- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 994 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
11
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
21 odpowiedzi
RanDiFCB
0
@AlexDark00 nigdzie nie powiedziałem że proste, rząd dyma mini i małych nawet średnich... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 994 Culés
9
Naczytałęm się w komentarzach wielu głupot lub dezinformacji odnośnie Lin Yu-ting, która walczyła o złoto z Julią Szeremetą i postanowiłem trochę podsumować temat, gdyż dla niektórych może wydać się ciekawy:
Stare zasady MKOL odnośnie "testów płci" to były:
1) Testy chromosomalne (badania polegające na analizie DNA sportowców w celu określenia ich chromosomów płci. Takie testy mogą wykrywać obecność chromosomu Y, co wskazuje na płeć męską)
2) Testy hormonalne (pomiar poziomu hormonów, takich jak testosteron. Testosteron jest hormonem, który może wpływać na wydolność sportową i niektóre regulacje dotyczyły dopuszczalnych poziomów testosteronu w organizmach sportowców)
3) Badania anatomiczne (analizowano cechy anatomiczne, takie jak struktura ciała i typ ciała, aby ustalić płeć sportowca)
4) Ocena psychologiczna (w niektórych przypadkach brano pod uwagę również aspekty psychologiczne i sposób identyfikacji płci sportowca)
Jak łatwo zauważyć tradycyjne "testy płci" skupiały się mocno na aspekcie biologicznym czy cechach biologicznych jak kto woli, mogły dyskryminować sportowców o powiedzmy niestandadardowych cechach i MKOL pod naciskiem wiodących doktryn ideologicznych dokonał dosyć istotnych zmian w podejściu do oceny płci sportowców wg nowego klucza:
1) Wycofanie się z dotychczasowych testów płci - w 2000 roku MKOL zniósł obowiązkowe testy płci u wszystkich sportowców, uznając, że są one nieetyczne i nie prowadzą do jasnych wyników (zgodnie z dokrtryną ideologiczną).
2) Wprowadzenie zasad dotyczących poziomu testosteronu: od 2015 roku MKOL wprowadził zasady, które umożliwiają osobom transpłciowym i interseksualnym rywalizację w kobiecych konkurencjach pod warunkiem, że ich poziom testosteronu pozostaje poniżej określonego limitu przez przynajmniej 12 miesięcy przed udziałem w zawodach.
3) Elastyczność w definicji płci: organizacje sportowe zaczęły przywiązywać większą wagę do tożsamości płciowej sportowców, co pozwoliło na bardziej indywidualne podejście do każdego przypadku, zamiast sztywnego stosowania mechanicznych testów.
4) Zwiększenie świadomości na temat interseksualności: ułatwienia, które wprowadziły federacje sportowe, mają również na celu większe zrozumienie i akceptację sportowców interseksualnych, którzy wcześniej mogli być marginalizowani lub zmuszani do rezygnacji z kariery sportowej.
Podsumowując czym różni się stanowisko MKOL od stanowiska IBA, która uznawała m.in. Lin Yu-ting za mężczyznę oraz jeszcze przed IO mailowo informowała MKOL że jest mężczyzną? Właśnie tym że zgodnie ze standardami MKOL nie ma testów chromosomalnych, które obowiązywały w IBA. Doszło do pewnego cyrku, w przypadku którego ofiarami są zarówno sportowcy podejrzewani o inną płęć niż deklarowana oraz sportowcy teoretycznie pokrzywdzeni, a oficjele MKOL ze względu na przyjętą dokrtynę ideologiczną sami mówią że trudno jednoznacznie określić płeć mężczyzny i kobiety.
Mi nie wypada oceniać Lin Yu-ting - czy jest kobietą czy mężczyzną to w każdym przypadku tej osobie współczuję z wielu powodów i mam świadomość że mogą być kobiety i mężczyźni z bardzo odbiegającymi od norm cechami fizycznymi czy różnymi poziomami testosteronu itd. Z oświadczeń oficjeli MKOL wiemy jedynie że Lin urodziła się jako dziewczynka, w dokumencie urodzenia i paszporcie jest kobietą oraz czuje się jak kobieta. Oczywiście w to wszystko wierzę, ale to nie są wszystkie okoliczności które wykluczają że może być mężczyzną. Pierwszy lepszy przykład - zapewne nie jedna osoba słyszała o wbrew pozorom bardzo częstych trudnych decyzjach lekarzy i rodziców, gdy w szpitalu noworodek ma trudną do stwierdzenia płeć i podejmowana jest jakaś decyzja - w krajach azjatyckich jest to nawet bardziej często, a taka opcja jest możliwa sugerując się zdjęciami z internetu Lin sprzed wielu lat czy nawet roku, gdzie widać że szuka siebie (nawet nie zakładam jakiegoś oszustwa, po prostu miała okresy że ubierała się jak dziewczynka, ale też jak chłopak - w życiu dorosłym zdecydowanie jak mężczyzna, a nagrania jakie znalazłem w internecie sposób komunikacji niewerbalnej również jest niejednoznaczny bo ma bardzo wiele zachowań jak mężczyzna, a czasami jak kobieta lub zniewieściały mężczyzna. Podaję jedynie przykład żeby nie było, ale możliwości gdy czlowiek się zastanowi jest naprawdę wiele. Wg mnie szkoda braku transparentności ze strony MKOL odnośnie przeprowadzanych badań oraz tego że sama Lin nie chce zgodzić się na upublicznienie przeprowadzonych w 2023 roku badań płci o które prosiła wielokrotnie ją IBA, a warto podkreślić że badania były przeprowadzane 2 razy, w tym za drugim razem w akredytowanym laboratorium zarówno przez WADA jak i MKOL. Oczywiście Lin Yu-ting ma do tego prawo żeby zostawić tą informację dla siebie, lecz obawiam się że nigdy nie poznamy w 100% prawdy jak jest lub jak było. Oficjalnie jest kobietą bo spełnia współczesne kryteria ideologiczne MKOL, które z etycznego punktu widzenia nie są idealne.
Bardzo celnie problem kryteriów oceny wyjaśnił trener Julii Szeremety jeszcze przed finałem IO: "Sport stoi przed ogromnym wyzwaniem, żeby ustalić kryteria podziału na płeć, które będą uczciwe i niedyskryminujące. Jesteśmy daleko od idealnego rozwiązania. Nie ma jasnych odpowiedzi, więc należy wstrzymać się od tak ostrych i jednoznacznych osądów. Jak widać, jest to zagadnienie o wielu warstwach: od politycznej i społecznej, przez biologiczną, a na etycznej kończąc."
To nie jest tak że świat sportu nie widzi tego problemu - jest wręcz przeciwnie i te zasady zapewne w kolejnych latach będą przechodziły kolejne zmiany, metamorfozy lub ulepszenia. W mojej ocenie aspekt psychologiczny jest ważny, ale powinno się to jakoś wyśrodkować pomiędzy cechami biologicznymi sportowców - przykładowo testorteron można dostosować do norm farmakologicznie, ale jestem zdecydowanie liberalny jak chodzi o testy chromosomalne, z których niepotrzebnie zrezygnowano. Prawdy z Lin w 100% zapewne nie poznamy, ale każda ze stron sporu w komentarzach może mieć rację - ja nie jestem pewny niczego.
0
@JarekS wystarczy dodać na IO konkurencje dla interplciowych osób i problem znika całkowicie
0
@JarekS szacunek i podziękowania za naświetlenie sprawy
3
@wyrek to nie taka prosta sprawa - przecież nie wrzucisz do jednego worka przykładowo osób transpłciowych i interpłciowych - to nie to samo, a z drugiej strony nagle może okazać się że przykładowo z powodów religijnych połowa świata nie może wystawić swoich reprezentantów i globalne południe będzie traktowało to jak zagrywkę przysłowiowego "zachodu" na zwiększenie puli medali dla siebie. Masz jeszcze sponsorów oraz aspekt medialny takich konkurencji, który niekoniecznie może dobrze się "sprzedawać". Postulat dodania konkurencji dla odmiennych płci może brzmieć dla wielu równie obsurdalnie jak zrównanie zarobków w piłce nożnej kobiet i mężczyzn. Nawet jeśli takie rozwiązanie by było etycznie poprawne to żyjemy w świecie pieniądza i łatwo stwierdzić że to nie przejdzie.
@Pab dzięki, mam po dziurki w nosie tych sporów czy mężczyzna czy kobieta i stwierdziłem że to napiszę bo każdy wierzy w co chce wierzyć, a właściwie wierzy w przyjęte kryteria kategoryzacji płci, a w wielu przypadkach nawet nie świadomie się to dzieje bo w Polsce praktycznie nie ma mediów, które wyjaśniają ludziom jakiś problem lub tłumaczą o co chodzi, a zdecydowanie najczęściej narzucają jakąś narrację totalnie marginalizując proces własnego wyrabiania zdania przez osobę odbierającą informację. Wielu jest też Polaków, którzy nie mają zdania i sugerują się przykładowo politykami - ktoś lubi Lewicę to uważa że MKOL głosi największą świętość, ktoś lubi Konfę to jest totalnie w drugą stronę, ktoś lubi KO to nie ma zdania itd. Całkowicie inna by była sytuacja gdyby społeczeństwo wiedziało jakie są dokładne kryteria i wszystko było transparentne - tak też łatwiej wyrobić sobie WŁASNE zdanie bez pomocy stronnicych polityków, dziennikarzy itp.
0
@JarekS
.
Ale czemu nie napiszesz, że dzisiejszy nowoczesny doping robi "pierdolnik" w badaniach.
.
Jesteśmy w nowym miejscu, co pokazała ta olimpiada. Pewne bariery mogły pęknąć jak 4x400 kobiet.(dla nie wtajemniczonych - rekord jest z czasów, kiedy każdy koksował na potęgę). A to oznacza, że "złodzieje" są znowu na przedzie. "Policja" jest póki co w lesie, bo nie wiadomo, jakie kryteria przyjąć.
.
"Nowoczesna medycyna" ponownie triumfuje. i temat jest bardzo trudny do wykrycia z wielu powodów. Ale zwiększona ilość zapaści, może wzrosnąć wśród sportowców.
.
0
@Awtameok_Klana mógłbym temat dużo bardziej rozwinąć, ale chciałem nakreślić problem kategoryzacji płci, a nie pisać książkę o wszystkich problemach sportu.
Z tego co wiem jakiegokolwiek koksu byś nie zapodał sportowcowi i nawet wpłynął na jego DNA to jak sobie wyobrażasz degradację chromosomu Y w sporcie, gdzie w przypadku mężczyzn efekt zanikania występuje tylko u nielicznych i to w sytuacji starzenia się organizmu i to najczęśćiej w bardzo podeszłym wieku. Osoba z tak wyniszczonym organizmem nie ma prawa uprawiać profesjonalnego sportu.
0
@JarekS
Problem nie w DNA, ale w RNA.
0
@Awtameok_Klana Ja piszę o testach chromosomalnych, czyli badaniach polegających na analizie DNA (nośniku informacji genetycznej potrzebnego przy ocenie płci sportowca), a przez RNA możesz co najwyżej odczytywać informacje genetyczne zawarte w DNA (synteza białek). Ingerencja w RNA nie ma nic wspólnego z oceną płci sportowca przynajmniej w zakresie popularnych metod oceny płci.
0
@JarekS Poczytałeś dezinformację w tym temacie i niemogąc stać bezczynnie postanowiłeś dorzucić więcej dezinformacji? To się ceni!
Te głupoty można skończyć czytać po "Takie testy mogą wykrywać obecność chromosomu Y, co wskazuje na płeć męską". No jakby Ci powiedzieć to nie, mogą być kobiety z Y, np: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Swyera
Reszty głupot o jakimś ideologicznym paradigm-shifcie to nawet szkoda komentować.
2
@misterio Hahaha problem w tym że dokonałeś (być może nieświadomie) klasycznej ideologicznej oceny bo mieszasz ludzi zdrowych z chorymi:
1) Bycie kobietą lub mężczyzną to nie jest choroba
2) Chorobą jest wspominany przez ciebie zespół Swyera, który jest wynikiem zaburzeń rozwoju płci, czyli dochodzi do nieprawidłowego wykształcenia gruczołów płciowych. Mamy XXI wiek i ta choroba jest już od dawna znana (wg statystyk przytrafia się 1 na 80-100tyś pacjentek) i zaskoczę pewnie ciebie - tych zaburzeń jest znacznie więcej, ale w takich przypadkach cały czas mówimy o chorobie.
3) Nawet z punktu widzenia etyki nie można zrównywać zdrowo ukształtowanego organizmu z osobą chorą - te osoby wymagają profesjonalnej opieki medycznej i leczenia, opieki psychologicznej i to są niejednokrotnie ludzkie dramaty - nie można ideologicznie tak przedmiotowo ich traktować. Chorób na świecie jest wiele, ale totalnie bezpodstawnym jest kategoryzacja płci na kobiety, mężczyzn i ludzi chorych. Osoba posiadająca chorobę którą można przykładowo zakwalifikować jako zespół Swyera powinna w pierwszej kolejności przejść kompletną terapię hormonalną z pomocą lekarzy i psychologów, a następnie być kwalifikowana jako kobieta lub mężczyzna wg cech wiodących w danym przypadku.
Wyraźnie napisałem w swoim wpisie że nie określam się po której stronie jestem i nie napisałem jaka forma kategoryzacji płci jest najlepsza - uważam że aspekt biologiczny i aspekt psychologiczny na równi powinny być brane pod uwagę - wcześniej był brany pod uwagę bardziej aspekt biologiczny, a dzisiaj jest bardziej psychologiczny brany pod uwagę. Powinno się to jakoś wyśrodkować bez ideologicznych wojenek. Nie da się przecież w pełni zaspokoić każdego spojrzenia z punktu widzenia aspektów biologicznych, politycznych, społecznych czy etycznych. Jeśli się rzucasz chyba nie do końca zrozumiałeś temat który poruszam - po prostu świat się zmienia tak samo jak społeczeństwa i trzeba się z tym pogodzić.
0
@JarekS Nie mieszam ludzi zdrowych z chorymi, tylko wskazuje Ci, że rezygnacja MKOL z testów płci nie była spowodowana naciskami idologicznymi jakiś środowisk, tylko opieranie oceny płci na 1 wskaźniku, gdy biologia na dziś wyróżnia ich bodajże 8, to czysta głupota. Rezygnacja, więc nie nastąpiła w wyniku lobbingu, a wygranej rozumu i godności człowieka.
A co do osób które wymagają terapii hormonalnej to piękne frazesy, ale albo jest Ci to zabronione ze względów ideologicznych, bo pan Allah się obrazi jak w wypadku Algierki, albo jak u nas będą Ci wmawiać, żeś nienormalny korygując płeć.
2
@misterio Człowieku nie wiesz o czym piszesz - przeczytaj uważnie pierwszy z brzegu artykuł co było na poprzedniej Olimpiadzie w Tokio - gdzie środowisko sportu czy środowisko feministyczne protestowało przeciwko wdrażanej IDEOLOGII: https://www.rmf24.pl/raporty/raport-igrzyska-olimpijskie-w-tokio-2020/news-osoby-transplciowe-w-sporcie-sprzeciw-organizacji-feministyc,nId,5376711
Nie mów że świat kreowany przez polityków (i lobby bo zawsze jest jakię lobby) to wygrana rozumu i godności człowieka jeśli same organizacje walczące o prawa człowieka sprzeciwiały się rezygnacji z kategoryzacji płci na rzecz kategoryzacji gender bazującej na samostanowieniu o własnej tożsamości płciowej bez konieczności przechodzenia badań lekarskich, psychologicznych, uprzedniego leczenia hormonalnego ani procedury sądowej. To jest ideologia bez względu na to jak to nazwiesz.