- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 923 Culés
Gorące dyskusje
Bocheno1
24
@Faro - Ansu Fati@AlexDark00 - Robert Lewandowski @Popitek12 - Cristiano Ronaldo@NeroTFP1... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
Konradowskyy
32
30 stopni na zewnątrz, najlepsza pogoda jaka może być :)Oby utrzymało się to jak najdłużej.
26 odpowiedzi
clyde
0
Dopadło mnie... Nie mam w co grać. :( zawsze ja Wam wysyłam jakieś polecajki, teraz sama... » Czytaj dalej
39 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 923 Culés
18
David Barclay Miller, 22-letni strażnik leśny zatrudniony przez Służbę Leśną Stanów Zjednoczonych (US Forest Service) w Coconino National Forest, zaginął 19 maja 1998 roku w rejonie Red Rock-Secret Mountain Wilderness, malowniczego, ale surowego obszaru w stanie Arizona. Sprawa jego zniknięcia pozostaje jedną z niewyjaśnionych tajemnic tego regionu, budząc spekulacje i zainteresowanie zarówno wśród lokalnej społeczności, jak i entuzjastów zagadek.
David Miller pochodził z miasteczka Manhattan w stanie Kansas. Ukończył Kansas State University z dyplomem w dziedzinie zarządzania dziką przyrodą, co świadczyło o jego miłości do przyrody. W kwietniu 1998 roku, zaledwie miesiąc przed zaginięciem, rozpoczął pracę jako strażnik leśny w Coconino National Forest, w rejonie Sedony, znanym z czerwonych formacji skalnych, głębokich kanionów i trudnego terenu. Był opisywany jako odpowiedzialny, wysportowany i doświadczony wędrowiec, dobrze przygotowany do pracy w dziczy.
19 maja 1998 roku Miller był widziany po raz ostatni przez współpracowników w stacji strażniczej Beaver Creek. Tego samego dnia zostawił notatkę w stacji, informując, że planuje dwudniową samotną wędrówkę w rejon Red Rock-Secret Mountain Wilderness, konkretnie w okolice Secret Canyon i szlaku Vultee Arch Trail. Notatka była standardową procedurą, mającą na celu poinformowanie przełożonych o jego planach. Miller nie określił dokładnej trasy, co było typowe dla doświadczonych wędrowców, ale później utrudniło poszukiwania.
David Miller miał 180-185 cm wzrostu, ważył 72-77 kg, miał jasne blond włosy i niebiesko-szare oczy. Nosił okulary lub soczewki kontaktowe, co mogło mieć znaczenie w przypadku ich zgubienia w trudnym terenie. W dniu zaginięcia ubrany był w koszulkę, spodenki, czarne buty trekkingowe oraz miał przy sobie zielony plecak marki Gregory. Prawdopodobnie zabrał standardowy ekwipunek na kilkudniową wędrówkę, w tym zapasy jedzenia, wodę, mapę i sprzęt biwakowy, choć dokładna zawartość plecaka nie została potwierdzona. Nie miał przy sobie telefonu komórkowego, co w 1998 roku nie było niczym niezwykłym, zwłaszcza w dziczy, gdzie zasięg był ograniczony.
Kiedy Miller nie wrócił do pracy w zaplanowanym terminie, jego współpracownicy zgłosili zaginięcie. 22 maja 1998 roku odnaleziono jego samochód, zaparkowany przy początku szlaku Vultee Arch Trail, w rejonie Secret Canyon. Pojazd był zamknięty, nie nosił śladów włamania ani uszkodzeń, a w środku nie znaleziono żadnych wskazówek co do losu Millera.
Natychmiast rozpoczęto szeroko zakrojone poszukiwania, w które zaangażowano Służbę Leśną, lokalne służby ratunkowe, ochotników oraz śmigłowce. Obszar Red Rock-Secret Mountain Wilderness, obejmujący ponad 43 000 akrów, charakteryzuje się trudnym terenem: głębokimi kanionami, stromymi klifami, gęstą roślinnością i licznymi odnogami szlaków, które mogą zmylić nawet doświadczonych wędrowców. Poszukiwania koncentrowały się na szlakach Vultee Arch i Secret Canyon, ale przeszukano też okoliczne tereny, w tym mniej dostępne kaniony i grzbiety.
Mimo intensywnych działań, trwających kilka dni, nie odnaleziono żadnych śladów Millera – ani jego plecaka, ubrań, sprzętu, ani ciała. Brak jakichkolwiek dowodów, takich jak porzucony ekwipunek czy ślady walki, sprawił, że śledczy nie byli w stanie ustalić, co się wydarzyło.
Co spotkało młodego leśnika? Najbardziej prawdopodobna hipoteza zakłada, że Miller uległ wypadkowi. Mógł spaść z klifu, ulec kontuzji w odległym kanionie lub zgubić się w labiryncie szlaków. Teren Secret Canyon jest zdradliwy, a niektóre obszary są trudno dostępne nawet dla ekip ratunkowych. Ciało mogło zostać niezauważone przez gęstą roślinność.
Chociaż Miller był doświadczonym wędrowcem, mógł stracić orientację, zwłaszcza jeśli zszedł ze szlaku w poszukiwaniu mniej uczęszczanych tras.
Rozważano możliwość porwania lub morderstwa, lecz brak śladów walki, krwi czy innych dowodów kryminalnych sprawia, że ta teoria jest mniej prawdopodobna. W 1998 roku rejon Sedony był stosunkowo bezpieczny, a przypadki przemocy w dziczy były rzadkie. Niektórzy spekulowali, że Miller mógł celowo zniknąć, by rozpocząć nowe życie. Jednak jego rodzina, przyjaciele i współpracownicy zaprzeczali, by miał jakiekolwiek powody do ucieczki – był zadowolony z pracy i życia. Sedona, znana z New Age’owych wierzeń i opowieści o „energetycznych wirach”, przyciąga teorie o nadprzyrodzonych przyczynach zaginięcia. Niektórzy sugerowali działanie sił paranormalnych, portali czy nawet UFO.
Rejon, w którym zaginął Miller, jest jednym z najbardziej dzikich i odludnych w Arizonie. Secret Canyon i Vultee Arch Trail oferują zapierające dech w piersiach widoki, ale są wymagające fizycznie i nawigacyjnie. W 1998 roku szlaki były mniej oznakowane niż dziś, a brak zasięgu komórkowego utrudniał wezwanie pomocy. Obszar ten był także miejscem innych zaginięć, co dodatkowo podsycało lokalne legendy.
Poszukiwania Millera zakończono po kilkunastu dniach z powodu braku nowych tropów. Sprawa pozostawała otwarta, ale śledczy nie znaleźli nowych dowodów. Rodzina i przyjaciele Millera organizowali własne wyprawy w nadziei na odnalezienie jakichkolwiek śladów, ale bez rezultatu.
W 1999 roku, na cześć Davida, szlak w rejonie Secret Canyon nazwano David Miller Trail. Rodzina Millera, w szczególności jego ojciec, przez lata utrzymywała kontakt z mediami, apelując o informacje.
Brak ciała, ekwipunku czy jakichkolwiek śladów sprawia, że sprawa Millera pozostaje zagadką. W odróżnieniu od wielu innych zaginięć, nie pojawiły się żadne nowe tropy w kolejnych latach – brak świadków, nagrań czy przypadkowych odkryć w terenie.
@JimMorrisonFCB @Ojciec5tkidzieci @esem91 @Karamba @messicocacola @michal26 @DiSBlaDE @Walker @Kondziubarca
0
@BorzyKrzys, taktyk.
0
@BorzyKrzys taktyk