La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 746 Culés

10

W szkole siostrzeńca od nowego roku planują obejść zniesienie zadań domowych, bo nauczyciele mają problem, by nie tylko przekazać wszystko, co należy na lekcjach, bo mają klasy po 25 osób i ciężko zdąrzyć, ale także mają kłopot z egzekwowaniem wiedzy, bo dzieciaki nie mając obowiązku robienia zadań uczą się absolutnego minimum. Nauczycielka od matmy przyszła nawet na zebranie powiedzieć, że ona jest przerażona regresem i tym ilu uczniów wymaga obecnie zajęć indywidualnych i widzi ogromną różnicę z tym co było powiedzmy jakieś 5 lat temu. Do tego dochodzą upierdliwi rodzice, którzy wtykają się we wszystko co się dzieje w szkole, a i tak potem nic nie wiedzą i pytają o glupoty typu "czy na dzień sportu dzieci mają przyjść z książkami", gdzie od lat jest to dzień wolny od zajęć.
Teraz jeszcze czytałem co mają wyrzucić z podstawy programowej. Pisałem magisterkę o micie sportowym w kinie i zupełnie inaczej zacząłem patrzeć na kwestię mitów i legend. A teraz czytam, że wymarzą Kolbe czy Zawiszę Czarnego - postacie wzorcowe wokół których można tworzyć piękne mityczne opowieści o męstwie i poświęceniu, wzorce zachowań dla wielu pokoleń. Wgl Kolbe to postać która zasługuje na wszelkie złote zgłoski, bo to fantastyczna i tragiczna historia. Okrojony Wołyń... Jak mnie wku... Majstrowanie przy edukacji przez kolejne rządy. Teraz wielka pompa w mediach, że jedna religia mniej w tygodniu. Największy problem polskich szkół, przedmiot z którego i tak w ostatnich latach większość rezygnuje. Zabawne też to że to cofa decyzję Giertycha, który teraz zasiada w tym samym rządzie.

10

@BorzyKrzys sprawa jest do ominiecia tylko to jest kwestia nauczycieli, bo moga dawac prace do domu "dla chetnych" i nie na ocene ale jednak material bedzie do przerobienia - dla mnie bomba bo bede tego pilnowal i nie dam oglupic sobie dzieci- moze to nie pasuje pod "zbieraczy szparagow" ale trudno, rudy smiec sam bedzie sobie zbierac

8

@BorzyKrzys debilni łatwiej sterować, pozdrawiam

4

@BorzyKrzys Mam 3 dzieci. Dwoje z nich jest w szkole 3 i 6 klasa. Jestem poważnie zaniepokojony całym systemem nauczania. Zupełnie nie ma porównania do tego, czego my się uczyliśmy 20 lat temu. Sam przerabiałem tygodniowo kilkadziesiąt zadań z matmy w domu, uczyłem się regularnie na każdy przedmiot. Dzisiaj dziecko wraca, rzuca plecak, mówi, że nic nie było zadane i zapomina o szkole i nauce. Na zebraniach rodzice cieszą się, że dziecko ma czas wolny, a oni nie muszą z nimi przy nauce siedzieć. Poziom nauczania jest fatalny i do niczego dobrego to nie doprowadzi.

0

@BorzyKrzys z jednej strony brak pracy domowej jest dość przyjemny dla uczniów jak i rodziców. Pamiętam jak w różnych szkołach musiałem siedzieć z mamą czy tatą którzy starali mi się coś wytłumaczyć lub sprawdzić pracę domową. Z drugiej strony wiadomo że nauczyciel nie zdąży przekazać całego materiału w 3/4 zajęcia tygodniowo po 45 minut. Więc co powinno się zrobić? No może trochę ten materiał zmniejszyć

1

@BorzyKrzys Ten rząd to totalna żenada. Co dnia to coraz gorzej.

1

@Kozinho. Tak Tusk wymyślił ze dzieci 9 letnie będą debilami za 10 lat i cały kraj ich. To geniusz jednak. Z 40mln obywateli zrobi 2banki debili i wszyscy będą debilami.
@koksik2700 uf uargumentoeane przez 22 latka bez dzieci. Że system szkolenia w podstawówce leży :)

konto usunięte

10

@tbas Tusk to ogólnie za nic nie odpowiada.

1

@tbas No leży od kilkudziesięciu lat a nowy rząd robi jeszcze większy chaos. Oczywiście Tusk niewinny jak zwykle. Gdyby to robił czarnek to byśmy mieli narodową wojnę. Bawi mnie rozkrok niektórych.

1

@BorzyKrzys @tristan87 Ale za co odpowiada? Wiecie wy w ogole jak to wygląda / wyglądało w podstawówkach? Jak teraz to wygląda? Czy krytykujecie dla zasady cokolwiek co by nie zrobili?
Dam przykład Skandynawii, która ma jedne z najlepszych jak nie najlepsze poziomy edukacji. No ale wiadomo, każda zmiana zła w szczególnosci wypowiadaja sie o tym dzieci 20letnie co własnych dzieci nie maja. Eksperci wszystkiego. Mógłbym wam opisac dzień z życia 9latka przed wprowadzeniem ograniczenia prac domowych, ale sensu w tym nie widze bo i po co skoro wiecie lepiej.

"W Szwecji nie jest przyjęte zadawanie do domu, natomiast w Finlandii zadaje się codziennie, ale w niewielkim wymiarze. W Chinach ministerstwo nie zaleca prac domowych, ale szkoły nie stosują się do tego. W Finlandii na poziomie szkoły podstawowej prace domowe nie są zadawane w weekendy ani w inne dni przerwy od nauki"

0

@BorzyKrzys wiesz według mnie zadawanie prac domowych to tylko zaklejenie plasterem problemu, bo współcześnie jest giga łatwo ściągnąć coś z internetu. Za moich czasów mało kto robił zadania domowe, większość klasy miała wywalone. Też czasy system obecnie jest dla nikogo, bo ambitne dzieciaki uczą się wszystkiego po trochu i na końcu w sumie nic dobrze nie umieją (ja czuję się ofiarą tego systemu, bo do dzisiaj będąc dorosłym, nie czuję się w niczym wyspecjalizowany, a co mi po znajomości gleb lessowych). A słabi przez to, że nie ogarniają rezygnują kompletnie z rozwijania wiedzy. Sprawdziany będzie trzeba dalej zdawać, ale jak nauczyciel nie umie zredagować sprawdzianu i dobrze ocenić, aby była to motywacja dla uczniów to już jego problem.

1

@BorzyKrzys Problem w tym, że u nas materiał do nauki jest za szeroki. My się uczymy wszystkiego i zarazem niczego. Pierdoły jakieś zabierają nauczycielowi czas uczenia poważnych tematów. Wiesz z jakiego przedmiotu moje dziecko w podstawówce ma najwięcej zadań? A no z Religii i plastyki. Ot cała prawda o ważnych rzeczach w nauczaniu.

1

@tbas Nie porownuj systemu skandynawskiego systemu szkolnictwa do polskiego... Przede wszystkim w Finlandii zupelnie inaczej podchodzi sie do przekazywania dzieciom wiedzy, wiekszy nacisk kladzie sie na te przedmioty, ktorymi dziecko faktycznie sie interesuje, a mniejszy (ale nie marginalny) na te pozostale. Tam, szkola ma za zadanie zaciekawic, zachecic dziecko do nauki, a nie wtlaczac go w ramy uposledzonego systemu, gdzie wszyscy maja byc tacy sami.

Problem zadan domowych to tylko wierzcholek gory lodowej jaka jest kulejace szkolnictwo w Polsce.

0

@tbas pół słowa o rudym nie napisałem, a Ty się już odpalasz. Weźcie trochę wyluzujcie

0

@Kozinho. a ja tobie odpowiedziałem mistrzu?

0

@JimMorrisonFCB @BorzyKrzys @tbas as całkowita zgoda. Zadania domowe to tylko wisienka na torcie. Zakres materiału z podstawówki klas 1-6 znam i jestem z nim na bieżąco. Czasami jak mi się syn zapyta czy faktycznie będzie w życiu potrzebował dokładne daty jakiegoś traktatu z 16 wieku, to sam nie wiem, co mu odpowiedzieć. W głębi serca wiem, że 50% tego materiału nigdy w życiu mu się do niczego nie przyda. Trzeba się go nauczyć tylko po to, aby zdać sprawdzian i można o nim zapomnieć, bo już nigdy w życiu do tego tematu nie wróci, a jeśli będzie chciał, to znajdzie sobie to w necie i przypomni. Są jednak przedmioty "ciągłe", których trzeba się uczyć i doskonalić, bo bez podstaw nie da się pójść dalej, to jest matematyka, polski, angielski. Tutaj bez systematycznej nauki nie da się zdać dobrze egzaminów. A jest to konieczne, aby dalej pójść do takiej szkoły, jaka dziecko zainteresuje. Jeśli się to nie uda, to przez kolejne 4 lata będzie chodził z przymusu do szkoły, która go nudzi i tego nie lubi.

Niby nie ma zadań domowych, aby uczniowie mieli w domu czas wolny. A z drugiej strony większość 8-klsistów chodzi na płatne korepetycje po lekcjach.

0

@tbas no :v
Nie chce być inaczej

0

@Kozinho. masz dwa konta? Bo ja tobie nie odpowiedziałem :D
@Maker0 no i to prawda. Dzieciaki teraz wiecej robia na lekcjach po zmianie - moja opinia oparta wychowywaniem 10-latka. Nauczyciele u mnie zmuszaja dzieciaki to zrobienia calego materiału jak sa w szkole, a było, że nie zrobiłes to do domu, po poczatkowych obawach daja rade. Dzieciaki, które sobie nie radza maja korepetycje. Czy materiału jest duzo i zbędnego, oczywiście zawsze tak było.
Tylko opiszmy dzień z życia 10latka. 8-15 szkoła, później lekcje, angielski, i zajecia sportowe, bo kazde dziecko tak ma. Cały tydzień coś, a i na weekend u mnie potrafili im zadawać. Zrobienie większości teraz w szkole pozwala tym dzieciakom troche po szkole odetchnąć od nauki.

0

@tbas to przeleć dyskusję i będziesz widział, że jestem oznaczony w 1 poście :P

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: