- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1560 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
62 odpowiedzi
FabianekMrozek
0
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
FcPortoFan1999
1
Brawo dla Mirry za takie lanie.W pełni zasłużony triumf i rewanż za finał z Madrytu.
19 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1560 Culés
3
Dlaczego nasz kościół i księża robią takie problemy? Będę ojcem chrzestnym u mojej siostry, potrzebuję zaświadczenia od księdza że wsi a ten się stawia że mi nie wystawi bo już nie należę do parafii. Mieszkam co prawda w innym mieście niedaleko, ale czy to święta czy coś jestem tutaj w kościele. A i meldunek mam nadal tutaj, więc nie może mnie sam wypisać z parafii w której miałem chrzest komunię i bierzmowanie, co lepsze, ten właśnie ksiądz mi tych sakramentów udzielał i dobrze wie o tym. Zawsze pod górę robią i się dziwią, że ludzie mają takie zdanie o kościele.
1
@kuz trzeba dać
0
@kuz Zaproponuj jakąś cenę, od razu będzie inna gadka ;p
2
@kuz Ach, żeby to była największa przewina tych panów, byłbym szczęśliwy
Komentarz usunięty przez użytkownika
3
@kuz
Chcąc przyjmować sakramenty kościelne, musisz żyć w zgodzie z tymze kościołem, i postępować według ich zasad, chociażby Ci się nie podobały. Jeżeli mieszkasz w innym mieście, to powinieneś parafię zmienić, i faktycznie ksiądz może Ci zaświadczenia nie wydać. Przynalezac do grupy, trzeba przestrzegać zasad tej grupy. Chociaz znam środowisko kościelne, i jeżeli faktycznie na każde święta jesteś w tym kościele (ale Wielkanoc cała kilka razy, i to samo Boże Narodzenie) to nie ma możliwości by nie wydał Ci zaświadczenia. Jeżeli widzi Cię dwa razy w roku, na pasterce raz, i na rezurekcji, to faktycznie nie może Ci wydać zaświadczenia, masz w parafii status gościa.
0
@wlodek54 @PawkoFCB chciałem dać, stwierdził że nie wystawi i tyle, że mam iść do parafii gdzie aktualnie mieszkam, a ja nawet nie zgłaszałem się tam i uznaję tę parafię za moją. Nie mam stałego zameldowania w innym mieście.
0
@kuz Co łaska trzeba dać :) U nas jest podobnie. Ksiądz nie chciał ochrzcic dziecka sąsiadki bo bez ślubu (chociaż mieli cywilny), z papierami też zawsze jakieś problemy robi.
0
@Piernik Ale o jakie zaświadczenie chodzi? Ja jedyne jakie kiedyś potrzebowałem to zaświadczenie, że byłem ochrzczony więc to żadna łaska, żeby takie zaświadczenie wydać.
0
@kuz To jest sygnał do łapówki, jak coś, dość popularnej w tych kręgach.
0
@maroon
Do bycia chrzestnym potrzeba zaświadczenia o byciu czynnym katolikiem. Samo zaświadczenie o chrzcie, to jak ślub chcesz brać.
1
@Piernik Ja miałem podobną sytuację, mieszkałem pół roku w nowym mieście (faktycznie zgodnie z prawem kościelnym już należałem do nowej parafii). Poszedłem do swojego kościoła parafialnego, tam ksiądz powiedział mi, że nie może mi wydać bo już nie należe. Pojechałem więc do kościoła w mieście, tam dowiedziałem się, że ksiądz nie wyda mi tego zaświadczenia, bo ksiądz nie był przyjęty po kolędzie w poprzednim roku pod moim adresem... Sęk w tym, że w czasie kolędy ja tam jeszcze wcale nie mieszkałem. Gdzie tu sens?
0
@Nieznajomy no właśnie gdzie tu sens dalej uczestniczenia w takim szambie i proszenia się o coś tych ludzi? Ja nie wiem :D
0
@Nieznajomy
A kiedy się przepisaleś do nowej parafii formalnie? Rozumiem że po kolędzie i fizycznie nie mogłeś jej przyjac? Jeżeli chodziłeś faktycznie do nowej parafii do kościoła, to w takiej sprawie polecam pisać do kurii, z dzwonieniem różnie bywa.
0
@Bykunn No jednak dziecko trzeba ochrzcić i ojca chrzestnego potrzeba... Ja nie wiem, jakby ludzie nie mieli innych zmartwień jak zmiana parafii. Rozumiem jakbym mieszkał gdzieś na stałe, ale wynajmuje mieszkanie i tutaj jestem na każde święta bo cała rodzina tu mieszka. Dziwnym trafem ksiądz wiedział gdzie mieszkam, z kim mieszkam a nawet gdzie pracuję...
0
@kuz Szczerze mówiąc dziwię się Tobie, że jesteś zdzwiony, że ksiądz odmawia zaświadczenia. Chrzestnym może byc tylko osoba, która jest czynnym katolikiem. W jaki sposób ksiądz w twojej starej parafii może to stwierdzić, przecież bycie czynnym katolikiem to regularne uczestnictwo w Eucharystii, Spowiedź Św. itd. Z tego co mówisz, ksiądz może Ciebie aktualnie widzieć w kościele tylko w Święta i obstawiam max. 2 razy do roku u niego u spowiedzi. To w żadnym stopniu nie powoduje, że może Ci wydać zaświadczenie jako o czynnym katoliku. Spróbuj pójśc do parafii, gdzie chodzisz do Kościoła regularnie, czyli tą z innego miasta. Tam nie powinno byc problemu, popatrzą czy kolęda była przyjmowana regularnie, a z widzenia i tak powinni Ciebie raczej kojarzyć.
1
@Piernik co to znaczy przepisać się formalnie? O ile mi wiadomo coś takiego nie istnieje, zamieszkując ponad 6 miesięcy na terenie danej parafii zostaje się jej członkiem? Jestem osobą wierząca, regularnie chodze do kościoła, ale większość tych "przepisów" jest po prostu idiotyczna. O czym świadczą te kartki? To chrzestni i rodzice w swoim sumieniu powinni decydować czy ktoś się nadaje do tej roli czy nie, a nie ksiadz. Przecież w tej nowej parafii ksiądz mnie zupełnie nie znał, a jednak gdyby ktoś pół roku wcześniej kolędę przyjął to taką kartkę bym dostał. Przecież to bez sensu
0
@priest9999 czy przyjmowanie kolędy na prawdę jest wyznacznikiem bycia czynnym chrześcijaninem? W jaki sposób ksiądz jest w stanie określić czy nadaje się na chrzestnego czy nie? Powinna to być sprawa sumienia chrzestnego i rodziców dziecka a nie księdza
0
@Nieznajomy Dokladnie. Przewraca im się w dupach od tej pseudo władzy. Myślą, że mogą wszystko, nie udzielić rozgrzeszenia, nie dać chrztu czy ślubu. Są sługami Boga a nie bożkami, którym wszystko jest dane i mogą decydować. Dlatego ja wierzę w Boga a kościół jest dla mnie tylko instytucją, która z Bogiem ma coraz mniej wspólnego. Modlę się w domu i staram się być dobrym człowiekiem, swoje grzechy wyznaje Bogu a nie jakiemuś człowiekowi który założył sutannę i myśli, że wszystko mu wolno i wolno mu kogoś osądzać samemu biorąc kupę kasy za pochówki i inne "usługi". Chore.
0
@Nieznajomy Przyjmowanie kolędy jest jednym z czynników bycia czynnym chrześcijaninem. Oczywiście teraz mieliśmy pandemię i nie było to za bardzo możliwe, ale wcześniej jak najbardziej. Mówię też w perspektywie Polski, bo w wielu krajach nie ma takiej możliwości. Będąc chrzestnym deklarujesz że będziesz pomagał w wychowywaniu dziecka zgodnie z wiarą chrześcijańską, więc np. jeśli rodzice zdecydują że nie poślą dziecka np. do Komunii Św. to Ty będąc chrzestnym musisz tego dopilnować zgodnie z tym co przysięgałeś w momencie chrztu dziecka. Jest to ogromna odpowiedzialność, że odpowiadasz za te dziecko do momentu osiągnięcia dojrzałości religijnej - bierzmowanie. Dlatego, moim zdaniem dobrze, że jest choć pobieżne sprawdzenie czy ktoś się nadaje lub nie nadaje na chrzestnego. Oczywiście jest sporo nadużyć w tym zakresie, ale trudno mi sobie wyobrazić system że wystarczy że przyjąłeś chrzest i już możesz być chrzestnym.
0
@priest9999 oczywiście, że jest to wielka odpowiedzialność. Tylko, że ta odpowiedzialność spoczywa na chrzestnym. Nie ma fizycznej możliwości, aby ksiądz znał wszystkie osoby w swojej parafii (może z wyjątkami na jakieś bardzo małe wsie, choć chyba nawet tam jest o to trudno). To, że ktoś przyjął księdza po koledzie lub nie, nie może świadczyć o niczym. Bo można być zupełnie niepraktykującym albo i niewierzącym człowiekiem, a księdza przyjmować, można też być wierzącym i go nie przyjmować, bo np. w czasie koledy przebywa się poza miejscem zamieszkania. To nie do księdza powinno należeć decydowanie czy ktoś może być chrzestnym, bo ksiądz takiej wiedzy nie posiada. Rodzice dziecka i sam chrzestny mają z pewnością znacznie więcej informacji na podstawie których mogą podjąć decyzję. Sprawdzanie przez księdza może doprowadzać tylko do absurdów jak opisane powyżej. A jak chrzestny się na chrzestnego nie nadaje a mimo to chce nim być, to i sposób na 'kartke od ksiedza' znajdzie, wszak nie jest to towar ścisłego zarachowania. Niestety w Kościele coraz bardziej odgórne zezwolenia, kartki, nakazy i zakazy próbują przesłaniać sumienie lub zwalniać ludzi z myślenia i pracy nad sobą. Bo jak to ksiądz ocenia moje życie a nie ja sam i Bóg, to i łatwiej jest dużo rzeczy ukryć