La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1543 Culés

48

Nie rozumiem tego hejtu wylewanego na Laportę. Zastał klub z budżetem bilansującym się z trudem na poziomie prawie miliarda euro. Jak przychody zaczęły spadać ze względu na pandemię i nie tylko, to przy kosztach amortyzacji, opłatach za transfery i ogromnych wynagrodzeniach nie było opcji na szybką naprawę sytuacji. Do tego Laporta dostał w spadku Superilgę.

Dlaczego nie udało się podpisać Leo, a do końca był spokój? Wczytajcie się uważnie w słowa Laporty:

„Negocjowaliśmy od dwóch miesięcy, przeszliśmy przez kilka faz. Zgodziliśmy się na dwuletni kontrakt, który miał być płacony przez pięć lat. Leo ułatwił wszystko. Myśleliśmy, że będziemy mogli to dopasować. Tutaj nie obowiązują takie kryteria, jak w innych krajach. LaLiga również zmaga się z presją ze strony innych klubów, aby przestrzegać przepisów. Stąd też przeszliśmy do 5-letniego kontraktu, również zaakceptowanego przez Leo. Wszyscy chcieliśmy cieszyć się jego magią, ale to było niemożliwe. LaLiga przekonywała nas, że pięcioletni kontrakt może być brany pod uwagę, ale po analizie poinformowano nas, że ten kontrakt też nie wchodzi. To doprowadziło do tego wszystkiego. Zmieścilibyśmy się tylko zapożyczając klub.”

Nie ma tutaj większych wątpliwości - najpierw Laporta miał obiecaną akceptację rozbicia wynagrodzenia Leo (200 mln netto) na 5 lat, co dawało 40 mln euro brutto (20 mln netto) rocznie z limitu wynagrodzeń. Niestety w ostatniej chwili (pewnie w wyniku sprzeciwu Barcy na porozumienie z CVC) Tebas odrzucił tę opcję. W efekcie Laporta musiałby znaleźć dodatkowe 60 mln bruttow limicie, co było już praktycznie niemożliwe bez sprzedaży zawodników, których oddać nawet nie planowano. Już nawet poprzednia opcja z 40 mln pensji rocznie przez 5 lat (przy 2 latach gry) była trudna do z realizowania i wymagała sprzedaży kilku zawodników, ale Laporta - jak sam wspomniał - chciał ryzykować. Jak doszło kolejne 60 mln - nie było już miejsca na takie ryzyko. Dodatkowo w sytuacji, gdy audyt ujawnił większe straty od przewidywanych - i to wyraźnie.

konto usunięte

1

@blazeq tylko zobacz, jak on obiecywał że Messi zostanie i że dawał ciągle optymizm.

konto usunięte

3

@blazeq A w jakim celu było to pieprzenie o sprzedaży 50% praw do Barca Corporate? W jakim celu pieprzył o tym, że jeśli zawodnicy nie będą chcieli odejść to klub jednostronnie rozwiąże z nimi umowy? W jakim celu pieprzył, że będą jeszcze 2-3 transfery (i to nawet 2 dni temu)?

0

@blazeq Niepotrzebnie obiecywał,że Messi zostanie. Ale fakt faktem nie mógł się aż takiego burdelu spodziewac

konto usunięte

5

@blazeq Mi powiem szczerze Laporta zaimponował tak trudną decyzją. Osobiście wolałbym Fonta, natomiast Laporta pokazuje, że nie jest pionkiem tylko chce coś faktycznie robić z tym klubem w przyszłości.

0

@blazeq No dobra ale dlaczego odrzucili CVC jak już się na to zgodzili? Bo jakiś pajac przekonał Laporte do innej opcji.

6

@AntekGriezmann Bo miał zgodę na ten kontrakt od LaLigi. Był spokojny. Nagle rozwinęła się wojna i wyszło co wyszło. Nie miał prawa tego przewidzieć.

7

@LuisSalvano A co to ma do limitu wynagrodzeń? On jest wyliczany algorytmem na podstawie ubiegłych lat. Obecne zwiększenie przychodów wpłynęłoby bardziej na limit wynagrodzeń w kolejnym sezonie niż na obecny sezon. To jest działanie obliczone na kolejne lata - nie ten sezon.

0

@blazeq 40 mln netto? To nie jest przy hiszpańskich podatkach ok. 80mln brutto? Messi nie miał na starym kontrakcie 100 mln brutto rocznie? A ponoć zszedł 1/2 czy nawet 2/3 z zarobków. Jakbyś mógł wyjaśnić to będę wdzięczny :)

0

@Roobo Prawdopodobnie była tama jakaś klauzula wykluczająca udział w Superlidze. Poza tym Barca ma prawo nie ufać LaLidze. Od lat dystansuje ich PL.

0

@blazeq Głos rozsądku

4

@pride1899 Tak - z rozpędu źle napisałem. 200 mln brutto, czyli 40 mln brutto za sezon i 20 mln netto. Ale to wciąż więcej niż 88 mln brutto za sezon jakie wyciekły wg ostatniego kontraktu gołej pensji.

0

@blazeq Na pewno była tama na SL w tej umowie ale przecież Wiadomo że socios nie chcą tego projektu to dlaczego w to brnie ?

0

@blazeq Oki, dzięki :)

0

@Roobo Bo Bartomeu zapewne go w całość władował, a też boi się konsekwencji prawnych. To delikatny temat.

0

@blazeq Wątpię przecież Laporta sam stwierdził że musi być głosowanie Socios by to przeszło i to jest ich zabezpieczenie

0

@Roobo No - to jest tak zwane stanie w rozkroku. Ani w jedną, ani w drugą. Będę obserwował i wszelkie ostatecznie decyzje odłożę w czasie. Rozsądnie skądinąd. Lepiej postąpić nie mógł.

0

@blazeq ile więc Leo realnie zszedł z zarobków przy nowym kontrakcie?

1

konto usunięte

0

@blazeq Żeby redaktor serwisu wypisywał takie fejki...

8

@LuisSalvano Wierz w co chcesz. Ja bazuje na danych z mediów i słowach Laporty. Ty w sumie to nawet nie wiem, na czym bazujesz. Ale jak limitów wynagrodzeń i jego ustalania nie rozumiesz (nie dziwię się, to jest trochę skomplikowane), to co ja będę się tutaj produkował.

0

@blazeq Przy wykazanej stracie na poziomie prawie pół miliarda w sezonie, z budżetem płac zapełnionym praktycznie w 100%, rzeczywiście takie pieniądze dla Leo wyglądały jak coś niemożliwego do zrealizowania. Tylko, no właśnie... Laporta wiedział o tym od samego początku, gdy rozpoczynał negocjacje z otoczeniem Messiego.

Mydlił jednak oczy kibicom, że kontrakt dla Leo to "kwestia czasu". Z klubu nie wychodziły żadne pogłoski o tym, że negocjowane kwoty są poza zasięgiem finansowym klubu. Dodatkowo, Laporta ściągał nowych piłkarzy, w tym m.in. Aguero, którego zachęcił projektem sportowym z nazwiskiem Messiego w składzie. Argentyńczyk ma święte prawo czuć się oszukanym i wizerunek Barcelony mocno ucierpi na tej (kolejnej już, zapowiadającej się) operze mydlanej.

Wiadomo, że 90% (może nawet i więcej) winy za to wszystko ponosi zarząd Bartomeu, ale Laporta szedł na wybory z jasnym przesłaniem - zatrzymam Messiego w klubie. Nie zdołał tego zrobić w spektakularny sposób. Do tego kłamiąc wszystim w żywe oczy (do ostatniej chwili), że jest to do zrobienia.

Jeżeli jego planem było to, że Tebas nagnie dla nas zasady dot. limitu płac, no to jest to postawa godna pożałowania.

Uważam, że właśnie za ten populizm powinna go spotkać zasłużona krytyka. Myślę, że głównie o to mają do Laporty pretensje ludzie, którzy wylewają teraz żale w internecie. Nie jest to krytyka w całości bezpodstawna.

0

@nergal34 W mojej opinii nie mydlił oczu. Wiedział, że Messi daje dużo także czysto marketingowo i dlatego jeżeli widział, że jest szansa zmieszczenia się w limicie płac LaLiga - skonsultował 2-letni kontrakt rozbity na 5 lat. Jak sam powiedział - otrzymał potwierdzenie z LaLigi, że jest to rozwiązanie w porządku. Zaproponował je Leo, a ten ofertę zaakceptował. Później wyszła sprawa CVC i nagle już Tebas zobaczył problem w rozbijaniu 2-letniego kontraktu na 5 lat. A że 40 mln brutto a 100 mln brutto to duża różnica, nie chciał już dalej ryzykować, tym bardziej, że nawet przy rozbiciu na 5 lat te 40 mln brutto rocznie wymagało wielu udanych sprzedaży. Ale było realnie. 100 mln już nie.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: