1

Okej, ale mniejsze ryzyko jest jak transfer robią ludzie z zarządu i to tacy którzy się na tym znają. A nie np Laporta znalazł filmik na YT z Keirrisonem potem wydał na niego 20 baniek i ślad po nim zaginął.

Lokują pieniądze np w Neymarze. Który nie jest klocem jak Ibra i pewnie się sprawdzi w naszym stylu.

Verma nie grał a w Douglasa wierzy trener a my ich nie widzieliśmy za dużo. Wróćmy do tego gdy bedziemy mogli na to patrzeć z tej samej perspetywy co transfery Laporty.

Na Songu na pewno nie stracimy tyle co na Czygrze.

Deco, R10 czy nie sądzisz, że też chciał trochę posprzątać po Sandro, w dodatku miał noż na gardle. Liga przegrana z kretesem drugi raz pod rząd z Realem....

Sorki że tak od tyłu odpisywałem

1

Ale ten sam Cruyff poradził mu Zlatana i co by mu nie poradził to on robił :) A tak działać nie można, nawet jak to będzie raz czy dwa razy słuszne to za trzecim razem okazało się milionową porażką. Bo albo Johan jest w zarządzie z nami, albo nie miesza się w sprawy do których nie ma wglądu przez to że nie jest w tym zarządzie ( chodzi o koszta, zarządzanie klubem itd).

1

Txiki tez był. Nie tylko R10, ale też Deco i Marquez.
2006, 2009 LaLiga wygrała Barcelona, 2007 ( i 2008) Real, a nasze vice mistrzostwo ( my dopiero 3 miejsce i 18 punktów straty do Realu).
2008 - Jak już to go zatrudnił, a nie zaufał jak chcesz sie faktów trzymać.
Czygry pozbył sie Rosell dopiero, bo pożytku z niego nie było.

Nie tylko, ale oczywiście masz rację. Oni przede wszystkim umiejętnie lokują pieniądze. Nie wydają na niewypały takich sum jak Laporta. To jest różnica. Jak już wydają to na takiego Neymara np.

1

2010 - udało się
2011 LM zasluga drużyny, a potem Pepa
2012 odszedł bo się tutaj już wypalił, nie miał pomysłu, wiedział co będzie
2013 blamaż, ale Liga 100 punktów
2014 Sandro zachował się fair, nie chciał narażać wizerunku klubu, sprawa jest w toku a ty wyciągasz wnioski.
2014/15 Neymar już się spłaca a będzie jeszcze lepiej

Drużyna jest w budowie, co mówiłeś w 2008? Trochę zaufanie do trenera i zarządu, bo utrzymują nas jednak w elicie od 2010 roku, a nie jak Laporta 2 lata całkowitej posuchy.

A który jest tylko Laporty? Każdy ma jakiś spadek od poprzednika. Poczekajmy aż Neymar zacznie wygrywać dla nas mecze.

1

2005- tak uważam. Rosell był dyrektorem sportowym. Głos należał do Laporty, ale ufał Sandro gdy ten tworzył podwaliny LM 2006 Ronalidnho Deco Marquez to osobiste transfery Rosella.
2007 Mistrzostwo Realu.
2008 gdyby nie Txiki i Cruyff to nie byłoby Pepa. Laporta bał się zwolnić Ryjka według mnie, bo nie wiedział co się stanie. Zaufał im i wyszło dobrze.

Zlatan to marnacja pieniędzy, ale nie powiem, bo sam myślałem że będzie dobrym transferem. Jednak nie ten transfer jest największym zmarnotrawieniem hajsu. Jest ich o wiele więcej jak Henrique Caceresy Keirison itd. Czygra okej, Pep go chciał, ale Tito chciał Songa, a gdy ten nie dawał rady to sie go pozbyli.

Uważam, że Rosell dobrze wykorzystał szansę aby klub stał się marką która bedzie rozpoznawana długo na całym świecie. Te wygrane LM, to po prostu trzeba tak wykorzystać. Po to robił dług Gaspart i Laporta, aby przyszły skucesy, a Rosell i Bartek trzymają to wciąż na bardzo wysokim pułapie i niwelują dług. Tak trzeba teraz, trochę wyjść na prostą, nie będzie lepszego momentu jak ten. I oni to wykorzystują bardzo dobrze. Nie nachalnie, ale właśnie odpowiednio.

1

Do wszystkich dzielnych patriotów szczycących się że nie strzelił polskim zespołom! Po prostu nie grał z takimi, bo nie grali w Lidze Mistrzów od x lat. Ostatni mecz z polską drużyną na szczeblu eliminacyjnym to sezon 2008, gdzie Wisłą wygrała 1:0, wcześnniej przygrywając na CN 4:0. Nie grał ani tu, ani tam Messi. Wcześniej graliśmy również z Wisłą Kraków, a grał w tym meczu m.in Xavi oraz Enrique chyba ( w rewanżu na pewno bo strzelił bramkę), a mecz zakończył się 4:3 gdzie do przerwy prowadziła Wisła u siebie. Tyle możemy się poszczycić.

1

Może tak:
2003 tworzymy drużynę
2005 odchodzi Rosell, ale jego spuścizna czytaj projekt sportowy jest nadal.
2006 LM
2007 i 2008 nic!
2008 odchodzą inni - 17 osób!
2008 zatrudnia Pepa bo pali mu się grunt pod nogami
2009 LM
2009 m.in Zlatan i zmarnowane pieniądze, Czygry i inne Keirisony pomijałem między czasie
2010 Rosell

Czyli uratowal go Pep. A Pep to nie tylko zasługa Laporty.
Neymar to transfer który pasuje do nas i nie jest przepłacony. Nieważne ile kosztował. Każde euro jest warte, a ze Zlatanem to było słuchanie się Cruyffa i ślepa wiara że to co on mówi jest zawsze najlepsze. Często jest, ale nie zawsze ;)

Według mnie nie chciał być sądzony dlatego uciekł, ale osobiste względy też.

Prawda leży gdzieś po środku. Po prostu nie róbmy z nich zbawców bo nie zasługują na takie miano. Jeśli chodzi o zarządzanie to Rosell jest lepszym prezesem i mi osobiście lepiej pasuje jak oni rządzą klubem, ale może przyjdzie ktoś inny i bedzie jeszcze lepiej?

1

No, chwilowo tak. Wiadomo jak wydajesz to zyskujesz. Ale po czasie jednak tak pięknie nie było jeżeli mądrze nie bedziesz dysponował środkami. Rosell był najbliżej i to wiedział pierwszy, dlatego uciekł w porę. Tak się nie rządzi, nie tak to planowali. Wydawać trzeba z głową, a nie np Ibrahimović i inne pomysły autorskie. Dla mnie ten statek tonął, a uratował go Pep, a nie Laporta.

1

Nie, nie. To socios głosowali. Rosell się cieszył tylko zapewne. Rosell uciekał z tonącego statku jak kilunastu innych po nim. Tak, też to kojarzę z tego filmu dokładnie :)

1

Wiem, że wiesz ale poczułem że tego brakowało, bo niektórzy myślą że to z Pepem i Laportą przyszło wszystko łącznie z tiki taką.

Rozumiem :). Ale z drugiej strony, nie ma co się dzielić. Po prostu Laporta jest wykreowany na jakiegoś zbawcę. Z całym szacunkiem do tego co robił dobrego dla klubu, miał już swoje chwile w tym klubie i nie sądzę aby socios dali mu znów rządzić. Miał dużo szczęścia w tym co robił, nawet jak nie poszło po jego myśli to okazywało się jeszcze lepiej co sprawiało, że jego działania były skuteczne. Do czasu. Nie problem wydać pieniądze, trzeba je dobrze lokować. Myśleć trzeba perspektywicznie, a nie aby nachapać się jak najlepiej i najszybciej, a potem jakoś to będzie.

1

Pełna zgoda. Ale niuans: A Van Gaal, a przede wszystkim Cruyff? Oni też dali podwaliny Ryjkowi. Klub od 20kilku lat opiera się na tym modelu, który Guardiola doprowadził do perfekcji, ale stworzył to Cruyff.

@17bajo Sandrusco, Sandrusco tak do niego mówił :) Najpierw ziomuś ziomuś, potem spadaj buraku :) Też bym mu proces wytoczył, a jeszcze mając poparcie większości socios, z przyjemnością :)

1

Dokładnie. Gdyby nie Txiki to nie wiem co by było... Po prostu Laporta ufał mu bezgranicznie, był jego człowiekiem. Z Sandro wiedział, że już tak nie będzie. Dlatego odszedł razem z Laportą.

1

Przepraszam, oni odeszli w 2005, ale kolejni poszli zaraz za nimi. W 2008 odeszło 17 członków. Ogólnie przez całą kadencję miał ponad 30 współprocowników, a tylko przeciwko 7 jest ten proces.

1

Może źle się wyraziłem na początku, dlatego tak uzupełniłem, pardon :)

Widać było, że drużyny grają z nami strasznie statycznie. Wyciągnięcia Messiego lekko do tyłu, wstawienie tam dwóch zawodników podobnego kalibru, pozbycie się bezproduktywnych skrzydeł, a pozycje na skrzydle może utrzymywać każdy od Suareza przez Messiego i Rakitica po Alvesa ( wcześniej często Pedro/Alexis dublowali byli przez Alvesa/Albę), wprowadzenie rygla Ivana Groźnego ( któremu brakuje tikitaki ale to przyjdzie bo technikę ma), to wszystko trochę poruszy defensywą rywala. Trzeba czekać na zgranie. Bo Sergio i Rakieta narazie kiepsko współpracują , a pomoc to podstawa każdej drużyny. Sam Messi to tylko kreowanie akcji ofensywnych, ale tempo musi regulować Sergio Ivan i Iniesta. Muszą się zgrać, drużyna jest nowa, a w dodatku są lekko pod formą ( pomoc).

3

Rosell był odpowiedzialny za projekt sportowy. Po zdobyciu Ligi Mistrzów odszedł razem z Bartomeu i kilkunastoma innymi dyrektorami od Laporty. Potem zaczeliśmy dołować. Przypadek? Możliwe. Potem Guardiola, dobry wybór... Cruyffa, fakt Laporta mu zaufał, ale jednak według mnie to on się do tego przyczynił najbardziej. Jego opnia wiele znaczy dla Laporty. Laporta słuchał mądrych ludzi, działał trochę na czuja, jednak gdy zaczeło brakować niektórych mózgów jak Rosell to zaczęło się sypać. Tak ja to odbieram po latach.

2

Na stałe do drugiej linii nie! Ja napisałem że lekko cofniety do drugiej linii. Jakby grał na pomocy to by musial jednak wiecej biegać i ustawiać pressing. Tam gdzie jest nich sobie przysłowiowo-forumowo-hejtersko "człapie". :) Może z tego meijsca robić wszystko co robił do tej pory, oraz więcej kreaować gry. Nie bedzie gral jak Iniesta, chyba że w wieku 30 jak pisałeś. W dodatku stać odcięty od podań, to może Suarez, a nie Messi. :)

2

Nie tylko asystentem, oczywiście że nie! Po prostu jeżeli pomocnik zazwyczaj asekurował i podawał, to teraz Ivan asekuruje, Messi podaje, Ney/Suarez bedą strzelać, a Dani i Alba bedą na skrzydle. A w innej minucie to Leo może być na szpicy, a Suarez podawać ze skrzydła do Neymara. Wymienność pozycji!! Nie szufladkujmy ich, bo przecież mają być, według trenera, nieprzewidywalni ( może dlatego nie ma once de gala)

3

Nie o tym pisałem, ale skoro uważasz że ten temat jest jakoś powiązany to powiem ci tak.
Fabregas gra dobrze, ale za słaby do nas. Rakitić jeśli chodzi o asekuracje to go zjada i popija. Fabsowi to sie czasem wracać nawet nie chciało po stracie. W Chelsea może sobie grać na wolne pole, bo ma go hektary. Kopać do przodu to on umie, ale jak ma miejsce. Ewentualne niedokładne podanie, to taki hazard, costa czy wilian to sobie dobiegną do tego. Brak autobusu i Fabregas król środka pola. Ja się nie jaram jego obecną grą w Chelsea. Bo i Song wymiata, i Toure wymiata w tej lidze na pomocy i każdy zawodnik który u nas był zwykłym grajkiem na wyspach bedzie kozakiem jakich mało. Tak to jest , inny poziom.

Kolejny Sanchez i kolejny dla którego wolne pole to jak tlen dla płuc. Drybligi Alexisa w Udninese to coś koło 3 na mecz. W Barcelonie poniżej 1 na mecz, ( w LM 0.2 na mecz w jednym z sezonów). MŚ - ponad 5 na mecz, Arsenal ponad 3 na mecz. Powraca na swój poziom z przed Barcelony, czyli ma miejsce może biegać, kiwać i wychodzic do piłek. Wolne pole to dla niego praktycznie wszystko, to nie Messi.

To tyle jeśli chodzi o porównywanie naszych zawodników w BPL.

Jeśli oddanie tych dwóch zawodników nazywasz błędem, to nie rozumie dlaczego. Z autobusami byli nie lepsi niż Munir i Roberto, a oni biorą mniejsze pieniądze.

W dodatku nie pisz że nie mam zdrowych zmysłów, bo pisałem ci przed okienkiem, że tych dwóch zawodników nie będzie z nami w przyszłym sezonie. Widocznie mam bardziej zdrowe zmysły niż ty.

Nie chce kontynuować tego wątku, bo dla mnie temat zamknięty. :)

3

Czy nie przypomina wam Mascherano? Wślizgi, przewidywanie, przerzuty, waleczność...

4

A co jeśli Enrique i Zubizarreta wiedziali, że nie ma pomocnika który mógł przyjść i rozgrywać w FCB. Wiedziali, że z Fabregasa pożytku nie ma. Wiedzieli, też, że jeśli chcemy mieć pomocnika/ów którzy kiedyś będą świadczyć o naszej sile to musimy sobie ich sami wychować ( Iniesta, Xavi, Sergio). Dlatego priorytetem było sprowadzenie w pierwszej kolejności Halilovića, do tego doszedł Rakitić który pomoże mu się zaaklimatyzować. Transferując Ivana zrobiliśmy też inne pomocne rzeczy. Daliśmy Suareza aby się ograł i zrobił miejsce Alenowi w Barcelonie B. Czyli kolejny talent który może walczyć o przyszły skład. Dodajmy Sampera i może tak bedzie wyglądać nasza przyszłość.

No ale to o przyszłości, ale co teraz. Nie ma kreatywnego pomocnika, Xaviego nie puścił, ale ma .... Messiego. Ustawiając Rakiete bardziej asekuracyjnie można dać więcej swobody Messiemu w kreacji, cofając go lekko do drugiej linii. Jego błędy naprawia Ivan. W dodatku potrafi przerzucić, dośrodkować i uderzyć z dystansu. Czyli zawodnik, który może grać dalej od bramki. Czyżby nowym pomocnikiem było właśnie takie wyjście. Ofensywny Messi kreator plus asekurator Rakieta jako tymaczasowe wyjście z sytuacji? Jak dla mnie wyjście dobre - Rakieta dobrze asekuruje, Messi dużo asystuje.

1

Mamy takiego - Adriano. A innego chcieliśmy (poniekąd) w lato - Cuadrado.

2

Za Pepa, Javier debiutował jako obrońca. Za Tito oraz za Martino, Javier grał ponad 30 meczów, mniej więcej tyle co Bartra i Puyol razem. Oczywiście za Martino już grał więcej niż za Tito. Za Enrique to już 5 sezon na obronie i ma 10 występów. W tym momencie ma mniej więcej tą samą ilość występów na obronie co na DM ( 193 mecze w FCB , 139 Liverpool, 7 West Ham)

4

Toure i Fabregas już to pokazali. Widocznie jest w dobrym miejscu jak na swoje umiejętności. Nie każdy może grać w Barcelonie.

3

Xavi ma tez 13 występów w Pucharze UEFA.
W kwalifikacjach grał 4 mecze z Wisłą Kraków.

1

150 łącznie z kwalifikacjami.

4

Bruksela bliżej Amsterdamu niż Madryt. Wychodzi że Tuska.

2

Luis Enrique: "De Boer could be Barça coach? He's winning trophies, knows the club. I think it'd be logical if he'd be Barça coach one day."

Też tak myślę, ale może nie teraz :) Niech poćwiczy w Ajaxie, bo na razie faza grupowa LM to szczyt, a drużyna gra dobrze i zasługuje na więcej.

2

Poza zasięgiem redakcji. Chyba że Weloba zrobi to oni przetłumaczą.

4

Suarez nie gra na boku. Gra prawego napastnika jak Neymar lewego. Daleko temu do ustawienia np MVP czy chociażby z Henry Giuly Overmarsem itd. Oni nie grają na skrzydłach ( Neymar Suarez/Munir wcześniej), ale rotują razem z Messim po całej linii ataku ( Kluivert-Saviola-Rivaldo?).

Messi tak gra przecież, ale też rotuje w ataku z wyżej wspomnianymi zawodnikami. Więc jak niby ma być rozpisany na tej rozpisce, jak średnio właśnie tam się znajduje?

Temat rzeka z Busquetsem. Kto pamięta w środku takiego zawodnika, o takiej charakterystyce jak Mascherano ostatnio w Barcelonie? Osobiście znam dwóch. Albertini, który raczej się nie nagrał, oraz Gabri, który też nie był nigdy pierwszym wyborem ( w dodatku grywał na obronie, tak jak Edmilson).

Pique jest bardziej doświadczony, a w ostatnim meczu nie grał i jakoś nie wygraliśmy, a w dodatku straciliśmy bramkę.

To jest też dziwne. Akurat nie w tym meczu, ale ogólnie. Być może rozegra się w pucharze i tam zdobędzie zaufanie u trenera. Nie wiemy co się dzieje na treningach i jaka jest koncepcja Lucho.

Mam nadzieję że trochę pomogłem.

1

No to dałeś się złapać w jego gierkę. Chelsea nie ma autobusu przed sobą, a Cesc lubi grać na wolne pole ( często robi to niedokładnie, ale jak masz dużo miejsca to sobie jakoś dobiegniesz do takiej piłki, w Barcelonie musibyć na centymetry ). Fabregas miał więcej asyst jak grał wyżej to po pierwsze. Po drugie w Chelsea czuje się jak ryba w wodzie, może podawać, obracać się z piłką, pomyśleć dłużej. Mourinho specjalnie tak gada, a wie o tym doskonale, że Cescowi tam jest lepiej wlaśnie ze względu na to o czym pisałem wyżej.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: