- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1834 Culés
Gorące dyskusje
Jakchcesz
25
Straszne do czego doprowadza polityka takich ludzi jak Braun, Berkowicz, Zajączkowska itd. I tak,... » Czytaj dalej
46 odpowiedzi
Arkon
4
Na Rambli to chyba jest wiara, że Argentyna w 78 i 86 roku też wygrała dzięki Messiemu, bo... » Czytaj dalej
32 odpowiedzi
Arkon
1
Tak z ciekawości chcielibyście powrotu 49 województw? Ciągle jest mowa o decentralizacji... » Czytaj dalej
59 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1834 Culés
4
Wydaje mi się, że warto wrzucić taki "edukacyjny" wpis w kontekście tłumaczeń mgr. Bartosiaka, który obecnie broni się tym, że nie dopuścił się plagiatu, a jedynie błędnego cytowania.
Na wstępie zaznaczę, że nie widziałem zarówno całego doktoratu jak i jego analizy (zrobili ją jednak ludzie znacznie mądrzejsi ode mnie), więc opieram się tylko na tym co jest dostępne w mediach.
Jaka jest więc różnica między plagiatem a błędnym cytowaniem?
1. Cytowanie cudzego dzieła musi być przede wszystkim uzasadnione. Można więc posłużyć się cytatem w swojej pracy, jeżeli chce się pokazać różne stanowiska prezentowane w doktrynie (wtedy cytujemy przedstawicieli różnych ocen danej sytuacji), wzmocnić/potwierdzić wnioski prezentowane w naszej pracy itd.
2. Ponadto cytowanie musi mieć charakter pomocniczy. Oznacza to, że cytat nie może być wartością samą w sobie naszej pracy, ale musi być niejako wstępem do własnych twórczych i oryginalnych wniosków.
3. Trzeci i najbardziej jednoznaczny element prawidłowego cytowania to wyraźne odróżnienie cytowanego fragmentu od własnych autorskich myśli/tekstu. Nie musi to być koniecznie użycie cytatu czy też kursywy (bo tak często oznacza się dosłowne cytaty), ale czytelnik musi być w stanie odróżnić autorskie myśli autora dzieła od myśli i wniosków innych cytowanych autorów. Może się zdarzyć sytuacja, gdy nie cytujemy jakiegoś dzieła dosłownie, lecz np. dokonujemy syntezy opinii/myśli kilku autorów. W takiej sytuacji oczywiście nie cytujemy żadnego tekstu dosłownie bo dokonujemy parafrazy kilku tekstów kilku autorów. W takiej sytuacji cudze utwory oznacza się np. zaczynając akapit od stwierdzenia "Jak wskazują przedstawiciele doktryny/znawcy tematu..." i po skończeniu przytaczania cudzych wniosków dajemy zbiorczy przypis, wskazując których autorów i z jakich dzieł przytaczaliśmy. Swoją drogą tak wygląda prawidłowo zbiorczy przypis, o których od kilku dni pisze mgr Bartosiak w kontekście swojego doktoratu.
A contrario, jeżeli cytowanie nie spełnia powyższych kryteriów to jest wielce prawdopodobne, że dopuszczamy się plagiatu. Jak w tym kontekście wyglądają tłumaczenia Bartosiaka, który twierdzi, że nie dopuścił się plagiatu a jedynie błędnie cytował?
Oczywiście jego tłumaczenia wyglądają bzdurnie i są nastawione raczej na zamydlenie oczu swoim czytelnikom.
Z dostępnych publicznie fragmentów jego doktoratu jednoznacznie wynika, że nie wprowadzał on jakichkolwiek elementów, które pozwalałyby czytelnikowi odróżnić jego własne myśli od prac innych autorów. Nie stosował on cudzysłowu oraz nie używał jakichkolwiek określeń wskazujących jednoznacznie, że przytacza w danym momencie myśli innych autorów - co jest szczególnie obciążające bo on nawet nie parafrazował cudzych myśli, lecz wklejał dosłowne tłumaczenia zagranicznych tekstów.
Nie ma też racji twierdząc, że stosował zbiorcze przypisy. Stosowanie zbiorczych przypisów wygląda tak jak to opisałem w pkt. 3. Ponadto takie zbiorcze cytowanie musi spełniać pozostałe przesłanki (być uzasadnione koncepcją pracy i mieć charakter pomocniczy wobec autorskich myśli/wniosków autora). Tymczasem Bartosiak w swoim doktoracie potrafił cały rozdział przepisać z dzieł cudzych autorów, pisząc w taki sposób, że czytelnik z samego tekstu doktoratu mógł odnieść wrażenie, że to autorski tekst Bartosiaka - i tylko na końcu zawierał jeden przypis i to nie zawsze do dzieła źródłowego tylko do dzieł, na podstawie których to dzieło źródłowe zostało sporządzone. Oczywiście taki rozdział nie zawierał też autorskich wniosków, więc spełniał rolę bardziej tłumaczenia, a był przedstawiany jako autorski utwór Bartosiaka.
Z dostępnych fragmentów doktoratu (a co nie jest tak często podnoszone) wynika także, że doktorat Bartosiaka nie zawierał także autorskich wniosków - a przynajmniej ani Bartosiak ani jego krytycy takich wniosków nie wskazują. Okazuje się, że wszystkie upublicznione fragmenty najbardziej światłych myśli/wniosków Bartosiaka zawartych w doktoracie - okazały się być tłumaczeniami myśli i wniosków innych autorów (najczęściej zagranicznych). Taki brak autorskich wniosków może byłby uzasadniony w pracy magisterskiej, ale już nie w doktoracie, który musi mieć charakter twórczy.
Ostatnia rzecz, którą chciałem poruszyć, tj. nieprawidłowości w cytowaniu (od kilku dni ten argument króluje w tłumaczeniach Bartosiaka). Z nieprawidłowym cytowaniem możemy mieć do czynienia, gdy ktoś stosuje cytat w sposób uzasadniony koncepcją dzieła, cytat ma charakter pomocniczy, jest wyraźnie wyodrębniony w tekście, ale autor np. technicznie przytoczył złe dzieło w przypisie albo złego autora. Nieprawidłowość w cytowaniu może polegać także na niezbyt precyzyjnym określeniu cytowanego dzieła (wskazanie w przypisie całej kilkuset stronnicowej książki bez wskazania konkretnej strony). To są nieprawidłowości w cytowaniu, a nie wrzucanie tłumaczeń cudzych dzieł w obszernych fragmentach w taki sposób, że czytelnik nie ma świadomości, że zapoznaje się z fragmentem cudzego dzieła, a nie z wnioskami/myślami autora dzieła.
Reasumując, czytając tłumaczenia Bartosiaka można odnieść wrażenie, że pogodził się już z utratą doktoratu i obecnie skupia się na zamydleniu oczu osobom mniej zorientowanym w prawie/zasadach sporządzania prac naukowych i próbuje robić z siebie męczennika i ofiarę jakiegoś mitycznego systemu.
@michal26 @macio_944 @JimMorrisonFCB @Kgorecki2500 @Comentateiro @Matan_Zajcev @mekston