0

@Barber000 to wszystko jest rzeczą względną. Teoretycznie Napoli zagrało pierwszy taki sezon od Maradony, wygrywając wtedy przecież Serie A. Paryż był wtedy bez formy, ale jak było, wszyscy pamiętamy, wystarczyła czerwona kartka. Borussia sprawia wrażenie podobnej drużyny z zeszłego roku. W poprzedniej edycji ślizgała się do samego końca, a w lidze grała piach, podobnie jak teraz. To nie tak, że wtedy było tak, a teraz jest tak. Benfica to zespół nieobliczalny, a Lille, umówmy się, oni już teraz tworzą historię.

1

W końcu uśmiechnęło się do nasz szczęście. Trzeba zachować powściągliwość! Jest dobrze, ale to tylko tyle, bo teraz trzeba to jeszcze wygrać, utrzymując tym samym dobrą dyspozycję na innych frontach.

0

@Keltridge co nie zmienia faktu, że zostali dawno temu w tyle. Poza tym, czym jest Ultimate, kiedy w jednym składzie możesz mieć Pele i Mbappe, więc nie dziwi mnie to, że Puyol nie może dogonić kobiety z Chelsea. Rynkiem rządzą bezduszne prawa, często irracjonalne, więc czasami nie ma sensu tego rozkminiać. W takim wypadku, zwyczajnie, można coś całkowicie olać.

ps. z chęcią zobaczę, jak na legendarnym dryblujesz bramkarzem całe boisko i zdobywasz bramkę.

0

PES to tak jak niedoszła Superliga, grają tam sami ze sobą.

0

Jeśli mnie pamięć nie myli, to jakiś czas temu była to kwota 12 mln euro, ale czas leci...

0

I kto mu teraz zwróci za uszczerbek na reputacji? Absurd. Tak czy inaczej, jeśli to wszystko jest tak bardzo kontrastowe, to tym bardziej pokazuje, kto się w tej całej sytuacji pomylił.

2

Musimy wygrać Ligę Mistrzów, żeby zdmuchnąć trochę tego kurzu z gabloty i poprawić finanse.

0

Był Vinicius, teraz wszystkie oczy skierowane są na Belling(c)hama. W tym momencie to już chyba nieistotne, odleciał, powiedział i tyle. Wydaje mi się, że zbyt wiele czasu jest poświęcane temu incydentowi, notabene pozasportowemu dosłownie i w przenośni. Wszystkie media koncentrują się wyłącznie na tym... A niech się przepychają.

1

3

@ACRAB95 widzisz, niedaleko szukać, bo całe zamieszanie po ostatnim meczu z Osasuną i zawieszenie sędziego za rzekomy konflikt interesów wynikający z prowadzenia przez niego firmy, gdzie niektórymi klientami są kluby, w tym też te z La Liga.

10

Limit wynagrodzeń Sevilli pół roku temu został zmniejszony z ponad 168 milionów euro do zaledwie 2,5 miliona euro. To, co widzimy aktualnie, to 684 tysiące jest tylko utwierdzeniem w przekonaniu, że w klubie dzieje się naprawdę źle. Walka ojca z synem, Dziś, pod względem sportowym Sevilla marnuje czas. Akcjonariusze – bogate andaluzyjskie rodziny, które wiele lat temu uwierzyły w klub – skupiają się na kasie, bo negocjują sprzedaż swoich udziałów amerykańskim funduszom inwestycyjnym i mogą liczyć na kilkudziesięciokrotny zwrot z wpłat dokonywanych przez rodziców czy dziadków. Zarabiający sześciocyfrowe kwoty dyrektorzy zamiast ratować przyszłość drużyny, za pośrednictwem mediów kłócą się z del Nido Benavente. Piłkarze też się kłócą i nie będą umierać za trenera, który pewnie zaraz zostanie zwolniony. A kibice się wściekają, ale co mogą zrobić, skoro ich frustracja na nic się nie przekłada? Szkoda.

5

Barcelonie pozostaje strzelać bramki, bardzo dużo bramek, żeby jakiekolwiek sędziowskie animozje nie wzbudzały zbędnych podejrzeń czy wątpliwości.

11

Sevilla spuściła całe powietrze z kół. Jechali na wyraźnym kapciu, a w tej chwili są już za całą Segunda Division.

0

@BORO_12 ja również nie napisałem, że Valdes był najlepszy, ale na pewno się wyróżniał, pomimo niższego wzrostu.

0

@BORO_12 w takim razie przypomnę, że Valdés miał 183 cm wzrostu.

0

Chyba wszystko zostało już przedyskutowane na tej stronie w temacie Frenkiego, ale z każdym nowym artykułem w komentarzach nie widać końca nowych wywodów. Prawdopodobnie sprawa zostanie niebawem zamknięta, podobnie jak cała seria podpisów pod nowymi kontraktami zawodników naszej drużyny.

1

@Values to jest akurat rzecz względna, jakkolwiek się jej nie przyglądać. Dobrze wiemy, że w Lizbonie wydarzył się cud, zaś w Pucharze Króla byliśmy zmuszeni do nieoszczędzania się. Oczywiście liczą się fakty i w obu przypadkach wygraliśmy, ale były to pyrrusowe zwycięstwa.

1

Początek był nieSzczęsny.

2

Wszyscy pływają w tym samym wzburzonym morzu i każdemu przeszkadzają fale.

0

@Tridente2015 @Darek_Maruszczak zagrał osiem pełnych spotkań po 90 minut (Getafe, Salsburg, Elche, Mallorca, Las Palmas, Betis, Lille, Sociedad), co już daje 720 minut, zaś reszta to albo zmieniany, albo wpuszczany. Krótko mówiąc, Koke w tym sezonie jest bardziej mocnym zmiennikiem, niż zawodnikiem once de gala w szeregach Simeone, co też nie oznacza, że nie jest to strata.

0

@Tridente2015 @Darek_Maruszczak tak czy inaczej nie jest już pierwszym wyborem Cholo. Niewykluczone, że ta statystyka to dość mylny obraz, zbieranina ze spotkań o mniejszym znaczeniu dla Atletico, czy zwyczajnie z potyczek ze słabszymi zespołami, gdzie Koke grał całość. Trudno to logicznie wytłumaczyć, może się mylę, też nie chce mi się teraz studiować.

1

Frenkie > Casado

1

Patrząc na niego z perspektywy wieku (tuż przed trzydziestką, ale to obrońca), to pogra jeszcze przez kilka grubych lat. Nieważne jak długo, ważne, żeby w tych najbliższych 2-3 Barcelona porządnie wzmocniła linię defensywy.

0

Trafiło się ślepej kurze ziarno i nie mówię tu o Barcelonie, a o Celcie. Czerwona mocno utrudniła zadanie Atletico. Ten karny mocno naciągany, ale co zrobić. Po wyrównaniu Celta mogła to jeszcze wygrać, ale Moribę poniosła fantazja i za wszelką cenę chciał się wyróżnić jakąś nadnaturalną asystą, miast wykańczać/ładować, jeśli nie do bramki, to w jej światło. Zwyczajnie, pogubili się chyba od nadmiaru serotoniny, przemierzając myślami korytarz od lokat spadkowych po europejskie puchary.

3

@rivaldo.10 patrząc na to przez pryzmat wszystkich Brazylijczyków grających w Barcelonie, to wszyscy wartościowi trafiali do nas przez Europę. Jedynym wyjątkiem, co oczywiste, jest tu Neymar.

* https://www.transfermarkt.pl/fc-barcelona/gastarbeiterDetails/verein/131/land_id/26

1

@Katalonik97 to nie kwestia trawienia, tylko zwyczajnie kultury.

2

@Katalonik97 ochłoń dzieciaku

1

W gruncie rzeczy dobrze byłoby to wszystko przemnożyć, ile z klubowej kasy wyjmie jeszcze Frenkie i jak to się ma do tych 35 milionów... Nie wiem, co musiałoby się wydarzyć, abyśmy zarobili cokolwiek na nim. Najprościej byłoby, gdyby odezwały się kluby z Arabii Saudyjskiej, oczywiście wszystkie z "bogatymi projektami sportowymi". Krótko mówiąc wypisanie się z europejskiej piłki za pieniądze. Inna wersja, musiałby zmienić klub na taki, który liczy się w Europie, przy czym zejść z automatu z zarobków. Wtedy może zarobilibyśmy licho (odzyskali), ale to wypaliłoby w przypadku przybicia go do trybun (cóż). Ostatnia wersja, ta bardziej romantyczna, honorowa, zwyczajnie obniżyć zarobki u nas i walczyć o najwyższe cele w nie byle jakim zespole, jakim jest oczywiście Barcelona.

1

Mógł dorzucić jeszcze Arthura Melo, sambę wiecznie żywą. Właśnie wrócił do Katalonii, nieopodal, bo do Girony.

3

@Edgemoon z Rivaldo był problem pod postacią objęcia sterów przez Van Gaala. W prasie pojawiały się fragmenty ironicznych wypowiedzi Rivaldo względem trenera, że teraz będzie stał na bramce. Chodziło o to, że Rivaldo nie mógł grać na swojej nominalnej pozycji, tylko że był rozrzucany gdziekolwiek. Jakoś tak to było.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?