- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1475 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
113
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
36 odpowiedzi
Safrani
39
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
39 odpowiedzi
Zoker
2
Ostatnie wezwanie do ligi typerów MŚ. Ktoś jeszcze chętny? Mamy na razie 49 uczestników.
44 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1475 Culés
15
Historia Stevena Kubackiego wciąż rozbudza wyobraźnię i dzieli detektywów amatorów. Czy jego przypadek to zgrabna mystifakacja? A może dziwny przykład utraty pamięci czy amnezji? Być może sam zainteresowany nie powiedział w tej sprawie wszystkiego? Pojawiają się też fantastyczne teorie o portalu czasowym czy porwaniu przez UFO.
Steven Kubacki, 24-letni student Hope College w Holland w stanie Michigan, potomek polskich imigrantów, zaginął 20 lutego 1978 roku podczas samotnej wyprawy na nartach biegowych nad jeziorem Michigan, w rejonie Saugatuck. Był to zimowy dzień, a jezioro – jedno z Wielkich Jezior – pokryte było lodem, co czyniło je potencjalnie niebezpiecznym terenem do takiej aktywności. Kubacki, pochodzący z South Deerfield w Massachusetts, był znany jako doświadczony miłośnik outdooru. Wcześniej zdobywał doświadczenie we wspinaczce górskiej w Europie. Był człowiekiem niezależnym, nieco ekscentrycznym – mieszkał poza kampusem, co wyróżniało go wśród studentów konserwatywnego Hope College, i pasjonował się grami typu Dungeons & Dragons.
Steven wyruszył na wyprawę, informując współlokatora o swoich planach. Miał wrócić po jednym lub dwóch dniach, ale gdy nie pojawił się w oczekiwanym czasie, rodzina zaalarmowana przez przyjaciela Stevena, zgłosiła jego zaginięcie. 21 lutego dwóch turystów natknęło się na jego porzucony sprzęt – narty, kijki i plecak – na brzegu jeziora Michigan, niedaleko Saugatuck. W pobliżu odnaleziono ślady stóp na śniegu, które prowadziły w stronę jeziora na odcinku około 180 metrów. Co najbardziej zaskakujące, ślady te nagle się urywały, nie dochodząc do krawędzi lodu ani nie wskazując na jakiekolwiek pęknięcie w jego powierzchni. Lód w tym miejscu był gruby i nienaruszony, co wykluczało prostą hipotezę, że Kubacki wpadł do wody i utonął w zimnej toni.
Policja stanowa Michigan i Straż Przybrzeżna natychmiast rozpoczęły poszukiwania, wykorzystując śmigłowce i ekipy naziemne. Współlokator Stevena potwierdził, że ten wyruszył na narty dwa dni wcześniej i nie zauważył u niego żadnych oznak niepokoju czy zamiaru zniknięcia. Śledczy początkowo założyli, że Kubacki mógł spaść w szczelinę w lodzie i utonąć, choć brak dowodów na pęknięcie lodu budził wątpliwości. Rodzina, zwłaszcza ojciec John Kubacki, odrzuciła teorię samobójstwa, podkreślając, że Steven był w dobrym nastroju i miał plany na przyszłość, w tym pracę w lokalnej gazecie po ukończeniu studiów.
Poszukiwania trwały kilka tygodni, ale nie przyniosły żadnych rezultatów – nie odnaleziono ciała, dodatkowych śladów ani świadków. Wkrótce Hope College zorganizowało nabożeństwo żałobne, a Steven został uznany za zmarłego, otrzymując pośmiertnie dyplom ukończenia studiów w 1978 roku. Sprawa wydawała się zamknięta, choć rodzice nigdy nie przestali wierzyć, że ich syn żyje – zatrudnili nawet prywatnego detektywa, wydając na poszukiwania tysiące dolarów.
15 miesięcy później, 5 maja 1979 roku, Steven nagle powrócił. Znalazł się na trawiastym wzgórzu w Pittsfield w stanie Massachusetts, ponad 1100 km od miejsca zaginięcia. Pittsfield leży blisko South Deerfield, rodzinnej miejscowości Kubackiego, co mogło nie być przypadkiem. Według jego relacji, obudził się w trawie, zdezorientowany, ubrany w nieznane mu ubrania – w tym buty do biegania – i z plecakiem, w którym znajdowały się mapy, 40 dolarów w gotówce, nowe okulary oraz koszulka z maratonu w Wisconsin. W ręku trzymał książkę z cytatami Konfucjusza. Twierdził, że nie pamięta niczego z ostatnich 15 miesięcy – dla niego czas jakby się zatrzymał, a ostatnie wspomnienie pochodziło z wyprawy nad jezioro Michigan. Wciąż myślał, że jest 1978 rok.
Kubacki dotarł do domu ciotki June Bozek w Great Barrington, a następnie do domu rodzinnego. Opowiedział znajomemu, Ronaldowi Curtisowi, który podwoził go do ciotki, że "przyleciał z San Francisco", choć nie potrafił wyjaśnić, jak ani kiedy się tam znalazł. Rodzina była w szoku, ale szczęśliwa na jego widok. Steven unikał jednak szczegółowych rozmów o tym, co się wydarzyło. W wywiadzie dla prasy stwierdził, że czuje się, jakby "dużo biegał" i przypisał swój "blackout" wyczerpaniu oraz wychłodzeniu podczas wyprawy. Odmówił konsultacji z psychiatrą, twierdząc, że jest zdrowy psychicznie, ale zgodził się na badanie fizyczne u lekarza.
Zaginięcie i powrót Kubackiego szybko stały się pożywką dla spekulacji.
Jedną z głównych hipotez jest amnezja lub epizod dysocjacyjny. Sugerowano, że Steven mógł doznać amnezji spowodowanej stresem, urazem głowy lub hipotermią. Epizod dysocjacyjny mógłby wyjaśnić brak pamięci i podróż na wschód USA, ale brak obrażeń fizycznych i świadków podważa tę hipotezę. Drugą istotną teorią jest celowe zniknięcie. Niektórzy studenci z Hope College i śledczy podejrzewali, że Kubacki mógł sfingować swoje zaginięcie. Jego niezależny charakter i brak wyraźnych śladów na lodzie mogłyby na to wskazywać. Jednak brak motywu (miał stabilne życie i plany) oraz nagłe pojawienie się w Massachusetts bez wspomnień komplikują tę teorię.
Entuzjaści teorii paranormalnych sugerują, że Kubacki mógł zostać porwany przez UFO lub przeniesiony w czasie przez anomalie przestrzenne. Miejsce jego zniknięcia znajduje się w obszarze Lake Michigan Triangle, gdzie dochodziło do zaginięć samolotów.
Spekulowano również, że ktoś mógł uprowadzić Stevena, ale brak śladów walki i jego powrót w dobrym stanie fizycznym nie pasują do tego scenariusza.
Po powrocie Kubacki starał się wrócić do normalności. W latach 80. obronił magistra z lingwistyki i doktorat z psychologii klinicznej. Osiedlił się na północno-zachodnim wybrzeżu Pacyfiku, gdzie pracował jako psycholog. Od 1979 roku konsekwentnie odmawiał rozmów z mediami o swoim zaginięciu, a jego była żona również unikała tematu. Rodzice, którzy zmarli w późniejszych latach, nigdy nie ujawnili szczegółów z pracy prywatnego detektywa.
Policja sprawdzała billingi telefoniczne rodziny – w marcu 1978 roku matka Stevena zgłosiła anonimowe telefony sugerujące, że syn żyje, ale numery były nieaktywne. Śledczy analizowali też listy pasażerów linii lotniczych z lutego 1978 roku, ale nie znaleziono śladu Kubackiego. Para turystów widziała młodego mężczyznę wspinającego się na lodowe bryły nad jeziorem 19 lutego – mógł to być Steven, co sugeruje, że dotarł na miejsce wyprawy.
Sprawa Kubackiego prawdopodobnie nigdy nie zostanie rozwiązana w pełni. Jedynym sposobem, by ją poznać jest przerwanie milczenia przez Stevena, ale na to raczej się nie zanosi, co powoduje, że pytań jest dużo więcej niż jasnych odpowiedzi. Casus Kubackiego jest jednym z bardziej tajemniczych w historii USA.
@Ojciec5tkidzieci @michal26 @DiSBlaDE @Kondziubarca @Walker @esem91 @Karamba @messicocacola @baster82 @JimMorrisonFCB
0
@BorzyKrzys a to dopiero ciekawe, nigdy o tym nie słyszałem. Masakra
0
@BorzyKrzys taktyk na później