- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1360 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
0
@clyde Nie, prawo uważam jest tutaj uważam aż nazbyt surowo użyte, bo imo w praktyce nie jest... » Czytaj dalej
162 odpowiedzi
MirusAmisz
40
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
36 odpowiedzi
BulaKG
1
Zakupy - duże raz na tydzień czy mniejsze kilka x w tygodniu?
13 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1360 Culés
10
Część druga wałów prawnych i twórczych sposobów ich wykorzystywania. A jak o twórczości mowa to dzisiaj o sztuce.
Link do pierwszej części: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-11202396#comment-11202396
Sztuka nie ma ceny, jest warta tyle, ile koneser jest w stanie i chce za nią zapłacić. Jej oszacowanie nie jest możliwe w oparciu o wartość zużytych do produkcji materiałów, gdyż pędzle, farba czy werniks są zwykle warte nie więcej niż kilkadziesiąt zł. W przypadku dzieł współczesnych, oparta musi zostać na wyznaczniku zainteresowania wśród nabywców. Dzięki temu, jak żaden inny towar na rynku podlega reżyserowaniu od zera do milionów. A jeśli pomiędzy dniem sprzedaży, a datą zakupu upłynie co najmniej sześć miesięcy, osoba zbywająca rzecz używaną nie zapłaci z tytułu tej transakcji podatku dochodowego, nawet jeśli osiągnie na niej znaczny zysk. Pierwszy nabywca „spieniężyć” może swój nabytek po upływie połowy roku za wielokrotność pierwotnie „zapłaconej” ceny, również legalizując określoną kwotę, lecz tym razem już bez płacenia jakichkolwiek podatków. Wtórny i kolejni po nim nabywcy (im więcej transakcji tym lepiej), choć zwykle nie płacą w rzeczywistości ani złotówki a jedynie potwierdzają na cele dowodowe w pisemnej umowie cenę zakupu, uzyskują wydatek, nadający się w określonych przypadkach do zaliczenia w poczet kosztów uzyskania przychodu, np. przy dalszej odsprzedaży. Sam przedmiot transakcji może też zostać później wykorzystany np. do ubezpieczenia pod przyszłe reżyserowane „szkody” lub formalnego zabezpieczenia faktycznie niewypłacalnych dłużników w majątek „trudno” zbywalny, ale istniejący. Zakwalifikowany do aktywów trwałych i ujęty w księgach rachunkowych jako inwestycja długoterminowa utrudnia pociągnięcie do odpowiedzialności karnej z tytułu zupełnego wyzbycia majątku a zarząd spółki z o.o. ochronić może od odpowiedzialności finansowej. Pamiętać należy, że problem ze spieniężeniem składnika majątku przez syndyka lub komornika nie obciąża osób odpowiadających w przypadku zupełnego braku jakichkolwiek środków. Wtórną oszczędnością nabywcy będącego płatnikiem VAT lub zwolnionego z podatku VAT jest brak obowiązku odprowadzania od zakupu podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC).
Na czym polega szczególny zysk? Na tym, że sprzedawany obraz, rzeźba, utwór, czy inna forma ekspresji artystycznej jest zwykle nic niewarta. Sztuka współczesna może powstawać masowo, tworzona ręką profana. Wizyta w galeriach na warszawskim Krakowskim Przedmieściu ukaże naszym oczom liczne obrazy z abstrakcyjną grą barw lub banalnie prostą grafiką. Nie dziwi płótno o wymiarach 80x70 cm, pokryte w całości białą farbą i jedynie skromnym motywem równej, czarnej kreski przeprowadzonej przez całą swą długość. Nikomu nieznany artysta wyceniony został na 11 000 zł. Obok podobne dzieło zdobi, zamiast linii, czerwony okrąg. Karteczka z napisem „sprzedany” sąsiaduje z ceną: 9 000 zł. Po dwóch lub trzech transakcjach odsprzedaży, wartość wzrosnąć może do kilkudziesięciu tysięcy zł. Jeśli wywędruje za granicę, np. do spółki brytyjskiej, i kilka lat prześpi w bankowej skrytce, powrócić może na rodzimy rynek za cenę już ozdobioną pięcioma zerami. Zdolny marszand bez trudu obejmie mecenatem paru studentów ASP na cele taśmowej produkcji nowoczesnych arcydzieł, a następnie wykreuje na nie fikcyjny popyt. W cenie 100zł wyprać można ciągiem transakcji na jednym tylko przedmiocie do kilkuset tysięcy zł. Nic też nie stoi na przeszkodzie w zastąpieniu obcego studenta kimś z rodziny lub bliską „przyjaciółką”. Gdy będzie już znaną artystką, to po kilku latach dodatkowo nagrodzi trudy rzeszą zewnętrznych nabywców, zainteresowanych lokatą dużego już kapitału w tak niezwykle pożądanych na rynku dziełach sztuki. Te przynieść mogą wówczas kolosalne i w pełni uczciwe zyski
PS: Jakiś pomysł na obraz, coś brak mi dzisiaj natchnienia :D
https://zapodaj.net/7e44f33fc5769.png.html
@Ojciec5tkidzieci @Irmscher10 @Kurkmen @dadan1990 @ElPonczato
@NaFazieHitman @Don-Corleone @Colon @Ghotti @ChessInfo
0
@patry295 tylko nie Red Label. Już wolałbym pić denaturat.
0
@Ghotti Hahah zdjęcie z przed 7 lat. Wciąż brak weny
0
@patry295 mam nadzieję że gust alkoholowy się zmienił :P
1
@Ghotti Teraz tylko absynt jak prawdziwy artysta
0
@patry295 Pranie pieniędzy w Polsce to kwestia do ogarnięcia przez 12-latka.
2
@Persyfl Pranie pieniędzy praniem pieniędzy, ale sztuka może być czymś więcej. Inwestycją. Tak jak pisałem w części dotyczącej kwestii podatkowych. Jeśli sprzedajesz rzecz używaną, którą zakupiłeś więcej niż pół roku od momentu nabycia, nie płacić podatku. Wystarczyłoby zmienić przepisy, że jeśli sprzedajesz produkt po 6-miesiącach, ale w wyżej cenie niż cena zakupu to płacisz podatek
1
@Persyfl Zresztą Twój tekst to dość mocna hiperbola, bo mam wrażenie czytając La Ramble, że 90% osób nie potrafiłaby zrozumieć czym nawet jest pranie pieniędzy, a jednak średnia wieku jest jednak chyba grubo większa niż 12 lat ;)
0
@patry295 pamietasz scene z Nietykalnych (The Intouchables)?
0
@Colon Tak, bardzo dobrze pamietam ;)