Wszyscy cisną po Xavim i ogólnie po wypowiedziach narzekających na sędziów, bo przecież zagraliśmy słabo, więc nam się należało przegrać.
Moim zdaniem, gdy grasz w taki sposób jak Inter - prosisz się o kłopoty. Stanie w 10-11 zawodników za linią piłki i nastawienie się na kontry jest ryzykowne. Ryzykowne, bo wystarczy chwila gapiostwa i kosztuje cię to słono, gdy trzymasz przeciwnika praktycznie przez cały mecz w okolicach swojego pola karnego.
Moim zdaniem, Inter w tym meczu się doigrał - gdy zostawili osamotnionego Pedriego w środku pola karnego przy dośrodkowaniu i gdy Dumfries nie kontrolował swojej pozycji kryjąc Fatiego i zagrał ręką. Obie sytuacje powinny ich kosztować utratę dwóch bramek i ich wysiłek włożony w murowanie bramki spełzłby na niczym.
Także nie wiem co nam się, zdaniem wielu osób, należało. Przegrać przez błędy sędziowskie? Przecież na tym poziomie o wygranej decydują czasami minimalne różnice i szczegóły. Wszyscy przecież widzieli w jaki sposób Real wygrywał Ligi Mistrzów. I właśnie takie mecze jak ten nasz z Interem zbudowały ówczesny Real Madryt. Oni przechylali szalę zwycięstwa na swoją korzyść właśnie w takich momentach i to zbudowało ich potężny mental. Potem w każdym kolejnym meczu szli po swoje.
A u nas, po takim meczu? Pozostaje wku**ienie i frustracja.
Są tu jacyś fani muzyki "ciężkiej"? XD Mam do sprzedania dwa bilety na koncert Mgły + Marduk w Warszawie 27.11 Progresja. Jak ktoś chętny to piszcie pod spodem lub na priv. Sprzedam taniej niż nominalnie.
@Woland10 Ale co tutaj jest wyciągnięte z kontekstu? On naprawdę tak powiedział i widać jak na dłoni, co miał na myśli. Ronald ma duży problem - nie potrafi się ugryźć w jęzor, nie umie dobierać słów do okoliczności. Gada co mu ślina na język przyniesie, byle tylko trochę sie wybielić. Szkoda, że nie pomyślał o wielu młodych chłopakach, którzy zostawili dzisiaj serce na boisku. Skład jaki jest - każdy widzi. Listę kontuzjowanych również. Tak sie nie buduje jednak zwycięskiego ducha drużyny. Takim pierdo****m nie zbuduje się niczego.
@Survier Różnica polega na tym, że Deutsche Bahn razem z niemieckim operatorem komorkowym zaczął stawiać kilkaset nowych stacji bazowych na glownych szlakach kolejowych i skończą w ciągu najblizszych kilku lat, a u nas intercity wciaz ma problem z klimą w pociągach, o internecie nie wspominając.
Tutaj kompletnie nie chodzi o to, czy to trwało kilka sekund czy kilkanaście. Po prostu takie gwiazdorzenie w momencie, kiedy dostał polecenie od trenera charakteryzuje się brakiem profesjonalizmu i wpływa negatywnie na jego wizerunek. W tym momencie miał zająć się efektywnym rozgrzaniem mięśni i przede wszystkim - powinien być totalnie skupiony i zdeterminowany by wejść na boisko i zmienić losy meczu. To wyglądało po prostu zabawnie - drużyna walczy na boisku o punkty przy stanie 0:0 a gwiazdor rozdaje autografy podczas rozgrzewki.
Świetna postawa Lucho. Dobrze, że dba o najmniejsze detale i dostrzega takie sytuacje. Myślę, że bardzo pozytywnie wpłynie na Neymara i trochę go "ustawi" :P
Gdyby nie Marc, ten mecz skończyłby się dużo szybciej. Nie pierwszy raz w tym sezonie Niemiec wyczynia cuda między słupkami, szkoda że tym razem jego wysiłek poszedł na marne.
Tyle w temacie Ramosa. Szczerze mnie irytuje wyjątkowo krótka pamięć niektórych osób, a on jest tego świetnym przykładem. Już pomijam to, że praktycznie w każdym klasyku notuje ostry lub zwyczajnie chamski (albo jedno i drugie) faul na rywalu. Pique się to nie zdarza. Facet jest po prostu bezpośredni i ma lekko niewyparzoną gębę.
W ogóle nie ogarniam fragmentu "oni nie kpili sobie, gdy Barcelonie przydarzały się poważne sytuacje". Poważne sytuacje, jak wskazuje nazwa, są poważne i nie ma w nich praktycznie nic śmiesznego, ale sytuacja Realu do takich się nie zalicza. Poważne to ich spotkały konsekwencje (całkowicie zasłużone), wynikające z ich totalnie idiotycznego i zabawnego błędu i w tym przypadku beka jest absolutnie uzasadniona. Szkoda tylko normalnych kibiców Realu, nie chciałbym być teraz w ich skórze. Muszą przeżywać ciężkie chwile. Natomiast z samego klubu oraz Hala Dzieci - beka max
Komentarze
7
Wszyscy cisną po Xavim i ogólnie po wypowiedziach narzekających na sędziów, bo przecież zagraliśmy słabo, więc nam się należało przegrać.
Moim zdaniem, gdy grasz w taki sposób jak Inter - prosisz się o kłopoty. Stanie w 10-11 zawodników za linią piłki i nastawienie się na kontry jest ryzykowne. Ryzykowne, bo wystarczy chwila gapiostwa i kosztuje cię to słono, gdy trzymasz przeciwnika praktycznie przez cały mecz w okolicach swojego pola karnego.
Moim zdaniem, Inter w tym meczu się doigrał - gdy zostawili osamotnionego Pedriego w środku pola karnego przy dośrodkowaniu i gdy Dumfries nie kontrolował swojej pozycji kryjąc Fatiego i zagrał ręką. Obie sytuacje powinny ich kosztować utratę dwóch bramek i ich wysiłek włożony w murowanie bramki spełzłby na niczym.
Także nie wiem co nam się, zdaniem wielu osób, należało. Przegrać przez błędy sędziowskie? Przecież na tym poziomie o wygranej decydują czasami minimalne różnice i szczegóły. Wszyscy przecież widzieli w jaki sposób Real wygrywał Ligi Mistrzów. I właśnie takie mecze jak ten nasz z Interem zbudowały ówczesny Real Madryt. Oni przechylali szalę zwycięstwa na swoją korzyść właśnie w takich momentach i to zbudowało ich potężny mental. Potem w każdym kolejnym meczu szli po swoje.
A u nas, po takim meczu? Pozostaje wku**ienie i frustracja.
2
Są tu jacyś fani muzyki "ciężkiej"? XD Mam do sprzedania dwa bilety na koncert Mgły + Marduk w Warszawie 27.11 Progresja. Jak ktoś chętny to piszcie pod spodem lub na priv. Sprzedam taniej niż nominalnie.
5
@Woland10 Ale co tutaj jest wyciągnięte z kontekstu? On naprawdę tak powiedział i widać jak na dłoni, co miał na myśli. Ronald ma duży problem - nie potrafi się ugryźć w jęzor, nie umie dobierać słów do okoliczności. Gada co mu ślina na język przyniesie, byle tylko trochę sie wybielić. Szkoda, że nie pomyślał o wielu młodych chłopakach, którzy zostawili dzisiaj serce na boisku. Skład jaki jest - każdy widzi. Listę kontuzjowanych również. Tak sie nie buduje jednak zwycięskiego ducha drużyny. Takim pierdo****m nie zbuduje się niczego.
0
@Survier Różnica polega na tym, że Deutsche Bahn razem z niemieckim operatorem komorkowym zaczął stawiać kilkaset nowych stacji bazowych na glownych szlakach kolejowych i skończą w ciągu najblizszych kilku lat, a u nas intercity wciaz ma problem z klimą w pociągach, o internecie nie wspominając.
3
@4drian0 A co miał powiedzieć, gdy będzie grał w ataku z Neymarem i Mbappe? Że jakoś to będzie?
108
Pewnie, że zazdrości Realowi. Kto by nie chciał mieć wolnego w środku tygodnia, zamiast grać w jakimś tam Pucharze Króla? Przecież to oczywiste.
52
Tutaj kompletnie nie chodzi o to, czy to trwało kilka sekund czy kilkanaście. Po prostu takie gwiazdorzenie w momencie, kiedy dostał polecenie od trenera charakteryzuje się brakiem profesjonalizmu i wpływa negatywnie na jego wizerunek. W tym momencie miał zająć się efektywnym rozgrzaniem mięśni i przede wszystkim - powinien być totalnie skupiony i zdeterminowany by wejść na boisko i zmienić losy meczu. To wyglądało po prostu zabawnie - drużyna walczy na boisku o punkty przy stanie 0:0 a gwiazdor rozdaje autografy podczas rozgrzewki.
Świetna postawa Lucho. Dobrze, że dba o najmniejsze detale i dostrzega takie sytuacje. Myślę, że bardzo pozytywnie wpłynie na Neymara i trochę go "ustawi" :P
42
Gdyby nie Marc, ten mecz skończyłby się dużo szybciej. Nie pierwszy raz w tym sezonie Niemiec wyczynia cuda między słupkami, szkoda że tym razem jego wysiłek poszedł na marne.
41
A czym miał go pobić? Dubletem?
29
http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2010/11/30/article-1334354-0C48E723000005DC-741_1024x615_large.jpg
Tyle w temacie Ramosa. Szczerze mnie irytuje wyjątkowo krótka pamięć niektórych osób, a on jest tego świetnym przykładem. Już pomijam to, że praktycznie w każdym klasyku notuje ostry lub zwyczajnie chamski (albo jedno i drugie) faul na rywalu. Pique się to nie zdarza. Facet jest po prostu bezpośredni i ma lekko niewyparzoną gębę.
W ogóle nie ogarniam fragmentu "oni nie kpili sobie, gdy Barcelonie przydarzały się poważne sytuacje". Poważne sytuacje, jak wskazuje nazwa, są poważne i nie ma w nich praktycznie nic śmiesznego, ale sytuacja Realu do takich się nie zalicza. Poważne to ich spotkały konsekwencje (całkowicie zasłużone), wynikające z ich totalnie idiotycznego i zabawnego błędu i w tym przypadku beka jest absolutnie uzasadniona. Szkoda tylko normalnych kibiców Realu, nie chciałbym być teraz w ich skórze. Muszą przeżywać ciężkie chwile. Natomiast z samego klubu oraz Hala Dzieci - beka max