- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 742 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
Co sądzicie o pomyśle, w którym piłkarze i kluby piłkarskie przeznaczaliby obligatoryjnie 5... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Kozinho.
8
Kurka, chyba jestem jedynym Polakiem z pokolenia lat 90, który nigdy nie odpalił Gotika :v
27 odpowiedzi
Luciano99
21
Na zmianę tematu już po razu drugi mój Tybetański Mastif, który specjalnie ma tak zakryte... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 742 Culés
1
Rozkmina na noc. Czy we współczesnych dziełach kultury pojawiają się jeszcze elementy, które później stają się kultowe, charakterystyczne dla danego dzieła? Mam wrażenie, że jest tego coraz mniej... Mam tu na myśli szczególnie gry, filmy, seriale, może i książki. Jako przykład mogę podać słynny cytat z Carla Johnsona "Ah shit, here we go again!" lub też "Grove Street. Home". Są również takie, które dotyczą całej serii, a nie są tylko drobnym wycinkiem danej produkcji. I tutaj jako przykład wbija seria Metal Gear Solid i genialny głos Davida Haytera:
A jak patrzę na współczesne dzieła kultury to znacznie trudniej mi dostrzec takie charakterystyczne niuanse. Tak jakby to dążenie do realizmu spowodowało, że wszystko zaczyna być do siebie... podobne? A może to kwestia tylko tego, że tamte mi się wryły w banie za gówniaka?
Komentarz usunięty
3
@KamQiX Polecam twórczość Bartosza Walaszka, gdzie autor zawsze daję z siebie pełne 30%
^^
3
@KamQiX ewidentnie poziom spadł, dalej pojawiają się dobre i bardzo dobre gry, filmy etc., ale zdecydowanie nie jest tego tyle ile dawniej. Większość jednak dąży do strasznej miałkości i czy to gry czy seriale czy filmy wydają się coraz bardziej sprymityzowane, brakuje im ducha często. Dlatego raczej wolę już od paru lat zagłębiać się w anime i mangę, tam o wiele częściej można coś naprawdę dobrego i z duchem znaleźć.
2
@KamQiX Po prostu twórczość staje się coraz bardziej płytka, a przebłyski ambitnych produkcji to nic innego jak walka idealistów, którzy próbują jeszcze utrzymać przy życiu dawną naturalność i zachować klimat tych lat, gdy wszystko było bardziej autentyczne. Nie wiele osób szuka dzisiaj "wykwintnych dań" i przeważnie ludzi zadowala jakiś syf z mikrofali, że tak to ujmę metaforycznie. Teraz to się liczy ilość, a nie jakość.
1
@KamQiX bo wcześniej, ludzie byli bardziej kreatywni, zaplecze technologiczne było praktycznie zerowe. Może i to będzie słabe porównanie ale dlaczego wcześniej ludzkość budowała tak wspaniałe budowle, a teraz tylko prostokąty i kwadraty. Technologia prostota i kasa.
Teraz wklepiesz w kompa komendy i po krzyku, chcesz coś stworzyć drukarka 3D ci pomoże ok ty musisz zaprojektować rysunek. Ale nie robisz tego na papierze tylko przez dedykowany program który Ci wszystko ułatwia. Stajemy się coraz bardziej ułomni..
Kto teraz pojedzie bez NaVi Rzeszowa do Alkmaar? Gdzie i tak jest wszystko elegancko opisane.
1
@KamQiX Moim zdaniem żeby nabrać sentymentu do dzieła po pierwsze potrzeba czasu. Poza tym, większą wagę przypisujemy dla dzieł "pierwszych" w swojej kategorii. Po trzecie i najważniejsze chyba - masz dzisiaj znacznie więcej wydawanych tytułów niż kiedyś, co wpływa na to, że odbiorcy tych dzieł kultury są jakby bardziej rozproszeni.
Moim zdaniem gdyby w czasach Tolkien żył i pisał np. Brandon Sanderson - chyba najpopularniejszy obecnie pisarz fantasy, to byłby wymieniany jednym tchem z Tolkienem, jak nie przed nim (ja akurat uwielbiam serię Archiwum Burzowego Światła). Niestety, zważywszy na to w jakich czasach obecnie żyjemy - mało kto dzisiaj wie, kim jest ów autor. Z tego też względu, żeby było coś nazwane jako "kultowe" musi mieć dużą liczbę odbiorców/fanów, co jest jak wskazałem dzisiaj dużo trudniejsze, niż kiedyś. Wydaje mi się, że z perspektywy czasu kultowe będzie "Infinity Saga" od Marvela (jak pierwsza trylogia Star Wars), bo to było pierwsze tak duże (i udane) uniwersum filmowe z wyrazistym Robertem Downeyem Jr. na czele. Kultowe moim zdaniem jest też np. HIMYM ze względu na również wyrazistego Neila Patricka Harrisa.
1
@KamQiX kiedyś dzieła kultury były robione z pasji, dziś już zaczyna rządzić pieniądz. Rzeczy mają się sprzedawać
Dlatego jest pełno remasterow, sequeli, prequeli, wskrzeszanie trupa, etc. Brak świeżych pomysłów, albo strach przed ich wprowadzaniem, bo się nie sprzedadzą. Skoro istotniejszy jest hajs to kultowosc na tym cierpi.
Szkoda.
1
@KamQiX No ja od pewnego czasu słuchając wielkich piosenek obecnych czasów zastanawiam się czy za np 20 lat będą słuchane przez nowych słuchaczy a nie tylko garstkę starych die hard fanów, i mam wrażenie że nie. Zresztą coverowanie i parcie na łatwiznę w muzyce trochę mnie obrzydza.
Polityczna poprawność, manifesty polityczne, światopoglądowe też pogarszają sprawę w strefie tworzenia ostali się ludzie którzy wolą z romea i Juli zrobić parę koni niż samemu stworzyć coś nowego od siebie bo pierwsza opcja przynajmniej odbije się w mediach.