0

KIerusek:
Wcale nie. Ja tu żadnych głupot nie przeczytałem. Napisałem, że LBJ jest wszechstronny i może grać niemal wszędzie i tak też było w Londynie. Wszędzie było go pełno. Kończę może zajawkę an ten temat.
Pozdrawiam

0

Generalnie to wszystko jest płynne i taki LBJ potrafi grać jako 2,3 a i nawet na 4. Czyli odpowiednio pozycje SG,SF i PF. PF to Power Forward, polski odpowiednik brzmi duży atakujący. Ten jest już bezpośrednio wsparciem dla centra w walce pod koszami. Lebron jest na tyle wszechstronnym graczem, ze może grać niemal wszędzie.

0

Źle, Lebron to SF czyli Niski Atakujący. Combo Guard to zawodnik grający dalej od kosza na obwodzie. Czyli pozycja 1 (rozegranie-PG) i 2 (rzucający obrońca-SG). G w skrócie to guard odpowiednio point i shooting. SG jest np Kobe.

0

Constantine:
A już miałem się wprosić, a Ty mnie tak zrażasz;p Albo będę musiał zrezygnować albo dobrze zaopatrzyć się w sprzęt pierwszej przemocy, wróć pomocy;p
Kierusek;
Spoko, każdy kiedyś zaczyna. Combo guard to taki typ gracza specjalizujący się w wejściach pod kosz. Są tacy którzy grają na jedynce czyli rozegraniu i zamiast kreować grę, partnerów, jak to było w dawnych czasach, mają parcie na zdobywanie punktów głównie po takich wejściach (dwutakty czyli lay upy, reserve lay upy i takie tam). Na razie sobie może daruję, ale jak ktoś kiedyś zechce to powyjaśniam to co wiem, bo absolutna wiedzą przecież na ten temat nie dysponuję.

0

Kierusek:
Mam w nosie Lebricka. Skupiam się na Bullsach. W sumie nigdy nie byłem wielkim fanem combo guardów grających na jedynce takich jak Rose'a, ale tego gościa akurat lubię.
Przyznam się jednak szczerze, że nie zawsze wytrzymuje. Czasami zdarza mi się odgrzewać kotlety, znaczy transmisje.

0

King karmi się miłością;p Jak widać póki co jeszcze to mu wystarcza.

0

Eoren:
No ja akurat śledzę dwa. Niestety oprócz Barcelony nie jest to ani Rayo ani Betis, tylko WIDZEW-hehe lidera mamy i nigdy go nie oddamy!!! (nie mogłem się powstrzymać, sorki).
W sumie nie wiem jak to jeszcze będzie kiedy wystartuje sezon NBA. Wtedy będę miał już naprawdę co oglądać. Piłka, Kosz, ach:)

0

Kierusek:
Wiesz, bo to są tylko takie ogólne szkice. Podejrzewam, że np 3 doors down dla niektórych tez może być ścierwem, ja jednak tego słucham. Więc luz, w każdej muzie można znaleźć jakieś tam ciekawe kawałki, to kwestia gustu. Sam nazwałem tą muzę tak a nie inaczej, bo doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że tam chłamu jest zdecydowanie najwięcej. To tak trochę politycznie, ale czasami też i tak trzeba:)

0

Gaspar:
Problem jest tylko taki, ze czasami zależy Ci na ludziach, którym na Tobie w ogóle nie zależy. W tedy jest nieco przesrane, bo chcesz się zachować jak całkowicie dojrzały emocjonalnie człowiek, a wychodzi Ci to słabo. Jednak trzeba być twardym:)
KIngLeonidas:
Nie wiem czy mnie za to skarcisz, ale mimo wszytko udanego małżeńskiego pożycia. Mniemam, że póki co żona Ci się jeszcze nie znudziła;p

0

Constantine:
Dla mnie w muzie istotny jest tekst. Uwielbiam to co zapodałem, bo moim zdaniem teksy Disturbed, Green Daya czy Roachów są o czymś. Ty słuchasz rapu i ja to też szanuję. Nie cierpię tylko tego gówna, które zalewa te nasze media: pop, soul itd. Wybaczcie mi, ale dla mnie to nie ma wartości. Piosenki głownie o niczym, jedynym celem jest zrobienie odpowiedniej kaski. Chociaż tacy ludzie zdarzają sie w każdym stylu, w każdej muzie.

0

Armstronga oczywiście, sory za błąd

0

Gaspar:
A Metallica mi pasuje. Tu masz roachów:


a tu jeszcze coś innego, Skillet:

W sumie jestem trochę dziwnym słuchaczem, bo to są naprawdę różne rzeczy. W dodatku zdarza mi się lubić Green Daya, ale to z uwagi na front Anstronga;p

0

Oczywiście jest:

0

Eoren:
Jak Ty jesteś stara, to nie chyba wykopali jako skamielinę;p
Constnatine:
Rzeczywiście jesteśmy z innej bajki. Chociaż powiem szczerze, że hip hopu nie słucham to jednak doceniam wartości o jakich niektórzy próbują "śpiewać", w sumie to chyba nawijać. Nie znam się. Jednak ten kawałek, który zapodałeś ma całkiem ciekawy jak to mówią bit:)
Gaspar:
No Iron Maiden za bardzo nie słucham. Znam (może nie osobiście), szanuję, ale wielkim fanem nie jestem. Uwielbiam Disturbed, przepadam za Papa Roach, System of a Down też fajny, no jeszcze kilka ciekawych by się znalazło, ale to wystarczy. Mój kawałek, był oczywiście z I am legend, całkiem fajnie było to zrobione w teledysku. Zaraz poszukam i zapodam;p

0

Eoren:
Obawiam się, że póki co David nie jest jeszcze gotowy na pierwszy skład. Niech na razie posiedzi jeszcze na tej ławeczce i parę razu uratuje nam przy okazji tyłek, a jak już będzie gotowy wtedy wskoczy do podstawowej jedenastki.

0

Eoren:
Sam do Pepa mam sentyment. Pamiętam jak odchodził jako piłkarz i nie miałem mu tego za złe. Byłem zwolennikiem jego zatrudnienia, gdy odchodził Ryjek. Jednak nie nalezę do ludzi, którzy żyją przeszłością. Wiedziałem i powtarzałem to dość często, że przyjdzie moment gdy będziemy musieli radzić sobie bez Pepa i przyjdzie tez moment gdy nie będzie już u nas wielbionego przez wszystkich Messiego. To jednak nie znaczy, że nie będziemy dalej kroczyć drogą sukcesu.
Odnośnie tego uścisku, niewykluczone, że Jordi sprawdzał wytrzymałość naszego trenera w kontekście potencjalnego majowego pasma sukcesów;p
A teraz coś od siebie, jakoś tak mnie wzięło, dobra muza (tak przynajmniej mniemam;p), łapcie, jak chcecie;p

0

Kierusek:
Dlatego pisałem, że na oceny jeszcze za wcześnie. W zasadzie jeśli będziemy kiedykolwiek próbowali podsumować pracę Tito to wstępnie będzie można dokonać tego po sezonie. A najlepszym momentem będzie odejście Vilanovy (oby w jak najpóźniejszym terminie spowodowanym sukcesami klubu i satysfakcją w prowadzeniu go przez naszego trenera).
Z tymi zmianami tez się zgadzam, chociaż naturalnie trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że takie ruchy też są obarczone sporym ryzykiem i to miałeś przecież na myśli piszą, że Tito jest odważniejszy.

0

Kierusek:
Nie wiem czy wiesz, ale każdy człowiek popełnia błędy. Nieważne czy mądry czy głupi. Różnica miedzy jednym a drugim jest taka, że mądry ze swoich błędów wyciągnie wnioski i w przyszłości postara się ich uniknąć. Głupi będzie swoje bezsensownie powielał. Inteligencję widać jak na talerzu, wystarczy jeden post. W Twoim przypadku ten ostatni. Człowiek ogarnięty intelektualnie napisze właśnie coś w ten deseń. Ja sam nie nazywam siebie inteligentnym, bo nie mi to oceniać. A szczerze powiedziawszy sam nawet nie wiem czy taki jestem;p Po prostu jestem otwarty na dyskusje na różne tematy i tyle.

0

Constantine:
Szczerze przyznam się, że jako trener Tito robi na mnie większe wrażenie od Pepa. Wiem, że za wcześnie cokolwiek oceniać. Ja jednak bardziej utożsamiam się z Vilanovą. Pep zawsze w swoich wypowiedziach był wyważony, czasami wręcz za grzeczny. Tito sprawia wrażenie bardziej naturalnego. On tym po prostu oddycha i wydaje mi się, że jeśli ktoś miałby zostać naszym trenerem na lata to spokojnie mógłby nim zostać właśnie obecny Mister. To tylko takie wrażenie, może się mylę ,ale tak to odbieram.

0

Kurde, przejrzałem jeszcze raz wszystkie komentarze i poczułem się jak "za starych dobrych czasów". W zasadzie news zdominowany przez całkiem inteligentnych ludzi, Jest Ras, Constantine, Eoren, Młody Gaspar też coś sensownego dodał, a i Kierusek raczył się pojawić;p Brakuje jeszcze Rafkopa i kilku innych i normalnie cała śmietanka towarzyska pod jednym newsem. Takiej inteligencji na raz to ja tu już dawno nie widziałem;)

0

Eoren:
W takim wypadku musi jeszcze kilka rzeczy opatentować. Może np uda Ci sie coś zrobić z tymi kontuzjami. Byłbym wdzięczny;p
Constantine:
Jakby to napisać, sami perfekcjoniści się znaleźli, kurde. Nie, ale poważnie, wiadomo,że póki co sytuacja jest naprawdę bardzo dobra. Jednak obaj mamy świadomość, że ta ekipa musi ciężko pracować, zeby zbudować optymalną formę na końcówkę sezonu, bo tam będą ważyć sie losy wszystkich trofeów. A my przecież celujemy w triplet.
Pozdrawiam

0

Eoren:
Fabs w to prostokątne na końcu boiska zawsze umiał trafić, problem był taki, że ktoś tam złośliwe postawił mu coś takiego małego, skaczącego, co tylko przeszkadza;p

0

Gaspar:
Mi nie chodziło o mecz z zeszłego sezonu pomiędzy Realem a Sevillą, tylko o to, że Real miał wbrew pozorom sporo meczy gdzie męczył się i wyszarpywał zwycięstwa tak jak my w ostatnim spotkaniu z Andaluzyjczykami. W sumie mój błąd, bo byłem mało precyzyjny, więc przepraszam za to:)
Kwestia druga, nie twierdze,ze gramy zajebiście, bo wiem, że nie gramy i chyba by mnie popieściło jakby coś takiego próbował tu wciskać komukolwiek. Mnie cały czas chodzi o to, ze to dopiero początek i za wcześniej na jak to powiedziałeś oceny. Wydaje mi się, że nasza gra wygląda coraz lepiej. Poprawa możne nie jest jakaś duża, ale ciągłą, więc chociażby dlatego jestem optymistą. Powoli, krok po kroku zbudujemy formę i będziemy grać w tym sezonie kosmicznie. Przynajmniej w to wierzę;p
Problemy są zawsze i Tito jako trener musi umieć sobie z nimi radzić. Wiec nie ma co zrzucać winy na kontuzje, bo na końcu nie będzie to tamto. Po to były transfery, po to szeroka kadra (jakiej do tej pory nie było), żeby takie kłopoty przezwyciężać.
Pozdrawiam

0

Eoren:
Naturalnie od kontrowersji nie ma ucieczki. Zawsze znajdzie się taka sytuacja, taki człowiek, który będzie twierdził, że to co miało miejsce w danym momencie nie klasyfikuje się pod ten schemat tylko pod inny. A rzeczywiście trudno będzie jednoznacznie stwierdzić, że pieprzy jak poparzony. Taka kolej świata, ilu ludzi tyle różnych potencjalnych interpretacji danego wydarzenia.

0

Ras:
Jak to się mówi: wartość zespołu poznaję się, wtedy kiedy nie idzie. Ja lubię to przekładać trochę na życie. Twierdząc, że wartość człowieka poznaje się w trudnych sytuacjach, bo jak jest dobrze to każdy potrafi być fajny. A jak się wszytko pierdoli to większości puszczają nerwy, albo następuje załamanie. No, ale może już bez takich średnio głębokich tekstów. Skupiając się na piłce, wydaje się, że ten sezon może być naprawdę udany. Niektórzy zachwycają się postawą Bayernu, upatrując w nich głównego faworyta do zwycięstwa w LM. Ja jednak nie zapominam, że to dopiero koniec września i forma każdego zespołu może się zmienić, ba nawet na pewno będzie się zmieniać.

0

Ras:
Dokładnie był w tym "puszczaniu obu rąk" konsekwentny i to powinno być wystarczającym argumentem co do słuszności tychże decyzji. Sytuacje kontrowersje, arbiter podjął dwie identyczne decyzje i koniec tematu, to go broni. Nikogo tu nie faworyzował, nikogo nie wyróżnił. Nie ma tematu.
Pozdrawiam

0

Gaspar:
Ja się jednak nie do końca z Tobą zgodzę. Otóż nie gramy może tego co na początku ery Pepa. Jednak nie wydaje mi się,żebyśmy grali gorzej niż podczas ostatnich dwóch sezonów kadencji Guardiolii. Wiadomo,że to dopiero początek sezonu i liczę na to, że poprawimy grę. Jednak jak patrzę się na postawę naszych graczy jestem nastawiony całkiem pozytywnie. Wygrywamy, bo jesteśmy lepsi. Czasami mamy trochę więcej szczęścia, ale nikt mi chyba nie powie, że Real wygrywając ligę w zeszłym sezonie nie wyszarpywał takich meczy jak ten z Sevillą. MI się mimo wszytko wydaje, że niektórzy z naszych kibiców zostali za bardzo rozpieszczeni pierwszymi dwoma latami rządów Pepa. Rok temu wszyscy narzekali, że nie ma mobilizacji, pytali sie gdize jest ambicja? A teraz jak to wszytko powróciło to dalej są niezadowoleni. Spokojnie to dopiero początek sezonu i mnie akurat mocno niepokoiłoby gdybyśmy po Euro weszli w sezon na pełnym gazie. Obawiałby się o to, że nie wytrzymalibyśmy takiego tempa w perspektywie całego sezonu.

0

Ras:
Dlatego mówiłem tu już kiedyś, że najpierw trzeba ujednolicić przepisy, bo muszą jednoznacznie stwierdzać jaka jest procedura postępowania w takich sytuacjach. Dla mnie przykładowo takich rąk, jakie widzieliśmy w ostatnim meczu się nie gwiżdże. W tym miejscu podobały mi się mi się reakcje sędziego.

0

Santana10:
A kogo Ty tu zjadasz? Doszukujesz się jakiejś niesamowitej głębi w czymś co jest generalnie nie jest warte takiego analizowania. Sędziowie maja takie wytyczne, żeby chronić piłkarzy i nie pierwszy raz za takiego typu zachowanie piłkarz dostaje czerwo. Nie musisz tego nikomu tłumaczyć, bo jak ktoś tego nie rozumie to chyba najwidoczniej nie chce zrozumieć. Jakbyś się nie siłował to i tak niczego nie wskórasz. Constantine'a to denerwuje, a mnie trochę bawi;p

0

Whatis:
Oj widzę, że Tobie też się udzielają negatywne emocje. Z jednej strony trochę to zrozumiałe, rywal wygrywa, Real musi gonić. Niby to dopiero początek, ale gdzie ma gubić punkty Barcelona jak nie na takich wyjazdach?
Generalnie nie ma co się czepiać. Sformułowanie jak sformułowanie. Gorzej by było gdyby Iceman napisał, że Fabregas został brutalnie uderzony przez Mendela. A starcie i to w cudzysłowu pozostawia czytelnikowi sporo miejsca na własna interpretacje wydarzenia, tego wydarzenia.
Moim zdaniem arbiter w tym spotkaniu pracował dobrze. Był blisko obu kontrowersyjnych sytuacji i podjął w moim odczuciu słuszne decyzje. Zresztą w żadnym z przypadków długo się nie zastanawiał.Dał od razu czerwo piłkarzowi Sevilli za intencję, a przy "nabitej ręce" pokazywał gramy panowie, gramy;p

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: