O sobie

  • Zainteresowania Brak informacji
  • Ulubiony zawodnik Brak informacji
  • Ulubione zespoły Brak informacji
  • Barcelonie kibicuję od Brak informacji

Statystyki

  • Dni w serwisie 2880
  • Liczba komentarzy 630
  • Polecenia 1271

Komentarze

0

"Bo to wie pan jak jest, trzeba powiedzieć słuchaczom to, co chcą usłyszeć". A Font się k... skompromitował tym wystąpieniem kompletnie!

0

Fatalnie - flaki wyprute na marne.

0

4

@pax Dwie godziny wykuwałeś tę złośliwość? Czekałeś aż zasnę czy o co chodzi? Ty to jesteś, pax, mistrz pokrętnych argumentacji i udawania Greka. Nie będę wbijał ci łopatą do głowy, czemu ten elaborat wyżej jest jak najbardziej do rzeczy. Przyjąłeś taktykę rżnięcia głupa i nie będę ci w tym przeszkadzał.
A żur jest bardzo dobry, z kiełbaską, jajeczkiem, na zakwasiku - mniam mniam. Kto cię chował, że ci żur się nie podoba? To chyba nie był Prawdziwy Polski Dom, UUU! Dobra tam, bo ja tu pitolę od rana, a morda Żyda, którego trzymam w piwnicy sama się nie obije.

0

@kimpanjest A to było na twój temat i jak najbardziej na temat. Cieszę się, że ci się podobało.

Zobacz wszystkie

84

Neymar zaczyna być Wielki. Roberto zaczyna być Piłkarzem. Barcelona zaczyna grać jak Barcelona.

56

Oczywiście, że oczywista - nie wierzyłem, gdy widziałem, co ten Torres najlepszego wyprawia - bramkę ustrzelił i z nagła, jakoby szaleju nażarty, kosy z lewej i prawej zaczął rozdawać, krwiożerstwem opętany o czerwo błagał - i błyskawicznie je otrzymał. Oczywista prawda jest też taka, że Suarez lekko zmurszał i skorzeniał, ale co to kogo ma prawo obchodzić, jak piłka od konara odbija mu się prosto w siatkę albo - ni z bambusa, ni z eukaliptusa - copacabana mu się przypomina, wykoślawionym bergkampem zgrywa piłkę do Alvesa, a wrzutkę jego kończy głową chwilowo przekształconą w procę. Ale i tak herosem najszczytniejszym dzisiejszej nocy jest Luis Enrique - wysłał on na szturm po pierwszej połowie armię podkomendnych z rozmachem iście napoleońskim, rozrzedził pięknie simeoński rygiel bezlitosnym ostrzałem niby-obrońców z obu flanek - te dwie brameczki - zanim padły, w jego błogosławionej łepetynie się zrodziły, za co hołd jemu należny oto przed Waszecią składam.

51

Florentino Perez nie jest bardzo dobrym znawcą futbolu. Ani prezesem Realu Madryt. Ani człowiekiem. Jest bardzo dobrym komediantem, łapówkarzem i kłamcą.

35

Wybieram Romę, by Barca już na progu fazy pucharowej mogła odbić na kopercie pieczątkę z napisem "Mądra drużyna po szkodzie" - pewnym machnięciem zdecydowanej, robotniczej ręki Pana Mrówki. Niepojęta była ta ubiegłoroczna wpadka, ten donośny strzał we własną mordę upośledzonej niezdary czyszczącej pistolet przed kolejnym pojedynkiem, nie jestem w stanie tego żenującego aktu autodestrukcji przeżyć ni zrozumieć. Jak i zresztą lwia część forumowej społeczności, dla której 90-minutowa kompromitacja na Stadio Olimpico stanowi fundament obaw i krytyk dotyczących warsztatu EV po sam dzień dzisiejszy. Te cholerne 90 minut, w których Txingurri do resztek zesmudział, a które w swym najdonioślejszym efekcie przyniosły madridistas na srebrniutkiej, wylizanej do połysku tacy 3 LM z rzędu i ostatecznie pogrzebały pod glebą zamierzchłej historii heroiczną dekadę przybliżania się Barcelony do Realu w ilości tryumfów odniesionych na szczycie Olimpu światowego futbolu. Te wpierdyścierwione 90 minut, które postawiło w tym sezonie Barcelonę pod ścianą, naprzeciwko pierdyliarda gotowych do rozstrzelania mitu najlepszej drużyny XXI wieku, najlepszego piłkarza w historii, platynowej ery w historii tego klubu. Nieważne, czy mniej lub bardziej zasłużenie, czy mniej lub bardziej zasadnie - Real Madryt i Ronaldo ten mit przyćmił i Messi i spółka muszą go teraz mozolnie wygrzebywać z błota, wymyć, parą z ust osuszyć i postawić z powrotem na właściwe miejsce. Teraz albo nigdy.

32

Garść refleksji po wizycie Rudego w Turynie:

1. To jest najsłabszy Messi od lat. Nie ten klej w bucie, nie ta energia i nie ta precyzja i błyskotliwość w wykończeniu akcji. A i tak, będąc w półformie rodem ze swego "sezonu wymiocin", jest najlepszy na świecie. Piłkarz nadrealny.

2. Wymiana Pjanica za Arthura to był świetny i obfity w zacne skutki transfer. Zgniłe jabłko zastąpiono profesorem oferującym Barcy precyzję i szybkość "zarówno w ofensywie, jak i defensywie" (dla niezorientowanych - to był sławetny nawałkizm). Pierwszy skład natychmiast, kto na ławkę proszę sobie wskazać we własnym zakresie.

3. Koeman bardzo dobrze ustawił i wyselekcjonował skład. Ja Messim na mediapuncie gram w FIFIE od lat i tak ma, kurna, BYĆ! Griezmann na dziewiątce też się sprawdzi, a nawet jeśli nie, to tylko tam sprawdzić się może.

4. Pedri. To jest. KOT. Cudowna partia, choć i tak mgnieniami oka da się dojrzeć u niego znikomość liczby w metryce, który to efekt z taką swadą pomija na boisku Ansu Fati.

5. Bajki Mundo i Sportu o końcu Dembele w Barcy można włożyć między bajki. Jeśli znów nie pękną mu łydki i będzie sumiennie pracował - będzie grał. On jest drogą do rozpostarcia prawego skrzydła Barcelony.

P.S W ten projekt wierzę. Bo da się wierzyć.


Media

Liga typerów

1 KOLAKM 20 pkt
2 norbi77 17 pkt
3 DESPac 17 pkt
4 boronez 16 pkt
5 tribo 16 pkt
Zobacz tabelę

Sonda

Co było najgorsze w Barcelonie w 2020 roku?