5

No jak mogą plusować to i minusować :) Zdziwiłbyś się ile potrafią wytrzymać bez perma takie jednostki. Nawet po parę kont mają. Wiem, dziwna misja życiowa.

6

Tu akurat podszywka ma rację. Madryle zaczną minusować, bo przeszkadzamy im w wybielaniu Realu i prowokowaniu cules. Teraz tylko zgłaszają robiąc mętlik w pracy adminów i zamiast nich, jakiś cule leci z banem, bo nadstawia pierś za swój klub.

9

Dokładnie. Tylko w gwoli ścisłości: Mnie nie chodziło w tym zdaniu, aby podkreślić, że to oni byli powodem, ale aby pokazać, że biedny Joan prócz bycia reprezentatywnym w głównej mierze polegał na ludziach. A gdy ich zabrakło to trochę takie "Carpe Diem, co powie Johan, tak będzie dobrze, jest Guardiola, wiec nie ma co się martwić. " Z tego co kojarzę to plan Rosell-Laporta miał na celu stworzenie drużyny i skrupulatne spłacanie długów - na co poszli socios. Sąd go uniewinnił, to fakt, ale drugi fakt jest taki, że wiele ponad kreskę nie było, a przy tym wzmocnienia w drużynie to nie Neymar, Suarez czyli absolutne wyżyny, tylko te transfery od 2005 takie.... nijakie. Nie mówiąc o rywalizacji o gwiazdy z Realem. Ja rozumiem Qatary itp, to pomogło, ale Laporta też miał takie plany, ciekawe jakby z tego skorzystał. Reasumując, chodzi mi o to, że zadaniem Laporty była redukcja długów, a nie "tylko" utrzymywanie poziomu. Brał pieniądze na drużyne - okej, były trofea - o to chodziło, ale jaki następny krok? Spłata długów i wykorzystanie sytuacji ( LM2006, Barca na topie), aby wyjść na plus w końcu ( po to się brało te pieniądze, prawda?). Czasy w których każdy dzieciak biegał z koszulką " Ronaldinho" mógłby być lepiej wykorzystane, chociażby jak czas w którym biega w niej Messi i Neymar. Ekonomicznie Laporta nie wykorzystywał sytuacji i to pewnie o to chodziło Rosellowi, gdy się od niego odwrócili.

Ja tam nie jestem przeciwnikiem Joana, ale podziały są niezdrowe. Klasyfikacja jak Rosell - fe, Laporta - zbawca, po prostu jest śmieszna i nieprawdziwa.

1

Oczywiście, że nie. To nie ten pogląd czyni cie sezonowcem. Dobrze ujął to Jooe.

56

Teraz najwięcej krzyczą: sezonowcy i madridiści. Jedni myślą, że Laporta to nie wiadomo co zrobi, a drudzy chcą aby nam się jak najbardziej nie układało. Obie grupy chcą dymisji zarządu. Od kiedy ten madryt tak o nas dba, że jego kibicom na rękę byłoby odejście tej władzy? Czy, po raz kolejny ktoś zwinął im zawodnika? Suarez, Nemar, mimo, że Perez rzucał więcej kasy? Co ta Barca? Tak nie może być! Ewidentnie taki zarząd psuje ich białe krwinki.

A i sezonowcy, Laporta to nie jest definicja sukcesu. To jest polityk, on rządził, ale myśleli za niego inni. Bez nich nic by nie zrobił, bo na piłce zna się słabo. Gdy oni odeszli ( w tym Rosell i Bartomeu) to zaczęło się sypać w Barcy. To, że on przyjdzie, nie ma ścisłego powiązania z trofeami. Nie wiem kto wam to wsadził do głowy. On nie ma żadnej recepty. Jak ma przyjść to przyjdzie, będę mu kibicował, ale argumenty typu Laporta = trofea, jako powód do wieszania psów na Barcy i obecnym zarządzie, to podchodzi pod inteligentów typu destro.

3

Ale jak się kogoś nie chce, to po co go zatrzymywać Desko? Po co sprzedawać jak ty to Desko mówisz "szrot", jeśli nie chce się kogoś w składzie? Bo : " A nuż po 4 sezonie zacznie grać na miarę oczekiwań" ( nawet nie na miarę Xaviego, bo to nie ten pułap). Zakładasz, że lepiej mieć kogoś kogo się nie potrzebuje? Po co? Jaki problem generuje to, że go nie chcieliśmy? Ja się nie czepiam, tylko próbuję włączyć twój mózg. Może kiedyś zaskoczy.

3

Desko, parę postów niżej napisałeś, że dało się go zatrzymać, a teraz, że go nie chcieli, to jak? Nie chcieli go, ale mogli go zatrzymać? Desko, weź to wytłumacz swoją logiką?

2

Desko, ale po co zapobiec? Trzeba zastąpić trzon drużyny na który on się nie nadawał.

2

Tylko po co nam Kroos? Trener wolał Chorwata, zwłaszcza, że Niemiec nie odnajdywał się w szybkiej i dokładnej grze Pepa, a w dodatku ściągamy młodego Alena, wszystko jest za Rakietą.

6

Ale po co? Fabregas z autobusami nie istniał. Lepiej dać szansę innym, bo trzeba zastąpić jakoś Iniestę i Xaviego.

1

Statystyka jest dobra, ale do porównania czegoś i jako jakiś punkt odniesienia. Najmniej miarodajna jest ta z golami i asystami, wbrew powszechnej opinii. To jest bardziej ranking :)
Neymar w kolejnym sezonie będzie jeszcze lepszy, możliwe, że jeszcze pod koniec tego sezonu osiągnie pełne zgranie. Potem wszystko zależy od samego progresu Neymara, gdyż jest jeszcze młody, a z taką poprzeczką, może stać się naprawdę prze-kotem!
Suarez jest z kolei bardziej doświadczony, więc u niego przystosowanie się do gry może przebiegać szybciej. Wiadomo, że nie wszystko zależy od zawodnika, jego doświadczenia i jego umiejętności, ale te znacząco pomagają, dlatego proces jest skomplikowany. Każdy mecz daje odpowiedzi, a nie mam takiego wrażenia, jakie miałem przy Sanchezie i Ibrahimoviću, jak patrzę na grę Suareza (na podobny etapie przygody w FCB co tamci). Po prostu jemu to trybi, tylko nie wychodzi do końca, inaczej niż to mieli tamci dwaj. Zdecydowanie inaczej.

2

Róznica między nimi jest taką, że ten nie pasował i nie chciał się wpasować, a ten pasuje, ale musi sie przetrzeć. Ja pamiętam jak Szwed za akcjami nie nadążał, tutaj nie ma nawet czego porównywać :) Jeden pasuje, drugi nie pasuje - to widać jak na dłoni :) Bramki to statystyka taka jak asysta. I to i to daje gole i punkty dla drużyny.

6

Ja bym poszedł dalej. Neymar według mnie jeszcze się nie rozkręcił na dobre, a jeden sezon to statystycznie (ostatnimi czasy) za mało. 1,5-2 to minimum, aby w pełni ogarnąć. A Suarez? On pasuje do tego stylu, tylko musi się przestawić. Nie przywykł do takiej dokładności, szybkości, precyzji na małej przestrzeni. W dodatku gra w największym pierdzielniku na boisku, szyli na szpicy. Tam trzeba grać jeszcze dokładniej i jeszcze szybciej, w dodatku każdą sytuacją trzeba strzelać, bo te często ( jak w BPL gdzie jest akcja za akcje) nie przychodzą. Przywyknie, bo ma ku temu predyspozycje. W przyszłym sezonie powinien być już na gołe oko widoczny progres i zgranie z drużyną, którego mu brakuje. Często tak jest z zawodnikami ktorzy grali w innych ligach i przychodzili do nas. To inna para butów do tańca.
Pozdrawiam

3

Kpisz sobie? Czy ja się czepiam każdego? Czepiam się ciebie, bo to nie pierwsza taka zagrywka z twojej strony. Odbieram, twoje słowa takimi jakimi są.

2

Chcę powiedzieć, że prowokuje mnie twoje zachowanie. A kim jestem dla ciebie, to akurat najmniej mnie interesuje.

2

Zrób sobie test. Weź szalik i koszulkę Wisły Kraków i wejdź np do pociągu na mecz, w którym są tylko kibice np Legii. Ktoś z kibiców Legii pyta: " Jakie mamy statystyki na Pepsi Arena?". A ty wstajesz, i mówisz: "Ostatni raz przegraliście wtedy i wtedy,a to jest dawno, więc pora na stratę punktów". Miałbyś na tyle odwagi? Szczerzę wątpię.

Naświetliłem ci sytuację wystarczająco? Wiesz gdzie jesteś? Wiesz co mówisz? Zachowuj się z szacunkiem i nie prowokuj innych. Nawet jeśli dla ciebie coś nie jest prowokoacją, musisz zważać czy innych kibiców Barcelony twoje słowa nie prowokują.

1

W dodatku 6 czystych kont w ostatnich 8 ligowych meczach.

2

Toteż jest tylko twoje zdanie, całkiem słuszne, gdyby nie miejsce w jakim umieszczasz swoje mądrości. Przemyśl gdzie jesteś i co piszesz, bo pisanie o " czasie na stratę punktów" na stronie kibiców Barcelony w dniu meczu jest jawną prowokacją! Znudziło ci się przewracanie butelek?

2

Nie odbieram wszystkiego, tylko to co jest prowokacją. Ja ci nie bronie tu wchodzić, ale prowokować nie możesz., bo taki jest regulamin.

2

Ja nie wchodzę na rm.pl, a tym bardziej nic nie pisałem tam nigdy. Nie sądzisz, że pisanie o "czasie na stratę punktów" przez takiego starego prowodyra jak ty to jest brak szacunku i prowokacja?

2

Statystyka uwzględnia 15 meczów w których Dani grał ostatnio, a nie cały sezon. Rozumiem, że Tobie o to chodziło, chyba, że czytasz w myślach kolegi? ;) A w 5 ostatnich meczach ligowych, w których grał to faktycznie - średnia 3,2 na mecz, a przy tym tylko jedno celne dośrodkowanie. Wrzutki przejął od niego Rakitić, a Dani za niego gra tiki takę ;) Pozdrawiam

2

2014/2015 6.8 na mecz
2013/2014 5.9
2012/2013 5.6
2011/2012 3.7
2010/2011 4.7
2009/2010 6.7

Całkiem odwrotnie.
Nie, raczej wrzuca najwięcej.

2

Prowokacje?? Szukaj miejsca gdzie indziej!

2

My mówimy: "Real mamy w dołku", a nie "Real w dołku". Drobna, ale jakże znacząca różnica. Teraz jak już wiesz, to przestań prowokować takimi wpisami. Z góry dzięki.

20

Z wzajemnością :)

1

Dlatego masz spaczony widok na problemy jakie ma drużyna. Nie chodzi o posiadanie piłki. Rywal ma ogromny wpływ, a nasi to tylko ludzie, chociaż wtedy co strzelił Leo między trzema zawodnikami i słupkiem, to powątpiewam w jego zwykłą ludzkość. Messi i Xavi to najlepiej podający gracze w naszej drużynie, zauważ, że to oni najczęściej podają celnie w tym gąszczu, a i tak nie mogą robić tego często, bo nie ma możliwości. Ale reszta pomocników? Czy są aż tacy słabi? Nie, po prostu nie są aż tacy dobrzy jak ci dwaj. Czy mogą stać się lepsi? Nie każdy może podawać jak Messi i Xavi, ba, nawet zdecydowana większość tak nie potrafi i nie będzie potrafić. Powtarzam ci, że oczekujesz abstrakcyjnych rzeczy kolego, spójrz na to z innej perspektywy. Pewnie, że da się zagrać dokładniej, lepiej, inaczej, ale wszystko ma swoje granice. Gdy rywale są 5-10 metrów od siebie to spoko, ale jak są 1-2 metry od siebie to zwykłe prostopadłe podanie na pełnej szybkości co do centymetra to nawet na ich skill często za dużo. Mają zdecydowanie ciężej rozgrywać, niż inni pomocnicy w innych drużynach. Fabregasa, Rakitića i Rafinhe weź sobie jako przykłady. Fabs nagle bez autobusu błyszczy, a najlepszy pomocnik LE i objawienie La Liga nie potrafią posłać paru piłek w meczu. Przypadek?

1

Cruyff sam oddał insygnia.

1

Jak potraktował Holendra?

1

Zapewne ci którzy mówili, że Puchar jest już nasz po trzeciej bramce na Calderon. Ewentualnie są chwilowym ogórkiem dla kibiców drużyny gości, zwłaszcza jak dzień wcześniej z nimi wygraliśmy. A tak serio, to nie do mnie pytanie :) Ja tamten komentarz pisałem, w celu pokazania, że te ogórki nie są takie złe ;)

3

14 grudnia wrzucałem komentarz na temat statystyk defensywnych rywali Barcelony, przez wielu zwanych ogórkami.
http://www.fcbarca.com/60587-ciekawostki-po-bezbramkowym-remisie-z-getafe.html

Były to drużyny, które miały całkiem dobre statystyki defensywne, czołówka w Hiszpanii i/lub w Europie - Getafe, Celta, Athletic, Villarreal, Valencia, Malaga. Otóż jak się okazało w ćwierćfinale Pucharu Króla znalazło się aż 4/6 z tych "ogórków". W dodatku dwa z nich są w półfinale - Villarreal i Athletic. Kompletując tamte statystyki, zauważyłem, że Atletico i Espanyol miały porównywalne, jak nie lepsze statystyki od tamtej szóstki, ale na potrzeby komentarza nie brałem ich pod uwagę. Wniosek? Aż 6/8 drużyn, które były w ćwierćfinale Pucharu Hiszpanii zawdzięczały swoje miejsce na drabince właśnie obronie. Real i Sevilla grające bardziej do przodu, zostały wyeliminowane. Tylko Barcelona z drużyn ofensywnie nastawionych pozostała w pucharze. Będziemy mieli strasznie pod wiatr i wcale nie będzie tak łatwo w dalszej fazie rozgrywek. Wierzę, że sprostamy, ale gardła na okrzyki radzę oszczędzać, bo jeszcze sporo nerwów nas czeka.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: