- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1286 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
0
@clyde A w statystykach nawet przy migracji po wojnie nadal zbytnio nic nie wzrosło na... » Czytaj dalej
162 odpowiedzi
MirusAmisz
41
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
36 odpowiedzi
BulaKG
1
Zakupy - duże raz na tydzień czy mniejsze kilka x w tygodniu?
14 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1286 Culés
0
https://x.com/marek_anonim/status/1683763971889692672
Ciekawy rebus.
13
@Tomo1989 wyprzedzam dwa żółte pojazdy i zjeżdżam, puszczam czerwone auto i dalej ogien
7
@Tomo1989 Zalezy z jaka predkoscia jedzie czerwony samochodzik. Sam fakt posiadania czerwonego koloru swiadczy o tym, ze na pewno jest szybki wiec ja bym zjechal.
0
@Tomo1989 Nie miałem jeszcze okazji poruszać się autostradą ale:
1. Nie
2. Nie
3. Gdybym chciał wyprzedzać dwa żółte to bym nie zjeżdżał, inaczej tak
0
@Tomo1989 W BMW nigdy nie zjeżdżam na prawo..............
0
@Kgorecki2500 a ty nie masz prawka już ponad pół roku? XD to co ty chłopie na podlasiu mieszkasz czy co
0
@JimMorrisonFCB Zgodnie z przepisami może jechać 140
0
@Janas11224 Nie, po prostu nie miałem potrzeby jazdy autostradą jeszcze xD
3
@Tomo1989 Ale jest czerwony, wiec ma +10 do szybkosci, wiec ja zjezdzam.
Abstrahujac od koloru, ja w takich sytuacjach zawsze zjezdzam jak widze w lusterku, ze ktos jedzie szybciej ode mnie.
2
@JimMorrisonFCB Ja w takich sytuacjach zawsze patrzę na siebie. Jeżeli przez takiego zjadę i będę musiał hamować, bo lewy pas będzie zajęty, to najpierw wyprzedzam i dopiero zjeżdżam.
1
@Tomo1989 Nie ma obowiązku bo nie ma w przepisach opisanej odległości z jakiej można zacząć manewr wyprzedzania.
Natomiast w praktyce i przy zachowaniu obowiązujących przepisów musi utrzymać 60m odstępu od żółtego auta a jeżeli tam jest około 75m między maską tira a zderzakiem żółtego auta to nie mógłby tam wjechać w taki sposób, żeby utrzymać wymagany odstęp a jednocześnie nie hamując ciężarówce przed maską.
5
@Tasde I to jest debilizm, po co takie obliczenia co do metra dosłownie, jak to stosować w praktyce jadąc xxx km/h? Nikt nie ma metrówki w oczach. Jeżeli widzę, że auto za mną jedzie dużo szybciej - zwalniam, zjeżdżam, niech jedzie po swojemu, a potem wracam na lewy i wyprzedzam dalej. Jeżeli jedzie z podobną prędkością to lekko przyspieszam i kończę manewr wyprzedzania.
Edit. A jeszcze taka ironia losu co do nowych przepisów... Kierowcy tirów zaczęli się żalić, że teraz jadą na zderzaku innego tira tworząc na prawym długie sznury pojazdów. Czyli de facto płaczą, że łamią prawo i stwarzają zagrożenie (zachowanie wymaganego dystansu między pojazdami). I nie, nie chodzi tutaj o wyliczenia co do metra, tylko o zdrowy rozsądek. Przecież widać gołym okiem, czy odstępu jest tyle, żeby zmieściła się tam osobówka z zapasem, czy jadą 5 metrów od siebie.
Prawo drogowe wymaga dużych poprawek, tylko nie ma pomysłu na ich wprowadzenie i przede wszystkim egzekwowanie. No ale chociaż "wszystkie autostrady za darmo"...
2
@Tomo1989 jak widzę, że jedzie szybciej ode mnie i że zdąży mnie wyprzedzić, a ja będę mógł potem znowu wskoczyć na lewy pas, to zjeżdżam
0
@Tomo1989 to w ogóle nie jest ciekawy rebus a fakt dyskutowania o nim pokazuje w jak czarnej dupie jesteśmy... Gdyby tam było 200-300m to tak zjeżdżamy na prawy pas ale przy 70m odstępu? Przecież zanim zjedziemy na prawy pas to będziemy siedzieć na dupie żółtego pojazdu...
Wystarczy to sobie policzyć żeby zrozumieć absurd tego obrazka, zacznijmy od tego że jak wyprzedzamy auto to nie zajeżdżamy mu drogi metr od niego tylko przy takich prędkościach zachowujemy przynajmniej 10-20m zanim zaczniemy zmianę pasa. czyli zostaje nam ok 50-60m do żółtego samochodu czyli już jesteśmy na przepisowej odległości a jedziemy o ok 30kph szybciej, 30kph to 8.3mps czyli zachowując tą samą prędkość walnęlibyśmy w żółtego w 7 sekund. Wniosek jest taki że jeśli zmienimy pas na prawy to sami będziemy musieli od razu zredukować prędkość o około 30 kph oraz wymusimy na kierowcy tira hamowanie żeby mógł zachować bezpieczny odstęp.
0
@Tomo1989 wiem, że pewnie to głupio zabrzmi, ale przyspieszyłbym pewnie trochę i wyprzedzał. No ale nie o to pytają, więc pewnie bym zjechał.
3
@Tomo1989 zjezdzam za zolte popuszczam z gazu przepuszczam czerwonego,wjezdzam na lewy wyprzedzam zolte.
Proste jak sikanie.
Opcja dwa przyspieszam wyprzedzam zolte i zjezdzam,ale za nic w swiecie nie bokuje kogos kto jedzie szybciej odemnie.
0
@Rhaan no nie do końca zanim zjedziesz to będziesz siedzieć na dupie pojazdu. Przy takiej prędkości to około 10 sekund, zanim do niego dojedziesz. Wystarczy zjechać zdjąć nogę z gazu i przeczekać, aż szybsze auta przejadą.
Tak jak napisał @Allbi - albo zjeżdżasz i przepuszczasz, a potem wracasz, albo przyspieszasz do 140-150 wyprzedzasz żółte auta i zjeżdżasz. Trzeba zachować na drogach zdrowy rozsądek i przestać się puszyć i stawać okoniem i to w każdej sytuacji - będąc tym wolniejszym jak i tym szybszym.
1
@SteuerFreiMoney mądrego to aż miło poczytać
Takie proste, a jednak dla niektórych "niedopuszczalne" do ich łbów
0
@Allbi Po to takie obliczenia, żebyś nie siedział na dupie innego auta tylko trzymał odległość przy której jesteś w stanie się zatrzymać jak wymaga tego sytuacja.
I to jest akurat bardzo zdrowy przepis, Niemcy taki mają u siebie tylko pilnują go jak oka w głowie a u nas to praktycznie martwe gówno.
Fizyki nie oszukasz, średni czas reakcji kierowcy to około 1 sekunda, tyle u normalnego człowieka trwa cały proces od zobaczenia, że auto z przodu zaczęło hamować do momentu w którym twoje auto zacznie hamować.
W trakcie tej jednej sekundy przy 140 km/h przejeżdżasz 40 metrów z pełną prędkością gdy auto przed tobą już traci prędkość a czas hamowania wydłużany jest z kwadratem prędkości więc ty zaczynając od 140 km/h będziesz znacznie wolniej tracił prędkość niż ktoś przed tobą kto już zdążył zredukować sporo prędkości.
Przy delikatnych hamowaniach wydaje się, że masz wszystko pod kontrolą, ale jakby była sytuacja awaryjna i każdy hamowałby na 100%, to mając 140 na liczniku i odstęp wynoszący tylko 50 metrów, nie masz absolutnie żadnych szans wyhamować.
Z resztą, jeżeli jeździsz autostradą to zapewne widziałeś wiele razy wypadki z udziałem 3-4 bądź więcej aut. Wynikają one tylko i wyłącznie z nieprawidłowego odstępu.
Dlatego w przypadku odstępów nie kierujesz się "zdrowym rozsądkiem" tylko prawami fizyki a te masz mniej więcej zreferowane w przepisie.
No i liczenie tej odległości nie jest skomplikowane, ot patrzysz po prostu na słupki hektometrowe (te pachołki z wypisanym kilometrem drogi) bo są rozstawione co równe 100 metrów.
A co do manewru, jeżeli uwzględniasz tylko przepisowe prędkości jadąc 120 km/h a ktoś za tobą jedzie 140 km/h to będzie cię wyprzedzał bardzo wolno więc ty zjeżdżając będziesz musiał zredukować prędkość, utworzyć bezpieczny odstęp, wyhamować ciężarówkę za twoimi plecami czyli wygenerujesz sobie koszty i utrudnisz jazdę. Jak dla mnie słaby deal byle kogoś przepuścić.
0
@Tasde W ogóle nie zrozumiałeś tego co napisałem :) bo sens wypowiedzi jest taki, że NIE ODLEGŁOŚCI są problemem, tylko wyliczenia w tweecie i stosowanie tego w praktyce. Jak jadę samochodem, nieważne czy 80, 120 czy 140 - nie liczę słupków na poboczu tylko kontroluję sytuacje przed sobą i w lusterkach.
Jeżeli ktoś jedzie wyraźnie szybciej ode mnie (niech to będzie przytoczone przez Ciebie 20 km/h) to to widzę i albo dynamicznie przyśpieszam albo zjeżdżam, żebyśmy oboje sobie jechali w spokoju. To, że przyhamuję o te 10 km/h faktycznie wygeneruje takie straty, że hoho, żebym się przypadkiem nie zesrał z nadmiaru kosztów. Czy to w rzeczywistości czy na przytoczonym obrazku wjeżdżając przed tira i tak jadę szybciej od niego, więc nie będę go hamował. Jadąc 120 zwalanim na prawym do 100-110, tiry jadą max 90 z tego co wiem. Nikt nie każe hamować do 80 i wciskać się 2 m przed ciężarówkę.
Edit. I sam nienawidzę jak ktoś siedzi mi na zderzaku, dlatego jak widzę coś takiego w lusterkach to wolę "wygenerować koszty" i kilka km jechać 20 km/h szybciej niż mam na tempomacie, żeby mieć spokój za plecami :) w sytuacji z obrazka bym wyraźnie przyśpieszał i wyprzedzał, ale zwolnienie 10-15 i wjazd na prawy na 3-5 sekund nie spowoduje, że kierowca żółtego poczuje zagrożenie na plecach (o tirze jw).
0
@Allbi Stosowanie w praktyce nie jest żadnym problemem bo jak powiedziałem, obserwujesz słupki na poboczu które po prostu widzisz cały czas.
O ile nie jesteś kierowcą bez doświadczenia albo nie masz problemów ze wzrokiem i widzeniem obwodowym to będziesz te słupki widział cały czas bez skupiania na nich wzroku.
A w tweecie nie masz wyliczeń tylko przybliżone wartości czyli "mniej więcej" żeby tylko zobrazować pewną sytuację w której jak zjedziesz na prawy pas to znajdziesz się na zderzaku tego przed tobą.
Co do generowania kosztów, to znowu, nie wiem ile jeździsz autostradą ale jeżeli robiłbyś to regularnie albo na długim dystansie, to wykazujesz się ignorancją mówiąc, że to koszty że "hoho". Ja do pracy mam 50 km autostradą A2 czyli dziennie 100 km na jej najbardziej ruchliwym odcinku. Jakbym miał hamować i się wciskać byle gdzie za każdym razem jak mi na dupę podjedzie ktoś jadący szybciej (choć ja akurat jeżdżę 140 km/h więc szybciej już tylko ci łamiący prawo jeżdżą) to bym to musiał robić po kilkanaście razy dziennie a to już jest koszt (bo jak powinieneś wiedzieć, zużycie paliwa rośnie wykładniczo do prędkości i rozpędzenie się 60-100 jest 4x tańsze niż rozpędzenie się 100-140).
0
@Tasde Ale my rozmawiamy o tej konkretnej sytuacji i jednym przypadku, tylko tym. Jak weźmiesz pod uwagę kryteria takie jak czym jadę, ile pali, ile jeżdżę na autostradzie, gdzie jadę, po co jadę, z kim jadę - to kombinacji i odpowiedzi robi się miliard. A rozmowa jest tylko o tej konkretnej. A w niej dla mnie nie jest problemem zwolnić o 10 km/h i zmienić pas, żeby kogoś przepuścić. Nawet biorąc pod uwagę odległości na prawym pasie, bo uważam, że są wystarczające do wykonania manewru zwolnienie - prawy - powrót na lewy. Thats all :)
0
@Tomo1989 ten rebus ma tyle sensu jak te wszystkie fejsbukowe krzyżówki z pierwszeństwem przejazdu
0
@AFA90 Przecież masz tu kilka odpowiedzi.