- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1082 Culés
Gorące dyskusje
Safrani
3
Dobra, bo muszę dzisiaj podjąć decyzję i zamówić telefon.Po przewertowaniu internetów wybór... » Czytaj dalej
89 odpowiedzi
Zoker
16
Ale ten Konfitura strasznie mnie irytuje. Gość ma rację, ale sposób, w jaki zwraca się do... » Czytaj dalej
66 odpowiedzi
NeroTFP1
35
Michał Wiśniewski potwierdził, że jest w trakcie sprawy rozwodowej ze swoją piątą... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1082 Culés
20
Seria o seryjnych #96
Harold Shipman - brytyjski seryjny morderca znany jako ''doktor śmierć''
Harold urodził się w Nottingham w Wielkiej Brytanii. Jego matka zmarła na raka, gdy Harold miał 17 lat. Kobieta zmarła po długiej i wyczerpującej chorobie.
Po jej śmierci Shipman postanowił udać się na studia, kierunkiem jaki wybrał była medycyna. Studiował w Leeds. Znajomi ze studiów wspominali go jako typowego samotnika. Na studiach poznał swoją przyszłą żonę. Była od niego o 3 lata młodsza. Ożenił się z nią w wieku 20 lat, gdyż 17-latka zaszła w ciążę. Małżeństwo doczekało się czwórki dzieci. Po studiach podjął praktykę lekarską. Był głównie lekarzem rodzinnym i podczas swojej 23 letniej lekarskiej kariery zyskał szacunek wśród swoich pacjentów, do czasu. Złożono na niego skargę i odkryto nieprawidłowości. Między innymi znaczne ilości recept ponad stan. Owe recepty dotyczyły Demerolu. Ten lek dziś jest bardziej znany jako Petydyna. To środek przeciwbólowy o działaniu narkotycznym. Harold Shipman, aby uniknąć większych problemów przyznał się do uzależnienia od tego leku:
''Tak mam problem z narkotykami i cierpię na depresję. Zgadzam się na odwyk rozumiem, że to jest konieczne''
Komisja dyscyplinarna ukarała Harolda grzywna w wysokości 600 funtów. Wówczas nikomu nie przyszło do głowy, że narkotyki służą lekarzowi do uśmiechania pacjentów. Po rocznym leczeniu psychiatrycznym na które został skierowany przez komisję wrócił do wykonywania zawodu. Przeprowadził się na przedmieścia Manchesteru i tam ''leczył'' ludzi jako lekarz rodzinny. Mimo, że w klinice Shipmana dochodziło do wielu niewytłumaczalnych śmierci. Miał on opinie spokojnego i kochanego pana doktora. W aktach zgonu pacjentów Harolda widniała zawsze ta sama notatka:
''Zgon nastąpił z przyczyn naturalnych''
Pierwsza swoją zbrodnie popełnił prawdopodobnie w marcu 1975 roku. Jego ofiarą była starsza kobieta chora na raka. Wnuczka kobiety wyznała po latach:
''Moja babcia była bardzo chora, ale chciała żyć. Miała plany na przyszłość. Całkowicie zaufała Shipmanowi... Tak samo jak dziadek. Po wstrzyknięciu przez niego trucizny dziadek zaproponował mu nawet kawę.. Po jej wypiciu powiedział spokojnie dziadkowi, że jego żona właśnie umarła...''
Kolejne ofiary doktora z przedmieść Manchesteru to osoby samotne i wdowy. Jednak nie były one nastawione na śmierć. Często były to osoby w siłę wieku. Działał według określonego schematu. Najpierw zdobywał zaufanie pacjenta i jego rodziny. Odwiedzał ''chorych'' w domu. Następnie podczas którejś z kolei wizyty wstrzykiwał swoim ofiarom truciznę.
W 1979 roku dwukrotnie podał swoim pacjentom za mała dawkę śmiertelnego zastrzyku. Powodując u nich długotrwałą śpiączkę. Po śmierci jednej z tych ofiar. Syn jednego ze zmarłych oskarżył Harolda Shipmana o błąd lekarski.
Jeszcze większą wpadkę zaliczył, gdy podał jednej ze swoich pacjentek śmiertelny zastrzyk. Po czym oznajmił córce:
''Przykro mi, pani matka nie żyje, zmarła z przyczyn naturalnych'' -
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kobieta po chwili otworzyła oczy i wstała z łóżka. Po tym incydencie ''doktor śmierć'' wystarczył się i zaprzestał na jakiś czas uśmiercania swoich pacjentów.
Zatrudnił się jako lekarz w domu opieki co miało mu ułatwić dalsze uśmiechanie swoich późniejszych ofiar. Informował personel domu opieki, że chory jest w stanie krytycznym:
''Z pacjentem nie jest dobrze, proszę powiadomić rodzinę''
Gdy personel wychodził zawiadomić o złym stanie zdrowia rodzinę. Harold Shipman wstrzykiwał choremu śmiertelny zastrzyk diamorfiny. Po ich powrocie spokojnie informował. Niestety, ale pacjent zmarł.
4 maja 1997 roku do jego prywatnej kliniki zgłosiła się 63-letnia wdowa Ivy Lomas. Stała pacjentka doktora Shipmana. Recepcjonistka z kliniki zeznała później:
''Byli tam około pół godziny. Następnie z gabinetu wyszedł sam doktor. Wydawał się być zmęczony. Wezwał mnie do siebie i powiedział, że pacjentka zmarła na zawał serca, a reanimacja nie powiodła się...''
Harold Shipman bywał także cyniczny. Tak na przykład w lutym 1998 roku zapytany przez krewnego swojego pacjenta ile może pożyć jeszcze jego chory na raka teść? Harold odparł:
''Cóż, ja bym mu nie kupował prezentu na Wielkanoc''
4 dni później uśmiercił go za pomocą zastrzyku. Chociaż są to tylko przypuszczenia, to szacuje się, że tylko w 1997 roku w jego klinice zmarło około 47 osób.
W czerwcu 1998 roku zamordował Kathleen Grundy 81-letnia wdowę po burmistrzu miasta. Popełnił jednak znaczący błąd. Po raz pierwszy Harold Shipman odstąpił od swojego modus operandi i postanowił także okraść pośmiertnie staruszkę. W tym celu sfałszował testament ofiary w którym rzekomo Kathleen Grundy zapisała mu około 385 tysięcy funtów. Córka zamordowanej kobiety była prawniczka i łatwo wykryła sfałszowanie testamentu. Niedługo później Harold Shipman został aresztowany. Proces doktora odbył się w 2000 roku. Udowodniono mu 15 morderstw. Śledztwo wykazało, że ofiar mogło być znacznie więcej. Według danych śledczych Harold Shipman pozbawił życia około 170 kobiet i ponad 40 mężczyzn. Sąd skazał go na 15-krotne dożywocie za zabójstwo 15 osób.
13 stycznia 2004 roku w przed dzień swoich urodzin Harold Shipman popełnił samobójstwo w swojej celi. Powiesił się na prześcieradle. W chwili śmierci miał niespełna 58 lat.
Więcej o sprawie ''morderczego doktora'' tutaj...
@LS @agaFCB @PatrykBarca @PatrykBarcelona @Objectivo @MesQueUnClub96 @Fenyx @victor @Sztywno @Shroud i inni zainteresowani.
0
@AmigoBlancos (...) że narkotyki służą lekarzowi do uśmiechania pacjentów. (...) Taka kara za uśmiechanie pacjentów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
0
@Vekk
Słownik mi wywija numery ostatnio... Ale dziękuję za czujność :D