shinthps
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
19 obserwujących
0 obserwowanych
Komu kibicujesz w finale mundialu?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
@FcPortoFan1999
nie no, jest to bardzo proste. Większość ludzi z naszego pokolenia kojarzy zwycięzców z lat 94-2022, bo już żyli w tych czasach. Do tego masz erę Pele, zwycięstwo Argentyny z Maradoną na czele, Anglia przecież jest sławna z 1966 roku. Do tego z uwagi na Polaków łatwy jest mundial 74, czy nawet 82. Do tego kwestia Urugwaju, gdzie każdy wie, że wygrali pierwszy mundial. Do tego przerwa wojenna i tak naprawdę całość zamyka się do pojedynczych mundiali. Dla fana piłki, mundialu to raczej nic wielkiego.
1
@FcPortoFan1999 nie wiem czy szydera, czy komplement, ale dziękuję za nominację: P
2
@Vegeta88 no cóż zrobić. Najlepiej omijać szerokim łukiem, bo wiesz do czego to prowadzi.
1
@Arkon tak myślałem, że nie podołasz, bo dla Ciebie bycie przeciwnikiem jednego oznacza z automatu, że jest się zwolennikiem drugiego. Ciężko się zastanowić, że może jestem przeciwnikiem, bo ma to mało sensu i będzie jeszcze bardziej pogłębiać istniejące problemy? dlatego mówię. Rozmowa z Tobą jest ciężka, bo jak sobie nie zaprzeczasz, to z drugiej strony dopowiadasz sobie rzeczy, żeby mieć jakiekolwiek argumenty. No, ale przynajmniej wiem, żeby nie tracić więcej czasu na dyskusje o piłce z Tobą.
0
@Arkon wskaż mi fragment, w którym napisałem o tym, że obecną piłkę uważam za atrakcyjną oraz za płynną. Dam Ci całą noc na to. Nawet w tym wątku napisałem jedno zdanie, które temu przeczy. Jak się nauczysz czytać ze zrozumieniem to ogarniesz, który to fragment.
5
@Arkon ja to szczerze mówiąc mam wrażenie, że Ty piszesz co popadnie, byle tylko napisać. Ja Ci odpowiadam pod kątem interpretacji przepisów to Ty posiłkujesz się jakimś artykułem na weszło w kontekście płynności gry, gdzie tak naprawdę artykuł opisuje problem nagromadzenia i niejasności przepisów związanych z Var a nie ich wpływem na tę płynność.
Z drugiej strony narzekasz na celne strzały, nudę na meczach, więc w ramach jednej z odpowiedzi polecasz spalone Wengera, gdzie kompletnie pomijasz prawdopodobny wpływ taktycznego podejścia drużyn do tych zmian, w szczególności w czasach tak mocno taktycznej piłki. Idąc zgodnie z Twoją myślą to Ty powinieneś być głównym przeciwnikiem tego wymysłu Arsene’a, no ale musiałeś coś odpowiedzieć, więc tak jak z tą sprawiedliwością, musiałeś sobie zaprzeczyć.
Męczący jesteś niesamowicie. Wybacz, ale odpowiadanie Tobie mija się po prostu z celem. Dobrej nocy.
4
@Arkon nie wiem co ma do tego felieton na weszło i dlaczego traktujesz to jako prawdą objawioną? No nieistotne. To, że każdy wolałby oglądać mecz bez większych przerw to wiadomo. Problem jest taki, że jeśli funkcjonują jakieś przepisy to należy je stosować. Dlaczego miałby mi przeszkadzać milimetrowy spalony skoro to nadal jest spalony? to chyba dobrze, że się to gwiżdże?
Co do Wengera to wybacz, ale to że ktoś jest uznanym trenerem nie sprawia z automatu, że ma we wszystkim rację. Problem z takimi trenerami, ludźmi jest taki, że futbol im też już często ucieka. A sam przepis "spalonego Wengera" w mojej ocenie jest mocno chybiony. Będziesz miał taką płynność w grze, że będziesz miał więcej autobusów i mniej strzałów, goli. Pozazdrościć widowiska. Kibice będą szaleć z radości : P
6
@Arkon w jednym prawdopodobnie masz rację, bo te przepisy wywołują wiele kontrowersji i prawdopodobnie zgodnie z przepisami sytuacja symulki nie powinna być ukarana po Varze. Z drugiej strony idąc zgodnie z duchem sportu po prostu podjęto bardzo dobrą decyzję.
Pisałeś w tym wątku m.in. o sprawiedliwości, a tak naprawdę całą swoją dyskusję prowadzisz w ten sposób jakby Ci na niej kompletnie nie zależało, bo dla Ciebie liczy się ta mityczna płynność gry. Jednym słowem niejako godzisz się na wypaczanie wyników przez pryzmat mniejszej liczby przerw w trakcie meczu, co już jest absurdem. W sytuacjach, w których nie będzie wkraczał var, gdzie każda żółta to potencjalne osłabienie przez większą ostrożność gry danego zawodnika w danym meczu czy absencje w kolejnych meczach, to przy obecnej dynamice gry, cwaniactwie zawodników za jakiś czas obudziłbyś się totalnie z odmiennym poglądem. Już nie mówiąc o tym, że w tym spotkaniu to nie byłą sporna sytuacja, a ewidentna symulka i brak żółtej dla Paredesa. Zero kontrowersji. Jeśli uważasz, że w takich momentach nie powinien VAR reagować, bo liczy się dla Ciebie "płynność" gry, to generalnie brak słów jak sam sobie przeczysz w imię idei sprawiedliwości.
3
@Arkon ależ można. Fajnie byłoby też podawać sensowne argumenty, a tych brak w obu dyskusjach z gorących.
29
@Arkon no wiadomo. Gloryfikujmy aktorów, którzy próbują nabrać sędziego, żeby przeciwny zespół na tym cierpiał. Takiej piłki przecież wszyscy chcemy.
Absolutnie zasłużona żółta kartka, a bronienie nierozdawania żółtej kartki przy posiadaniu już jednej na swoim koncie to już totalna odklejka. Zmień dyscyplinę na teatr skoro nie podoba Ci się uczciwe sędziowanie.
0
@Starrk nie było żadnego czarnego konia na tym mundialu
2
@casabarca gość trzymał mega formę przez wiele lat. To nie był krótki prime, a zwyczajnie robił robotę przez lat -naście, o czym właściwie 99,99% futbolowego świata może tylko pomarzyć. Do tego robił to co w futbolu jest najważniejsze.
Może byli gracze bardziej kreatywni, lepiej rozprowadzający piłkę, czy też nią operujący, ale co z tego skoro w tej najważniejszej statystyce to Ronaldo był wybitny i jako jedyny dotrzymywał kroku Messiemu, nie schodząc właściwie poniżej pewnego poziomu, wygrywając przy tym wiele trofeów, czy to zespołowych, czy indywidualnych. Dla mnie zasłużone TOP 2.
4
@Colon Trumpa z Infantino
0
@DragonxNF z tym swoim to poleciałeś : P
2
@Pawlak1992 ale nikt tu nie mówi o starciu graczy w najwyższej formie, ale po prostu pięknym obrazku kończącym wielką, a właściwie największą epokę w piłce nożnej. Ja futbol oglądam dla takich momentów.
6
@michal26 autentycznie współczuję Ci podejścia do sportu jeśli dla Ciebie jest ważniejsza opinia ludu aniżeli emocje, dla których ogląda się sport. Pojedynek Messi vs Ronaldo w takim finale to kolejna piękna kartka piłki nożnej. A to co tam sobie ludzie myślą i kogo uważają za Goata to mnie to w ogóle nie interesuje. Sport oglądam dla pięknych, historycznych chwil, a nie opinii na forach.
0
@marcin62 przemilczą temat i ludzie zapomną
1
@Czajka90 spokojnie. Czeka na przepustkę
2
@Adi123456789 Taksówkarz
0
@Arkon przykładowo moje wymagania wobec największej imprezy piłkarskiej są takie, że każdy powinien mieć szansę się na tę imprezę dostać. Oczywiście, 48 drużyn to trochę za dużo, bo uważam, że optymalnie jest 32. Co nie zmienia faktu, że to właśnie te słabsze rankingowo reprezentacje tworzą dla mnie klimat mundialu, bo tych najlepszych widzę na co dzień i raz na 4 lata fajnie zobaczyć coś odmiennego niż ciągłe pojedynki tych samych zawodników ze sobą.
3
@Arkon a ja lubię jak nikogo nie znam, bo to mundial, a nie liga mistrzów
1
@Bykunn ja podchodzę do tego, że ja nie kupuję gry na własność, tylko dostęp do gry i jeśli bym tego nie akceptował, to bym na to nie wydawał pieniędzy. Nie rozumiem jak można sprowadzać to do kradzieży jeśli warunki przed kupnem są jasne? po prostu zmienia się rzeczywistość od wielu lat, gdzie coraz mocniej wchodzimy w świat cyfry i tak niestety będzie. I tu się właśnie mylisz, bo kupujesz dostęp, a nie produkt na własność. Jeśli uważasz, że kupujesz produkt na własność, to oszukujesz sam siebie.
Nie jest to coś co mi się również podoba, bo chyba nie ma gracza na świecie, który wolałby takie rozwiązania i mimo wszystko wolałby mieć wybór, ale tego procesu nie zatrzymamy. W związku z powyższym nie można sobie wmawiać, że ktoś nas oszukuje, bo nikt w tym momencie nas nie okrada. To jest nasza świadoma decyzja i tak do tego powinno się podchodzić.
Co do płacenia abonamentu to wyobraź sobie, że gram m.in. na konsoli od wielu lat i jeszcze ani razu nie zapłaciłem złotówki. W singlach nie musisz tego robić.
A co do Stop Killing Games to jak widzisz jest to sprawa nie do wygrania i żadne ubolewanie w niczym nie pomoże. Możecie nazywać to tresurą, a ja to nazywam adaptacją do realiów świata cyfrowego i nie obarczam nikogo za to, i nie wmawiam sobie, że ktoś mi zabiera moją własność, która nigdy tą własnością nie była.
1
@Bykunn zabawny to jest akurat Twój przykład, bo jeśli producent auta w warunkach umowy by napisał, że za jakiś czas może mi go odebrać to bym się pięć razy zastanowił czy chcę go kupić, a w konsekwencji liczba sprzedanych sztuk by mu drastycznie spadła, więc nigdy by tego nie wprowadził.
Tutaj mówimy generalnie o świecie internetu, cyfrowym, gdzie praktyki kupowania gier w cyfrowym formacie mamy już od wielu lat. Jak już chcesz coś porównywać to rób to sensownie i na realnych przykładach.
Chciałbym niemniej zobaczyć jak mi GTA VI wyłączają w najbliższych, powiedzmy 20-30 latach. Ba, stawiam tezę, że za naszego pokolenia nikt tego nie zrobi. I nie ma to nic wspólnego z tresurą jak to nazwałeś, tylko po prostu dostosowaniem się do realiów obecnego cyfrowego świata, który jest nieunikniony. Mnie to bardziej bawi hipokryzja ludzi, którzy niby są przeciwko temu, a i tak kupią sobie 100 gier na steamie, bo czemu by nie.
Jak już pisałem wcześniej, to też wolałbym mieć płytę, głównie w takich celach, żeby sobie ładnie stało na półce, ale żadna płyta nie zabezpiecza mnie przed możliwością wyłączenia dostępu do gry tak czy siak, a twórca danego produktu ma prawo dokonać wyboru w jaki sposób chce spieniężyć swoje dzieło. I albo się na to godzę, bo ciężko tu jakkolwiek protestować, albo po prostu zmieniam obiekt zainteresowań, hobby. Ja akceptuję ten fakt i idę do przodu, a wielu ludzi będzie narzekać na te zmiany w dostępie do gier, a i tak będzie je kupować będąc zarazem hipokrytami. No nie wiem co gorsze.
1
@KamQiX jeśli zatrudniali nawet specjalistów od ruchu wody, to biorąc pod uwagę ogólnie opinie dotyczące modelu jazdy, który bardziej się podobał w GTA IV, to myślę, że i nad tym mocno popracowali.
Pożyjemy, zobaczymy. Wakacje szybko zlecą, to tak naprawdę niedługo się wszystkiego dowiemy i do rozmowy o grze możemy wrócić : )
1
@KamQiX po RDR2 Rockstar ma u mnie u bardzo duży kredyt zaufania. Będzie to moja pierwsza gra w życiu, którą zamierzam kupić w preorderze. Zazwyczaj czekam, nie ze względu na spadek cen, ale dlatego, że lubię grać w produkty już w pełni połatane. W przypadku GTA VI tak czuję, że odkładanie grania w to w czasie może trochę popsuć rozrywkę, bo będzie mowa o tym wszędzie i ciężko będzie uniknąć wielu rzeczy, które fajnie jednak odkrywać samemu.
Co do płyt to aż tak mnie nie rażą, choć fajnie jakby pudełeczko z płytą było na półce. Bardziej mi się nie podoba ten brak zwiastuna z gameplayem. To jednak jest trochę kupowanie kota w worku. Wiadomo, nikt raczej nie spodziewa się spadku jakości choćby w stosunku do GTA V, bo wręcz przeciwnie, ale miło by było zobaczyć jak to naprawdę wygląda przed zakupem. Ale też rozumiem co to ma na celu. Sama możliwość kupna preorderu już generuje kosmiczne zyski, a w przypadku kiedy ten proces delikatnie przystopuje, to wrzucą trailer by dalej uruchomić machinę spływających dolarów : P
0
@Kgorecki2500 nikt mnie nie dyma. Chcę kupić to kupię, nie chcę to nie kupię. Zasady są proste. Kupuję cyfrę i mam świadomość tego, że ktoś mi może odebrać za jakiś czas do tego dostęp. Szczerze mówiąc to pewnie i tak nigdy się to nie wydarzy w przypadku tej gry.
Dlatego chciałbym poznać odpowiedź na pytanie, gdzie Ty tu widzisz dymanie?
Co do KCD2 to nie chce mi się nawet tego komentować. Sprawdź sobie ilu graczy gra w oba produkty, porównaj to ze sobą, a potem zastanów się nad modelem biznesowym obu gier.
Co do ceny gta VI za 400 pln + (bo reszta gier po tej cenie mnie nie interesuje na ten moment), to pogadamy jak już wyjdzie gra i czy faktycznie 400 zł + to dużo czy mało, bo na razie to jest wróżenie z fusów z obu stron czy tak siak.
1
@Kgorecki2500 no to powiedz, dlaczego uważasz, że powinniśmy mieć takie prawo i dlaczego miałbym na to narzekać? ja wychodzę z założenia, że jeśli ktoś coś tworzy, to może narzucać warunki sprzedaży czy dostępu do swojego produktu. Oczywiście, konsumenci mają duży wpływ jak wygląda rynek, ale wśród tych konsumentów jest od groma ludzi sprzedających gry, na czym tracą twórcy. Dlaczego dany producent/twórca, który poświęcił tysiące godzin na pracę nad swoim produktem, gdzie koszty wszystkiego rosną, nawet tłoczenia płyt, ma tracić, bo jeden z drugim zamiast kupić sobie grę po pełnej cenie kupuję ją na rynku wtórnym? dziwisz się, że twórcy się zabezpieczają? ja osobiście nie.
Ty uważasz mnie za potulną jednostkę, a ja uważam, że tacy ludzie jak ja dostarczają Ci rozrywkę na najwyższym poziomie, bo patrzymy na inne aspekty niż sama cena. Zawartość jaką otrzymujemy jest równie istotna i cena cenie nierówna. Ja potrafię docenić włożony wkład w daną produkcję, dzięki czemu twórcy gier mogą się nadal rozwijać i tworzyć co rusz lepsze tytuły. Oczywiście, też stosują swoje techniki, żeby wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy od ludzi, ale jest to całkowicie zrozumiałe. Tak to funkcjonuje w każdej dużej branży.
Ty uważasz to za wywalanie pieniędzy w błoto, a ja uważam, że wydawanie 50 gr czy tam ile na kajzerki jest ich wywalaniem. Bo najczęściej to nie cyfra jest istotna, ale to co za to otrzymujesz. OK, może Ci to smakować, ale nie ukrywajmy, że kajzerki generalnie nie należą do najzdrowszych produktów i znajdą się lepsze wybory żywieniowe, tylko że po większej cenie. Uczepiłem się tych kajzerek, żeby Ci pokazać istotę Twojego podejścia, gdzie patrzysz przez pryzmat ceny, a nie jakości. Mi też smakuje wiele tanich, słabych jakościowo produktów, ale wolę wydać częściej więcej, ale za to zdrowiej, bo są z tego większe korzyści. Ty niestety masz tam jakieś swoje wyobrażenie cen danych produktów, i wszystko co przekracza te linie uważasz za niemądre. A niestety pomijasz wiele rzeczy jak rosnące koszty, rosnące pensje, rosnące ceny sprzętu elektronicznego, dosłownie wszystkiego. Do tego pomijasz wspomniane przeze mnie przed chwilą korzyści płynące z danego produktu, którymi w przypadku takiego GTA zapewne będą czas rozrywki i jakość rozrywki jaki dostarczy mi ten produkt.
Tak czy owak czasy się zmieniają i czy ktoś będzie potulnym barankiem czy nie w Twoim mniemaniu, nic nie zmieni.
1
@Kgorecki2500 to nie jest zdrowy rozsądek. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale nikt nam nie każe kupować tej gry teraz? czy nikt Ci tego nie powiedział? jak chcesz to czekaj sobie tę parę lat to kupisz sobie taniej, nic nie stoi na przeszkodzie. Ale pozwól, że są gracze, którzy mają zaufanie do Rockstara choćby dzięki prześwietnemu RDR2 i ufają, że taki produkt jak GTA VI przeskoczy jeszcze tę wysoko zawieszoną poprzeczkę i da nam produkt na setki godzin. A ja jako gracz lubię doceniać takie rzeczy, bo to też motywuje twórców do dalszej pracy, żeby nam dostarczali rozrywkę.
No niestety, świat cyfrowy puka do drzwi coraz bardziej i to nie tylko w świecie gamingu, ale też choćby w telewizji, gdzie przewiduję, że to ostatnie kilkanaście lat telewizji w takiej formie i niestety nie przeskoczysz tego. Pozostało zaakceptować ten fakt, smutny, niesmutny i iść do przodu. Albo akceptujesz zasady albo szukasz swojego miejsca gdzie indziej. Gdyby była możliwość kupna płyty w preorderze to pewnie bym to zrobił, ale nie z myślą o sprzedaży, bo mnie to kompletnie nie interesuje, ale po prostu tak o.
Mam parę gier na płytach, do których już pewnie nigdy nie wrócę, ale nawet nie myślę o ich sprzedaży, bo po prostu lubię sobie mieć, a przeliczanie wszystkiego na potencjalne "odrabianie strat" jest dla mnie dziwne. Jak ktoś lubi sprzedawać gry, to spoko, nie mam nic do tego, choć ja uważam, że jeśli lubię jakąś branże to jestem fanem wspierania, żeby ta branża dalej się dobrze trzymała. Oczywiście, bez przesady, wszystko w zdrowych granicach. W sytuacji, w której taki gracz jak Ty myśli o kupnie gry, żeby ją sprzedać to podejrzewam, że dokładacie całą sporą cegiełkę do tego, że świat leci bardziej w cyfrę, niż nie, i to też winduje ceny gier, bo po prostu jest wówczas mniejsza sprzedaż po pełnej cenie. Rozumiesz to czy nie?
0
@Kgorecki2500 "Nie stają się w momencie kiedy istnieją takie piękne strony jak Instant Gaminbi gierkę mogę mieć w cenach z 2015 a nie za 350 zł. A w ostateczności pozostają zatoki pirackie."
ale zajechało cebulą Panie Januszu.
1
@Kgorecki2500 no ja mam nadzieję, że doceni i wydadzą bardzo dobry tytuł i będę się dobrze w niego bawił przez setki godzin. Tobie pozostanie narzekanie i wyśmiewanie braku pudełek.