- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1447 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
27
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
47 odpowiedzi
AmigoBlancos
3
Konaté piłkarzem Realu Madryt kontrakt do 2030 roku ✅️Dumfries podpisał kontrakt z Realem do... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
Roobo
3
Najlepszy mundial według was w 21 wieku?Zdecydowanie RPA i Katar.W 2010r był mega klimat, otoczka... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1447 Culés
4
W trakcie studiów, przyszedł mi kiedyś do głowy pomysł napisania pracy naukowej na konkretny, niszowy temat. Postanowiłem, że zanim zaprezentuję go promotorowi najpierw zapoznam się jak najlepiej z tym tematem itd. by mieć już na start jakąś solidną wiedzę. Jako, że temat tylko częściowo zahaczał o mój kierunek to musiałem trochę się douczyć. Odpaliłem angielską wikipedie i zacząłem szukać interesujących mnie zagadnień. Byłem pewien, że zajmie mi to chwilę, a braki w wiedzy nie są aż tak duże.
Niestety okazało się, że żeby zrozumieć pierwszą stronę, musiałem odpalić kilka kolejnych, które wyjaśniały następne zagadnienia. Na każdej z nich było kolejne. I tak po 2 minutach miałem już z 20 stron do przeczytania. Oczywiście stwierdziłem, że trzeba się do tego zabrać inaczej, wyłączyłem wiki i innego razu porządnie przysiadłem do nauki z odpowiednimi książkami i poświęcając na to odpowiedni czas.
Nawiązując do tego, w ostatnim czasie często i gęsto słyszałem jak w rozmowach czy to tu, czy w "realu" przewijały się naukowe pojęcia "... odpowiedź komórkowa...", "...mRNA..." itd. nawet wśród kompletnych laików, co było imponujące.
I tu moje pytanie, do wszystkich którzy wypowiadają się o skuteczności lub szkodliwości szczepień i nie mają wykształcenia medycznego - ilu słów nie rozumiecie i musielibyście doczytać by umieć komuś wytłumaczyć, poprawnie naukowo, to zagadnienie?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Odpowied%C5%BA_odporno%C5%9Bciowa_kom%C3%B3rkowa
5
@Ghostface Jako osoba silnie związana ze środowiskiem naukowym mogę powiedzieć, że najpewniej i najwięcej wypowiadają się osoby, które nie mają najmniejszego pojęcia w danym temacie. Książkowy przykład efektu Dunninga-Krugera.
I nawet czasem próbuję dyskutować z takimi ludźmi, ale raczej dla treningu własnych umiejętności wyciągania wniosków, analitycznego myślenia czy odpowiadania na zaskakujące pytania, bo sama walka z chłopskim myśleniem jest bezcelowa.
5
@Amigo_Blanco włącz myślenie i otwórz oczy a nie jakieś naukowe bzdury mi tu wciskasz.
5
@Jakchcesz Wyłącz TV, włącz spiskową grupę na fb :v
0
@Ghostface a ile tytułów naukowych potrzeba, aby zrozumieć, że ktoś nie chce przyjmować tego preparatu? Czy to jednak ci z tytułami uzurpują sobie prawo do decydowania za mnie?
Ps. Przygotowywać się do pracy naukowej z wikipedii? XD
0
@ObiwanKenobi Nie trzeba żadnych tytułów naukowych by umieć czytać ze zrozumieniem. Nie znaczy to oczywiście, że jest to powszechna umiejętność, co pięknie nam udowodniłeś.
Zadałem konkretne pytanie i nie mam zamiaru dyskutować na zadany przez ciebie temat.
2
@ObiwanKenobi A dlaczego mieszasz kompletnie dwa tematy? Prawo do stanowienia o sobie samym to prawo podstawowe i to powinien być główny argument przeciwko obowiązkowym szczepieniom. Co dalej nie zmienia faktu, że używanie słów, których znaczenia się nie rozumie czy zaprzeczanie w jednym zdaniu dokonaniom nauki z kilku dekad uwłacza pewnym standardom dyskusji.
0
@Ghostface Ale pisanie pracy naukowej na podstawie informacji z wikipedii jest za ogromnym osiągnięciem naukowym.
Ps. To po co odpisujesz jak nie chcesz dyskutować?
1
@ObiwanKenobi Znowu błąd, znowu brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Chciałem "doczytać" parę pojęć, których rozumienie było mi potrzebne, a które nie były sednem całej pracy. Gdy okazało się, że jest tego ciut więcej niż przypuszczałem, skorzystałem już z odpowiedniejszych źródeł. Napisałem to w moim pierwszym poście, ale widać był dla ciebie za długi.
Jeśli pisałeś kiedyś pracę naukową, to sam chyba wiesz, że nie da się napisać jej "z wikipedii".
Odpisuję, ponieważ "zaprosiłem" każdego zainteresowanego, w tym ciebie, do rozmowy. Poświęciłeś mi czas by odpisać więc odpłacam się tym samym. Natomiast uczciwie zaznaczyłem, że na jaki temat będę rozmawiał a na jaki nie. Wydaje mi się, że twoje pytanie bardziej pasuje do ciebie - po co odpisujesz, skoro nie chcesz dyskutować na zaproponowany przeze mnie temat, tylko na dzień dobry schodzisz na inny?
A napisanie pracy nie było żadnym osiągnięciem i nigdzie nie twierdziłem, że tak było. Kolejny raz walisz kulą w płot.
0
@Amigo_Blanco masz racje. Pomieszałem dwa tematy.
Co do tematu to każdy ma rozum i potrafi wyciągać lepsze lub gorsze wnioski z tego co czyta lub słyszy.
Czy muszę być trenerem, aby wypowiadać się na temat meczu? Mogę nie znać się na taktyce, aby stwierdzić, że drużyna grała beznadziejnie. Mogę nawet nie wiedzieć co to jest spalony, aby poprawie przeanalizować statystyki meczy czy poszczególnych zawodników.
Jakie dokonania naukowe masz na myśli bo to nie jest matematyka i coś co dziś uważasz za aksjomat jutro może zostać obalone. W wielu kwestiach nawet sami naukowcy się nie zgadzają. O pewnych działaniach, krórych obecnie nie znany albo nie jesteśmy informowani, możemy się dowiedzieć dopiero po wielu latach. Patrząc historycznie to było sporo takich sytuacji.
Zawsze trzeba brać poprawkę na to, że jednak możemy się mylić.
0
@Ghostface to chyba sam nie czytasz tego piszesz lub piszesz coś innego niż ci się wydaje. Proponuję ci przeczytanie swojego tekstu ze zrozumieniem.
"Jako, że temat tylko częściowo zahaczał o mój kierunek to musiałem trochę się douczyć. Odpaliłem angielską wikipedie i zacząłem szukać interesujących mnie zagadnień." To chyba nie oznacza, że chciałeś doczytać nt kilku pojęć.
O doczytaniu paru pojęć piszesz tutaj "Niestety okazało się, że żeby zrozumieć pierwszą stronę, musiałem odpalić kilka kolejnych, które wyjaśniały następne zagadnienia"
Z tekstu wynika, że dopiero jak wikipedia nie pomogła to postanowiłeś wziąć się za książki.
Co do pisania pracy to wszystko zależy czy uczyłeś się w Wyższej Szkole Gotowania na Gazie. Jeśli tak to jestem w stanie uwierzyć, że napisałbyś ją w wikipedii.
Znów widzę niekonsekwencje. Miałeś nie dyskutować na zadany przeze mnie temat a mimo to nadal go ciągniesz. Ja z kolei takich deklaracji nie składałem i nawet pod twoim postem mogę pisać o czym chcę.
Chyba jednak to nie była kula w płot co widać po obszernej odpowiedzi.
0
@ObiwanKenobi Czy ty właśnie tłumaczysz mi co miałem na myśli pisząc dane zdanie i na tej podstawie chcesz mi udowodnić, że nie rozumiem własnego tekstu?
Pobawmy się tak dalej. Co według ciebie znaczy pierwsze zacytowane zdanie, a co drugie?
Powiem ci co "z tekstu wynika". Ty wywnioskowałeś, że napisałem pracę naukową korzystając z wikipedii, podczas gdy ja w paru zdaniach rozrysowałem dość konkretną chronologie wydarzeń, mianowicie:
1) Chęć napisania pracy
2) Potrzeba douczenia się przed pójściem do promotora
3) Rozmowa z promotorem
4) Pisanie pracy
Wszystko co opisywałem dotyczyło punktów 1 i 2. Czyli mojego wstępnego przygotowania się, nie pisania pracy.
Jedyny fragment tekstu, który poprawnie zrozumiałeś to ten o korzystaniu z książek zamiast wikipedii, brawo. Rzeczywiście, nie tyle wikipedia mi nie pomogła, co po prostu początkowo zakładałem, że jest to kwestia 5 minut nauki, zatem nie warto mi nawet sięgać po książki. Gdy okazało się, że jednak czeka mnie poważna, parugodzinna, a może i kilkudniowa nauka to zmieniłem zdanie.
Nie wiem natomiast, po co próbowałeś mi ponownie tłumaczyć moje własne zdanie. Załóż, że rozumiem swoje wypowiedzi, to będziesz miał mniej do pisania następnym razem.
Co do nierozmawiania, w którym wytykasz mi brak konsekwencji: nie pisałem nigdzie, że nie mam zamiaru z tobą rozmawiać na różne tematy. Odrzuciłem jedynie możliwość rozmowy na temat decydowania o szczepieniach.
Jak gdzieś jeszcze widzisz niekonsekwencje lub brak zrozumienia tekstu z mojej strony, to śmiało mi je wytknij. Ale wpierw przejrzyj swój wpis, tak ze dwa razy.
0
@Ghostface to teraz przeczytaj jeszcze raz tekst ze zrozumieniem jeżeli potrafisz.
Nie tłumaczyłem ci na miałeś na myśli, tłumaczyłem ci co napisałeś a to istotna różnica. Czy te studia na pewno nie były o gotowaniu na gazie?
0
@ObiwanKenobi Nic mi nie wytłumaczyłeś. Zacytowałeś dwa moje zdania i dodałeś jedno swoje: "To chyba nie oznacza, że chciałeś doczytać nt kilku pojęć.".
Jeśli na prawdę uważasz, że można tłumaczyć komuś jego własne słowa, to gratuluję. Jeśli napisałbym nie zrozumiale dla innych, to wciąż znał bym znaczenie tych słów, ty byś ich nie znał. Ale w tej sytuacji? Zrozumiałeś mnie, ale wydaje ci się, że wiesz nawet lepiej co tam napisałem?
Wyjaśnij mi zatem co faktycznie tam napisałem? W jaki sposób stwierdzenie "To chyba nie oznacza, że chciałeś doczytać nt kilku pojęć." nie jest tylko nic nie wartą opinią?
0
@Ghostface tylko się nie rozpłacz bo nie potrafisz napisać kilku zdań. Przeczytaj sobie tekst to zobaczysz co napisałeś a jak na razie to piszesz jedynie o swoich wyobrażeniach a nie o tekscie.
Ps. Skończ Waść, wstydu sobie oszczędź bo zaczynasz jeszcze walić babole np. "na prawdę", "znał bym"
Komentarz usunięty przez użytkownika