O sobie

  • Zainteresowania Brak informacji
  • Ulubiony zawodnik Brak informacji
  • Ulubione zespoły Brak informacji
  • Barcelonie kibicuję od Brak informacji

Statystyki

  • Dni w serwisie 4375
  • Liczba komentarzy 116
  • Polecenia 343

Komentarze

1

@Stoiczkow Zgadzam się z Tobą. Niestety rząd się mota podejmując bezsensowne decyzje. Mój wpis nie odnosił się do sensowności decyzji podejmowanych przez rządzących w związku z pandemią, a jedynie do buntu przeciwko maseczkom jakby to one były winne. Z moich obserwacji wynika, że wiele osób koncentruje na nich całą frustrację. Jak pisałem nie uważam by w każdej obecnie wymaganej sytuacji maseczki były konieczne ale mamy rząd jaki mamy i nagłe wprowadzanie przepisów bez dokładniejszego przemyślenia nie jest niczym nowym. Zostało zastosowane rozwiązanie zdecydowanie najprostsze. Czy można było lepiej? Pewne tak, ale i to co zostało wprowadzone skutecznie powinno ograniczyć rozprzestrzenianie wirusa. Obrażanie się i całkowite rezygnowanie z maseczek w ramach protestu uważam za absurdalne. Owszem, nie sądzę by były one potrzebne w momencie gdy sam siedzę w pustym parku na trawniku ale przepisy zazwyczaj nie są perfekcyjne i często powodują dziwne sytuacje. Moim zdaniem warto skupić się na sednie czyli dbałości o resztę społeczeństwa dla której coś co nam się wydaje niegroźne może być zabójcze. Wydaje mi się, że rozmawiamy na trochę inne tematy ale miło, że można zamienić parę słów z kimś kto potrafi dyskutować na poziomie.

2

@Godlo Prawdopodobnie masz rację i wirus zostanie na zawsze tak jak np grypa tylko problem jest taki, że obecnie nie mamy na niego leków i szczepionek. Chodzi o to by zyskać czas na ich stworzenie. Gdy metody leczenia zostaną opracowane nie będzie konieczny taki rygor.

0

@Stoiczkow Zgadzam się, że w wielu sytuacjach noszenie maseczki nie jest konieczne tylko jak zbudować zasady by były przestrzegane przez jak największą grupę? Kiedy zaczniemy komplikować z zależnością od liczby i odległości ludzi zrobi się to bardzo zagmatwane i trudne do oceny. Oczywiście chciałbym by nakazu nie było, a ludzie sami nosili maseczki w sytuacjach gdy warto to robić tylko niestety jak pokazały ostatnie miesiące bez przymusu tego nie robią. Praktycznie nikt nie nosił maseczek w zamkniętych, zatłoczonych przestrzeniach. Jeżeli ludzie sami nie potrafią się bezpiecznie zachować nakaz jest konieczny, a obowiązek robienia czegoś zawsze w niektórych sytuacjach jest krzywdzący bo musi być uogólniony.

0

@SuperPatsonFCB Zgadzam się z Tobą tylko czy to powód do buntu przeciwko maseczkom i rozsądnemu zachowaniu zmniejszającemu ryzyko? To wskazuje na to, że Morawiecki czy też patrol który mijałeś zachowują się niepoważnie. Nie sądzę, żeby należało z powodu niechęci do władzy rezygnować z zachowań których celem jest dbanie o dobro społeczne. To, że sytuacje takie jak przytoczone przez Ciebie czy też Kaczyński jadący wiosną na cmentarz kiedy świeżo co zamknęli cmentarze są absurdalne to się zgadzam.

6

@Godlo Jak tym działaniem będę mógł ocalić czyjeś życie to założę ;)

Zobacz wszystkie

49

"Przed czym niby chroni mnie maseczka? Nic mi nie da! Nie zatrzymuje wirusa!" Co chwilę widzę takie opinie. Zanim się coś takiego napisze proponuję sprawdzić do czego maseczka (lub np zasłanianie ust i nosa szalikiem czy innym materiałem) ma służyć. Celem nie jest ochrona osoby noszącej, a głównie pozostałych. Prawdą jest, że większość maseczek ma większe otwory od wielkości wirusa więc może on przez nie przeniknąć. Tylko nie przed takim scenariuszem ma osłanianie twarzy chronić. Wirus sam w sobie nie jest zatrzymywany przez pierwsze lepsze maseczki ale przenosi się drogą kropelkową. Nie lata sobie dookoła osoby chorej, a znajduje się np w jej ślinie. Chodzi więc przede wszystkim o to, żeby jej drobinki przy mówieniu albo kichnięciu nie przedostały się na innych. Jeżeli komuś zależy na lepszej ochronie samego siebie niech kupi profesjonalne maseczki medyczne. Tylko czy zawsze chodzi o ochronę własnego tyłka? Warto też pomyśleć o innych, a nie tylko o sobie. Zgadzam się, że nie zawsze otaczają nas inni ludzie, a jak na pustej ulicy złapie was policjant bez maseczki to da mandat co może wydawać się bez sensu. Problem jest taki, że zasady muszą być proste by dało się je egzekwować. Nie mówię, że uważam, że jest świetnie bo walka z wirusem w Polsce jest nieco nieudolna ale irytuje mnie oburzenie o maseczki w sytuacji kiedy w zasadzie ich noszenie dostarcza co najwyżej marginalnego dyskomfortu. Wszystkim przeciwnikom proponuję sprawdzić badania na temat roznoszenia wirusów w grupie która nie nosi maseczek i takiej która nosi. A jeśli ktoś uważa, że "co tam to tylko mocniejsze przeziębienie" to i tak warto zastanowić się jak może zadziałać wirus na osoby o obniżonej odporności które możemy mijać każdego dnia. Dodam jeszcze, że są kraje na świecie gdzie nawet przy zwykłym przeziębieniu osoby chore noszą maseczki by nie zarazić innych i co więcej robią to bez przymusu. Zgadzam się, że panika w mediach jest na wyrost ale patrząc na wielkich oświeconych dla których nakaz noszenia maseczek jest zamachem na ich wolność, a najlepszą opcją jest bunt przeciwko wszystkiemu jest mi po prostu smutno jak głupia/samolubna/krótkowzroczna jest część społeczeństwa.

47

Co mecz 4 zawodników będzie musiało być na trybunach, ale nie zawsze musi wśród nich być Vidal.

44

Niektórzy chyba uznali, że Gomes nie może zagrać dobrego meczu i nieważne co robi musi dostać słabą ocenę. Dziwnym trafem nie tylko nasza redakcja uznała, że zagrał bardzo dobrze, ale też serwisy takie jak sofascore i whoscored przyznając mu noty odpowiednio 7,5 i 7,8, co w obu przypadkach było najlepszą oceną po Rakiticiu. Zagrał pewnie, był przy piłce i nie zagrywał tylko do tyłu jak mu się zdarzało w przeszłości. Wystarczy spojrzeć na statystyki. Jasne, że one nie grają, ale 74 podania przy celności 95% w tym 4 kluczowe, a do tego 7 interwencji w defensywie mówi samo za siebie. Trochę to smutne, że jego świetny występ spowodował tylko jeszcze większy hejt w jego kierunku na tej stronie.

32

Nie rozumiem co wy wszyscy macie do Neymara. Pełni informacji na temat zapisów w kontrakcie nie mamy, ale z informacji nam dostępnych wynika, że miał w umowie premię za podpisanie nowej umowy. Za podpisanie, nie za siedzenie w klubie do końca kontraktu. Podpisał ją, więc należą mu się pieniądze. Pretensje możecie mieć do kogoś kto ze strony klubu tą umowę formułował i nie podzielił premii za podpis np na mniejsze części przyznawane co sezon. Mówienie, że oszukał Barcelonę zrywając kontrakt kompletnie nie ma sensu. W tej umowie była zawarta kwota jakiej klub oczekuje jeżeli zawodnik będzie chciał odejść. Kwota ta, czyli 222 miliony euro została wpłacona i umowa o pracę została rozwiązana. Wszystko kulturalnie i poprawnie zgodnie z warunkami na które zgodziły się obie strony. Rozumiem, że chodzi o duże pieniądze i klub walczy o to, aby oszczędzić, ale zachowanie polegające na odmawianiu zawodnikowi pieniędzy wynikających z umowy jest kompromitacją i o ile nie występują tu inne czynniki i specjalne zapisy o których nie mamy pojęcia to jest duża szansa, że będziemy musieli oddać Neymarowi pieniądze z odsetkami.

17

Moje rozważania na temat przyszłości składu, możliwego transferu Ozila itd. Będzie długo ale jak ktoś nie chce czytać to nie musi. Jak ktoś chce odpowiedzieć to proszę o przeczytanie całości aby poznać wcześniej moją opinię. Nie chcę by ktoś przeczytał tylko kilka pierwszych zdań i wyciągnął pochopne wnioski ;)

Zacznę od transferu Ozila który ostatnio cieszy się tu sporą popularnością. Moim zdaniem byłby to strzał w stopę. Pierwszym problemem jest to, że byłby kolejnym zawodnikiem w zaawansowanym wieku. Nam nie potrzeba składu samych zawodników koło 30. Trzeba zachować jakąś równowagę. Nie rozumiem jak wszyscy zwolennicy jego zakupu wyobrażają sobie przyszłość Barcy jeżeli cała gra będzie oparta na 30 latkach? Po 1 ich forma będzie coraz mniej zrównoważona. Po 2 nadejdzie moment, gdy nawet grając na 100% nie będą oferować wystarczającego poziomu aby grać w takim klubie jak Barca. Po 3 jako zawodnicy o uznanej marce pobierają gigantyczne pensje które nie pozwalają nam na kupno obiecujących graczy. W przypadku Ozila cena 20 mln wcale nie oznacza okazji ze względu na wysoką pensję jakiej by sobie pewnie zażyczył i dodatkowe prowizje przy transferze które często się pomija przy cenach. Pozwolę sobie zacytować użytkownika hen0x który napisał kilka komentarzy niżej coś co uważam za bardzo trafne. Mam nadzieję, że mu to nie przeszkadza.
"19 milionów brutto rocznie sobie życzy Ozil od Barcelony. To daje 66,5 miliona euro na same pensje za 3,5 roku gry na Camp Nou. Do tego przynajmniej 20 milionów euro dla Arsenalu. Plus premie (za podpis) dla zawodnika i agenta, które raczej niskie nie będą, bo one z reguły rosną odwrotnie proporcjonalnie do kwoty odstępnego. To wszystko zapewne da jakieś 100-120 milionów euro za 3,5 roku usług tego pana. (...)"
Kwoty rzecz jasna nie są dokładne, ale można je przyjąć za prawdopodobne. Zawodników w takim wieku powinniśmy się w miarę możliwości pozbywać, a nie sprowadzać nowych. Oczywiście nie mówię o zawodnikach takich jak Pique, Alba, Busquets, Iniesta i Messi. Pomijając aspekt ich znaczenia dla historii klubu są oni trzonem zespołu i są najważniejsi w poczynaniach naszej drużyny. Jednak zawodnicy tacy jak Rakitić czy Suarez to już moim zdaniem gracze innego rodzaju. To rzemieślnicy którzy robili dla zespołu wiele, byli w pewnych momentach kluczowi, ale w mojej opinii można ich spokojnie sprzedać gdy pojawi się korzystna oferta. Pieniądze nie biorą się znikąd. Jeżeli chcemy mieć kasę na młodych zdolnych którzy mogą w przyszłości stanowić o sile naszego składu musimy nauczyć się sprzedawać graczy w odpowiednim momencie ich kariery. Trzeba sprzedawać graczy gdy jeszcze są sporo warci, a z czasem ich wartość będzie szybko maleć. Pod tym względem Real zdecydowanie nas wyprzedza w ostatnich latach. Powtarzam, trzeba zachować równowagę i korzystając z doświadczenia i umiejętności kluczowych graczy których wymieniłem wcześniej wprowadzać do składu młodych zawodników. Udało się z ter Stegenem który na początku korzystał z obecności Bravo w składzie, udało się z Umtitim, nieźle idzie z Semedo, zadowalająco gra Digne i to trzeba kontynuować. Kontuzja Dembele jest pechowa, ale też ma spore szanse korzystając z tego, że gra opiera się na wymienionych wcześniej trzonach drużyny rozwinąć się i stanowić w przyszłości o sile naszego zespołu. Drugim problemem z Ozilem jest jego sposób gry. Wcale mnie ona nie przekonuje. Owszem jest bardzo kreatywny. Kiedy coś zrobi jest to często nieszablonowe zagranie, ale jest leniwy i mało zaangażowany. Gra z nim to przez większość meczu gra w 10. Czasem nagle zagra genialną piłkę, ale czasem nie zrobi całkowicie nic przez cały mecz. Jeżeli od długiego czasu prezentuje taki styl gry to raczej nagle w tym wieku nie zmieni nastawienia i nie będzie niezwykle zmotywowany wychodził do pressingu itd.
Teraz może trochę o transferach jakie chciałbym zobaczyć. Blok defensywny jest naszą najmocniejszą formacją i jedyną z której jestem w zasadzie w pełni zadowolony. Zawiera graczy młodych jak i doświadczonych i zadbanie o niego na tym etapie nie jest wielkim problemem i wymaga tylko drobnych wzmocnień co jakiś czas więc go pominę. Jak większość osób i ja sądzę, że naszym problemem są kreatywne zagrania za które powinna odpowiadać pomoc. Przez ostatnich kilka lat bazując na tym, że Barca słynęła z linii pomocy, która była najsilniejszą formacją i mieliśmy w niej samych kreatywnych, świetnych technicznie zawodników w klubie panowało widocznie przekonanie, że tak zostanie i skupiono się na wzmocnieniu strony fizycznej. Efekty są takie, że z formacji magików zmienia się ona w formację kłód. Jeżeli gry nie przyspieszy Iniesta lub Messi nasi zawodnicy nie wiedzą co robić, oddają do najbliższego i nie mają pomysłu na rozegranie. 0 kreatywności, 0 finezji. Jest za to tłum zawodników. Zawodników, którzy tak na prawdę nic nie wnoszą. Na nasze nieszczęście w piłce nożnej nie liczy się ilość tylko jakość. Co więcej młodzi zawodnicy w zasadzie nie dostają szans. Można na nich narzekać, że nie nadają się do takiego klubu, ale jak mają pokazać na co ich stać gdy nie dostają szans. Co więcej nawet gdy zaprezentują się dobrze nie wpływa to na ich częstsze wystawianie. Nie ważne jak wielki talent do nas przyjdzie nigdy nie zaprezentuje na co go stać bez zaufania. Zawodnik może zagrać 10 meczów z rzędu słabych ale z czasem zacząć grać lepiej i zmienić się nie do poznania. Czy Xavi od początku pokazywał, że stanie się najlepszym rozgrywającym na świecie? Nie. Czy Roberto dobrze prezentował się na początku? Nie, był wręcz głównym wrogiem na tej stronie przez pewien czas. Czy Isco którego teraz każdy by chciał widzieć u nas po przejściu do Realu od razu błyszczał? Nie. Wiele osób narzeka, że oddaliśmy Asensio, a kupiliśmy Douglasa, ale ja sądzę, że gdyby do nas przyszedł Asensio to nie stałby się piłkarzem którym jest. Oczywiście nie każdy zawodnik sprowadzony zrobi u nas karierę, ale jeżeli pokazuje cechy takie jak dobra technika, przebojowość i kreatywność to moim zdaniem trzeba pogodzić się ze słabymi meczami na początku bo ma papiery na dobrego gracza. Przykładowo Denis nie gra u nas nic. Może i nie jest decydujący kiedy wchodzi ale widać u niego pozytywne cechy. On przynajmniej się nie boi czegoś spróbować. Nie bez powodu Messi lubi z nim klepać. Jesteśmy w świetnej sytuacji w lidze, więc liczę na to, że trener pozwoli się ogrywać młodym. Może kilka punktów stracimy, ale mamy margines błędu, a dobrze to zrobi również pierwszemu garniturowi bo będą wypoczęci. Wydaje mi się, że wpadliśmy w pułapkę spowodowaną wielkimi sukcesami. Wszyscy pamiętają cudownych wychowanków którzy decydowali o sile drużyny. Różnica jest taka, że wchodzili gdy nie było aż takiej presji. Mieli czas, Ciekawi mnie co by było z Xavim czy Iniestą gdyby dziś pukali do bram pierwszego zespołu. Wracając do transferów przydałby nam się prawdziwy rozgrywający. Nie musi to być bardzo znane nazwisko. Mamy skautów którzy oglądają masę meczów i nie wierzę, że nikt nie znalazł zawodnika którego można by sprowadzić. Liga francuska jest pełna perełek. Nie ma w niej takiego ciśnienia jak w Hiszpanii czy Anglii, zespoły grają tam często techniczną piłkę i nie boją się stawiać na młodych. Jednocześnie poziom jest dość wysoki i wystarcza by ocenić zawodników. Sprowadzenie kogoś grającego w Portugalii czy Brazylii to spore ryzyko, ale Francja to idealny region. Jak już pisałem moim zdaniem brakuje nam kreatywnego rozgrywającego, a tam można znaleźć takich kilku. Nie będę podawał konkretnych nazwisk. Są od tego w klubie zatrudnione całe sztaby ludzi oglądających regularnie masę spotkań. Jeżeli ma być przeprowadzony jakiś hit transferowy to mam nadzieję, że zostanie przeprowadzony z głową na pozycje które potrzebują wzmocnienia i będzie to zawodnik który nie dobija do trzydziestki.
Podsumowując krótko mam nadzieję, że zaczniemy sprzedawać zawodników starzejących się którzy nie są niezbędni, a za niezłe pieniądze ze sprzedaży i zaoszczędzone na kontraktach kupować utalentowanych graczy. Liczę też na wykorzystanie marginesu błędu w lidze i dawanie szans młodym. Jeżeli chcemy osiągać długoterminowe sukcesy musimy łączyć doświadczenie z młodością.

Gratuluję wytrwałym którzy przeczytali całość.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: