- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1358 Culés
Gorące dyskusje
FcPortoFan1999
22
Żeby po 2 meczach już być poza turniejem gdzie wychodzą trzy ekipy z grupy to trzeba się... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
KamQiX
62
Czerwona kartka za zasłanianie ust to najbardziej absurdalny przepis jaki wprowadzono w tym... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
heniusss
17
Macie czasami tak, że czytacie czyjś post i zaczynacie pisać odpowiedź po czym myślicie “po... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1358 Culés
11
Co dzieje się z ludźmi, gdy są zaginieni? Czasem nawet po odnalezieniu ciężko wyjaśnić, co robili przez czas swojej nieobecności. Jedną z takich zagadkowych historii jest sprawa Rhondy Cardinal. Kobieta wraz ze swoim partnerem udała się w okolice Calling Lake w Albercie na polowanie na króliki. Podczas sprawdzania pułapek, para zgubiła kluczyki do swojego quada. Gdy mężczyzna gorączkowo poszukiwał ich w leśnym poszyciu, Rhonda nagle się oddaliła. Pomyślał, że pewnie udała się pieszo do myśliwskiej chaty. Gdy mężczyzna zorientował się, że kobiety nie ma w chacie, o świcie 1 sierpnia 2012 roku zgłosił sprawę zaginięcia na policję. Poszukiwania trwały 10 dni, a w akcji brało udział 58 policjantów oraz helikopter. Po tym czasie, poszukiwania przerwano.
16 sierpnia, pracownik Husky Oil jadący w kierunku lądowiska dla helikopterów, spotkał przemoczoną kobietę w skarpetach z wyraźnymi ranami na nogach i twarzy. Zabrał ją na lądowisko, gdzie helikopter przetransportował ją do szpitala.
Rhonda Cardinal przez ponad 2 tygodnie żyła w lesie. Po odnalezieniu opowiadała, że żywiła się leśnymi owocami i piła wodę z potoku. Drugiego dnia znalazła chatkę myśliwską, gdzie była woda i zapasy. Po nabraniu sił udała się w dalszą drogę. Jak sama przyznała, gdy oddaliła się od swojego ukochanego, zemdlała, a gdy się obudziła, nie wiedziała gdzie jest, więc zaczęła wędrować. Spała pod drzewami, przeżyła nawet spotkanie z baribalem. Dziwne w jej historii jest to, że wciąż parła przed siebie, jak w transie o czym sama powiedziała policjantom. Została odnaleziona aż 23 kilometry od chatki, gdzie nocowała. Przez cały ten czas, miała na sobie tylko top i była bez butów.
@Walker @Kondziubarca @JimMorrisonFCB @michal26 @DiSBlaDE @messicocacola @esem91 @Karamba @baster82 @Ojciec5tkidzieci
3
@BorzyKrzys Narządy na czarnym rynku nie biorą się znikąd, a ufo raczej ludzi nie porywa. Ot zagadka zaginięć.
1
@BorzyKrzys na pewno wracamy do pierwotnych instynktów żeby przeżyć.