La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1407 Culés

5

Jprdl, właśnie się dowiedziałem, że gościu, z którym gadałem jeszcze w piątek, i który ma 2 dzieci, a dwa dni temu obchodził 40 urodziny, skoczył z 9 piętra wieżowca przez depresję...

1

@DonCarletto jak myslisz, co moglo go do tego sklonic?

23

@Kluivert_P stawiam, że depresja, ale mogę się mylić.

1

@mrboom prawdopodobnie tak, ale moglby byc jeszcze jakies inne czynniki, ktore taka mysl spotegowaly.

1

@Kluivert_P Generalnie on był koszykarzem, i grał w pierwszej polskiej lidze, ale miał kontuzje i musiał skończyć karierę. Ponoć już od wtedy miał depresję(chociaż nie wiadomo czy to dokładnie przez to), ale ludzie myśleli, że założył rodzinę to będzie git. Wygląda na to, że w takiej sytuacji nigdy nie można być pewnym.

3

@DonCarletto, miałem kiedyś znajomą, która była najbardziej uśmiechniętą i rozpromienioną kobietą jaką chyba poznałem, kochająca matka i żona. Popełniła samobójstwo. Depresji często po kimś nie widać po prostu...

3

@Kluivert_P ostatnio też kobieta w Białymstoku chyba skoczyła z dachu ośmiopiętrowego bloku. Ale wcześniej zrzuciła niespełna roczne dziecko. Czemu? Nie wiem, ale tu prędzej jakieś właśnie stany lękowe, depresyjne na pierwszy rzut oka przychodzą. Co do przypadku wyżej, to nie chce wróżyć, ale wydaje mi się, se takich sytuacji będzie coraz więcej niestety. Żyjemy w trudnych czasach, ludzie tracą pracę, kredyty wysokie i sobie nie radzą

0

@esem91 To jest najgorsze, bo nawet się nie spodziewasz czegoś takiego.

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@BulaKG Co? (Znaki)

6

@mrboom Czy żyjemy w trudnych czasach? Co maja powiedzieć poprzednie pokolenia. Sami się nakręcamy, tworzymy presję bycia najlepszym. Trwa wyścig szczurów. Oczywiście nie każdy ma depresję z tego tytułu. Jednak ludzi wypalonych jest cała masa. Mam wrażenie, że wszyscy za czymś gonimy i nie potrafimy się cieszyć z tego co mamy.

1

@DonCarletto To mi przypomina mojego kolegę z klasy z technikum. Miał jakieś problemy, zniknął nawet na 2 tygodnie. Potem wrócił do szkoły i pamiętam że w środę był mecz z PSG 6-1, a on był też kibicem, gadaliśmy o tym meczu w środę i także w czwartek. Więc z punktu widzenia kibica był szczęśliwy wtedy. Wracaliśmy razem ze szkoły autobusem i w czwartek właśnie też gadaliśmy o meczu, ogólnie wszystko pozytywne. W piątek się powiesił.

0

@Bogan Życie to jest po prostu ruletka. Zawsze może trwfić się coś co cię zniszczy, a różne czynniki sprawią, że akurat ty SB z tym nie poradzisz.

0

@Nano22 To wszystko to jest przykrywką, gdy w środku jesteś już praktycznie martwy, i ta szala goryczy ma się zaraz ostatecznie przechylić.

1

@Bogan bardzo fajne i trafne spostrzeżenie. Ja to tak trochę ogólnikowo napisałem, ale podpisuje się pod Twoim wpisem

konto usunięte

0

@DonCarletto Straciłem 2 najbliższych członków rodziny w ten sposób. Myślę, że brakuje świadomości, i ludzie szukają pomocy zdecydowanie za późno. Jeżeli tylko pojawiają się u Ciebie choćby lekkie myśli samobójcze, to już jest moment żeby reagować. Każdy sobie racjonalizuje, tłumaczy że to tylko myśli.. A potem myśl o samobójstwie powoli zaczyna zamieniać się w plan. Zastanawiasz się jak mógłbyś to zrobić. Później plany stają się jeszcze bardziej konkretne, rozglądasz się za miejscem, myślisz o czasie, o rzeczach które chciałbyś załatwić zanim odejdziesz. W pewnym momencie przestajesz wierzyć że może być lepiej, albo że jest jakiekolwiek inne rozwiązanie. Może być i tak, że wiesz że mógłbyś być szczęśliwy i że możnaby Ci pomóc, ale.. Mimo tej świadomości, odrzucasz to. Nie chcesz tego szczęścia ani życia.. Najgorsze są momenty kryzysowe. Wtedy praktycznie tracisz nad sobą i własnym umysłem kontrolę, nie myślisz racjonalnie. Czujesz że dla nikogo nic nie znaczysz, że znajomym i innym będzie lepiej bez Ciebie, że nie ma sensu w tym trwać.. Wrażenie może być takie, jakbyś wręcz nie kontrolował własnego ciała, albo był w jakimś transie. Z jednej strony, może to być proces powolny, stopniowo wracające myśli które uderzają cię z coraz większą siłą, aż w końcu pękasz.. Może to też być nagły bodziec - dziewczyna z tobą zerwie, wpadasz w rozpacz i pod jej wpływem, impulsywnie działasz.

Co jest najgorsze, to że w przypadku dłuższej depresji, nawet najdrobniejsze negatywne doświadczenie albo niepowodzenie jest w stanie "przelać czarę goryczy". Rzeczy których w życiu nie uznałbyś za powód, i ludzie po wszystkim dyskutować będą "no ale jak można popełnić samobójstwo z takiego drobnego powodu", jako że nie widzą całego tła, i że owy powód był tylko wierzchołkiem olbrzymiej góry lodowej. Rok temu byłem dokładnie w tym miejscu, w zasadzie nie wiem jakim cudem przeżyłem.. Ale było blisko.

1

@DonCarletto Bardzo bliska mi osoba miała depresję. Pewne rzeczy zbierały się w niej i w pewnym momencie wszystko się skumulowało. Pojawił się strach w oczach, obawa przed wszystkim. Coś strasznego. Ta osoba była zupełnie kimś innym i nie radziła sobie.. Na szczęście udało się namówić na fachową pomoc i dziś ma to już za sobą. Wiele miesięcy walki się opalcily. Niektórzy nie mają tyle szczęścia i leczą się wiele lat. Absolutnie nie ma co bagatelizować.

0

@Bogan Dookoła też widać jak przytłaczająca większość samobójstw to mężczyźni, którzy nie chcą mówić o swoich emocjach, bo wstydzą się bycia nazywanym "p*zdą, a nie facetem".

1

@DonCarletto Starsze pokolenia z kolei żyją stereotypami. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy psychiatry to jest "czubkiem" itp.

1

@Bogan Niestety ludzie w wielu przypadkach bagatelizują choroby cywilizacyjne.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?