La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1454 Culés

28

Seria o seryjnych #31
Ana Drakszin - rumuńska seryjna morderczyni, znachorka powszechnie znana jako ''Baba Anujka''.

Jej prawdziwe imię i nazwisko to właściwie Ana Drakszin przyszła na świat w roku 1837 – choć data nie jest pewna, bo ona sama twierdziła, że urodziła się rok wcześniej. Była córką bogatego rumuńskiego hodowcy bydła z Wołoszczyzny. Miała kilkanaście lat, gdy cała rodzina przeniosła się do serbskiej Wojwodiny. W pobliskim mieście ukończyła elitarną szkołę dla dzieci z bogatych rodzin. Tam nauczyła się podstaw medycyny i chemii. Poznała też pięć języków. Jej największą pasją szybko stało się leczenie ludzi. Ludzie ją podziwiali i szanowali. Jednak w parze z sukcesami zawodowymi nie szły te sercowe. Miała 20, gdy uwiódł ją dużo starszy od niej oficer austriackiej armii – po czym porzucił bez słowa, pozostawiając po sobie pamiątkę w postaci kiły. Młoda znachorka załamała się i zupełnie odcięła od świata. Nie wychodziła z domu. Całkowicie poświęciła się doskonaleniu swojej medycznej wiedzy. Na każdym kroku demonstrowała też swoją wielką nienawiść do mężczyzn. Jednak ojciec Any po czasie postanowił zaaranżować małżeństwo swojej córki z bogatym gospodarzem, mieszkającym w tej samej wsi i starszym od niej o ponad dwadzieścia lat. Niedługo później odbył się ślub zielarki, która już jako Anna Pisztonja zmuszona została porzucić ludową medycynę, by zająć się domem. A na brak zajęć nie narzekała – w ciągu dwudziestu lat małżeństwa urodziła i wychowała jedenaścioro dzieci. Pomimo nienawiści do mężczyzn, jej małżeństwo uchodziło za udane i zgodne. Po śmierci męża 40-letnia wdowa wróciła do dawnych praktyk. Anna z wielką pasją oddawała się doskonaleniu swojej wiedzy z dziedziny wytwarzania leczniczych eliksirów. Wkrótce zbliżająca się do sześćdziesiątki kobieta stała się specjalistką od rozwiązywania problemów małżeńskich, ale czyniła to w taki sposób, że tylko jedna ze stron była zadowolona. Babę Anujkę wkrótce zaczęto nazywać wiedźmą i czarownicą. Nikt nie ośmielał się jej przeszkadzać lub sprzeciwiać. Nawet miejscowi policjanci, informowani co jakiś czas przez lokalnych chłopów o tym, że Baba może mieć coś wspólnego z przedwczesnymi zgonami innych mężczyzn – woleli trzymać się od domu kobiety jak najdalej. Przez następne lata lista klientów Baby rozrastała się, a jej sława rozeszła się po całym regionie. Już nie tylko zdradzane i bite kobiety przychodziły po skuteczne „lekarstwa” na swoje problemy. Przybywali do niej również mężowie chcący zrobić w swoim domu miejsce dla nowych, często o wiele młodszych żon… Władze austro-węgierskie dość długo lekceważyły doniesienia o tajemniczej działalności Baby Anujki. Dopiero podejrzana śmierć nowożeńców z okolicy sprawiła, że sprawą starej znachorki zainteresowały się odpowiednie służby. Kobieta została aresztowana. Sąd nie znalazł ostatecznie żadnych dowodów. Baba Anujka wróciła do swojej chaty. Czy rzeczywiście była odpowiedzialna za śmierć młodej pary? Tego nigdy nie udało się historykom ustalić. Baba Anujka potrzebowała kogoś, kogo dziś nazwalibyśmy agentką lub menadżerką.
Ljubinka Milankow była młodą i energiczną dziewczyną. Za niewielką zapłatę zgodziła się zostać wspólniczką znachorki i promować jej usługi. Mieszała mikstury, przygotowywała lekarstwa, odmierzała składniki. Z wielką chęcią chłonęła ludową wiedzę, którą Anujka się z nią dzieliła… Z czasem zaczęło dochodzić do coraz częstszych, tajemniczych zgonów obywateli. Miarka przebrała się, gdy w krótkim odstępie doszło do dwóch zgonów w jednym domu. Najpierw na śmiertelną chorobę zapadł 39-letni mężczyzna, a później jego 70-letni ojciec. W lipcu 1928 roku Baba Anujka została aresztowana. Razem z nią zatrzymana została jej wspólniczka. O ile 91-letnia staruszka milczała jak zaklęta i nie przyznawała się do winy, to jej pomocnica nie utrzymała języka za zębami… 11 czerwca 1929 roku rozpoczął się proces w sprawie znachorki. I mimo, że świadkowie wskazywali, że ofiar Baby Anujki było dużo więcej, prokuratorom udało się udowodnić jej jedynie udział w dwóch otruciach. W lipcu 1929 roku sędzia odczytał wyrok skazujący. Że względu na podeszły wiek oskarżonej sąd skazał ją na 15 pozbawienia wolności. Co skutkowało tym, że prawdopodobnie resztę życia spędziła w więzieniu. Ciężko ustalić ile lat spędziła za kratkami. Niektóre źródła podają, że spędziła tam 12 lat. W czasie odbywania kary ciężko zachorował i oślepła. Dalsze lody znachorki nie są jednak znane. Chociaż pisano o tym, że Baba Anujka przeżyła wojnę i zmarła zaraz po niej w domu starców. Oficjalnie jednak datuje się jej śmierć na rok 1938 według tych doniesień w chwili śmierci miała ponad 100 lat.

Więcej o sprawie ''Baby Anujki'' tutaj...



@LS @victor @PatrykBarca @PatrykBarcelona @Sztywno @Fenyx @Shroud @VenoM @Chaoss @MesQueUnClub96 i inni zainteresowani

4

@AmigoBlancos Musze powiedzieć że jest to dla mnie chyba najciekawsza seria na La Rambli.

1

@don'T.R.I.P.e
Fajnie to słyszeć. Staram się zaciekawić tematem i chyba się udaje :)

1

@AmigoBlancos nie wiem czemu ale ta historia mi się kojarzy z wiedźminem :D

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?