fa

0

Witam,
dawno mnie tu nie było, ale wczorajszy mecz mnie trochę natchnął, niezwykłe widowisko, takie mecze chce się oglądać. Mam wrażenie, że w obecnej sytuacji zarówno Barca jak i Real nie bardzo ma po co wychodzić na boisko zarówno z Bayernem jak i wbrew wszystkiemu Chelsea. Przygotowanie atletyczne, techniczne, pomysł na grę. Wydaje się, że dobrze dysponowany Bayern może przegrać tylko sam ze sobą, z kolei Mou w Chelsea moim zdaniem pokaże, że jest wielkim trenerem. Ma świetną drużynę, która zna jego wizję i zawodnicy są stworzeni do jego systemu...oj będzie się działo. Zastanawiam czy w Realu i Barcelonie bardzie nie robi się transferów "marketingowych" niż z potrzeby sportowej. Obym się mylił.
Pozdrawiam

fa

0

Witam.
Gratuluję Barcelonie sukcesu, grała najrówniej i tytuł zasłużony. Można sie zastanawiać jakby to wyglądał gdyby Real nie wtopił już na początku, jednak to nie zmartwienie Barcy, oni grali swoje i szacunek im za to. Oczywiście możecie mieć inne zdanie, ale uważam jednak,ze paradoksalnie to mistrzostwo może mieć przykre konsekwencje. Nie ma co pisać o tym czy cykl Barcy się skończył czy nie, ale problem jest i to poważny. Nie od dziś wiadomo, że ligę(każdą )wygrywa się z zespołami słabszymi - i Barca wywiązała sie super, praktycznie zero wpadek. Bilans natomiast z drużynami klasowymi jest niestety wyjątkowo niekorzystny. Bez dwóch zdań Barca i Real prezentują jakieś 75% formy z zeszłego sezonu, nie dajmy się ponieść świetnym statystykom Barcelony w lidze. Na palcach jednej ręki można wskazać mecze w których nowy mistrz prezentował się jak za najlepszych czasów. Tej drużynie "czegoś brak" i kluczowe pytanie czy w najbliższych sezonach gra znowu zatrybi.
Teraz jednak jest czas do świętowania, zobaczymy tylko czy tytuł nie przesłoni problemów, bo najgorsze co może być to strata kontaktu z rzeczywistością.
Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję.

fa

0

Witam.
Byłem tu na stronie po meczu Realu..i to co się naczytałem to był dramat, rozumie ,że są kibice którzy mają satysfakcję z niepowodzeń rywala, ale trochę obiektywizmu trzeba zachować. Real mocno powalczył o awans, dał z siebie wszystko i mimo tego iż Borussia bardziej zasłużyła na finał(w dwumeczu) to nikt nie zarzuci im wiary i walki. Nie mam zamiaru pastwić się nad Barcą bo to zbyt wielki klub i było by niesprawiedliwością obrzucać błotem,jednak pewne rzeczy trzeba powiedzieć.
Panowie Barcelona jest słaba w tym sezonie, niby bronią ją wyniki jednak przyglądając się głębiej nie jest tak kolorowo. Wszystkie kluczowe mecze przegrane, jedyne co warto zapamiętać to rewanż z Milanem. To Real sparotlił ligę a nie Barca ją zdominowała( zresztą też drastycznie obniżył loty i gra piach).
Wczoraj żal było patrzeć na bezradność i brak wiary we świetnych( niestety niektórych już wypalonych) zawodnikach. Kluczowe dla Barcy jest teraz czy znajdą się ludzie na tyle silni,że zdecydują sie na "trudne" kroki- dla mnie to przede wszystkim ograniczenie roli Xaviego- mimo iż nigdy go nie lubiłem, to doceniam to co zrobił, jednak on już nic Barcelonie nie daje.
Cały czas macie potencjał, często piszecie tu o niszczeniu zawodników w Realu...spojrzeć trzeba też na Barcę ...macie świetnych młodych zawodników którzy bądź juz grają gdzieś indziej,bądź tułają się po ławkach rezerwowych i nie rozwijają się.
Pozdrawiam.

fa

0

Witam.
Panowie, ale kabaret...
niech Real i Barcelona nadal "pławią" sie we własnym podwórku.. Gran Derbi , derby świata. Niemcy pokazali jak sie gra w piłkę. To nie Real doszedł do mistrzowskiego poziomu Barcy, tylko Barcelona zdecydowanie obnizyła loty. Madryt gra padake od początku sezonu, Barcelona nie gra tak super jakby wskazywały wyniki w lidze, wszyscy uleglismy magii ptentatów Hiszpańskich, a świat poszedł do przodu. Oczywiście nie odbieram im szans na awans, ale bądźmy realistami

fa

0

Undertaker87

Faworytem to były w zeszłym sezonie i wiemy jaki był finał, obecnie pewnie,że nie są bez szans bo w każdym momencie mogą "odpalić" jednak z pewnością Bayern nie jest słabszy niż w zeszłym sezonie a Borrussia jest nieobliczalna...teoretycznie mogą ograć każdego. Zresztą powiedz kogo z wielkich drużyn ograła w tym sezonie Barca...tak naprawdę nie wiemy na co ją stać. W Realu i Barcelonie potencjał jest wielki, na papierze wygląda to super... gorzej w rzeczywistości. Real cały sezon gra na skrępowanych nogach, Barcelona nie zachwyca...chyba,że się nie znam:)

fa

0

Witam.
Zrobiło się ciekawie, 2 wielkie drużyny z primera w półfinale i ....nie są faworytami. Mimo mojej sympatii do Realu uważam,że będzie mega ciężko zespół gra słabo, zresztą Barcelona też kiepsko, strasznie wolno i statycznie. Obie drużyny zaczynają cierpieć z powodów które powinny być atutem. Real tak naprawdę ciągnie Ronaldo, a co się dzieje bez Leo widzieliśmy wczoraj dobitnie. O Realu nie będę pisał bo to nie ta strona jednak wczoraj Barca bez Leo była zagubiona jak dziecko we mgle, źle to wróży - brak alternatywy, Leo jest tylko człowiekiem...potraficie sobie wyobrazić grę bez niego np prze 3 miesiące? Wiadomo,że tacy zawodnicy są prawie niezastąpieni, jednak całkowity brak koncepcji w przypadku braku Leo też jest niedopuszczalny. Teoretycznie jeżeli Bayern zagra na swoim wysokim poziomie demoluje zarówno Real jak i Barcę. Może się narażę ale chciałbym Barca- Bayern.. nie chodzi tu o strach przed Niemcami , jednak w zeszłym sezonie widzieliśmy starcie "słabszego"(niż teraz)Bayernu z "lepszym" Realem i wiemy jaki był wynik. Ciekawe jak Barca się zaprezentuje na tle będącego w mega gazie Bayernu(przy założeniu optymalnej formy Niemców). Jedyne światełko w tunelu to takie,że poza Bayernem wszyscy półfinaliści już coś przegrali w tym sezonie - może przyjdzie słabszy moment?
Pozdrawiam

fa

0

endriuuu2
Mimo, że bardzo lubię Inieste, to nie ma tego co miał Zizu - charyzmy, nie jest typem fightera na boisku. Jest świetny, ale nigdy nie był typem przywódcy. Zresztą według mnie najwięksi w historii(Diego, Zizu, Johan) byli właśnie wyrazistymi postaciami, kiedy trzeba niepokorni... prawdziwi liderzy....co mamy teraz "grzeczny" Messi, "słitaśny" Christaniano, i "mdły"Andres. Nie podważam oczywiście ich klasy sportowej...jednak robi sie to wszystko zbyt cukierkowe.

fa

0

i dlatego na wszelkie wyróżnienia trzeba patrzeć z przymrużeniem oka, bo tak naprawdę to będzie nadal wielki piłkarz....

fa

0

Hmm.. temat rzeka, osobiście nie uważam,że wszystkie wyróżnienia są adekwatne, nie jestem przekonany czy zawsze wygrywa najlepszy-i nie chodzi mi tu o rywalizacje z Ronaldo.
Czy obronią Messiego...ryzykowna teza, mogą być w pewnym sensie przekleństwem. Sam powiedziałeś ,że Messi ma lepszą reprezentację niż Diego w 1990...Maradona się we Włoszech obronił, co będzie jeśli Leo nie wygra w Brazylii? Jak oceni go historia?Zawodnik z największą ilością ZP, świetna reprezentacja....
Ronaldo obroni tytaniczna praca, bo Leo to 70% talent reszt praca, a u niego odwrotnie...

fa

0

bronią go, bo to świetny zawodnik był, jednak wśród tych największych w historii tak naprawdę wcale nie ma aż tak wielu snajperów i "łamaczy rekordów" ..

fa

0

Co do Leo, mówienie,że jego wielkość nakreślą tylko sukcesy klubowe jest błędem, on jest niemal zobowiązany do wygrani mudialu, co by nie mówić to nadal najbardziej prestiżowa impreza piłkarska. Tam tworzy się historia...

fa

0

statystyki to nie wszytko...Gerd Muller przez lat był rekordzistą a czy ktoś odważył by sie go postawić ponad np. Cruijffem, czy Beckenbauerem?

fa

0

... no był tam też Ronaldo... ten prawdziwy jak tu się słyszy na stronie :)
no i Figo, Henry(swoja droga skandal,że był tak niedoceniany).
Zastanawiam się także, czy wielkość zarówno Leo jak i Christiano to nie jest trochę wytwór medialny, ich rywalizacja nakręca piłkarski świat, ale chyba są przeceniani. To świetni zawodnicy, ale także świetne twory marketingowe, telewizja, internet zrobiły swoje. Historia ich oceni, dla mnie w obecnej chwili sporo im brakuje,aby się wdrapać na pudło...

fa

0

A i ta tabelka....straszna amatorszczyzna...

fa

0

cyt. " Trzeba jednak pamiętać, że Zidane nie miał konkurencji w postaci Cristiano Ronaldo, czy Leo Messiego."...może warto zobaczyć kogo miał...
strasznie płytki artykuł. Myślę, że sam Andres byłby zażenowany. Pisałem wielokrotnie, że dla mnie Iniesta to najlepszy gracz Barcelony. Zdecydowanie bardziej go cenię od Leo( o Xavim nie wspominam, bo dla mnie nigdy nie był na jego poziomie) . Problemem jest trochę to, iż mimo geniuszu Iniesty nie widzę go w roli fightera i prawdziwego przywódcy drużyny, to chyba nie ten typ. Najwięksi zawsze byli centralnymi postaciami czy to w klubie czy reprezentacjach( Zidane, Maradona...). Odpowiedzcie sobie szczerze, czy widzicie Andresa w roli lidera, zawodnika bez którego drużyna traci zdecydowanie na wartości? Na tej stronie czytałem ostatnio,że brak Andresa nie wpływał jakoś radykalnie na formę Barcelony. Bez Zidana drużyny traciły co najmniej 30% na wartości, traciły jednak także przywódcę, charyzmę....
Reasumując, poziom sportowy według mnie prezentują zbliżony( a dodam,że Zidane to dla mnie top 3 w historii), jednak cała reszta w moich oczach przechyla szalę na stronę Francuza. Życzę jednak Andresowi jak najlepiej, aby nadal nas urzekał swoją grą - no może nie w meczach z Realem...:)
Pozdrawiam.
Ps. błędem jest wartościowanie zawodników na podstawie trofeów, i nagród indywidualnych.

fa

0

WITAM.
Oj działo się, REAL WYKORZYSTAŁ "SWOJE" i to wystarczyło..Barcelona to nadal wielka drużyna, tylko potrzebuje wstrząsu. Kisi się we własnym"lukrowanym" sosie. Tak naprawdę nie ma na tą chwilą piłkarza z charakterem, nie może być tak , że Xavi po słabszych meczach puszcza w eter " byliśmy lepsi", " jestem zakochany w filozofii Barcy" - moim zdaniem to droga bez wyjścia. No i tak naprawdę brak tej drużynie jakiejkolwiek alternatywy, nie ma planu B. Czy wygrywa czy nie ich gra( taktyka )wygląda identycznie. Ogólnie ten sezon w primera jest trochę zgubny, Real wiadomo- muł i wodorosty, ale Barca też nie jest tak wspaniała jakby wskazywała tabela. o ile w zeszłym sezonie Barca i Real były faworytami w LM, to na obecną chwile, można mocno polemizować, Wydaje mi się,że Bayern jest mocniejszy, Zresztą Wy macie mega ciężki mecz z Milanem( ze względu na wynik pierwszego) a Real NA WYSPACH TEŻ SPACERKU NIE BĘDZIE MIAŁ. W weekend kolejny wielki mecz, lepiej chyba było by go jednak trochę ulgowo potraktować, bo poza prestiżem znaczenia nie ma żadnego .
Pozdrawiam

fa

0

Słabo......

fa

0

....reszta to kreacja medialna i podnieta Szpakowskiego nad kółeczkiem zizu na środku boiska.....
no cóż każdy ma prawo do swojego zdania, mam tylko nadzieję,że jest to realne patrzenie a nie"klubowa rywalizacja"..do mnie te kółeczka trafiają,


polecam dotrwać do czterech pierwszych pozycji....

fa

0

Witam.
Dawno tu u Was pisałem,że macie w zespole kogoś wyjątkowego....a przez długi czas był tylko Messi i Xavi. Nie każdy potrafił zrozumieć,ze piłka to nie tylko statystyki. Nie podważam oczywiście wielkości Leo i jego osiągnięć ( o Xavim nie wspominam, bo dla mnie nigdy nie był na poziomie Andresa - moja prywatna opinia:) ), jednak Iniesta to magik. Ma wszystkie papiery na to aby, być przed Leo jak i Ronaldo. Jego gra, sposób poruszania się, technika to absolutny top.
Ktoś tu wcześniej napisał, że dla Andresa zaszczytem jest porównanie do Zidana, odważna teoria ,ale nie bezpodstawna. Nie ma sensu licytować się kto więcej zdobył, bo to nigdy nie jest miarodajne. Zidane to był jednak mózg drużyny, prawdziwy fighter, jego wpływ na drużyny w których grał był chyba nieco większy niż Iniesty. Nie zmienia to jednak faktu, że naprawdę Barcelona ma brylant, który jest nieco zapomniany i dopiero teraz uzyskuje należny mu szacunek.
Różnica miedzy Zizu a Andresem jest też taka, że wymieniając zawodników wielkie Barcelony ( która ma najlepszy okres w swojej świetnej historii)mało kto zacznie od niego...inaczej z Zidanem - każdy obeznany kibic "galaktyczny " Real " zacznie kompletować właśnie od niego....ta sam sytuacja będzie w reprezentacjach.
Mam nadzieję, że Iniesta dalej będzie cieszył oczy swoją grą

fa

0

siet2
". Real z brakami kadrowymi jest jeszcze bardziej niebezpieczny."
To może posiądźmy Ineste i Messiego na ławce by sami być bardziej niebezpieczni ?
Najbardziej cięta riposta jaką tu przeczytałem....ale idealnie trafia w sedno.
Pozdrawiam


fa

0

Witam.
Ktoś się tu chyba lekko zagalopował, obecnego osłabienia Real nie można porównać do braku Piqué i Puyola. Taka jest jednak piłka, kontuzje i wykluczenia są elementem tego sport. Szkoda bo Real jakby trochę zaczynał grać, a tu pole manewru znowu ograniczone i to w kulminacyjnym momencie. Mistrzostwo jest oczywiście przegrane, ale w pucharach można było powalczyć. Przestrzegał bym jednak przed zbytnim optymizmem, zarówno z Barceloną jak i Manchesterem Real w moim odczuciu faworytem nie będzie, jednak Real to Real tu zawsze może coś "odpalić". Potencjał jest, tylko "chwilowo" nie ma gry:)
Pozdrawiam

fa

0

Wszystko prawda, mi osobiście wydaje się jakby w tym wszystkim było obecnie za dużo siły, finezja schodzi na dalszy plan. Rzadko widzi się takie zagrania....


a szkoda.

fa

0

Witam,
Chyba jestem sentymentalny, bo takich zawodników jak Rivaldo, Ronaldinho i przede wszystkim Zidane stawiam ponad obecnych..Messiego, Ronaldo i wszystkich innych. Dla mnie to zupełnie inna estetyka piłkarska.

fa

0

a i jeszcze jedno,jeżeli mógłbym kogoś zwinąć do Madrytu to wcale nie Leo tylko Andresa...dla mnie to piłkarz magiczny, uwielbiam patrzeć na jego grę...ale pewnie go nie oddacie:)

fa

0

Wywodów ciąg dalszy...
Messi z pewnością jest wybitny, ma jeszcze jednak sporo do udowodnienia.... przewija się stale temat reprezentacji, nie ucieknie od tego, największych zawodników tak naprawdę rozlicza się tam. Takie są realia w sporcie, także w piłce są imprezy ważne i bardzo ważne. Ważne to np. LM ,ale każdy wie,że najważniejsza impreza piłkarska to mistrzostwa świata, tak rodzą się legendy. Pele - nie pamiętam jak grał, kilka fragmentów w internecie nie wyrabia mojej opinii na jego temat- opieram się więc na statystykach, Maradona- tu już inna historia, oglądałem mundial w Meksyku w 1986 i to byłam magia, i legendarna"ręka boga" jak dla mnie numer jeden w historii, patrzeć na Diego w akcji, to było niesamowite. On sam wygrał te mistrzostwa, nawet 4 lata później z okropnie słabą reprezentację dociągnął do finału. Następnym który zrobił na mnie wrażenie to Zidane, możecie się zgodzić bądź nie, ale patrząc nawet na jego osiągnięcia należy mu się szacunek, genialny w reprezentacji, świetny w klubach - i to jak zagrał w 2006 u schyłku kariery-majstersztyk.
Reasumują Messi ma ogromny potencjał, ale stawiać go w pierwszym rzędzie jeszcze nie można, zrobił się szum wokół jego rekordu - tylko czy to da mu nieśmiertelność, czy Muller mimo iż "by" rekordzistą przez tyle lat zaliczany jest do ścisłej czołówki? Podejrzewam,że połowa z kibiców piszących na forach nawet go nie znała. Jeżeli ktoś z aktywnych piłkarzy ma się wdrapać na szczyt - z pewnością Leo jest pierwszy w kolejce, ale panowie troszkę obiektywizmu. Zastanawia mnie jak Leo radził by sobie poza Barceloną, bo łatwiej jest być genialnym w takim zbiorze gwiazd, w drużynie którą można zaliczyć do top 3 w historii. Życzę mu jak najlepiej, niech pobije rekord, ale jestem pewien ,że połowę indywidualnych osiągnięć oddał by za sukces z reprezentacją...oby mu się udało.
pozdrawiam

fa

0

Rekordy rekordami ,podejrzewam jednak,że połowę bu oddał za sukces z reprezentacją....

fa

0

Generalnie piłkę psują pieniądze, w Barcelonie fajne jest to ,że trzon jest "wasz" tacy zawodnicy są w cenie, od młodości wychowani w miłości do klubu. Wiadomo, że taki piłkarz będzie "gryzł trawę"- bo dla niego to nie tylko praca, mają DNA Barcelony. Osobiście zamiast wydawać grube miliony na Neymara, wzmocnił bym jeszcze bardziej prace z młodzieżą, ale mało kto tak myśli, dlatego w Realu cały czas jest Kaka( mimo ,iż go bardzo lubię)- po prostu sprzedaje dużo koszulek....

fa

0

Witam
Lubię tu do Was zaglądać, trochę na zasadzie przekorności, bo mimo iz jestem za Realem to denerwuje mnie, że na stronach "królewskich" następują same zachwyty nad drużyną Mou..ale nieważne,chciałem kilka spostrzeżeń na temat Neymara. Zastanawiam się czy jest on Barcelonie potrzebny? Czy nie naruszy równowagi drużyny? Siłą obecnej Barcelony jest jedność i wspólne pochodzenie najważniejszych piłkarzy, wychowanie w tej samej filozofii...Czy ktoś taki nie rozsadzi szatni, jest młody, ale chyba niezbyt pokorny. Macie świetnych zawodników,ale Messi jest tu mega gwiazdą, czy Neymara ambicje nie dadzą znać o sobie? Loe jest młody i jeżeli nic nie stanie na drodze( kontuzja czy jakieś zdarzenie )będzie liderem jeszcze długi czas.
Dziś na stronie Realu opublikowali kilka ciekawy zestawień ...m.in. wybrali drużynę dziesięciolecia : Casillas; Salgado, Hierro, Helguera, Roberto Carlos; Makélélé, Zidane, Solari, Figo; Raúl , Morientes. Myślę ,że przed Mou jeszcze sporo pracy ..:)
Podrawiam

fa

0

Zdecydowanie najbardziej go szanuję z Waszej drużyny...chciałbym oczywiście, aby złotą piłkę dostał Ronaldo,ale jeżeli nie on to właśnie Andres, pełen szacun, moim zdaniem najbardziej nieszablonowy gracz Barcelony.

fa

0

Santana10
Jestescie tuz za nami ?? A Atletico ? Malaga ? Betis ? - z całym szacunkiem ,ale nie chodziło mi o tabelę ...
Pele gral tylko w lidze Brazylijskiej, a jest uznany za legende footballu tylko za gre w reprezentacji :) - właśnie za reprezaentację, Mś są najważniejsza imprezą piłkarską, LM tez jest ważna, ale jak dla mnie jest zbyt komercyjna i z pewnoscia łatwej odnieśc sukcesw LM niz na mundialu.
Jasne,że nie chodzi o to w ilu klubach gra dany zawodnik, ciekawi mnie tylko jakby Mesi wypadł na tle zupełnie innej filozofi pilkarskiej, jakby nie bylo przy nim Xaviego, Iniesty, i jeszcze kilku innych. Przykładem w pewnym stopniu moze tu byc Zidane, zdecydowanie latwiej mu sie gralo kiedy miał koło siebie pomocnika od czarnej pracy - Makelele, później bylo juz trudniej.
Ronaldo jakby nie patrzeć zmienil zupełnie piłkarską bajkę z Anglii na Hiszpanię i nic nie stracil na wartosci, a nawet rozwinął sie i dojrzał.Mesi jest świetne nie neguje tego, ale trzeba przyznać, że trafił we wspanialy czas w Barcelonie, w takim towarzystwie jest z pewnoscią łatwiej. Nie życzę źle Barcelonie, ale pewnie nadejdą dla niej słabsze czasy, zobaczym jak wtedy wypadnie geniusz messiego.
Reasumując na obecną chwilę Pele, Maradona są poza zasięgiem, jest też kilku ciut niżej Beckenbauer, Cruyff czy Zidane ...jeżeli ktos do nich ma dołączyc to z pewnoscią w pierwszej kolejnosci jest to Leo, bo ma talent i mozliwosci osiagniecia sukcesu ( Barcelona, Argentyna).
Pozdrawiam

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: