La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1086 Culés

konto usunięte

5

Tak czytam tą dyskusję o pensji nauczycieli i jestem zabity tą argumentacją. Wiadomo, że jak masz żonę nauczycielkę czy sam pracujesz w szkole to będziesz naciągał fakty, ale niektóre argumenty to już jechanie po bandzie jak np. te wywody o wycieczkach na których nauczyciel pracuje 60h, bo wycieczka trwa 3 dni. O tym, że za nauczyciel za tą wycieczkę ma zapłacone to tam nie wspominajmy, bo zepsuje nam narracje.

Kolejne grupa to pielęgniarki. Tak się składa, że byłem 5 dni w szpitalu, do tego mam 3 koleżanki pielęgniarki i z tego co sam zauważyłem + to co one mówią...to kolejna roszczeniowa grupa. Wiadomo, że na każdym oddziale jest inna specyfika pracy, ale na niektórych oddziałach pielęgniarka spokojnie się wyśpi na nocce i przychodząc na 19, przepracuje może z 4 godziny a odhaczone 12.

Naprawdę szanuję pracę obu tych grup zawodowych, ale naprawdę ciężko słuchać ich narzekań i oglądać ciągle te protesty. Pielęgniarki zarabiają tak mało, że jedna koleżanka się buduje a druga co chwile na jakiś wycieczkach z chłopakiem i pełno kasy na ciuchy wywala. A obie niedawno skończyły szkołę, bo mają odpowiednio 26 i 24 lata.
Naprawdę chciałbym, żeby obie te grupy zawodowe zarabiały ogromne pieniądze, na które zasługują. To by oznaczało, że służba zdrowia i edukacja naprawdę dobrze prosperuje, ale zastanawia mnie to, czemu takie osoby zamiast ciągle protestować i narzekać nie mogą się przekwalifikować. Wiadomo, że nie każdy ma takie możliwości, żeby np. zacząć studiować czy uczęszczać na jakieś kursy, ale skoro ciągle słyszy się narzekanie, że nauczyciele mają 2300 a pielęgniarki mało zarabiają, to może do spróbują swoich sił w biedronce? Tam nie ma pracy w święta jak w szpitalu, nie bierze się pracy do domu i nie chodzi na zebrania ani nie uczęszcza na szkolenia i inne konferencje.
Każdy może sobie wybrać profesję i jak ci nie pasuje pieniądz, albo specyfika czy wymogi pracy to droga wolna, wystarczy zmienić pracę a nie tylko narzekać.

4

@cris2706 nauczyciele właśnie zaczęli wakacje. Ciężko lekko żyć.

4

@cris2706 Czyli nie przyszło Ci do głowy, że te budujące się koleżanki pielęgniarki to po prostu odosobnione przypadki mające na przykład majętną rodzinę/męża?

To tak jakbym odbierając czasami żonę z pracy (pracuje w budżetówce) rozpowiadał wszędzie, że zarobki w budżetówce to ściema i wcale nie są małe bo jej dwie koleżanki z pokoju jeżdżą furami po 200 tysięcy.

Średnie zarobki pielęgniarek można sprawdzić, zarabiając ~4500 zł brutto nie można mieć nadmiaru pieniędzy jeśli druga osoba nie zarabia dużo więcej. Nawet na kredyt się nie da, bo rata kredytu Ci zeżre jedną pensje.

1

@cris2706 I dlatego coraz wieciej pielęgniarek wyjeżdża za granice? xD

2

@cris2706 Wiadomo, że nie można wszystkich wrzucać do jednego wora, ale ilekroć słyszę, że pielęgniarki chcą zarabiać więcej, to ogarnia mnie zażenowanie. Żeby część z nich, chociaż pracowała na miarę obecnej pensji, to by już było dobrze. Mój tata był poważnie chory przez parę lat i był w różnych szpitalach - w większych miastach czy u mnie w mniejszym miasteczku, do tego na kilku turnusach rehabilitacyjnych. W większych miastach ta kultura w służbie zdrowia jest na trochę wyższym poziomie niż u mnie w miasteczku, ale rewelacji nie ma. Ogólnie wyglądało to tak, że gdy leżał na oddziale, pielęgniarki się niespecjalnie nimi interesowały, o czym mi opowiadał. Zdarzało się czasem dzwonić dzwonkiem po 5 razy i nikt nie przychodził, a tacie trzeba było co jakiś czas pomóc przewrócić się na bok, żeby zapobiegać powstawaniu odleżyn. Dopiero po tym, jak wręczyliśmy celowo pielęgniarkom upominek w postaci kawy i ptasiego mleczka i "podziękowania z serca" za zajmowanie się nim, tata zdradził, że przez następny tydzień to wręcz skakały koło niego. Ostatecznie tata wrócił do domu w takim stanie, że trzeba było wycinać odleżynę, aż do kości, co wynikało z zaniedbań przy zaleceniu obracania go co jakiś czas na bok. Była też sytuacja, w której mój tata był świadkiem śmierci pacjenta na łóżku naprzeciwko, który dzwonił dzwonkiem w nocy i wrzeszczał, ale nie otrzymał pomocy i się wykrwawił. Bardzo wcześnie rano dopiero władowali gościa do worka i wywieźli z sali.

1

@koksik2700 pamiętam jak pracowałem na sklepie i była wojna oto kto dostanie wolne w lipcu. Że stałem kadry 30 osób nie mogli iść przecież wszyscy. Więc jednym oferowali lipiec, innym wrzesień ( a we wrześniu to różnie, raz będzie 25 stopni raz 15 i dupa z urlopu). Nauczyciele mają zawsze w lipcu jak jest pogoda.

konto usunięte

0

@Geble nie przyszło mi to do głowy, bo mówiłem o swoich koleżankach.
Nigdzie nie napisałem, że pielęgniarki to jakaś elita z kosmicznymi pensjami, ale śmieszne są te ich wymagania i gadka jak to mało zarabiają a tyle się musiały uczyć. Chyba wiedziały na co się piszą i jak wygląda praca pielęgniarki. Poza tym, mnóstwo ludzi pracuje za mniejsze wynagrodzenie a pracę mają dużo cięższą i na nockach nie mogą sobie pozwolić na 6 godzinną drzemkę, tylko muszą zapieprzać.

@takisobiektos nie znam oficjalnych danych, ale chyba nie tylko wśród pielęgniarek jest taki trend. Wyższa zarobki w DE to żadna nowość.

2

@cris2706 Wszystko pięknie fajnie, tylko zwróćmy uwagę na to, jaką odpowiedzialność społeczną mają nauczyciele i pielęgniarki. Za chwilę jakość kształcenia w Polsce, która już teraz nie jest jakoś szczególnie wysoka, poleci jeszcze bardziej w dół, bo żaden nauczyciel nie będzie chciał pracować w zawodzie i będą nam rosły kolejne pokolenia głąbów, bo dobrych nauczycieli, którzy będą chcieli pracować za psie pieniądze zostanie garstka.

2

@cris2706
MOgłeś odpowiedzieć w wspólnym wątku, ale ok. NIe rozumiem pisania kłamstw.
"np. te wywody o wycieczkach na których nauczyciel pracuje 60h, bo wycieczka trwa 3 dni. O tym, że za nauczyciel za tą wycieczkę ma zapłacone to tam nie wspominajmy, bo zepsuje nam narracje".
Napisz ile nauczyciel ma płacone za te 60h pracy na wycieczce. Napisz czy ma chociaż zapłacone za połowę czasu pracy.

Piszesz o nauczycielach ale od razu atakujesz też pielęgniarki. Dobra argumentacja.

"To by oznaczało, że służba zdrowia i edukacja naprawdę dobrze prosperuje, ale zastanawia mnie to, czemu takie osoby zamiast ciągle protestować i narzekać nie mogą się przekwalifikować".
Taki sam argument jakbym napisał, że ciągle piszesz o nauczycielach jak wspaniałą pracę mają, jak im dobrze to czego nie zatrudnisz się jako nauczyciel.

Uwielbiam oświecone argumenty, jak nauczycielom nie pasuje praca w szkole to nich pójdą do Biedronki. Czasem brakuje słów aby pochylić się nad wnikliwą argumentacją.

1

@Szklaner
Może nie każdego nauczyciela jest stać na wyjazd w sezonie i wolelibyby wrzesień (jeszcze ciepło ale taniej) lub wolą spacery w chłodniejsze dni.

konto usunięte

0

@pax najbardziej mnie zastanawia czemu osoby Twojego pokroju nie zmienią pracy. Z Twoich wypowiedzi wynika, że wszystko w pracy nauczyciela jest najgorsze i jak się czyta to o czym piszesz to można odnieść wrażenie, że nauczycielem jest się za karę.
Co do wycieczek, to do dzisiaj pamiętam jak w gimnazjum jeden rodzic rozpętał aferę w szkole, że rodzice muszą pokryć wycieczkę nauczycielom i żaden nauczyciel nie brnął w kłamstwa, że jest inaczej tylko wystosowali żenującą linię obrony na zasadzie "że wycieczka jest w celach edukacyjnych i nauczyciel nie może wydawać swoich pieniędzy na wycieczkę szkolną" i że "to tylko parę złotych więcej od ucznia". No fajnie, wycieczki szkolne za free i jeszcze narzekanie, bo nie mają zapłacone za 60h. A tak tylko wspomnę, że nie tylko jeździ się do pobliskiego muzeum, ale są wycieczki w góry czy nawet do Londynu. Siostra w szkole średniej była na wyciecze szkolnej we Włoszech. Ale tam nie wiem kto opłacał nauczycielowi wycieczkę.

"Taki sam argument jakbym napisał, że ciągle piszesz o nauczycielach jak wspaniałą pracę mają, jak im dobrze to czego nie zatrudnisz się jako nauczyciel."

No ja od dziecka chciałem zostać nauczycielem i uczyć w podstawówce matematyki. Ale żeby nie zostać takim narzekaczem jak Ty, obrałem inną drogę bo wiedziałem jak wygląda praca nauczyciela.


"Może nie każdego nauczyciela jest stać na wyjazd w sezonie i wolelibyby wrzesień (jeszcze ciepło ale taniej) lub wolą spacery w chłodniejsze dni."

To to nawet ciężko skomentować. Nauczyciel dostaje lipiec i sierpień wolny i jeszcze ma w dupie źle, bo wolałby wrzesień, bo jest taniej i jednak spacer w chłodniejsze dni jest lepszy. Cała argumentacja nauczycieli jest tak żenująca, że aż ręce opadają.


@JimMorrisonFCB no to już inna sprawa i z tym się zgadzam. Ale warto też zwrócić uwagę na, jak to napisał ktoś w innym poście "bylejakość" w pracy nauczyciela. I to samo jest z pielęgniarkami. Nauczyciel czy pielęgniarka to powinny być osoby z powołania a nie zawsze tak jest i nie każdy nauczyciel potrafi dobrze wytłumaczyć zadanie z matematyki a jeśli chodzi o pielęgniarki to są takie, które są wielce oburzone, bo pacjent potrzebuje pomocy i ona w tym czasie nie może sobie facebooka przeglądać.

2

@cris2706 To też wynika ze spadku prestiżu zawodu nauczyciela.
Kiedyś było to poważane stanowisko i było wielu chętnych aby pracować w szkołach, dzięki czemu było wśród kogo wybierać.

Teraz jest niestety taki deficyt, że biorą kogo popadnie.

1

@cris2706
Nie odpowiedziałeś mi ile nauczyciel dostaje pieniędzy za pracę wykonywaną podczas wycieczki. Za jaki czas pracy wypłaca mu pieniądze pracodawca. Proste pytanie - możesz odpowiedzieć.

Próbujesz odwrócić kota oganem, ale nie wychodzi. Nie rozpocząłem wątku, ale rozpoczął go gość który pokazał pasek z wypłaty ile dostał jako nauczyciel na pełen etat, spotkało się to z atakiem takich osób jak Ty, ja tu jedynie prostuje twoje kłamstwa, manipulacje i nadinterpretacje.

O urlopie tak samo, nie odniosłeś się do faktu że urlop jest narzucony z góry i brak jest urlopu na żądanie czy nawet jednego wolnego dnia normalnego urlopu. Specyfika pracy - jasne, są za i przeciw, jednak pisanie tylko przeciw jak inni mają wspaniale i jakie to jest niesprawiedliwe pokazuje typowa zazdrość i malkontenctwo.

konto usunięte

0

@JimMorrisonFCB no i tak wpadamy w błędne koło. Ktoś kto ogarnia dobrze matematyke to wychodzi z założenia, że lepiej przyłożyć się trochę bardziej do nauki, skończyć politechnikę i zarabiać ładne pieniądze jako inżynier niż męczyć się z gówniarzami w szkole.
No ale też nie ma co zestawiać pracy nauczyciela do pracy inżyniera, bo sama praca nauczyciela, mimo że jest mocno stresująca przez niewychowaną młodzież to nijak się równa pracy inżyniera.
Dzisiaj nauczyciel to żaden prestiż.

konto usunięte

0

@pax jak to ile? Tyle ile ma w umowie.
Jak ktoś tu odwraca kota ogonem to Ty. Dodatkowo, łapiesz się jakiś dziwnie logicznych argumentów jak ten z wycieczką. Nauczyciel wyjedzie raz w roku na 3 dni w góry czy na tydzień do Londynu i często tą wycieczkę ma opłaconą i jeszcze ból dupy, bo ma zapłacone tyle co na umówie a chciałby za wszystkie 24h, nawet te w których śpi. Pewnie nawet godziny w których pije browca z uczniami przy ognisku powinny być zapłacone. Człowieku, ludzie codziennie na dojazd do pracy tracą godzinę w jedną stronę, godzinę w drugą i nikt im za to nie zapłaci. Prawnicy siedzą z dokumentami po nocach, w weekendy i nie narzekają a Ty wyjeżdżasz z jakimś głupim tekstem o wyciecze.

Narzucony urlop z góry. Hahaha człowieku o czym ty piszesz. Ludzie na 2tygodniowy urlop w lipcu czy sierpniu muszą czekać czasami 3 lata od rozpoczęcia pracy w danej firmie, bo pierwszeństwo mają pracownicy z dłuższym stażem a Ty się plujesz, bo masz narzucony urlop na cały lipiec i sierpień? O tym, że szkoły są pozamykane na KAŻDY długi weekend jak majówka, Boże ciało, Święto Niepodległości, Wszystkich Świętych a w grudniu nauczyciele pracują do okolic 20 grudnia i wracają do szkoły po święcie Trzech Króli też pewnie zapomniałeś. Ja znam osoby co 2 maja idą do pracy, nawet jak wypada to w sobotę.
Jeśli o takiej zazdrości mówisz to masz rację. Zazdroszczę tyle wolnego nauczycielom, bo w żadnym, naprawdę w ŻADNYM zawodzie nie ma tyle dni wolnych, tak krótkich dni pracy i tyle przerw co w zawodzie nauczyciela. Ale Ty dalej będziesz szedł w zaparte i próbował udowodnić coś czego nie da się udowodnić racjonalnymi argumentami bez naciągania, naginania i wymyślania,

0

@cris2706
"jak to ile? Tyle ile ma w umowie"
czyli nie wiesz, ale dla własnych celów wolisz pisać nieprawdę.

"Dodatkowo, łapiesz się jakiś dziwnie logicznych argumentów jak ten z wycieczką. Nauczyciel wyjedzie raz w roku na 3 dni w góry czy na tydzień do Londynu i często tą wycieczkę ma opłaconą i jeszcze ból dupy, bo ma zapłacone tyle co na umówie a chciałby za wszystkie 24h, nawet te w których śpi. Pewnie nawet godziny w których pije browca z uczniami przy ognisku powinny być zapłacone. Człowieku, ludzie codziennie na dojazd do pracy tracą godzinę w jedną stronę, godzinę w drugą i nikt im za to nie zapłaci. Prawnicy siedzą z dokumentami po nocach, w weekendy i nie narzekają a Ty wyjeżdżasz z jakimś głupim tekstem o wyciecze".


Zero argumentacji, bo pisanie że nauczyciel ma świetnie bo twoim zdaniem jedzie na wycieczce pić alkohol z uczniami, raczej pokazuje poziom dyskusji.

"Narzucony urlop z góry. Hahaha człowieku o czym ty piszesz".

Mają narzucony termin urlopu z góry czy nie mają? Podważając oczywistości, sam siebie zaganiasz do narożnika.

"O tym, że szkoły są pozamykane na KAŻDY długi weekend jak majówka, Boże ciało, Święto Niepodległości, Wszystkich Świętych a w grudniu nauczyciele pracują do okolic 20 grudnia i wracają do szkoły po święcie Trzech Króli też pewnie zapomniałeś. Ja znam osoby co 2 maja idą do pracy, nawet jak wypada to w sobotę".

Kolejne kłamstwa. W większości przypadków szkoły na tzw. długie weekendy nie są zamknięte, żona byłą w pracy 8h w szkole 2 maja. Dlatego, że jeśli nie ma zajęć dydaktycznych szkoła ma obowiązek zapewnić zajęcia opiekuńczo-wychowawcze. Więc nie znasz się w ogóle na specyfice pracy w szkole, często powtarzasz mijające się z prawdą rzeczy.

"Zazdroszczę tyle wolnego nauczycielom, bo w żadnym, naprawdę w ŻADNYM zawodzie nie ma tyle dni wolnych, tak krótkich dni pracy i tyle przerw co w zawodzie nauczyciela".

Są dni wolne - w porządku temu nie zaprzeczam, jak Ty na to mówisz - specyfika pracy?
Krótkie dni pracy? - 8h a często więcej to krótko, raczej normalnie lub lekko powyżej normy.
"Przerwy w zawodzie nauczyciela" - urlop dla poratowania zdrowia? jak to mówiłeś specyfika pracy

konto usunięte

0

@pax
"Zero argumentacji, bo pisanie że nauczyciel ma świetnie bo twoim zdaniem jedzie na wycieczce pić alkohol z uczniami, raczej pokazuje poziom dyskusji."

No i kolejna nadinterpretacja i wymyślanie, żeby naginać fakty. Oczywiście, że nauczyciele robią takie rzeczy na wycieczkach. Oczywiście z pełnoletnimi, bo jak byłem w gimnazjum to o czymś takim nie było mowy. Wspomniałem o tym przy okazji a Ty wyjeżdżasz z tym jakbym na tym oparł całą swoją narracje.


"Mają narzucony termin urlopu z góry czy nie mają? Podważając oczywistości, sam siebie zaganiasz do narożnika."

Człowieku, nauczyciel od okolic 20 czerwca ma urlop do 1 września. O jakim Ty narzucaniu urlopu mówisz? Ludzie często na 2 TYGODNIE URLOPU w lipcu czekają 2-3 lata, nauczyciel co roku ma CAŁY LIPIEC, SIERPIEŃ i KOŃCÓWKĘ CZERWCA wolne. Do tego dochodzą 2 tygodniowe ferie w styczniu/lutym. Nie wiem czy jest sens z Tobą dyskutować, skoro Twoją linią obrony jest "narzucony urlop z góry". Myślę, że każdy pracownik na świecie wziąłby z pocałowaniem ręki cały lipiec i sierpień wolny. Ohhh, poza nauczycielami, bo teraz się okazuje że jednak wrzesień jest lepszy, bo jest taniej i jednak spacery w chłodniejsze wieczory są przyjemniejsze.


"W większości przypadków szkoły na tzw. długie weekendy nie są zamknięte, żona byłą w pracy 8h w szkole 2 maja. Dlatego, że jeśli nie ma zajęć dydaktycznych szkoła ma obowiązek zapewnić zajęcia opiekuńczo-wychowawcze."

No nie, jak 1 listopada przypada w środę to nie zamkną szkoły na cały tydzień, logiczne. Jak przypada we wtorek to w poniedziałek szkoła zamknięta i nauczyciel ma sobotę, niedzielę, poniedziałek, wtorek wolne. W innych zawodach ten wolny wtorek trzeba odrobić i przyjść w sobotę do pracy i zamiast 4 dni wolnych, jest tylko niedziela i wtorek.
Warto też dodać dzień nauczyciela. Nie kojarzę, żeby lekarze, prawnicy czy mechanicy robili dzień wolnego, bo jest ich święto. Zajadali się ciastem, robili apele i klepali się po plecach.


"Są dni wolne - w porządku temu nie zaprzeczam, jak Ty na to mówisz - specyfika pracy?"

Zabrzmiało to jakby pisał o tym jakiś pracownik stacji paliw..."są dni wolne". Człowieku, gość który utworzył poprzedni post, miał przepracowane 100h, czyli 2,5 tygodnia. Podasz mi zawód, który ma tyle samo wolnego co nauczyciel?


"Krótkie dni pracy? - 8h a często więcej to krótko, raczej normalnie lub lekko powyżej normy."

Kolejne naciąganie i naginanie faktów. Już nie wspomnę o tym, że zdarzają się dni, że nauczyciel zaczyna o 9, albo ma jakieś okienko, bo plan lekcyjny wszystkich klas wygląda tak, że akurat w środę o 11:40 nikt nie ma lekcji biologii, więc pani Krysia ma godzinę wolnego, to oprócz tego mało która szkoła prowadzi zajęcia do 16. Co więcej, ja pamiętam że w szkole średniej maksymalnie siedziałem do 14:30 (zaczynałem o 7:30), więc samo to daje 7h. Dolicz do tego przerwy co 45 min. Różnej długości! Raz 5min, raz 10, przerwy śniadaniowe 20 min. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale w niektórych zakładach ludzie nie mają czasu skoczyć do toalety a śniadanie jedzą w biegu. Nauczyciel tymczasem co 45 min ma 5 lub 10 min przerwy. Oczywiście jakiś zawsze jest na dyżurze, ale zakładając 6-7-8 takich przerw w ciągu dnia to maksymalnie wypadnie mu 1 taka przerwa.


Naprawdę dziwię się, że dalej w to brniesz. Jedyne co potrafisz to krzyczeć "kłamiesz" "kłamiesz" i naginać fakty.
Nie neguję tego, że praca nauczyciela jest ważna i wymagająca, ale śmieszne jest, że nauczyciele mają o sobie mniemanie jakby byli naukowcami, którym z miejsca powinno się rzucać 5k na miesiąc, gdzie niejeden pracownik w ciągu miesiąca wyrabia dwa razy tyle godzin co nauczyciel.

0

@cris2706
Czyli już nie podejmujesz tematu płatności za wycieczkę, wygłupiłeś się z hasłem a teraz cisza. Symptomatyczne.

Nie znam sytuacji aby nauczyciel sprawujący nadzór nad uczniami pił alkohol, bo jest to karalne. TY z jakiegoś jednostkowego przykładu jeśli w ogóle miał miejsce który jest zaprzeczeniem procedur w systemie oświaty zrobiłeś punkt w dyskusji.

Co do urlopu chyba zdajesz sobie sprawę jak się miotasz, dostałeś proste pytanie czy jest narzucony z góry czy nie. Oczywiście próbujesz zmienić temat, ale pytanie pozostaje. Nie dyskutujemy o jego wymiarze bo napisałem że tak jest.

"No nie, jak 1 listopada przypada w środę to nie zamkną szkoły na cały tydzień, logiczne. Jak przypada we wtorek to w poniedziałek szkoła zamknięta i nauczyciel ma sobotę, niedzielę, poniedziałek, wtorek wolne. W innych zawodach ten wolny wtorek trzeba odrobić i przyjść w sobotę do pracy i zamiast 4 dni wolnych, jest tylko niedziela i wtorek".


Czytaj ze zrozumieniem. SZKOŁA NIE JEST ZAMKNIĘTA. jakbyś znał choć troszkę specyfikę pracy w szkole to byś wiedział. Pisałeś że każdy długi weekend szkołą jest zamknięta, tak nie jest, bo nawet w długie weekendy odbywają się lekcje. Dyrektor szkoły ma do rozdysponowania kilka dni na zajęcia opiekuńczo-wychowawcze i wtedy zamiast zajęć dydaktycznych są opiekuńczo wychowawcze. W zależności od szkoły czasem całe grono- czasem są dyżury że wyznaczeni nauczyciele sprawują opiekę, ale szkoła nie jest zamknięta.

"jak 1 listopada przypada w środę to nie zamkną szkoły na cały tydzień, logiczne. Jak przypada we wtorek to w poniedziałek szkoła zamknięta i nauczyciel ma sobotę, niedzielę, poniedziałek, wtorek wolne. W innych zawodach ten wolny wtorek trzeba odrobić i przyjść w sobotę do pracy i zamiast 4 dni wolnych, jest tylko niedziela i wtorek".

Uwielbiam jak ktoś w niechęci do jakieś grupy społecznej nagina fakty i oczywistości. Możesz napisać dokładnie, które grupy zawodowe musza odrabiać dzień 1 listopada, bo już się robi komedia.

"Warto też dodać dzień nauczyciela. Nie kojarzę, żeby lekarze, prawnicy czy mechanicy robili dzień wolnego, bo jest ich święto. Zajadali się ciastem, robili apele i klepali się po plecach".
Nie kojarzę aby to był dzień wolnego.
Tragedia - nauczyciel je ciasto, może powinien mieć ustawowy obowiązek jedzenia suchego chleba i popijać wodę z kałuży, bo sa osoby które z zazdrości będą wypominać zjedzenia kawałka ciasta.

"Kolejne naciąganie i naginanie faktów. Już nie wspomnę o tym, że zdarzają się dni, że nauczyciel zaczyna o 9, albo ma jakieś okienko, bo plan lekcyjny wszystkich klas wygląda tak, że akurat w środę o 11:40 nikt nie ma lekcji biologii, więc pani Krysia ma godzinę wolnego, to oprócz tego mało która szkoła prowadzi zajęcia do 16"

Powtarzasz to co zostało już wyjaśnione, przeważnie w trakcie okienek są prowadzone inne zajęcia albo nauczyciel sprawdza sprawdziany, kseruje sprawdziany, załatwia sprawy wychowawcze, ma do prowadzenia sklepik szkolny, stronę internetową szkoły, kronikę szkolną, zespoły przedmiotowe. Wiem, że musze powtarzać kilka razy bo nie znasz specyfiki i powtarzasz te głupoty już któryś raz z rzędu.

"Dolicz do tego przerwy co 45 min. Różnej długości! Raz 5min, raz 10, przerwy śniadaniowe 20 min. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale w niektórych zakładach ludzie nie mają czasu skoczyć do toalety a śniadanie jedzą w biegu. Nauczyciel tymczasem co 45 min ma 5 lub 10 min przerwy. Oczywiście jakiś zawsze jest na dyżurze, ale zakładając 6-7-8 takich przerw w ciągu dnia to maksymalnie wypadnie mu 1 taka przerwa".

Jak piszę nie znasz specyfiki szkoły, nauczyciel na 7 przerw to ma może dwie wolne, aby się załatwić i zjeść to wszystko. Ilość czasu na przerwie jest skorelowana z o ilością godzin dydaktycznych, z informacji z różnych szkół przeważnie jest to około 10 minut dyżury na godzinę dydaktyczną.

"nauczyciel od okolic 20 czerwca ma urlop do 1 września"
Jak piszę nie znasz szkolnictwa. Jakie 20 czerwca. W zeszłym roku 25 czerwca, w tym 24 a w przyszłym 30 czerwca. Ustalono, że zakończenie roku szkolnego będzie w ostatni piątek czerwca. Może tego nie wiesz, ale ostatni piątek czerwca nie może wypaść 20 czerwca. To, że rok szkolny kończy się w ostatni piątek to nie oznacza, że nauczyciele mają wtedy równo wolne. są przeważnie jeszcze dwie konferencje, prace zespołów przedmiotowych, od końca sierpnia komisje poprawkowe, konferencja kończąca i rozpoczynająca rok szkolny, ustalenie planu szkoły, ustalenie planu działań szkoły, nowych zespołów itd. Więc z tych "wakacji", m.in. tydzień odliczasz.
"Nie neguję tego, że praca nauczyciela jest ważna i wymagająca, ale..."
ale potem nie znając systemu oświaty wypisujesz nieprawdziwe informacje na jej temat.

konto usunięte

0

@pax człowieku, nie wiem czy Ty czytasz to co piszesz, ale sam dobijasz jeszcze nauczycieli. No nawet jak szkoła będzie trwała do końca czerwca i ostatnie 2 tyg sierpnia nauczyciel poświęci na układanie planu (chyba wszyscy nauczyciele nie układają planu lekcji? Do tego wystarczy jedna osoba, chyba że to jest tak skomplikowane, że trzeba do tego 10 osób z tytułem magistra?) i sesje poprawkowe (chociaż 2 tygodnie to z pewnością zbyt dużo czasu, no ale dajmy już te 2 tygodnie) to i tak daje prawie 7 (SIEDEM) TYGODNI URLOPU. I Ty się spierasz o to, że nauczyciel ma narzucony urlop? Mają praktycznie cały lipiec i sierpień wolny, 2 tygodnie w styczniu/lutym i jakieś 3 tygodnie przy przerwie noworocznej (od ok 20 grudnia do 7 stycznia). Razem to daje 12 tygodni. 3 MIESIĄCE. W porównaniu do innych grup zawodowych, gdzie urlopu jest 26 (przy 10 letnim stażu pracy oczywiście, przy mniejszym stażu masz 20 dni) czyli niecały miesiąc to Twój płacz nie wygląda nawet komicznie. No ale argumentów brak to trzeba się czepiać o jakieś bzdury i narzekać na narzucony urlop.
Tak, mają narzucony urlop. Mają narzucony urlop NA CAŁY OKRES URLOPOWY. Setki pracowników w Polsce MUSI wybierać DWU TYGODNIOWY URLOP w MAJU, CZERWCU lub WE WRZEŚNIU, bo na lipiec i sierpień są zaklepany urlopy dla pracowników z dłuższym stażem a nauczyciele BIORĄ 2 MIESIECZNY URLOP NA CAŁY OKRES URLOPOWY a Ty zadajesz idiotyczne pytanie czy mają narzucony urlop z góry? No sorry, ale daję sobie rękę uciąć, że KAŻDY PRACOWNIK, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie chciałbym mieć tak narzucony urlop z góry. Nie zapominajmy, że ludzie biorą 2 tyg urlopu latem a reszta idzie na takie dni jak wigilia czy sylwester. Nauczyciel oprócz 2 MIESIĘCY w SEZONIE ma też 2 TYGODNIE ZIMĄ + 3 TYGODNIE na przerwę świąteczno-noworoczną. Jakikolwiek płacz o narzucony urlop jest tutaj komiczny, bo NIKT INNY nie ma tyle wolnego. NIKT.
No ale nic, trzeba się dowalić, bo ktoś napisał, że nauczyciele mają wakacje od 20 czerwca a się okazuje, że to dopiero od 25 czerwca. Pomijając już to, że wszyscy wiemy jak wyglądają ostatnie dni szkoły, gdzie praktycznie nic się nie robi.

"Nie kojarzę aby to był dzień wolnego.

Tragedia - nauczyciel je ciasto, może powinien mieć ustawowy obowiązek jedzenia suchego chleba i popijać wodę z kałuży, bo sa osoby które z zazdrości będą wypominać zjedzenia kawałka ciasta."

Znów nadinterpretacja, żeby było na Twoje. Ale niestety tak nie będzie. Dzień nauczyciela zawsze był dniem wolnym dla uczniów. Było wybieranych kilku uczniów ze szkoły, którzy na galowo przychodzili na apel, gratulowali i wręczali nauczycielom prezenty. Później nauczyciele szli (oczywiście nie za swoje) na poczęstunek. No nie znam tradycji innych zawodów, ale nie wydaje mi się, żeby hydraulicy w Dzień Hydraulika czy malarze w Dzień Malarza robili dzień wolnego, dostawali prezenty i chodzili na przyjęcia.


"Możesz napisać dokładnie, które grupy zawodowe musza odrabiać dzień 1 listopada, bo już się robi komedia."

Nie wiem które grupy, ale sporo zakładów czy magazynów przez ten dzień wolnego, pracuje w soboty żeby nadgonić. Pierwszy przykład z brzegu, znajomy który pracuje w firmie, która zakłady elektrykę na halach produkcyjnych. Za każdym razem jak święto przypadnie w środku tygodnia, to już wiedzą że sobotę mają pracującą, bo muszą nadgonić robotę. Podobnie mają w zakładach produkcyjnych.


"Nie znam sytuacji aby nauczyciel sprawujący nadzór nad uczniami pił alkohol, bo jest to karalne. TY z jakiegoś jednostkowego przykładu jeśli w ogóle miał miejsce który jest zaprzeczeniem procedur w systemie oświaty zrobiłeś punkt w dyskusji."

To współczuję nauczycieli, których miałeś. Nauczyciel to też człowiek i na wszystkich wycieczkach na których byłem, widziałem drugą twarz nauczyciela. Zupełnie inną od tej w szkole. Zwykłego człowieka, który rozmawia z uczniami na wszystkie tematy a w 3 klasie technikum na wycieczce szkolnej robiliśmy ognisko i nauczycielka z nami siedziała i piła piwo. No naprawdę ciężką pracę mają ci nauczyciele na wycieczkach. Nic tylko współczuć.
Już pomijam to, że o tym piwie przy ognisku wspomniałem tylko przy okazji wycieczek a Ty czepiasz się tego jakby to było głównym punktem w dyskusji.
Bardzo sprytne, bo tym sposobem nie odniosłeś się do faktu, że nauczyciele za te wszystkie wycieczki nie płacą ze swojej kieszeni. Trzeba mieć naprawdę tupet, żeby jeszcze żądać płacenia za każdą godzinę spędzoną na wycieczce. Jakoś osoby jeżdżące w delegację nie mają płacone za 24h, tylko za tyle ile pracują, no ale nauczyciele to wyższa ranga i im się należy. Co tam, że wycieczka opłacona, jeszcze na konto dodatkowy przelew. Właśnie przez takie podejście sprawiacie, że duża część społeczeństwa czuje do was niechęć.

Naprawdę nie wiem czy jest sens dalej dyskutować, bo tak składnie wybierasz sobie moje wypowiedzi i wyrywasz je z kontekstu, że ręce opadają. I ciągle trzymasz się i odnosisz do jakiejś głupiej wycieczki i narzuconego urlopu co samo w sobie jest śmieszne, bo obie te rzeczy są argumentem po mojej stronie. Nikt z nas nie dostanie 3 tyg urlopu, nauczyciel ma 2 miesiące. I za każdym razem piszesz o kłamstwie i zazdrości. Problem w tym, że nie ma czego. Pracujecie najmniej ze wszystkich pełnoetatowców i jeszcze narzekacie na zarobki. Przekwalifikuj się, zrób uprawnienia na wózek widłowy. Idź na magazyn, nikt Ci nie zarzuci, że pracujesz do 20 czerwca i dostajesz urlop na cały lipiec i sierpień, bo dostaniesz go jak będzie mniej pracy a i pierwszeństwo będą mieli ci, co dłużej pracują. Naprawdę nie widzisz tych wszystkich plusów w pracy nauczyciela? Tych, których w innych zawodach nie ma? No niestety, jak chce się więcej pieniążków to trzeba więcej pracować. Za raptem 9 miesięcy pracy i naskrobane 100h miesięcznie nikt Ci 5k nie rzuci.

1

@cris2706
Odpowiem Ci na twoje bzdury wieczorem, na razie pokażę jakiej manipulacji dokonujesz.
Wytłumacz dlaczego podajesz urlop nauczycieli w miesiącach ewentualnie w tygodniach a pozostałych pracowników w dniach.

Podam Ci jak słaba jest to manipulacja pokazując prawdziwe ale zmanipulowanie tendencyjnie podobnie tak jak robisz to Ty dane o urlopach.
Sam napisałeś że urlop w czasie wakacji nauczyciela to 7 tygodni czyli 35 dni.
Natomiast inni pracownicy mogą spędzić czas wolny od pracy w wakacje przez 38 dni z rzędu. np. zgodnie z tym co podałeś inny pracownik idzie do pracy ostatni raz przed urlopem 1 lipca i wraca do pracy 9 sierpnia.

3 tygodnie urlopu świątecznego? Wiem, że ludzie tak nienawidzą nauczycieli że będą wymyśleć wszelkie bzdury aby im dokopać. Weźmy ten rok (przerwa od 23 grudnia do 1 stycznia) - przerwa świąteczna to 6 dni, i dodatkowo 4 dni to dni ustawowo wolne dla wszystkich pracowników. Nie wiem jak z 6 dni zrobiły Ci się 3 tygodnie. No, ale widzę jak kłamiesz, manipulujesz aby pokazać nauczycieli w najgorszy sposób. Odpowiem niebawem na resztę manipulacji i kłamstw.

konto usunięte

0

@pax wybacz, że nie przeliczyłem dni wolnych nauczycieli. Dni wolne pracownika też podałbym w miesiącach, ale niestety świeży pracownik na rynku pracy ma 20 dni urlopu. Nawet jakby brał je ciągiem, co raczej nie jest możliwe, to i tak wyszłoby 30 dni, czyli 1 miesiąc. Pomijając dzień wolny w sierpniu czyli 15 sierpnia, nauczyciel ma 47 dni wolnego! Wskaż mi inny zawód, który ma tyle wolnego w roku. Czekam...

Oczywiście to nie wszystko, bo są jeszcze dodatkowe 10 dni w czasie ferii, więc już mamy 57 dni.

Przerwa świąteczna. Nie wiem skąd bierzesz ten 23 grudnia, ale NIGDY nie chodziliśmy tak długo do szkoły. NIGDY nie chodziliśmy aż do 23 grudnia. NIGDY. 19/20 grudnia to był chyba max. Boże ciało czy weekend majowy to też zawsze szkoły były pozamykane. Mówię o dniach między tymi świętami, bo w święto to chyba oczywiste. Czyli jak Boże Ciało zawsze przypada w czwartek, to ok godziny 13 w środę, nauczyciel już rozpoczyna długi weekend.
Nie wiem jaki Ty masz problem z przyznaniem tego, że żadna grupa zawodowa, żaden pracownik jakiegokolwiek zakładu pracy ani żaden przedsiębiorca nie ma w ciągu roku tylu dni wolnych co nauczyciel. Jestem ciekaw jak się do tego odniesiesz, bo mogę obrać Twoją strategię i cały czas pisać, że nie odpowiedziałeś na pytanie czy istnieje jakakolwiek grupa zawodowa lub jakikolwiek zakład pracy w którym pracownicy mają tyle dni wolnych co nauczyciele i cały czas wracać do tego jak Ty, do tej wycieczki.

Więc reasumując do tych 57 dni dochodzą dni wolne po Bożym Ciele, między świętami + dzień Nauczyciela i może do tych 70 dni wolnych się dobije. I to ma nauczyciel zaraz po studiach, gdzie zwykły pracownik musi przepracować 10 lat, żeby dostać 26 dni urlopu. 70 vs 26 dni. Widzisz różnice czy nie? Wydaje mi się, że nie trzeba mieć magistra, żeby pojąć jak ogromna przepaść dzieli nauczycieli i całą resztę w ilości dni wolnych. Prawnik, magazynier czy kasjerka w Żabce przez 3 lata (!!!) mają tyle dni wolnych co nauczyciel w ciągu 1 roku. A jeśli weźmiemy pod uwagę osobę, która dopiero co skończyła szkołę i zaczyna pracę i tych dni wolnych ma jedynie 20 to różnica jest jeszcze większa.
Oczywiście pomijam aspekt, że nauczyciel cały lipiec i sierpień ma wolne z urzędu. Zwykły pracownik musi walczyć o urlop w terminie w którym chce wyjechać na wakacje. Nauczyciel nie, bo po prostu całe wakacje ma wolne.
I raz jeszcze przypomnę, że więcej niż 10 dni urlopu (czyli 14 z weekendami) ciągiem to dostają osoby co najwyżej po znajomości. Nauczyciel dostaje wszystkie lipcowe i sierpniowe poniedziałki, wtorki, środy, czwartki i piątki. Już nie wspomnę o tym, że w niektórych zakładach w sezonie urlopowym to ciężko jest dostać nawet dzień wolnego, bo inne osoby są na urlopie. Ale dalej brnij w głupoty i broń się tym, że nauczyciel musi sprawdziany w domu sprawdzać. No bo przecież prawnik, lekarz, księgowy czy inny logistyk nie pracują po godzinach...

1

@cris2706
Jak mówiłem odpowiem wieczorem, proszę tylko przestań manipulować, zakłamywać i dostosowywać rzeczywistość pod własnym cel.

Chcesz szybką odpowiedź: " nauczyciel ma 47 dni wolnego! Wskaż mi inny zawód, który ma tyle wolnego w roku. Czekam..." Dwa razy pisałem o wolnym, że nauczyciele mają dość dużo tego i to potwierdziłem (TY trzeci raz o tym pikszesz, bo zbijam wszystkie twoje inne wpisy), TY nie potrafisz przyznać że nauczyciele nie mogą wziąć ani jednego dnia wolnego normalnego urlopu i że jest to prawdopodobnie jedyny taki zawód, który nie ma takiego prawa, nie potrafisz przyznać że kłamałeś że nauczyciele mają płacone za 60h na wycieczkach szkolnych i kłamałeś o zamykaniu szkół i tak mogę wymieniać twoje kłamstwa
Fatalnie formułujesz argumenty i zdania - ale odpowiadając na twoim poziomie manipulacji to nie ma takiej pracującej osoby w Polsce która by nie miała mniej wolnych dni od pracy niż grubo ponad 50, baaa każdy pracujący ma prawo do ponad stu dni wolnych od pracy.

konto usunięte

0

@pax niby dlaczego nie mogą zabrać wolnego? Nikt nie da jedynemu nauczycielowi biologii w szkole, tygodniowego urlopu to chyba oczywiste. Szkołę kończyłem 8 lat temu, więc może mnie pamięć zawodzić, ale chyba nie raz przepadały nam jakieś lekcje, bo "nauczycielka miała coś do załatwienia". Nie wiem, może przepisy się zmieniły. Poza tym nikt nie ma takiego prawa, poza 4 dniami na żądanie. Wszystkie inne wolne trzeba dogadywać z szefem i raczej nie zawsze jest tak, że powiesz że potrzebujesz pilnie wolne i dostaniesz.
Nawet jeśli byłaby to prawda to z jakiej racji mieliby jeszcze dostawać wolne? Jak pracownik swoje 26 dni rozwali w lutym to logiczne, że do końca roku już wolnego nie dostanie. Nauczyciel ma 2 tyg ferii, 2 miesiące wakacji i sporo dni wolnych przy majówce, Bożym Narodzeniu i Nowy Roku i wszystkich innych świętach. Do tego specyfika pracy (praca ok 6h dziennie) pozwala im bez problemu załatwić sprawy w banku czy urzędzie. Urlopy okolicznościowe na pewno im przysługują.
Generalnie śmiesznie by było, jakby oprócz tych 70 dni, mieli jeszcze dodatkowe 10 czy ileś tam do wybrania w jakieś dni.

Ale co kłamałem o wycieczkach?
Ty wszędzie widzisz kłamstwa. Skoro nauczyciel ma na umowie daną kwotę i jedzie na wycieczkę, która trwa 3 dni (przykładowo środa, czwartek, piątek) to w te 3 dni nie ma go w szkole, tylko na wyciecze. I wypłaty nie ma obniżonej o te 3 dni, tylko dostaje taką samą. Przecież jak budowlaniec jedzie w delegacje i pracuje tam 10h, to za tyle ma płacone. Nikt nie płaci mu za godziny w których śpi, ogląda TV itd. Ma płacone za godziny pracy. Dziwne, żeby nauczyciel był wyjątkiem i miał płacone, bo śpi na wycieczce.
Może zacznijmy liczyć czas pracy nauczycielom od wyjścia z łóżka. Później kawa w domu, śniadanie, dojazd do pracy. Godziny w szkole, powrót, sprawdzanie kartkówki itd. Wyjdzie nam, że codziennie ci ludzie pracują po 14h...

1

@cris2706
Widzę, że lepiej zrobić bilans wzajemnych zdań, łatwiej będzie konkretnie przedstawić wzajemne kwestie.
Większość twoich wpisów opiera się nie faktach ale na twoich wyobrażeniach i przypuszczeniach dlatego ciągle piszesz przypuszczająco. Jednak nie potrafisz przyjąć, ze twoje wyobrażenia nie mają potwierdzenia w rzeczywistości.
Lepiej po kolei odnieśmy się do poruszanych wątków.
1. Wycieczka
Twój wpis
"O tym, że za nauczyciel za tą wycieczkę ma zapłacone to tam nie wspominajmy, bo zepsuje nam narracje".
Moja odpowiedź.
"Napisz ile nauczyciel ma płacone za te 60h pracy na wycieczce. Napisz czy ma chociaż zapłacone za połowę czasu pracy".
Twój wpis
". Skoro nauczyciel ma na umowie daną kwotę i jedzie na wycieczkę, która trwa 3 dni (przykładowo środa, czwartek, piątek) to w te 3 dni nie ma go w szkole, tylko na wyciecze. I wypłaty nie ma obniżonej o te 3 dni, tylko dostaje taką samą".

Sam więc przyznajesz, że nauczyciel przy 64h pracy na wycieczce dostaje płacone za niespełna połowę czasu pracy, czyli za 24h, a pozostałe 40h pracuje ZA DARMO.

"Przecież jak budowlaniec jedzie w delegacje i pracuje tam 10h, to za tyle ma płacone. Nikt nie płaci mu za godziny w których śpi, ogląda TV itd. Ma płacone za godziny pracy. Dziwne, żeby nauczyciel był wyjątkiem i miał płacone, bo śpi na wycieczce".

To jest właśnie nie zrozumienie pracy pedagoga/wychowawcy. Uważasz, że nauczyciel na wycieczce pracuje przez 8 godzin a potem leje na powierzone mu dzieci. Jak dziecko idąc w nocy do ubikacji rozwali głowe to nauczyciel nie zareaguje bo przecież już nie pracuje twoim zdaniem, jak w nocy wychowankowie próbują nie spać a zachowują się tak że nauczyciel musi reagować to uważasz że nie powinien tego robić bo już nie pracuje. Nawet jak śpi to cały czas jest w gotowości do podjęcia interwencji, działania. Rozumiem, że budowlaniec musi czuwać przy cemencie całą noc i kielni skoro porównujesz te dwa zawody.
Nauczyciel odpowiada za bezpieczeństwo podopiecznych za cały czas trwania wycieczki a nie za 8h dziennie.
Inne punkty później przedstawię

konto usunięte

0

@pax pisząc o tym, że nauczyciel ma tą wycieczkę zapłaconą, miałem na myśli że on nie ponosi kosztów. Pisałem wyżej o aferze, którą rozpętał jeden rodzic jak byłem jeszcze w gimnazjum, że cena wycieczki jest droga, bo trzeba opłacić nauczycieli. Czyli wychodzi na to, że nauczyciel jedzie na wycieczkę za nie swoje pieniądze.

Nie pracuje 8h, ale też nie pracuje 24h, no nie róbmy sobie jaj. Budowlaniec jak jest na pokoju z drugim budowlańcem i ten drugi sobie rozwali głowę w nocy to ten pierwszy zareaguje. To nie kwestia pracy, tylko człowieczeństwa.
Poza tym jest ktoś taki jak brygadzista, który jest odpowiedzialny za pracowników. Idąc Twoim tokiem myślenia, to na tygodniowym wyjeździe taki brygadzista po 2 dniach powinien wracać do domu, bo już ma przeszło 40h wyrobione. (zakładając, że wyjeżdża o 6 rano w poniedziałek to już we wtorek o 22 powinien zjechać z delegacji, wtedy wybija mu 40h czyli tygodniowy czas pracy, bo dojazdy w delegacji również liczą się do czasu pracy...przynajmniej we firmie w której robi mój znajomy).
A z resztą ile jest takich wycieczek w ciągu roku? Nie wiem jak teraz, ale w podstawówce to chyba nie było żadnej kilkudniowej, w gimnazjum miałem chyba 2 i 1 w szkole średniej. Może coś się zmieniło, nie wiem.

Generalnie przesłanie było taki, że nauczyciele i pielęgniarki to tak roszczeniowe grupy, że głowa mała. Śpi taka na nockach po 6-7h, przez 12h zmierzy paru pacjentom ciśnienie, poda leki a zarabiać by chciała jak lekarz. Nauczyciele z kolei pracują najmniej ze wszystkich zawodów świata i niejeden pracownik w tydzień potrafi wykręcić takie godziny pracy jakie nauczyciel ma w ciągu miesiąca a chcieliby zarabiać jak prawnicy, którzy od poniedziałkowego poranku aż do piątkowe wieczoru siedzą z dokumentami i wiszą na telefonie i często pracują jeszcze w weekendy.

1

@cris2706
Nie rozwlekajmy wątku, po kolei omówmy poszczególne kwestie.
"pisząc o tym, że nauczyciel ma tą wycieczkę zapłaconą, miałem na myśli że on nie ponosi kosztów. [...] Czyli wychodzi na to, że nauczyciel jedzie na wycieczkę za nie swoje pieniądze".
Rozumiem, że nauczyciel jadąc do pracy na 24h na dobę miałby dopłacać do swojej pracy, a jak nie musi dopłacać do w większości darmowej pracy to jest zarzut wobec niego. Ach Ci wredni nauczyciele, powinni płacić do budżetu za możliwość pracy w oświacie.

konto usunięte

0

@pax no czyli podsumowując:
1. Nikt nie ma tylu dni wolnych co nauczyciele
2. Nikt na pełnym etacie nie ma krótszego dnia pracy niż nauczyciel
3. Nikt nie ma tylu przerw w ciągu dnia co nauczyciel
4. Wszystkie soboty wolne.
5. Nikt w ramach pracy, poza nauczycielami oczywiście, nie ma opłaconych wyjazdów do kina, zoo, na basen, na 3dniowa wycieczkę w góry, do Pragi czy tygodniowy wyjazd do Londynu.
6. Żadna inna grupa zawodowa (chyba z wyjątkiem górników) tak hucznie nie obchodzi swoje święta, gdzie zamiast pracy są robione apele, wręczane kwiaty i składane gratulacje a po wszystkim idą do restauracji/kawiarni na kawę i obiad. Oczywiście nie za swoje, no bo jak...
7. Komfort wynikający z braku proszenia się o jakikolwiek urlop (bo z góry mają 2 miesiące latem i 2 tyg zimą). O żaden urlop przedłużający weekend (majowy/związany z Bożym Ciałem/świętem Niepodległości itp.) czy o dni przed Bożym Narodzeniem i w okolicach Nowego Roku. Dodam tylko, że mnóstwo osób pracuje 27 grudnia i w sylwestra i o jakimkolwiek wolnym w te dni mogą tylko pomarzyć. Nauczyciele to wszystko mają zapewnione z góry.

Jeśli w jakimś punkcie coś się nie zgadza to mnie popraw, ale podaj od razu grupę zawodową która ma gorzej.


A co do zarobków (bo to o zarobki w dużej mierze tutaj chodzi), to jak to mówią..."bez pracy nie ma kołaczy". Trudno liczyć na prawniczą pensję, gdzie niejeden prawnik pracuje od rana do samego wieczoru, często również w weekendy i poza 2-tygodniowym urlopem latem, weźmie jakieś okazyjne dni wolne.
Nie znam dokładnych liczb i wiem, że nauczyciele zarabiają przeciętnie. Wiem też, że zarobki idą w górę z kwalifikacjami. Jak ktoś ma magistra i jakieś fakultety to już ma wyższe zarobki niż początkujący po licencjaci. Do tego jakieś prowadzenie biblioteki, funkcja wychowawcy klasy, jakieś konkursy i pensja już nie wygląda tragicznie. No ale jak taki nauczyciel po licencjacie przy 100h tygodniowo dostanie 2500 netto i się obraża i mówi jak to nie jest strasznie i jakie to niesprawiedliwe to mi się śmiać chce.

1

@cris2706
1 - zgoda
2-kłamstwo
3- kłamstwo
4- normalne w 40h systemie pracy
5- manipulacja
6- kłamstwo
7- o urlopie rozmawialiśmy, szkoły nie są zamknięte w długie weekendy (a część nauczycieli ma wtedy zajęcia), mają więcej czasu ale z góry narzuconymi terminami. Nauczyciele nie proszą się o urlop bo mają go narzucony.

O płatności za wycieczce już poległeś kłamiąc, teraz możemy kolejne rozbieżności omówić.
Więc omów punkt 2, na jakiej podstawie uważasz, że nauczyciele mają najkrótszy dzień pracy? https://www.portaloswiatowy.pl/wazne-wydarzenia-dla-szkol-i-przedszkoli/czas-pracy-nauczycieli-zaskakujace-wyniki-badan-5068.html
Własnych obserwacji, od kolegi kuzyna? Podaj algorytm którym wyliczasz czas pracy nauczyciela.

konto usunięte

0

@pax jak w ogóle z Tobą dyskutować jak jedyne co potrafisz napisać to "kłamstwo" lub "manipulacja"? Więc czekam na podane grupy zawodowe, które w tych punktach, gdzie napisałeś "kłamstwo" mają gorzej niż nauczyciele. No tak, nie ma ich.

O jakiej płatności na wyciecze poległem? Rodzice uczniów za swoje zarobione pieniądze opłacają nauczycielowi wycieczkę na 3 dni w góry a Ty masz pretensje, bo nie płacą mu dodatkowej kasy. Dostaje za to normalną dniówkę. Tak jak każdy brygadzista w delegacji, który odpowiada za pracowników, których ma pod sobą. Nikt mu nie płaci za czas w którym robi zakupy, albo śpi, bo jeden z jego pracowników może sobie rozwalić głowę.
Jesteś typowym nauczycielem, który biega po Wawrszawce ze sloganami i płacze o podwyżki. Żadne argumenty do takich ludzi nie trafiają i są obrażeni na cały świat. Chcecie zarabiać jak prawnicy czy lekarze a prawda jest taka, że NIKT ma pełnym etacie nie pracuje tyle co nauczyciele. Pewnie od nadmiaru wolnego czasu siadło na głowę. Chcesz więcej pieniędzy i masz tyle wolnego czasu? Zacznij dawać korepetycje. Wózkowy na magazynie zarabia więcej, ale on nie ma 7 przerw przez 6-7h godzin pracy, tylko ma 1 na 8 godzin. On nie ma 70 dni wolnych w roku, tylko 26. Często w soboty jest w pracy a wy weekendy zaczynacie już w piątek o 13. Ta dyskusja do niczego nie prowadzi, bo Ty widzisz tylko jak nauczyciele są pokrzywdzeni. Zmień pracę w takim razie jak jest tak źle i jak to parę razy określiłeś, każdy was nienawidzi.

1

@cris2706
Lubisz powtarzać te same rzeczy po kilka razy, które nie są argumentami a jedynie pokazują osobistą niechęć do nauczycieli.
Po raz piąty więc spytam. Ile nauczyciele za 64 godziny pracy na wycieczce otrzymują wypłaty, za ile godzin pracy organ prowadzący szkołę dokonuje przelewu?
Proste pytanie. Czy nauczyciel pracuje 40h godzin wtedy za darmo czy nie?

konto usunięte

0

@pax haha no i tak jak przewidziałem. 0 odniesień do moich tez i jakieś żałosne uniki i wracanie wciąż do tej wycieczki. Nauczyciel za 3 dniową wycieczkę ma zapłacone taką samą kwotę jaką dostałby za 3 dni pracy w szkole.
Wy się uważacie za jakąś szlachtę i lepszych od innych? Brygadzista w delegacji ma zapłacone za tyle godzin ile przepracuje, mimo że odpowiada za swoją ekipę, która jest z nim w delegacji, ale nauczyciel to przecież po studiach i elita społeczeństwa. Twój płacz jest żenujący. Zostałeś wypunktowany i wracasz ciągle do jakiejś wycieczki. Do niczego nie potrafisz się odnieść bez pisania "kłamstwo" "manipulacja". Nie podajesz żadnych innych przykładów. Nie potrafisz podać ani jednego zawodu, który miałby gorzej niż nauczyciele w wymienionych przeze mnie punktach. Robisz komiczne uniki i wracasz do wycieczki, gdzie wyraźnie parę razy napisałem, że ma za tą wycieczkę zapłaconą normalną dniówkę.

Pokazujesz tylko, że dalsza dyskusja z Tobą nie ma sensu. Nie potrafisz się do niczego odnieść. Wystawiasz złe świadectwo ludziom z wyższym wyksztalceniem, bo ciągłe krzyczenie "kłamstwo" "manipulacja" zamiast jakiegokolwiek odniesienia się lub podania chociaż jednego przykładu pokazuje, że nie potrafisz w ogóle obronić swoich przekonań. Masz po prostu wybujałe ego, które ewidentnie Cię przerasta i jakieś dziwne przekonanie, że nauczyciel to ścisła elita i zasługują na to, żeby obsypywać ich złotem. Zadaj mi teraz kolejne głupie pytanie o jakieś wyimaginowane godziny pracy, bo widzę że nic innego nie potrafisz. Pozdrawiam i życzę sukcesów. Mam tylko taką nadzieję, że Twoi podopieczni nie będą brali z Ciebie przykładu, bo w dzisiejszych czasach mamy już dosyć ludzi z wybujałym ego, do których nie trafiają żadne argumenty i nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa. Z mojej strony to tyle.

1

@cris2706
Czyli przyznajesz, że nauczyciel za 40 godzin pracy na wycieczce nie dostaje jakiegokolwiek wynagrodzenia od pracodawcy?

1

@cris2706
Cieszę się, że wylałeś własną frustrację, bo merytorycznie argumentów prawie nie było. Wiedzy na temat oświaty nie masz i kilka razy, zostałeś złapany na kłamstwach, manipulacjach, a zamiast odpowiedzieć na proste krótkie pytanie pisałeś nie na temat użalając się na nauczycieli. Skoro nie odpisujesz to tyle ode mnie.

konto usunięte

0

@pax
Wybacz, ale nie każdy tutaj jest nauczycielem a co za tym idzie...ma mnóstwo wolnego czasu i może przesiadywać na LaRambli. Ludzie czekają na urlop do połowy września a nauczyciele już teraz siedzą i pierdzą w stołek i oni żądają wysokich pensji? Nie znam innego pełno-etatowego zajęcia z taką małą liczbą godzin.

Generalnie miałem nie odpisywać, bo dyskusja z Tobą to jak dyskusja z małpą, która weźmie kamień i powie, że to banan. Możesz tłumaczyć, tłumaczyć i tłumaczyć a do niej i tak nic nie trafia. Tak samo jest z Tobą. Po co tracić czas na dyskusje z kimś z wybujałym ego, który w ogóle nie potrafi dyskutować, bo na żaden argument nie potrafi odpowiedzieć inaczej niż "kłamiesz". Przecież to jest śmieszne co Ty robisz.
Na 7 moich punktów, z 1 się zgodziłeś, w 1 coś wymyśliłeś (tak już wierzę, że nauczyciel w piątek po Bożym Ciele siedzi w szkole...takie kity to dzieciom w podstawówce wciskaj) a pozostałe 5 nazwałeś kłamstwami, albo manipulacjami. No generalnie nie podając tam żadnych innych grup zawodowych, które mają gorzej, ani jakichkolwiek argumentów to niejako zrobiłeś 2 rzeczy. 1 to po prostu się ośmieszyłeś. A 2 to przyznałeś mi rację, bo z miliona zakładów pracy na świecie, ze setek różnych zawodów nie potrafisz wymienić chociażby 1.

Co do tej wycieczki to trzymasz się jej jak tonący brzytwy. Przecież taką argumentacją tylko ośmieszasz nauczycieli. Właśnie przez wymyślanie takich bzdur większość ludzi ma po prostu bekę z nauczycieli. Przecież nikt w delegacji nie ma płacone za 24h, tylko za tyle ile przepracuje. No ale rozumiem, że nauczyciele to jakieś cyborgi i na 60-godzinnej wycieczce w ogóle nie śpią, tylko w nocy patrolują korytarz i pilnują, żeby jakieś dziecko nie rozwaliło sobie głowy w nocy, bo to przecież takie częste zjawisko.

Jak napisałem w poprzednim komentarzu i tutaj u góry. Z Tobą nie ma co nawet dyskutować, bo to strata czasu. Nie podajesz żadnych argumentów, żadnych przykładów i wracasz ciągle do jakiejś wycieczki, gdzie ten temat już dawno jest przegadany, bo nauczyciele nie są jedyną grupą zawodową, która jeździ w delegacje. Nie są jedyną grupą zawodową, która na wyjeździe ma pod swoją opieką podopiecznych lub innych pracowników.
Chcesz podyskutować? To odnieś się jak człowiek do 7 moich punktów, które są wyżej, bo jedyne co tam naskrobałeś to Twoje tradycyjne "kłamstwo" lub "manipulacja" a wydaje mi się, że to właśnie Tobie można przypisać oba słowa.

1

@cris2706
Miałeś skończyć rozmowę a jednak po wypunktowaniu twoich bzdur wolisz dalej brnąć w swój bez argumentacyjny wywód. Po co tyle razy piszesz to samo powielając ciągle to samo. Zaproponowałem formę dyskusji. Omawianie po kolei tych punktów o których pisałeś, Ty jednak ze względu na brak podstawowej wiedzy o systemie oświaty wolisz pisać długie niepotrzebne teksty które nie sa merytoryczne a jedynie pokazuję wylew wewnętrznej frustracji. Po co to robisz? Nie wiem.

Czyli przyznajesz, że nauczyciele nie dostają wynagrodzenia od swojego pracodawcy za wykonywaną pracę podczas wycieczka za godziny wykraczające poza normalne czas pracy - czyli przy 64 godzinnej wycieczce nie dostają wynagrodzenia za 40h. Napisz prosto
TAK-nauczyciel na wycieczkach kilkudniowych, zielonych koloniach i czy innych wyjazdach za większość czasu pracy nie ma płącone
NIe - nauczyciel dostaje pełne wynagrodzenie za każda godzinę pracy na takim wyjeździe.
Dasz radę, dać odpowiedź w jednym zdaniu czy znowu będziesz mataczył i pisał bzdury? Spróbuj.
Pozwoli nam to omówić kolejny punkt. Możemy oczywiście proponować punkt do omawiania wymiennie, abyś nie czuł się dyskryminowany. A co do twoich 7 punktów przecież się do nich odniosłem, mogę i dać dłuższe odpowiedzi.
Pisz konkretnie, pisz merytorycznie, pisz logicznie. Dlatego zaproponowałem omawianie punktu po punkcie, nawet teraz możemy twoje punkty omówić, ale przestań pisać o wszystkim bo tylko się pogrążasz.

konto usunięte

0

@pax jesteś kompletnie oderwany od rzeczywistości. Nie wiem czy tak jest z większością nauczycieli, ale sam znałem przynajmniej kilku podobnych do Ciebie. I to właśnie różni prawników czy lekarzy od nauczycieli. Prawnik czy lekarz nie pisałby w internecie takich głupot i nie pogrążał się w dyskusji tak jak robisz to Ty.
Punkt wycieczki był omówiony już kilka razy. Przecież to co Ty próbujesz wskórać z tą wycieczką to jakiś absurd. Cała dyskusja wzięła się stąd, że ktoś wkleił pasek wypłaty i właściwie sam nie wiem co chciał tym udowodnić. Dostał 2300-2400 za 100h pracy i wywiązała się dyskusja. Wyjechałeś z kosmicznym argumentem o wycieczkach i na początku próbowałeś zmanipulować, że niby nauczyciele w ogóle nie mają zapłacone. Teraz już mówisz, że "większość czasu nie mają zapłacone" czyli już jednak mają płacone, ale nie za wszystko. No generalnie jesteś komiczny i chyba masz wybujałe ego, jeśli myślisz że ktoś będzie Ci płacił za spanie.

Normalnie wierzyć się nie chce. Ludzie na niepełnym etacie wyrabiają miesięcznie więcej godzin niż nauczyciele a jeszcze jest płacz, bo ktoś im nie zapłaci za spanie czy oglądanie TV. Już w poprzednim poście ktoś pisał o tym, że była propozycja, żeby nauczyciele byli w szkole do 16 to większość nauczycieli była przeciwna. No nie dziwię się, skończyć pracę o 13 a o 16 to jest różnica.
Naprawdę dawno nie spotkałem tak oderwanej od rzeczywistości osoby jak Ty. I najśmieszniejsze jest to, że Ty masz wyższe wykształcenie i uczysz. Nic dziwnego, że wyższe jest co raz mniej warte. Życzę sukcesów i żyj dalej w swojej wyobraźni, gdzie nikt nie ma tak źle jak biedni i zmęczeni życiem nauczyciele, którzy przecież pracują od rana do wieczora. No jeszcze ich oszukują, bo nikt im za spanie nie płaci. Haha aż się wierzyć nie chce jak się czyta takie bzdury. Bez odbioru. Szkoda mojego czasu, bo czuję jakbym mówił do ściany.

1

@pax
Dalej piszesz dla samego pisania. NIe dostrzegasz tego, że nie ma w tym argumentów czy jakieś próby dyskusji. Chcesz narzucić swoją błędną wizję zawodu nauczyciela, ale nie udaje Ci się więc powtarzasz cały czas te same wpisy. Jak mówiłem, odpowiedz na pytanie a nie szukaj wykrętów. Bądź poważnym dyskutantem.
7 raz powtórzę pytanie i chociaż raz miej męską odwagę na nie odpowiedzieć?
"Czyli przyznajesz, że nauczyciele nie dostają wynagrodzenia od swojego pracodawcy za wykonywaną pracę podczas wycieczka za godziny wykraczające poza normalne czas pracy - czyli przy 64 godzinnej wycieczce nie dostają wynagrodzenia za 40h"?
Czy jednak własne błędne, małostkowe przekonanie Ci na to nie pozwoli.
Ja wiem, że Ci nie pozwoli.
Odpowiesz prosto i bezpośrednio bez kręcenia i uciekania od odpowiedzi, zadasz wtedy Ty pytanie do dyskusji :)
Oboje wiemy, ze wolisz uciec od dyskusji albo poobrażać, albo napisać coś nie na temat niż przyznać się do tego że nie miało się racji. Sprawdźmy :)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: