobie teraz Queen odpaliłem :)

3

@JimMorrisonFCB @Gary Najlepszy Queen to ten z lat 70-tych. Później oczywiście mieli fantastyczne piosenki, ale trochę bardziej generyczne (nie wszystkie). Jeśli ktoś myśli, że Bohemian Rhapsody to połączenie opery i rocka, polecam odsłuchać March of The Black Queen - totalny odlot, groteska i pomieszanie z poplątaniem ;) Mało ludzi zdaje sobie z tego sprawę, ale chłopaki byli też jednymi z prekursorów trash metalu (Stone Cold Crazy).

0

@Hawajczyk Ja z kolei bardzo lubię ostatnie albumy z Made in Heaven na czele. Czytałem kiedyś, że mimo choroby Freddiego został ten album uznany za jeden z najlepszych jakościowo.

1

@JimMorrisonFCB Made in Heaven też jest spoko i mamy na nim kilka wzruszających piosenek, jednak wolę początki Queenu.

2

@Hawajczyk chciałem wspomnieć o March of the Black Queen, ale mnie uprzedziłeś. Generalnie zgadzam się, że Queen z lat 70tych jest dużo lepszym zespołem niż ten z lat 80tych - może i pojedyncze utwory mieli dobre, ale albumy jednak wypadały dużo słabiej. A z takich nieoczywistych perełek to polecam The Prophet's Song, świetne melodycznie, ciekawie rozbudowane z rewelacyjną częścią a capella.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: