Co sądzisz o gwizdaniu na piłkarzy własnej drużyny?
Ankieta powiązana z Czy kibice powinni gwizdać na piłkarzy swojej drużyny? [ANKIETA]
Łącznie głosów: 4233.
-
- Yakoob 7 marca 2018, 20:18 · Dyskusja
0
Ogólnie jestem przeciwny takiemu wyrażaniu niezadowolenia, nawet gdy zawodnik/ drużyna gra słabo, zawsze można w ramach protestu na stadion po prostu nie iść, a gwizdy nikogo nie natchną. Wyjątkiem dla mnie może być sytuacja np jak z Goretzką gdzie wiadomo że odchodzi do wielkiego rywala a mimo to jest wystawiany... pomyślcie że młody a już czołowy zawodnik Barcy... taki Umtiti przechodzi na zasadzie wolnego transferu do Realu...
-
- QuentinTarantino Polecają
1
Za samą (kiepską) grę nie powinno się gwizdać, ale za wyczyny niesportowe lub pozaboiskowe owszem.
-
- zxcvbnmasdqwe 7 marca 2018, 16:34 · Dyskusja
0
Warto przypomnieć owacje dla Rhonaldinho na Bernabeu. Można kibicować normalnie? Można. Wczoraj kiedy Real rozjechał PSG - brama Ronaldo - nie mam pytań. Gość wisiał w powietrzu i zrobił co chciał. Chociaż niespecjalnie życzę Realowi sukcesów - muszę przyznać, ze wygrali zasłużenie a brama Ronaldo - to zwyczjanie mistrzostwo.
Myśle ze to niestety nasza polska przywara - czepimy się wszystkiego, jesteśmy znawcami każdego tematu. Przypomnę tu tez jedna rzecz - warto czasem sobie wejść na stronę sportu czy md i chociaż zobaczyc komentarze po meczach. Kibice wspierają piłkarzy. Wiadomo - hejterzy znajda się wszędzie. Ale goeneralnie - znacznie więcej osób wspiera danego piłkarza. Był taki moment w historii jak fatalnie grał Pedro czy Villa. Albo jaki był na tej stronie hejt na Keitę. Teraz to dotyczy Gomesa. Ok trzeba przyznać - to nie jest Iniesta ani w ogóle wirtuoz piłki. Ale moim zdaniem spotyka go hejt za całokształt kiepskiej gry. Miewał przebłyski, ale było tego niewiele. Niemniej - czy to usprawiedliwia hejt? Moim zdaniem - nie
-
- Jamiro Polecają
1
'Mes Que Un Club'
W 1968 roku Barcelona nie miała już szans na zdobycie Mistrzostwa Hiszpanii bo Real miał tytuł w kieszeni. W Europie triumfował Manchester United, ale dla Blaugrany była jeszcze szansa na zdobycie Pucharu pocieszenia, chodzi o Puchar Króla, wtedy jeszcze pod nazwą "Copa del Generalísimo".
Barca mierzyła się w finale z samym Realem Madryt, a więc Gran Derbi.
W Lidze liderem był Real a na dodatek finał Pucharu miał być rozegrany na Santiago Bernabeu i tak właśnie było. Stadion wypełniony po brzegi kibicami Los Blancos.
Barca ostatecznie wygrała mecz 1-0 i marzenia o podwójnej koronie w Madrycie zostały rozwiane.
Gdy sędzia zakończył spotkanie, kibice Los Blancos, zaczęli obrzucać piłkarzy z Katalonii, butelkami, wszystkim co się dało. Na szczęście nikt nie ucierpiał, a puchar powędrował do Katalonii. A najważniejszym momentem, który przeszedł do historii, stał się fakt, iż podczas przemówień pomeczowych prezes Barçy – N.De Carreras, powiedział: „nie ważne, czym by rzucali. Barcelona, to więcej niż klub” i tak już zostało do dziś.
Fajnie jeden z kolegów napisał że "Gwizdanie na swoich zawodników to najzwyczajniej w świecie debilizm janusza kibicowania".
i jeszcze
"Jednym z czynników, dla których pokochałem Barcelonę te 15 lat temu jest fakt, że zespół i cules to była jedna wielka rodzina. To zawsze z Realem kojarzyły mi się akcje w stylu "nie idzie - zwolnić trenera, wygwizdać graczy", itp. Bo Real to drużyna, która stawia przede wszystkim na zwycięstwo, czasem wręcz za wszelką cenę. Barca zawsze miała to coś więcej."
A od siebie dodam:
"Jeśli nie wiesz jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie".
Czy gwizdanie to przejaw kultury?
Czy nie jest to pójście na największe możliwe prostackie "skróty"?
Bycie kibicem Barcy to jakby należeć do ELITY.
Innym trzeba dawać przykład kultury. Kto jak nie my? Mes Que Un Club.
-
-
Konto usunięte
-
- Ql666 6 marca 2018, 21:54 · DyskusjaPolecają
3
Prócz La Ligi patrzę często na PL, i Serie A, i niestety nie pamiętam takich dziwnych obyczajów jak gwizdanie na swoich, szczególnie pojedynczych zawodników. Zdarza się, że cała drużyna zgarnie taką symfonie. Jeżeli kibice nie widzą walki bądź drużyna naprawdę zagra źle.
Ja osobiście nie znoszę tego gwizdania. To jest sport zespołowy, tu nawet Messi sam wszystkiego nie wygra. Ostatnio komentatorzy eleven każde pół meczu opowiadają o AG, ja tego nie rozumiem. Szczerze mówiąc g.. mnie obchodzi co oni tam by zrobili gdyby byli trenerem, ich rolą jest komentowanie meczu, a nie wygłaszanie swoich teorii. W ogóle ględzenie typu co ten Valverde, kogo on wystawia.. Co to ma być? Ma wyniki, patrzy na tych piłkarzy na co dzień i wybiera. Na złość nam nie robi.. Więc ludzie dajcie spokój, przecież on go nie kupił, a mimo tego daje mu od czasu do czasu pograć, widać uważa że jest to najlepsze w danej chwili. On ponosi za to odpowiedzialność. A nie my na kanapach.. Podsumowując.. Więcej wiary w ten klub i drużynę. I AG też dać spokój, może coś z niego będzie, a jak nie to pójdzie gdzieś indziej i życie będzie trwać dalej ..pozdro.
-
- tusa85 Polecają
1
A może kibicom nie podoba się fakt, że Gomes pomimo kolejnego fatalnego występu ciągle dostaje szansę od Valverde. Ileż k... można zawodzić ? Są zawodnicy, którzy nie grali gorzej od tego pseudo piłkarza i jakoś nie mogą doczekać się wejścia na murawę. Czasami mam wrażenie, że Valverde z Gomesem łączą jakieś specjalne stosunki :D
-
- karci0 6 marca 2018, 19:52 · DyskusjaPolecają
1
Po prostu nie rozumiem jak jakikolwiek cule może gwizdać na zawodnika ubranego w koszulkę a kolorze Blaugrana. Dla mnie to jednoznaczne z gwizdaniem na herb klubowy. Takim ludziom dawałbym od razu bana na przychodzenie na stadion. Jeśli gość nie dyma partnerek kolegów z szatni, nie chla i nie ćpa po imprezach, przykłada się do treningów, a po prostu jest w słabej formie czy ogólnie jest słaby to i tak zasługuje na szacunek. Gwizdanie na swoich zawodników to najzwyczajniej w świecie debilizm janusza kibicowania.
-
- Remi70 6 marca 2018, 19:38 · DyskusjaPolecają
3
"Kibice mają prawo wyrażać swoje zdanie w sposób, który im odpowiada"
- no właśnie niektórzy np. oczekiwali magii w meczu z ATM, czy poprzednio z Chelsea... (na szczęście tylko 11%, chociaż to i tak sporo)
"Wszystko zależy od sytuacji"
- no właśnie, w sytuacji, gdy na boisku pojawia się Andre Gomes, to można od razu gwizdać. Ktoś mi wyjaśni dlaczego?
Podkreślam, że sam nie jestem fanem Gomesa w Barcy, o czym wielokrotnie pisałem, ale gwizdanie na "swojego" gdy wchodzi na boisko jest żenujące, właśnie na poziomie RM, o czym tu niektórzy już pisali.
-
- kuff Polecają
1
Wydaje mi sie ze podczas meczu powinnyśmy wspierac naszych bez względu na ich grę. Natomiast po spotkaniu można dać wyraz swoim odczuciom. Rzadko kiedy gwizdy na swoich dają porządny efekt. W tym konkretnym przypadku nie sądzę aby można było zarzucić Gomesowi brak zaangażowania. Widać że się stara . Niestety umiejętności a przede wszystkim głową nie dają rady . Myślę że po sezonie będzie trzeba się z nim rozstać jak tylko napłynie zadowalająca oferta
-
-
Konto usunięteWidze ,że na szczęście wiekszośc użytkowników jest tu normalna ,a 11 % i 23% ma jakieś odchyły.
-
- PJ777 6 marca 2018, 17:41 · DyskusjaPolecają
10
Powiem tak - rozumiem oburzenie kibiców na grę Gomesa. Naprawdę. Rozumiem, że liczyli na więcej, rozumiem, że nie widzą w nim piłkarza na poziomie Barcelony, że nie chcą go w klubie. Ale słowo daję - z liścia bym strzelił każdemu, kto na niego kiedykolwiek zagwizdał na Camp Nou. To jest jakaś paranoja. Jednym z czynników, dla których pokochałem Barcelonę te 15 lat temu jet fakt, że zespół i cules to była jedna wielka rodzina. To zawsze z Realem kojarzyły mi się akcje w stylu "nie idzie - zwolnić trenera, wygwizdać graczy", itp. Bo Real to drużyna, która stawia przede wszystkim na zwycięstwo, czasem wręcz za wszelką cenę. Barca zawsze miała to coś więcej. No właśnie - miała. Okazuje się, że jak piłkarz gra PRZECIĘTNIE w meczu z trudnym rywalem, przy wyniku korzystnym dla nas, to trzeba go wygwizdać. Żal. Coraz bardziej oddalamy się od wartości naszego klubu i zacieramy granicę między Realem a Barceloną. I nie chodzi mi o ból tyłka na forach - to byłoby i wtedy, gdyby internet tak funkcjonował. Z resztą po to on jest, aby wygłaszać swoje opinie. Ale umówmy się - wygwizdanie własnych zawodników można zrozumieć, gdy zagrają totalny kał i przerżną 5-0. Naprawdę - jako kibicowi Barcy jest mi wstyd za tę masę rozpieszczonych pajaców, którzy wkładają więcej energii w poniżenie swojego zawodnika, niż wsparcie całej drużyny.
-
-
Konto usuniętePiłkarze grają dla kibiców, dzięki temu, że kibice przychodzą na mecze, interesują się, kupują gadżety, działają na rzecz klubu itp. to ci piłkarze zarabiają takie astronomiczne kwoty. To kibice z własnej pasji i za własne pieniądze przemierzają tysiące kilometrów za swoją drużyną. Czy mogą gwizdać na swoich piłkarzy? Pewnie, że mogą - jeśli jedziesz na mecz swojej drużyny i widzisz jak jej piłkarze zamiast wypluwać płuca na boisku chodzą, nie walczą to należy im się opi....dol. Teraz to 3/4 piłkarzy to panienki, którzy kładą się po byle kontakcie i płaczą jak się na nich gwiżdze - gdzie podziali piłkarze jak Puyol, Maldini, Keane, Gattuso.

Sortowanie