michal26
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Oleśnica
41 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
11
Już za dużo Suáreza mam w tym roku..
4
No trochę kolego jednak budżety grają. W przeciwieństwie do piłkarzy Legii, którzy NIE grali.
Totalną głupotą jest porównywać mecze Jagi i Lecha, do meczu Legii, gdzie "Wojskowi" mieli pieprzony obowiązek awansować, a piłkarze Lecha, czy Jagi, po prostu walczyć i super, jakby awansowali. Według Ciebie przegrać 4:1 w dwumeczu z Sevillą jest równoznaczne, jak przegrać 4:3 w dwumeczu z takim hiszpańskim Lugo? Bo tak tylko można mniej więcej porównać poziomy dzielące belgijskie kluby od mistrza Luksemburgu..
13
kpiną, to jest Twój komentarz. Bardzo dobra kwota i to za gracza, który umówmy się - w Barcelonie grał średnio. To, że na mundialu załadował 3 bramki, to trzeba się cieszyć, bo kwota podskoczyła. Jak wypadli w Evertonie, to się go odkupi (mamy prawo pierwokupu) i tyle.
0
a to ok.
Co nie zmienia faktu, że i tak wiemy, jak jest i EV i tak by zabrał minuty na korzyść Gomesa.
2
I Gomes. To tak gwoli ścisłości.
0
nie wszyscy.
Przykład Xaviego mogę tutaj chociażby przytoczyć. Stał się wielki dopiero w wieku 22-24 lat. Wcześniej miał po prostu talent i potencjał.
Sergi Roberto również w wieku 18 lat jedynie talent i potencjał wykazywał. Dzięki grze nabrał doświadczenia i umiejętności, aby stać się wielkim (nie ma drugiego tak uniwersalnego gracza jak On).
Ale i tak najlepszym przykładem jest Sergi Busquets, który stał się wielkim głównie dlatego, że dostał szansę od Guardioli. Nie ważne jak wielki masz talent. Jeśli nie będziesz grał, nie możesz go pokazać. Taki Alena, Ruiz, czy Puig, mają ogromny talent. Pytanie co zrobi z nimi Valverde?
0
no ok, ale tak czy siak, wielu piłkarzy "wielkich" debiutowało w bardzo młodym wieku. Nie wiemy jak rozwinie się Puiq, czy Miranda, czy Abel Ruiz, czy Alena. Wiemy jednak tyle, że jeśli nie wywalczą sobie miejsca do 21/22 roku życia w pierwszym zespole, wielkimi graczami już nie będą.
1
Jeszcze raz niech powiedzą "Malkolm"...Normalnie wyjdę z siebie i nie wiem kiedy wrócę.
3
jeszcze tylko Gomes, Mina, Denis i Munir i mamy kompletną kadrę na przyszły sezon! :)
0
poszedł priv jak coś, bo to nie ma co spamu robić :)
0
To jeszcze tylko z 2-3 pomocników opchnąć i gitara będzie.
Digne, Paulinho, Vidal, Munir (ci dwaj ostatni ponoć oficjalka niedługo) i pytanie kto jeszcze? Gomes i Denis odejdą?
0
ale głupoty gadasz...Pele rozegrał ponad 800 meczów i to nie wliczając towarzyskich, których było tam od groma.
Towarzyskich klubowych oczywiście.
Messi w kilka sezonów mniej (bo konkretnie 6 sezonów) ma tych meczów ok. 750 meczów. Dlaczego? A no dlatego, że omijają go poważne kontuzje i daleko zachodzi ze swoją drużyną. Jestem skłonny też stwierdzić, że takiemu Pele o wiele łatwiej o wysoki dorobek w ogórkowej lidze, aniżeli Ronaldo, czy Messiemu.
Fakt faktem grano trochę mniej meczy, ale nie znowu aż znacznie mniej :) Bywały sezony, że Pele grał po 49 meczów w sezonie. Czyli tyle, co średnio dobry piłkarz TOP 5 lig w Europie.
0
A to racja.
Uważam, że obok aborcji, in vitro, czy eutanazji, jest to najcięższy temat do dyskusji i jeden z najtrudniejszych, ponieważ tyczy się ludzkiego życia, w znaczeniu dosłownym.
1
To była metafora..
Pomyłki były, są i będą i tego nie zmienimy. Możemy jedynie minimalizować te błędy, których i tak dzisiaj jest mniej niż kiedyś.
Lepiej, z punktu widzenia moralności, zostać skazanym niesłusznie na śmierć i straconym, aniżeli niesłusznie przesiedzieć dziesiątki lat w więzieniu i być tam gwałconym, bitym, poniżanym.
Życie to nie Skazany na Shawshank i nie wygląda tak kolorowo po odsiadce.
Ktoś tutaj trafnie ocenił, że każdy więzień powinien mieć prawo wyboru. Kara Śmierci, albo dożywotnie więzienie. Może to by rozwiązało problem? Przecież w karze nie chodzi o to, żeby druga osoba cierpiała, tylko by odpokutowała swoje winy...odrzućmy mity o jakiejkolwiek resocjalizacji, bo to jest kpina z logiki. Zamknij bandytę z 200 innymi bandytami, każ mu tam 15 lat siedzieć, wymagaj od niego, żeby stał się lepszym człowiekiem...no kpina. Więzienia powinny być krótkie, ale ciężkie. Dla najcięższych przestępstw, jak gwałty, morderstwa, kanibalizm - kara śmierci. Dlaczego? Dlatego, że taka osoba nie ma jak odpokutować swoich win, jak tylko poprzez zabranie tej osobie najcenniejszego co ma - życia.
1
Przecież to jest niemoralne...Skazując kogokolwiek na takie rzeczy, czyni nas gorszym od nich.
Wielu z nas tutaj piszących nie kieruje się logiką, mądrością, itp. ,lecz emocjami.
"Tacy jak mordercy, zasługują by cierpieć", "powinni zdychać w cierpieniu".
Przeraża mnie fakt, iż tak wiele osób chce tylko i wyłącznie cierpienia drugiego człowieka. Fakt faktem, że ciężko nazwać morderców i gwałcicieli, czy kanibali ludźmi...zwał jak zwał. Ludźmi są choćby biologicznie i tego się po prostu nie zmieni. Nie można się zniżać do poziomu zachowania tych zwyrodnialców.
Najbardziej humanitarna, ludzka, bezpieczna dla społeczeństwa, jest właśnie kara śmierci. Zwłaszcza w dobie techniki pozwalającej w 99.9% określić kto jest sprawcą. Owszem. Pomyłki były, są i będą, ale lepiej, by ktoś niewinny nie cierpiał przez 25 lat w więzieniu (i to ostrym, jak tutaj niektórzy sugerują).
Podsumowując. Temat bardzo ciężki i nie ma tutaj dobrej odpowiedzi.
Przerażające jest natomiast zdanie osób, które kierują się nienawiścią i gniewem, a nie rozsądkiem i opanowaniem, które tak bardzo jest potrzebne w skazywaniu kogoś za jego występki. Całe szczęście, że od tego mamy sędziów, którzy chłodnym okiem dokonują wyroków.
5
No i teraz należy sobie odpowiedzieć na pytanie, co jest lepsze? Skazany za gwałt i morderstwo nieletniej, po 15 latach okazuje się, że jednak niewinny. 2 scenariusze. Pierwszy - od razu na śmierć skazany i stracony po 2 tygodniach.
Drugie - 15 lat więzienia. W pierwszej sytuacji - stracił życie i dopiero po 15 latach zwrócono mu godność i dobre imię. Co mu z tego, skoro nie żyje?
W drugiej sytuacji - przez 15 lat jest bity i gwałcony w więzieniu. Wychodzi po tych 15 latach mając za sobą traumę i nie jest już to ten sam człowiek. Plusem jest to, że żyje, ale co to za życie?
W obu sytuacjach jest równie przerażająca konsekwencja. To nie efekt ogłoszenia błędu sprzed laty ma znaczenie, lecz sam błąd. Do czego zmierzam? Do tego, że nie ma znaczenia czy niewinnego skażemy na śmierć, czy na dożywocie, czy na nawet 10 lat więzienia. Znaczenie ma to, że skazaliśmy go niesłusznie. Z dwojga złego wolałbym jednak zostać stracony, niż NIESŁUSZNIE przeżywać piekło. To jest jednak moja tylko opinia.
5
I to jeszcze w dniu, kiedy jest zaćmienie księżyca, które można wyjaśnić tylko i wyłącznie kulistością Ziemi xD
0
Zdecydowanie na pierwszym miejscu - Gra o Tron. Lubię takie klimaty. Totalnie nieprzewidywalny serial (jako całość, bo z sezonu na sezon gorzej, ale z wiadomych powodów), z mega rozbudowaną fabułą, dużo krwi i walki, świetny od strony technicznej oraz kapitalna gra aktorska. Ideał. Jedyny serial, któremu mogę dać spokojnie 10/10.
Kolejny serial, to Dr House.
Bardzo zżyłem się z głównym bohaterem. Fabuła mniej rozbudowana. Wątek główny + wątki poboczne, raczej z odcinka na odcinek inna historia i tylko wątki poboczne ciągną się sezonami czasem.
Serial dający do myślenia. Porusza wiele kontrowersyjnych kwestii, w bardzo przystępny i atrakcyjny dla widza sposób.
Magia Kłamstwa.
Jeden z najlepiej odegranych, obok "House'a" głównych bohaterów. Mam na myśli dr Lightmana. Arcyciekawa postać. Nie tak łatwe do rozgryzienia łamigłówki, w miarę dobra gra aktorska. Lubię psychologię i z tego punktu widzenia, pokochałem ten serial.
Sherlock -
Tutaj ze względu na ciekawą formę samego montażu (zabawa kadrem, itp.) + oczywiście gra aktorska. Poezja. No i kolejny film, który ryje banie (psychologiczny film). Dodatkowo fajna sprawa, bo nawiązanie do powieści z końca XIX wieku, więc dzięki temu postać od dawna "znana i lubiana".
Dom z Papieru - tutaj nawet nie trzeba nic pisać. Nie bez przyczyny La Rambla pokochała ten serial. Nie znam serialu, w którym byłoby tyle tak wspaniałych i tak dobrze zagranych postaci - jednocześnie nie będąc serialem amerykańskim, czy brytyjskim. Za to szacun. Rola Profesora, Berlina, czy Nairobi - wow! Mega zżyłem się z połową bohaterów, jak nie więcej.
Humans - już tłumaczyłem, nie będę się powtarzał :)
a z polskiego podwórka:
Odwróceni.
Tylu artystów przed "jedną kamerą", to ze świecą szukać. Ciekawa fabuła i co najważniejsze - oparta na faktach. Takie mocne 8/10. Z pewnością polecę każdemu, kto lubi gangsterskie kino i nie lubi przesadyzmu.
Zabieram się od dawna za House of Cards, czy Narcos, ale się zabrać nie mogę :/
A według Ciebie? Jakie seriale zasługują na uwagę?
0
Znaczy tak...gra aktorska robotów, zwłaszcza głównych bogaterek, czyli Mii i Niski - rewelacja. Generalnie "twory" świetnie odgrywają swoją rolę. Gorzej z normalnymi ludźmi, ale źle też nie jest.
Efektów jakichś specjalnych nie ma, bo i po co w takim filmie. Wszystko wygląda realistycznie i to ma być tak ukazane. Celem serialu nie jest "efekt wow", lecz "hmm...w sumie ciekawe spostrzeżenie". Połączenie Sci-Fi i serialu psychologicznego. Poruszanych jest bardzo wiele wątków socjologicznych i społecznych.
To co mnie urzekło, to przede wszystkim ciekawość "co się stanie", mimo iż serial jest dość przewidywalny, a to naprawdę nie lada sztuka.
Serial gra na emocjach, na logicznym myśleniu, czy też na uczuciach. Szkoda, że powstanie 4. sezon, bo zakończenie trzeciego jest wprost idealne na koniec. No, ale zobaczymy.
Serial oceniam na 8/10 a to dość wysoka ocena. Lepszych seriali, to może kilka się znajdzie. Jestem jednak subiektywny w tej kwestii, ponieważ lubię seriale o głębszej tematyce. Stawiam na rozum a nie efekty specjalne. Polecam każdemu, ale z pewnością nie każdemu ten serial podpasuje :)
0
oglądałem Dom z Papieru i pełną świadomością mogę stwierdzić, że Humans, to godny "rywal".
1
Polecam serial "Humans". Unikatowy i mocno...zastanawiający. W dodatku bardzo wciąga. Z jednej strony bywa przewidywalny, z drugiej zaś, człowiek oglądając..mocno emocjonuje się całym zajściem na ekranie, tak jakby się tego nie spodziewał. Właśnie skończyłem ostatni jak do tej pory, trzeci sezon tego serialu. Powiem krótko. Rewelacja!
1
Komentarz usunięty
1
nie podoba mi się, dlatego strzelałem do niego z MP3. Gdyby miał kolorowy wyświetlacz, to strzelałbym z MP4 xD
a tak na poważnie. To chyba jest taka broń jak MP3. Coś takiego kojarzę z GTA i CS :P
5
Dzisiaj miałem najdziwniejszy sen w moim życiu.
Śniło mi się, że mój dom został napadnięty przez...bohaterów serialu Dom z Papieru. Nie wiem co chcieli w 54 metrowym, polskim M3. Napadli mnie, mając w ręku M4 oraz MP3. Berlin miał M4 a Denver MP3. Ja, nie wiadomo skąd, miałem zwykły pistolet. Udało mi się postrzelić Denvera i odebrać mu broń. Później go zastrzeliłem i zacząłem się strzelać z Berlinem. Berlin postrzelił mnie w lewy bok i uciekł z mieszkania (wraz z Tokio). Ja wraz z ojcem wybiegliśmy za nimi, ale ich już nie było. Postanowiliśmy, że udamy się do szpitala, żeby zatamowali krwawienie :P
Także...sen totalnie absurdalny, ale śmieszny :D
0
No to po meczu. Tego już nie odrobią.
0
Chyba, że akurat dziwnym trafem mnie odstrzelą?
Piszę tutaj, bo wolę z normalnymi ludźmi o tym pogadać a nie z prawnikami, którzy każdy wie lepiej od drugiego. Zresztą. W poniedziałek się widzę z adwokatem (w innej sprawie), to i jego się podpytam.
Tak czy siak, dziękuję za rady :)
1
Mam dylemat.
Sprawa jest bardzo poważna, dlatego też proszę o poważne odpowiedzi.
Jestem świadkiem przestępstwa (nakłaniania do wzięcia udziału w piramidzie finansowej i wpłacenia [naturalnie przedstawione jako dobrowolne] pewnej kwoty pieniędzy za licencję). Czy muszę to zgłosić do prokuratury? Nie mam twardych dowodów (choć mam nagranie audio), oraz relacje świadków. Piramida ta funkcjonuje od 2 lat i wciąż działa (sic!). Nie ukrywam, że obawiam się, że po zgłoszeniu takiego faktu, nachodzić mnie będą smutni panowie w garniturach, bowiem chodzi tutaj o setki milionów euro, jeśli nie miliardy.
Do rzeczy.
Chodzi o firmę NetLeaders i ich flagowy produkt - DasCoin. Nie będę tutaj szerzej opisywał samego produktu. W skrócie opiszę, że jest to kryptowaluta, która rzekomo jest, a tak naprawdę jej nie ma. Pseudoproduktem, na którym (w 100%) się zarabia, to licencja na jej rzekome wydobycie. Opowiadane są bajki o milionowym wzroście procentowym wartości tej kryptowaluty w przyszłości, etc.
Całość oczywiście opiera się o MLM (co notabene robią złą markę dobrym MLMom, które nie od dziś funkcjonują i są legalne).
Prowadzenie takiej działalności, jak i propagowanie tego, jest w Polsce karane do 8 lat więzienia.
Nie znam jednak tożsamości "naganiaczy". Dodam, że mój znajomy chce w to wejść i zainwestować pieniądze (czyt. stracić, albo zyskać żerując na innych ludziach).
Co byście zrobili na moim miejscu?
1
o! Dzięki. O to mi chodziło! :)
0
to wyskoczyło mi jakieś hinduskie badziewie. Próbowałem już tak..
0
Słuchajcie. Jak się nazywa utwór od 6:12 w tym filmiku?
Bardzo często ten epicki utwór pojawia się w różnych kompilacjach (tego typu jak wskazany filmik). Nie ukrywam, że jestem fanem takiej muzyki. Podejrzewałem Transformersów, ale to chyba jednak nie to.
Nie mogę po prostu skojarzyć co to za utwór i skąd go kojarzę, a bardzo mi się podoba.